Domowy kwiecień – moje małe plany i cele

domowy-kwiecien

Nie wiem kiedy minął marzec! Ocknęłam się na początku tego tygodnia z myślą, że się kończy, a ja miałam na niego tyle planów. W ostatnich dniach trochę nadrobiłam, ale mój osobisty bilans jest raczej ujemny. Choć kiedy zajrzałam do wpisu z domowymi planami na marzec uświadomiłam sobie, że najważniejsze trzy punkty w większości zrealizowane ;). Znów okazało się, że spisywanie celów ma moc sprawczą!

Jak mi poszła realizacja marcowych planów?

Punkt dla mnie obejmował domowe spa raz w tygodniu. I całkiem dobrze mi z nim poszło, choć jeden tydzień przegapiłam. Zorganizowanie dla siebie takiego typowego babskiego czasu jest super, więc będę ten punkt kontynuować przez kolejne miesiące.

Plany rodzinne obejmowały organizację urodzin męża i tu wszystko wyszło idealnie✌. No może poza tortem, który miał dekorację z poprzedniej epoki i musiałam „na gorąco” stworzyć coś swojego.

Dla domu wiosenne porządki – lista praktycznie zrealizowana, zostały pojedyncze punkty, w tym moja szafa. Ciężko mi się zebrać, bo mam potrzebę wymiany prawie wszystkich ubrań, a w trakcie zmiany rozmiaru to raczej zły pomysł ;).

domowy-kwiecien-2

Domowy kwiecień – moje małe plany i cele:

1.  Dla siebie – regularnie ćwiczyć i zdrowo się odżywiać

Początek marca to była rewelacja, dopóki nie dopadła mnie kontuzja kolana. Później nałożyło się wiele różnych spraw i było tylko gorzej. Posypałam się lekko, szczególnie w treningach, ale teraz z podwójną motywacją wracam na dobrą ścieżkę.

2. Dla rodziny –  organizacja Chrztu Św. córy

Znów plany imprezowe, choć o innym charakterze. Nie mogę się doczekać tej ważnej uroczystości, planuję z ogromną przyjemnością. Część spraw już za nami, o dziwo najszybciej poszło mi znalezienie stroju dla głównej zainteresowanej.

3. Dla domu – dokończyć wiosenne porządki i zminimalizować ilość rzeczy

Cały czas mam ogromną potrzebę oczyszczania swojego otoczenia z nadmiaru. W kwietniu mam zamiar dokładnie przejrzeć wszystko co mamy w sypialni i zostawić tylko to, co niezbędne. Większą przyjemność sprawia mi pozbywanie się tego, co niepotrzebne, niż zakupy!

 

A Wy co chciałybyście zrobić w kwietniu dla siebie, dla rodziny i dla domu? Dołączycie do moich wyzwań?

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

  • Świetne plany! Ja też muszę sobie rozplanować wszystkie moje obowiązki jakie przydałoby się zrobić wreszcie, a wiosna to idealna pora na porządki i małą reorganizację. 😀

    • Tak, wiosna to zdecydowanie dobry czas, by zacząć działać. A zdradzisz, jakie masz te obowiązki wymagające planowania? 🙂

  • Anna Jach

    Po tym, jak w najbliższą sobotę wyjdę za mąż (to mój priorytet na ten tydzień) 😉 – dokończę przeprowadzkę, tzn. mój już Mąż będzie malował pokoje, ja będę sprzątać i urządzać mieszkanie 🙂 Do tego nauka do egzaminów, których jeszcze trochę przed sobą mam. A dla siebie: ćwiczenia, cotygodniowe domowe SPA i czas na to, żeby w końcu się wyspać, bo już od dłuższego czasu funkcjonuję w niedoborze snu i czasu dla siebie.

