Fotobudka na naszym weselu

807px

Fotobudką na naszym weselu było miejsce, w którym znajdowała się Foto Księga Gości. Nie było typowej budki, tylko stół, na którym leżała księga gości, aparat Fuji Instax Mini, instrukcja, pudełko z kliszami i zapasowymi bateriami, naklejki i długopis. Stał też wazon z różami, podobnie jak na pozostałych stołach.

Przy wyborze formy księgi gości zależało mi na tym, by zachęcała do zostawienia po sobie śladu. I o ile sam pomysł wydawał mi się fantastyczny, to jednak pojawiały się obawy, że goście nie będą czuli się na tyle swobodnie by podchodzić do stołu i robić sobie zdjęcia. Ale po pierwszym zapoznaniu z tematem liczba osób przy fotobudce nie malała. A my mamy najlepszą pamiątkę wypełnioną fantastycznymi zdjęciami i życzeniami. Pokazywałam Wam ją tutaj.

807px - księga gości

Do części z gości pochodziliśmy sami z aparatem w ręku, robiliśmy zdjęcia i opowiadaliśmy na czym nasz pomysł z księgą gości polega. W temat wprowadzeni byli też świadkowie i rodzice, a dodatkowo wszystko było opisane w instrukcji, która znajdowała się na stoliku z księgą gości. Oczywiście została zaprojektowana tak, by pasowała do zaproszeń i winietek.

807px - info807px - pudełko

Największe poszukiwania związane z księgą gości dotyczyły pudełka na zapasowe wkłady i baterie. Ostatecznie zdecydowałam się na okrągłe pudełko ze sklejki, które przemalowałam na biało, a wieczko przewiązałam łososiową wstążką. Polecam jednak się rozejrzeć za czymś gotowym, chyba że do ślubu macie duuużo czasu. Wstążkę wiązałam chyba 4 godzin 🙂

807px - stickersy

Do przyklejania zdjęć kupiliśmy naklejki stickersy w różnych wzorach. Nam sporo ich zostało, wystarczyły by pewnie 4 zestawy, ale wszystkie były tak ładne, że nie umiałam się zdecydować 😀 Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja by je wykorzystać.

Zrezygnowaliśmy z dodatkowych ozdobników do zdjęć, nie było wąsów, ust, kolorowych czapeczek a i tak pomysł się podobał się gościom, każde zdjęcie jest inne, są i „poważne” i „szaleńcze”. Robienie zdjęć było świetną zabawą i bardzo Wam polecam tę formę uwieczniania wspomnień z wesela. Wiem, że niektórych może odstraszyć cena tego zestawu, ale warto. Aparat zostanie z Wami na dłużej, a dla nas była to najlepsza okazja by go kupić. Inaczej odkładalibyśmy zakup na później, bo przecież to niepotrzebny gadżet 🙂 A tak macie 3 w 1 – fantastyczną księgę gości, weselną atrakcję i aparacik, z którego będziecie mogli korzystać po ślubie.

P.S. Stolik do zdjęcia musiałam zaaranżować w domowych warunkach, bo przed ślubem było tyle zamieszania, że totalnie zapomniałam zrobić zdjęcia. Na szczęście inne dekoracje uwieczniłam, więc całą resztę będę mogła pokazać w naturalnych warunkach 🙂

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close