5 moich ulubionych, kreatywnych rozpraszaczy

ezebee co to jest

Wszyscy lubimy odkładać na później. Nie ma się co oszukiwać :). Bez względu na to jak ciężko pracujemy i jak mocno zmotywowani jesteśmy, to szukamy powodów, by uniknąć żmudnych zadań. Nie zawsze jest to, co coś złego, bo dobrze spożytkowane ociąganie może podnieść naszą wydajność i kreatywność.

Jednym z najbardziej skutecznych sposób na pokonanie prokrastynacji w moim przypadku jest właśnie zajęcie się przez chwilę czymś zupełnie innym i nie związanym z głównym zadaniem. Takie przestawienie myśli na inne, relaksacyjne sprawy, powoduje, że gdy zabieram się za ważne sprawy, łatwiej mi się na nich skupić i w efekcie szybciej je realizuję. Dziś chciałam podzielić się z Wami moimi ulubionymi rozpraszaczami. Na szczęście nie są bardzo szkodliwe ;).

1. Pinterest

Chwila spędzona na tym portalu sprawia, że mam głowę pełną pomysłów i ogromną motywację do działania. I choć trochę ograniczyłam czas spędzony na poszukiwanie inspiracji, to kiedy dopadnie mnie kreatywna niemoc, tam zawsze odnajdę motywację. Kiedyś dzieliłam się z Wami moimi ulubionymi tablicami o organizacji, pamiętacie?

ezebee

2. Serwis ezebee.com

To darmowy sklep dla rękodzielników, w którym można znaleźć mnóstwo perełek z różnych zakątków świata. Tekstylia, torebki, biżuteria, dekoracje dla domu, ogrodu. Wszystko czego dusza zapragnie. Jest to nowe miejsce, ale już skutecznie zdążyło mnie pochłonąć. Przede wszystkim zaglądam tam w poszukiwaniu inspiracji i różnych projektów DIY, ale jednocześnie zebrałam pokaźną listę zakupów. Na ezebee.com można kupować, wymieniać się i sprzedawać integrując ze stroną na Facebooku, blogiem, stroną internetową, a także sklepami DaWanda oraz Etsy. Bardzo spodobała mi się zakładka Społeczność, gdzie można znaleźć wiele inspiracji i podzielić się z użytkownikami z całego świata produktami, wydarzeniami czy innymi nowościami.

3. Blogi

Zdecydowanie mój największy pochłaniacz czasu. Zazwyczaj jednak nie urządzam sobie godzinnych prasówek, tylko czytam pojedyncze wpisy, poświęcając na to szybkie 5 minut między kolejnymi małymi zadaniami. Na szczęście moja lista blogów jest na tyle długa, że nieprzeczytane wpisy nigdy się nie kończą 🙂 A jeśli chcecie wiedzieć, gdzie najczęściej zaglądam, to na Bloglovin znajdziecie prawie wszystkie blogi, które czytam.

4. Organizowanie

Nic nie poradzę na to, że lubię kiedy wokół mnie jest schludnie. Dlatego często zamiast zająć się tym ważnym zadaniem, po prostu muszę coś uporządkować. W myśl zasady przyświecającej mi od lat zasady, „żeby zabrać się za poważne rzeczy, trzeba mieć porządek wokół siebie”. Na dodatek takie szybkie organizowanie zawsze poprawia mi humor.

ezebee

5. Listy

Bardzo lubię robić listy i nawet ostatnio pisałam Wam, że spisanie rzeczy do zrobienia jest najlepszym sposobem na przywrócenie motywacji do sprzątania. Ale czasem się w tych listach strasznie rozpędzam! Wiecie, zamiast zająć się pracą, zadaniem, na które nie mam ochoty, tworzę kolejne listy, które nie są mi potrzebne na dziś, ani na jutro. Rozpisuję sobie jakiś przyszły projekt, planuję zmiany w domu, na blogu, koniecznie muszę dopisać kilka pozycji książek do przeczytania. Wszystko byle nie wziąć się do pracy, a tłumaczenie jest dobre, bo przecież planuję.

Nie uważam, że odkładanie na później musi być złe. Można ten czas spędzić pożytecznie. Ważne jest jednak by zachować umiar i ostatecznie realizować zadania na czas. Na mnie działa to bardzo dobrze, ale nie pozwalam sobie też na spędzenie tak całego dnia. Chwila relaksu i wracam do realizacji zadań.

A jakie są Wasze ulubione rozpraszacze? Te motywujące i te demotywujące?


Wpis powstał we współpracy z ezebee.com
Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close