    • Gratulacje! <3 Uwielbiam ślubu, wspaniały czas przed Wami! A na niedobór snu też cierpię, choć u mnie to się raczej nie zanosi na wyspanie w najbliższym czasie 😉

  • Tym razem Cię wyprzedziłam z moimi planami na kwiecień, bo pokochałam takie planowanie z miesiąca na miesiąc i czekam z niecierpliwością co przyniesie nowy miesiąc i wiosna 😉

  • Ja mam w planach dokończyć magisterkę. Ostatni rozdział i koniec 😉

    • Super! Powodzenia! 🙂 A obronę planujesz na czerwiec?

  • Paulina

    Mnie w kwietniu też czeka chrzest córeczki 😉 no i chcę popracowac nad regularnością ćwiczeń i zdrowym odżywianiem. I systematycznoscia w wypełnianiu punktów z danego dnia 😀

    • Który weekend? U nas 23-24 🙂

      • Paulina

        U nas też 😉 dokładnie 24.04 o 12 😀 właśnie jestem w trakcie ogarniania tygodnia w KZK 😉 i może od razu zrobię organizację na cały miesiąc 😉

        • Ale super <3

          • Paulina

            Z Twojego kalendarza korzystałam w ciąży 😉 Po urodzeniu Neli ciężko było się ogarnąć i zorganizować, ale czas najwyższy spróbować wrócić do tego co było przed pojawieniem się Malutkiej na świecie 😉

            Powiedz mi, jak planujesz w KZK to godzinowo? Czy blokami czasowymi?

          • Raczej blokami czasowymi, ale już sprawy, które mam poza domem godzinowo 🙂

          • Paulina

            Też tak właśnie sobie planuje – blokami czasowymi 😀

            Zdrówka dla Malutkiej i powodzenia w organizacji chrzcin 😉

  • Oj też muszę wziąć się za ćwiczenie i za porządki w szafie 🙂

  • Ja marzę żeby kupić kilka wiosennych rzeczy, ale tak jak u Ciebie – zmiana rozmiaru nie sprzyja 😉 Ale dziś mało nie pękłam z radości jak zmieściłam się w spodnie M! Nie pamiętam już kiedy wchodziło mi na dupsko cokolwiek mniejszego od L bądź XL 😉 Cudowne uczucie!

    Na kwiecień planuję wrócić do biegania, bo jakoś na zimę zawieszam tą aktywność, nie sprawia mi to radości. Może nawet kupimy specjalny wózeczek żeby móc biegać rodzinnie 🙂 Chociaż jeszcze chwila i zacznie się bieganie ZA Zosią, nie Z Zosią, już coraz odważniej sobie panienka poczyna 😉

    Gratuluję znalezienia czasu dla siebie na SPA, to bardzo trudne i bardzo ważne, oby tak dalej! 🙂

    • Bieganie to nie mój sport, nie mogę się przekonać, mimo wielu zachwytów z każdej strony. Póki co treningi w domu sprawdzają mi się najlepiej, ale wiosną i latem planuję zmienić aktywność na trochę bardziej zewnętrzną.

      Gratulacje tej zmiany rozmiaru! Ja póki co czuję po ubraniach jak ze mnie lecą 😀 A jaki masz cel?

      • Ja od poniedziałku siłownia! W domu mi kompletnie nie idzie, Ł. zawsze ma jakieś ciekawsze zajęcie dla mnie na wieczór niż ćwiczenia z Chodakowską i tak kończę…z popcornem przy filmie albo kończąc zlecenia przy laptopie 😉

      • To lada moment i też wskoczysz w mniejszy rozmiar, super! 🙂 Mój cel to się ujędrnić, mieć bardziej wysportowaną sylwetkę i lepszą kondycję 🙂

  • Dla siebie to bym przede wszystkim chciała znaleźć pracę. Dla rodziny w sumie też bym chciała znaleźć pracę 😀 A dla domu chciałabym go w ogóle mieć, bo teraz to jestem chwilowo taka trochę bezdomno-przejściowa 😉

