7 rzeczy #5

7 rzeczy, które ostatnio pokochałam i o których bardzo chcę Wam opowiedzieć. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie łaskawsze pod względem energetycznym i choć dużo się działo, to wprowadzony rygor, który wyznacza godziny pracy pomaga zachować mi work-life balance. Czuję wiosnę w powietrzu, a to sprawia, że coraz więcej spraw zaczynam widzieć w jasnych barwach. Wielkie odliczanie już zaczęłam, ktoś się przyłączy? 🙂

♫♫ Sprzątająca playlista mojego Męża ♫♫

To już mały zwyczaj tych wpisów, że dzielę się z Wami muzyką. Dziś ten punkt należy do mojego Męża i jego playlisty do sprzątania 😀

Zostałam okularnicą i mam nadzieję, że to ostatni zdrowotny koszt mojego blogowania i ogromnej ilości godzin spędzonych przed komputerem. Kiedyś nawet nie byłam w stanie wyobrazić sobie siebie z okularami, a dziś całkiem mi się to podoba :). Na razie w okularach można mnie spotkać tylko przed ekranem, ale podobno zmieniają mnie nie do poznania.

okulary-fielmann

Najlepsze Walentynki w życiu, czyli wieczór spędzony na składaniu stołu i krzeseł. Ktoś poznaje ten Ikeowy model?  Mam nadzieję częściej realizować się w takich projektach, bo z wkrętarką czuję się wyśmienicie. Po pracy domowa pizza z dużą ilością rukoli. Nie mogę uwierzyć w to, że kiedyś mi nie smakowała!

składanie-stołuskładanie-stołu-2

Kolejny domowy zakup, który bardzo mnie cieszy, czyli dwa ogromne młynki z Westwing. Już kilka lat temu upatrzyliśmy sobie takie z mężem, ale zależało nam na kręconych a nie elektrycznych. Przyjemność z przebywania w kuchni wzrosła razy milion, o czym mogliście się też przekonać przy okazji mojego wpisu z celebrowaniem poranków. Są prawie na każdym zdjęciu :).

pieprzniczka-solniczka

Prezent ode mnie dla mnie, którym wyszłam z kosmetycznego minimalizmu, bo kupiłam sobie cały zestaw pędzli do makijażu Sunshade Minerals. Jednak dobry sprzęt to podstawa, nie tylko podczas sprzątania 😀

pędzle-sunshade-minerals

Stresująca sobota. Miałam przyjemność prowadzić spotkanie o blogowaniu w Bibliotece Pedagogicznej w moim rodzinnym mieście. Nie wiem czy kiedyś uda mi się zminimalizować stres jaki towarzyszy mi podczas takich wystąpień, ale wszystkie rozmowy po są najmilszym powodem, dla którego warto się z nim zmierzyć.

biblioteka

Moje gościnne wpisy, czyli nowa zakładka na blogu, do której można się dostać ze strony O mnie. Tych wpisów uzbierało się trochę i choć to bardziej przypomnienie dla mnie, to może znajdziecie też coś co Was zainteresuje :).

Na dziś to tyle, ale jeszcze w tym tygodniu spodziewajcie się pierwszych wiosenny wpisów. Na pewno pojawi się projekt DIY, a od marca startujemy z czymś wyjątkowym 🙂

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close