Domowy czerwiec – plany i cele dla siebie, dla rodziny i dla domu

cele-na-czerwiec

Jej! Lada moment minie połowa roku, kiedy ten czas zleciał? Czerwiec to dla mnie zawsze dodatkowy kopniak motywacyjny, pierwsze duże podsumowanie realizacji planów na ten rok i ogromna mobilizacja, by wziąć się do zdwojonej pracy. Latem jest mi jakoś łatwiej, ciepłe miesiące, dużo słońca, więcej energii. Wtedy najchętniej działam i już czuję przypływ pomysłów, sposobów na ich wdrożenie właśnie małymi krokami.

Ostatnio czuję, że wiele spraw wkroczyło na dobre tory. Może nie jest to tempo, które bym sobie wymarzyła, nie ma wielkiego efektu wow, gdzie wszystko jest zrobione od razu, ale posuwam się do przodu i to jest najważniejsze. Co miesiąc jestem bliżej realizacji moich planów na ten rok. Za kulisami bloga też się sporo dzieje i w najbliższych miesiącach będziecie obserwować wiele zmian!

A jak mi poszła realizacja majowych planów?

Dla siebie w planach miałam odpoczynek. Po części się zregenerowałam, ale jak sobie urządziłam dzień odpoczynku, to kolejne dni i tak sprawiały, że musiałam plan odzyskiwania sił wprowadzać na nowo. Stwarzałam sobie jednak sytuacje do odpoczynku i jestem z tego dumna :).

Dla rodziny w planach była aktywność na świeżym powietrzu. Łódzki Ogród Botaniczny zaliczony, na oglądanie tulipanów się nie załapałam, ale i tak było pięknie. W Parku Źródliska byliśmy i odkryliśmy Tubajkę, o której wspominałam już we wpisie 7 rzeczy, ale Targ Śniadaniowy dopiero przed nami.

Z planami dla domu poszło mi najsłabiej, bo nawet i ja czasem wybieram inną aktywność, niż sprzątanie :D. Choć organizację różnych miejsc zaliczam do przyjemności, to nowy sposób przechowywania rzeczy w szafie gospodarczej zostawiam na czerwiec.

cele-na-czerwiec-2

Domowy czerwiec – moje małe plany i cele:

1.  Dla siebie – rozpocząć kurs prawa jazdy

Najwyższa pora zrobić ten mały krok ku realizacji dużego celu na ten rok. Dziecko już trochę odchowane, więc mogę się tym zająć, bo odkładam zrobienie prawa jazdy na później od dwóch lat. Po prostu do tej pory nie było mi niezbędne :D.

2. Dla rodziny – wspólne mikropodróże

Odwiedzanie miejsc w okolicy, odkrywanie nowych zakątków, korzystanie z pięknej pogody i cieszenie się urokami okolicy, której nie znamy. Takie wypady są bardzo potrzebne do regeneracji, złapania dystansu, ładowania baterii i chciałabym, żebyśmy mieli ich jak najwięcej. Jutro czeka nas też dłuższa podróż do Poznania, także będzie to dobry wstęp do miesiąca pełnego krótkich wypraw w okolicę.

3. Dla domu – urządzić balkon

Aż podskakuję ze szczęścia na samą myśl. Plan w głowie zrobiony, więc pozostaje tylko przystąpić do działania. Nie mogę się już doczekać i mam nadzieję, że Wy też! Oczywiście metamorfozę balkonu pokażę też na blogu, a jeśli macie ochotę to w tym wpisie znajdziecie nasz balkon z zeszłego roku.

 

I to tyle! A Wy co chciałybyście zrobić w czerwcu dla siebie, dla rodziny i dla domu? Dołączycie do moich wyzwań?

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close