  • Ja zaczynam przeprowadzka na nowe i chciałabym do końca kwietnia urządzić to nowe mieszkanie tak jak mi się marzy. Do tego koniecznie kontynuować projekt 365 i wyskoczyć gdzieś dalej na kilka dni – może Kraków i gory,może Wrocław i odwiedziny u prababci w górach. No i od poniedziałku zaczynam dietę i siłownię! 😉

    • Mam nadzieję, że mnie też czeka przeprowadzka w tym roku! Intensywnie już szukamy mieszkania, ale prawie nic nam nie odpowiada 😀 Powodzenia w realizacji planów!

      • My się rozglądaliśmy od stycznia już za czymś fajnym w dobrej cenie i 2 tygodnie temu się udało,a oto dziś – here I am! Nadaję z nowego, słonecznego i większego, pełnego przestrzeni (to pewnie dlatego, że z mebli zabrałam na razie tylko krzesło ;))

        • My w zasadzie też szukamy od stycznia 😀 Ale w Łodzi mnóstwo „beżyków”, których mam serdecznie dosyć. Widocznie na razie nie trafiliśmy na swoje, ale codziennie przegląd ofert jest 😉

          • Zaintrygowałaś mnie 🙂 Co to są „beżyki”? 🙂

          • Tak określamy z mężem mieszkania, które są urządzone po całości w tonacji beżu, brązu, żółci, pomarańczy 😉 A niestety w Łodzi jest dużo takich mieszkań, beżowe ściany, brązowe meble, drewniane podłogi itd. Wszystko się zlewa. W obecnym mieszkaniu jeden pokój ma żółte ściany, pozostałe w jasnym beżu i mamy dosyć. Mi też ciężko tu zrobić zdjęcia takie jak lubię, więc szukamy czegoś innego. Jak nie znajdziemy to będziemy malować, bo dłużej tak nie damy rady 😀

        • Trzymaj kciuki, bo właśnie nam wpadło coś ciekawego 😀

          • Trzymam trzymam 😉 ściany zawsze można przemalowac. Grunt to lokalizacja,kuchnia, łazienka,podłogi i układ pomieszczeń ;))

  • Katarzyna Skiwska

    Identyczne 3 plany na kwiecień ?Jeszcze zaczynamy naukę plywania z córcia w kwietniu bo myślę, ze juz jest gotowa.Domowe SPA to dobry pomysł bo już mam dosyć wszystkiego na szybko więc dorzucam kolejne zadanie ?

  • Ja dopiero siadam do planowania, na liście na pewno znajdą się treningi i porządki w szafie i spiżarce. 🙂

  • Urodziny mojego Męża też się świetnie udały! ☺ niestety dbanie o siebie mi nie wychodzidzi, czuję się hmm zaniedbana. Muszę się też zabrać za odżywianie, po Świętach czuję się ciężko. Pozdrawiam ☺

  • Bardzo się cieszę <3

  • W takim razie teraz musisz znaleźć strój dla innej zainteresowanej czyli siebie 🙂 Dla mnie to było najtrudniejsze zawsze, bo po porodach nie byłam w formie tak od razu (nie wiem, jak robią to inni ?).
    Wspaniale wspominam obie uroczystości – wybraliśmy opcję kameralną, czyli spotkanie w bardzo małym gronie, w maleńkich krakowskich kościółkach, kawą na tarasie Sukiennic i toną kwiatów. Uwielbiam takie wspomnienia 🙂 Powodzenia!

