7 rzeczy #20 – nowa filiżanka, filharmonia i najlepsza konferencja w życiu

7 rzeczy, które ostatnio pokochałam i o których bardzo chcę Wam opowiedzieć.

Ostatnio dzieje się sporo fajnych rzeczy, dlatego najwyższa pora na kolejną edycję 7 rzeczy! Jestem ciekawa, czy spodobają się Wam moje odkrycia i ulubieńcy ostatnich tygodni.

Koncert Persival Wild Hunt Live W Filharmonii Łódzkiej

We wtorek byliśmy na koncercie zespołu Pesival w Filharmonii Łódzkiej i bardzo mi się podobało. Zespół możecie kojarzyć, np. z niektórych utworów ścieżki dźwiękowej gry Wiedźmin 3: Dziki Gon. Kiedy kilka miesięcy temu mąż zaproponował mi wyjście i włączył kilka kawałków do posłuchania, to szczerze przyznam, że się zgodziłam ze względu na samo wyjście, a nie ze względu na muzykę. Nie zachwyciła mnie, ale postanowiłam dać szansę na żywo. I kilka razy podczas koncertu miałam ciarki na całym ciele. Było mega! Teraz słucham bez przerwy. Nie mówiąc już o tym, że po wyjściu z koncertu kupiłabym PlayStation i grę.

? Persival ?

Muzycznie nie może być inaczej, tylko playlista z gry Wiedźmin 3: Dziki Gron. Polecam szczególnie utwory w wykonaniu Persival.

Konferencja „Strefa Zmian – życie zawodowe”

To konferencja organizowana przez Jadwigę z Laboratorium Zmieniacza, gdzie prezentację miał mój mąż. Jechałam tam głównie jako wsparcie, a okazało się, że miałam okazję do spotkania z wieloma Czytelniczkami i Czytelnikami bloga. To mnie naładowało mega energią i stwierdziłam, że muszę stwarzać takie okazje do spotkań z Wami na żywo częściej. Naprawdę ogromnie się cieszę, że mogłam Was poznać i ogromnie dziękuję za wszystkie miłe słowa.

Mieliśmy też własne stoisko w strefie wystawców, gdzie można było obejrzeć balancy.calendar. I to też było niesamowite doświadczenie i przeżycie.

Książki

Postanowiłam sobie na początku roku, że będę regularnie czytać, choćby miała być to tylko strona dziennie. I na razie całkiem dobrze mi to wychodzi, dlatego tym razem też podzielę się opinią o ostatnio czytanych książkach.

Wakacje nad Adriatykiem Zofii Posmysz, to trudna powieść, nie da się obok niej przejść obojętnie. Tematyka obozów koncentracyjnych, losu kobiet, więzi między nimi opisana przez osobę, która to przeżyła. Nie da się tej książki czytać na luzie, emocje są ogromne.

Z klasą, na luzie Adama Jaroszyńskiego, to taki nowoczesny podręcznik savoir vivre, myślę, że powinien być w każdym domu. Nawet nie chodzi o to, że nie potrafimy się zachować w sytuacjach prywatnych czy w miejscach publicznych, ale bywają sytuacje, gdzie dobrze się upewnić, że nasze zachowanie jest odpowiednie. Choćby rozmowy telefoniczne w tramwaju czy kawiarni.

Magia olewania, to nie jest kolejna książka Marii Kondo, choć okładka i tytuł mogłyby na to wskazywać. Sarah Knight radzi jak poradzić sobie z sytuacjami, których nie chcemy w naszym życiu, metodą Zero Żalu, będąc szczerym i uprzejmy. Spodziewałam się raczej słabej książki, ale metoda ta bardzo mi się podoba, próbuję ją wprowadzić do swojego życia. Przykłady autorki dla mnie bywają banalne, bo akurat przy takich sytuacjach potrafię odmawiać bez wyrzutów sumienia, ale same rady jak najbardziej do wprowadzenia.

Księga Luster, to książka, którą dopiero zaczynam czytać. Kryminał, bardzo wciągający!

Wróciłam też do Elementarza Stylu Kasi Tusk, przy okazji wiosennych porządków w szafie. Mimo że ta książka w dużej mierze zawiera podstawy, opiera się na typowych bazowych elementach garderoby, których ja nie noszę, np. beżowy trencz czy białe spodnie, to dzięki niej jestem w stanie sobie poukładać, czego tak naprawdę potrzebuję, co już mam, jakie zestawy z tego mogę stworzyć.

Nowa filiżanka

Mój najlepszy zakup ostatniego czasu, który przywiozłam ze sobą z Warszawy po Konferencji „Strefa Zmian”. Okazało się, że dobrze jest czasem wybrać się gdzieś pociągiem, bo można znaleźć godne zastępstwo dla swojej ulubionej filiżanki. Być może kojarzycie moją magentową filiżankę, którą kupiłam dawno temu w Empiku, bo pasowała mi do koloru bloga. Niestety bardzo się zniszczyła i kilka miesięcy szukałam dla niej magentowego zastępstwa. Aż na Dworcu Centralnym trafiłam do sklepu Folkstar i mam ?

Pico Bello

Pico Bello, to kawiarnia w Łodzi, gdzie najczęściej można mnie spotkać z laptopem, bo raz w tygodniu tam chodzę popracować. Piękne wnętrze, dobra kawa, więc nic więcej (poza komputerem i kalendarzem) mi nie potrzeba.

Airtable

Aplikacja, którą dopiero odkrywam, ale dzięki niej mogę w wygodny sposób przeglądać zgłoszenia na moją asystentkę. Pokochałam ją za to. To program bazo-danowy, który można bardzo dostosować do swoich potrzeb. Są różne widoki, możemy ustawić różne filtry, dodatkowe sposoby segregacji czy wyświetlania danych. Jest to dość zaawansowane narzędzie, ale myślę, że warto sprawdzić jakie ma możliwości.

 


Na koniec zachęcam Was też do zapisania się na mój newsletter. Wysyłam go pod koniec miesiąca, a znajdziecie w nim m.in. domowe wskazówki na kolejny miesiąc, konkursy specjalnie dla czytelników newslettera, wcześniejszy dostęp do treści i zdjęcia mojego bałaganu.

[yikes-mailchimp form=”1″]

 

Na dziś to tyle! Dajcie znać, co Was zachwyciło w ostatnim czasie!

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close