Kreatywne skutki choroby

SONY DSC

Powoli zdrówko wraca (pięknie dziękuję Wam za komentarze pod poprzednim postem!), więc ja powoli wracam na bloga. Okazało się, że totalnie nie umiem się lenić i nawet chorując muszę coś robić. Na dodatek wczoraj na prawie cały dzień, zostałam odcięta od internetu. Ale miało to swoje dobre strony, bo uruchomiło pokłady biżuteryjnej kreatywności i w końcu miałam czas zabrać się za kilka rzeczy, które odkładałam na później 🙂

image

Skończyłam bransoletkę z ćwiekami, do zrobienia której zachęcałam Was w pomyśle na weekend. Nie powiem Wam ile prób z nią miałam, okropnie mi się skręcała i nadal nie wiem dlaczego (chyba to szerokość ogniw łańcuszka).

image

Dużo szybciej mi poszło z bransoletką z węzłem nieskończoności. Prosto i szybko, tak lubię!

image

Mój Narzeczony uważa, że najbardziej pasuje mi delikatna biżuteria i chyba muszę się z nim zgodzić, bo w takiej najlepiej się czuję. Połączyłam różne elementy z mojego worka biżuterii “do przeróbki” i powstał taki komplecik.

image

Z pereł miałam zrobić naszyjnik, ale albo nie podobał mi się babciny efekt, albo był za krótki. Zrobiłam kołnierzyk, zupełnie nie wiem czy będę w nim chodzić, bo do tej pory w każdym czułam się głupio, ale może dam mu szansę 🙂

Udanego wieczoru!

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 3 lat przekonuję o tym innych :)

  • Małgorzata Kamila

    Cieszę się, że jesteś!! ;>>

  • bransoletka z ćwiekami super! 🙂

  • kudels

    prześliczna !:)) twórczo u Ciebie!

  • Nie lubię biżuterii DYI, ale podziwiam tych, którzy ją robią 😉

  • zdolniacha! 😀