    • Właśnie zaczęłam się już rozglądać i widzę, że będzie to niemały problem ?. Może mi się poszczęści, ale ostatnio zrobiłam się bardzo wybredna, jeśli chodzi o ubrania, a do tego nie chcę wydawać dużo na te „przejściowe” :).
      I widzę, że podejście do uroczystości mamy podobne, u nas też będzie kameralnie 🙂

  • Ja kontynuuję plany z marca. Po pierwsze: zgubić trochę tłuszczu i poprawić formę fizyczną. Więcej na ten temat u mnie na blogu. Po drugie: kontynuuję porządki dziecięcych rzeczy. Wczoraj przejrzałam rozmiarówkę chłopców, część zostaje dla młodszego, część odłożona na sprzedaż. To chyba główne zadanie: pozbyć się za kilka złotych za małych ciuchów synka. Po trzecie: więcej twórczych prac, zamówień coraz więcej, więc to priorytet. Plan od kilku miesięcy: tworzenie wartościowych treści na bloga.
    Pozdrawiam serdecznie!
    Ps. Jeśli mogę coś doradzić w sprawie garderoby: lepiej się kilka tyg jeszcze wstrzymaj, bo ja za szybko kupiłam nowe ciuchy i potem musiałam je odsprzedać. Szkoda zachodu. Ewentualnie warto kupić jedną – dwie rzeczy, które robią wygląd 😉

    • Właśnie tak się wstrzymuję z zakupami, póki nie będę blisko wymarzonej sylwetki, a dwie rzeczy, które nie są ciążowe i robią wygląd już mam 😀 I przez to chyba mi tak trudno zebrać się za porządki w szafie 😉
      Powodzenia w realizacji planów!

  • Śmietankowy Dom

    Oj tak ćwiczyć!!! wrócić do biegania i do rozmiaru z przed roku. Zacząć wywalać rzeczy, by do Śmietankowego Domu przeprowadzić się już tylko z tym co jest na prawdę potrzebne. Listy sprzątaniowe-od Ciebie- też prawie powykreślane. Dzięki.

  • Ja mam w planach na kwiecień odgruzowanie pawlacza. Dużo rzeczy jeszcze jest tam nie naszych – mieszkamy w mieszkaniu babci obecnie, do przeprowadzki do nowego domu – ale mam nadzieję, że jak wyrzucę nasze graty, a tamte sensownie poukładam, to się pomieszczę. Bo niedługo z pawlacza zaczną wychodzić rzeczy i żyć własnym życiem 😉
    Poza tym też chciałabym jakoś w miarę regularnie robić domowe SPA dla siebie, oby się udało! 🙂

  • Również uwielbiam oczyszczanie mojego otoczenia. Przez lata gromadziłam różne szpargały i inne przydasie. Co jakiś czas przeczesuję otoczenie i wyrzucam/oddaję to, co uważam za zbędne. Uwielbiam to wrażenie uwolnienia 🙂 Też tak masz?
    Brawo za treningi! Z malutkim dzieckiem na pewno nie jest łatwo wygospodarować czas na nie, ale co to dla Ciebie! 🙂 Ja mam problem, żeby zmobilizować się, posiadając „jedynie” męża i psa, ale walczę i idzie ku lepszemu 😉
    Pozdrawiam serdecznie!

    • Tak, dokładnie! Wyrzucanie/oddawanie sprawia, że czuję się wolna 🙂
      Z treningami nie jest łatwo, ćwiczę po nocy, kiedy córcia śpi, zazwyczaj już jestem zmęczona po całym dniu, ale treningi sprawiają, że mam więcej energii, więc ogólnie na plus. Tak sobie myślę, że kiedy dziecko się już pojawi, to człowiek sobie uświadamia ile czasu marnował, kiedy dziecka nie było, więc mobilizacji do produktywnego wykorzystania czasu jest jeszcze więcej 😀

  • Dziękuję Kochana! Mam nadzieję, że będziesz odzywać się częściej 🙂

    Właśnie nie chcemy już dłużej odkładać Chrztu św. również z tych powodów, o których napisałaś. Masa dobrych emocji do przeżycia <3

