DIY: Etui na telefon

imageimageimageimageimageimage

Znalezienie idealnego pokrowca na mój telefon było nie lada wyzwaniem. Klawiatura qwerty powoduje, że nie mogę kupić plastikowego etui, a wsuwane pokrowce pasujące do mojego telefonu niestety nie zachwycają ani wyglądem ani jakością. Dlatego jak zobaczyłam ten, od raz wiedziałam, że muszę go mieć! Nowoczesny a zarazem prosty wzór, czyli dokładnie to, o co mi chodziło.

          NARZĘDZIA:

  • klej Magic – do kupienia w dobrych sklepach papierniczych. Absolutnie najlepszy klej na rynku, skleja wszystko, nie zostawia śladów, jest elastyczny, a po wyschnięciu przeźroczysty
  • nitka z igłą – do zrobienia ściegów
  • dłutko lub pinezka – do zrobienia dziurek
  • wzornik – możecie go pobrać tutaj (strona z oryginalnym tutorialem)
  • kawałek skóry – moja to cholewka z kozaków mamy, jak zwykle wykorzystałam, to co mam w domu

KROKI:

  1. Dopasowujemy wydrukowany wzornik do materiału
  2. Wycinamy odpowiedni kształt, ja przykleiłam taśmą klejącą, żeby się nie ruszał podczas cięcia. Oczywiście najlepiej odrysować go na materiale, ale przyszło mi to do głowy dopiero teraz jak dla Was piszę 😉
  3. Spinamy materiał z wzornikiem i dziurkujemy, dzięki temu uzyskamy równe obszycie
  4. Obszywamy łącząc wszystkie dziurki
  5. Zszywamy ze sobą dwa przeciwstawne trójkątne boki
  6. Przyklejamy od spodu Magic’iem dolną część pokrowca
  7. I gotowe!

Pokrowiec prezentuje się świetnie, kształt kopertki bardzo mi odpowiada. Niestety okazało się, że skóra z cholewki jest trochę za miękka, co powoduje, że niezbyt wygodne jest wkładanie, wyjmowanie telefonu i zamykanie etui. Dlatego jeśli skusicie się na jego zrobienie, kupcie nowy kawałek skóry lub wykorzystajcie taką, która jest dosyć sztywna. Ja na razie, najczęściej noszę w nim telefon tak jak na ostatnim zdjęciu, ale na pewno będzie podejście numer 2!

Skusicie się?

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)