Domowy maj – moje małe cele i plany

domowy-maj

Kwiecień był totalnie zwariowany. Dużo się działo, musieliśmy wykrzesać z siebie wiele energii, na niektóre sprawy totalnie jej brakło. Bardzo się jednak cieszę, że przeprowadzka za nami, bo uwielbiam nasze nowe mieszkanko, cudownie się tu czuję i mimo zmęczenia mam jednak więcej chęci i optymizmu. Było mi to potrzebne. Blog jednak trochę ucierpiał, większość niepriorytetowych planów została niezrealizowana, ale ładuję baterię i w maju działam ;).

Cieszę się, że zaczęłam dzielić się z Wami tymi moimi małymi celami, bo gdy są spisane i opublikowane lepiej mi się je realizuje. Małe rzeczy tworzą te duże. Nie odwrotnie. Ta myśl od Edyty ostatnio mnie mocno podbudowała.

A jak mi poszła realizacja kwietniowych planów?

Punkt dla mnie regularnie ćwiczyć i zdrowo się odżywiać był dosyć w kratkę. O ile z jedzonkiem było całkiem spoko, to ćwiczenia nie szły mi tak jak chciałam.

Plany rodzinne obejmowały organizację Chrztu Św. Córki i daliśmy radę wszystko zorganizować i dopiąć mimo przeprowadzki.

Dla domu dokończyć wiosenne porządki i zminimalizować ilość rzeczy – porządki zrobione, choć lista do uporządkowania na nowym mieszkaniu też jest. Wprowadzanie minimalizmu poszło świetnie i ciągle mam ochotę na więcej :).

domowy-maj-2

Domowy maj – moje małe plany i cele:

1.  Dla siebie – odpocząć i zwolnić

Kwiecień był szalony. Wiele spraw zbiegło nam się w tym samym momencie i choć całkiem lubię takie tempo, to teraz czuję, że jestem bardzo przemęczona. Muszę odpocząć i zwolnić, a przynajmniej zminimalizować ilość priorytetów do realizacji w tygodniu. Na szczęście dwa duże tematy, czyli Chrzest i przeprowadzkę mamy już z głowy.

2. Dla rodziny – aktywność na świeżym powietrzu

Codzienne spacery to standard, ale chciałabym byśmy w maju wybrali się na sobotni targ śniadaniowy w Parku Źródliska i do Ogrodu Botanicznego popodziwiać tulipany.

3. Dla domu – uporządkować kilka miejsc po przeprowadzce

Generalnie już wszystko ma swoje miejsce, ale jest kilka rzeczy, które wymagają reorganizacji albo uporządkowania, bo zostały położone tak po prostu, żeby było. Koniecznie muszę przejrzeć pudełko na kable, zorganizować pudełko biurowe i wprowadzić lepszą organizację w szafie gospodarczej.

 

I to tyle! A Wy co chciałybyście zrobić w maju dla siebie, dla rodziny i dla domu? Dołączycie do moich wyzwań?

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close