  • Karola

    U nas od chrztu minęło już sporo czasu ale było to dla nas super przeżycie. Mam porównanie bo dwa lata wcześniej chcieliśmy syna i klimat małego wiejskiego kosciolka jest nie do opisania ? Aniu nie spiesz się ze zmiana garderoby. Córkę chrzcilam jak miala 3 miesiące teraz ma 9 a ja jestem ponad 10 kilo lżejsza. Chociaż do moich planów na najbliższe miesiące dołączyły regularne spacery lub inna aktywność bo jednak samo tracenie kilogramów nie wystarczy

  • Ewelina

    Witaj Aniu, odkryłam Twojego bloga niedawno, ale bardzo się cieszę, że tu trafiłam bo to cudowne miejsce tak pełne motywacji, ciepła i radości z życia ze aż nie chce mi się go opuszczać. Zapoznalam się już ze wszystkimi wpisami, po prostu nie mogłam się powstrzymać żeby wszystkiego nie przeczytać:) poczułam niedoparta potrzebę zmiany tylu rzeczy w moim życiu:) bardzo Ci za to dziękuję. Też planuję chrzest córeczki w kwietniu póki co plany obejmują fakt, że chrzest ma się odbyć; ) moja miłość do planowania dopiero się rodzi, dlatego mam taką małą prośbę o kilka wskazówek od czego zacząć planowanie takiej uroczystości, jak to zorganizować żeby obyło się bez zbędnego stresu. U mnie panuje w tej kwestii totalny chaos:( pozdrawiam Cię serdecznie. Ewelina.

    • Ewelino, nasze przygotowania w sumie zaczęliśmy od ustalenia terminu z chrzestnym, bo pracuje za granicą i musieliśmy wiedzieć, kiedy przyjedzie. Mieliśmy też upatrzony lokal na obiad i w międzyczasie poszliśmy dopytać o możliwości i ofertę. Zrobiliśmy też listę gości i zamówiłam zaproszenia, takie do wypisania (to raczej nieobowiązkowy punkt ;)). Teraz ustalimy wszystko w Kościele, gdy tam potwierdzimy datę, zrobimy rezerwację w restauracji i u fotografa (tu też mam kilku upatrzonych). Strój dla córci znalazłam przy okazji, więc wyszło samo. Najlepiej spisz sobie listę zadań związanych z tą okazją, będzie Ci łatwiej 🙂

      • Ewelina

        Dziękuję Ci bardzo, od razu wszystko mi się poukładało i przypomniało bo wstyd się przyznać ale troszkę ponad dwa lata temu chrzcilam pierwszą córeczkę. Jednak wtedy byłam młodszą nie pewną siebie mamą i w dodatku z chodzacą za mną jak cień teściową która we wszystkich chciała mnie poprawiać bo przecież ona wie lepiej;) wtedy wszystko działo się tak chaotycznie i niekoniecznie tak jak chciałam. Teraz mieszkamy juz na swoim więc liczy się tylko nasze zdanie 🙂 za Twoją radą zrobiłam listę wszystkich spraw które trzeba załatwić, rzeczy które trzeba kupić i teraz organizacja chrztu i przyjęcia które zdecydowaliśmy zrobić w domu jest czystą przyjemnością:) Dziękuję Ci za odpowiedź i wszystkie rady, ciekawe pomysły , inspiracje którymi dzielisz się na blogu. Pozdrawiam bardzo cieplutko:)

  • Dla siebie wyjaśnić problemy zdrowotne. Jestem na dobrej drodze, teraz czas na test nowego lekarza, czy spojrzy przychylnym okiem i będzie chciał powęszyć, że tak powiem. Poza tym też muszę zabrać się za ćwiczenia, ale przez to zdrowie tak mi się nie chce. Mam jeszcze wspomnienia tego, co ostatnio sobie zrobiłam. Przejrzę jeszcze raz te filmiki co mam, może lekka joga będzie odpowiednia na początek. 🙂

  • U mnie plan na kwiecień jest jeden, ale dość konkretny i jak do tej pory najważniejszy – szczęśliwie rozpakować się z dwupaku i powitać naszą córeczkę! 😀 Potem z ogromną chęcią wrócę do planowania, ale pewnie na początku nowa rzeczywistość przysłoni mi wszystko… 🙂 Niemniej jednak trzymam kciuki za Twoje plany!

    • Powodzenia! Ja do planowania wróciłam po około miesiącu a na początku chciałam tylko cieszyć się chwilą 🙂

  • Chrzest Św. to będzie na pewno cudowne przeżycie i niezapomniane chwile:) Pozbywać się rzeczy też ostatnio lubię, nie ciągnie mnie do zakupów jak dawniej 🙂 Powodzenia!

  • Ivai Q

    Ja z kolei zamiast zwiększać obroty – zwalniam 🙂 co nie zmienia faktu, że planuję to i owo. Przede wszystkim odświeżenie jednego z pokojów i przejrzenie (i konserwacja) nieszczęsnych butów :p
    Trzymam kciuki za kontynuowanie ćwiczeń 🙂 bo jednak w zdrowym ciele zdrowy duch i człowiek czuje się lepiej. Ja póki co stawiam na rowerek stacjonarny, który odziwo od stycznia mi się nie znudził 🙂
    Powodzenia w szukaniu mieszkania!
    Pozdrawiam serdecznie!

  • Ja przede wszystkim chciałabym więcej czasu spędzać na świeżym powietrzu. jakkolwiek – spacer, rower, siedzenie nad stawem, byleby tylko na powietrzu 🙂

  • E

    Kwiecień!! To mój ulubiony miesiąc, po pierwsze bo jest taki wiosenny a po drugie bo mam w tym miesiącu urodziny.. moje plany na ten miesiąc ograniczyć się!! W sensie dosłownym ale i w ubraniach, mam ich za dużo a w połowę się nie mieszcze albo po prostu nie nadają się do noszenia, to co zostawiam musze porządnie odświeżyć oraz pochować typowo zimowe ubrania. Buty, nie mam ładnych ale chyba z 20 par.. zawsze mi ciężko wyrzucić..
    Po za tym musze posegregowac moja ala szafkę pod telewizorem a tam jest dosłownie wszystko..
    I chyba to wszystko…
    Mam nadzieje ze to ze tutaj to napisałam pomoże mi w tych ciężkich sprawach. Pozdrawiam serdeczne:):)

  • Regularne ćwiczenie to wyzwanie na kwiecień. Ten miesiąc upłynie pod znakiem „systematyczności” 😉

  • Kami

    kocham pozbywać się rzeczy ! czuje „wolność” po wszystkim. Za kilka dni zapominam co tak naprawdę wyrzuciłam 🙂

    P.S kosmetyki z wygranej w Twoim konkursie są cudowne i ciągle w użyciu <3

  • Ja do pierwszego się podpinam 🙂

  • archistacja

    Przeczytałam kilka książek o minimalistycznej garderobie i teraz mam niesamowitą potrzeba ogarnąć również swoją. To mój główny porządkowy cel na kwiecień. Oprócz tego zaczynam bawić się akwarelą i hand letteringiem, więc w kwietniu swój wolny czas będę poświęcać właśnie temu 🙂 Aha, zapomniałabym o jeszcze jednej błahej rzeczy…muszę przyspieszyć z projektem inżynierskim, bo czerwiec już niedaleko 😀 Powodzenia w realizacji planów!

  • Anna Koziarek

    zapraszam na moje konto allegro (akoziarek), gdzie pozbywam się materiałów do scrapbookingu i project life

  • Oj też tak mam, że większą frajdę sprawia mi oczyszczanie przestrzeni niż zakupy. Czasami nawet dochodzę do tego momentu, gdy siedzę, rozglądam się dookoła i zastanawiam się, czego by się tutaj jeszcze pozbyć 😉

Close