Metamorfoza mojego balkonu – zdjęcia przed i po zmianach

metamorfoza balkonu 2

Posiadanie balkonu, na którym można usiąść, poczytać, poopalać się było jednym z moich marzeń. I w tym roku to marzenie spełniłam urządzając nasz mały balkon w wynajmowanym mieszkaniu. O moich inspiracjach i balkonowych planach pisałam Wam w tym poście. Myślę, że uzyskałam przytulny efekt, a każda godzina spędzona na balkonie jest tą najmilej wspominaną.

Balkon przed metamorfozą

Balkon zastaliśmy w stanie mocno surowym, poza sznurkiem na pranie i starym (chyba) kwietnikiem nic na nim nie było. Znalezienie mebli odpowiedniej wielkości i sposobu na zapewnienie nam prywatności na balkonie, spędzało nam sen z powiek kilka tygodni, ale ostatecznie przy zakupach mieliśmy sporo szczęścia.

Balkon jest długi: 3 metry, ale przy tym bardzo wąski – tylko 60 cm. Większość mebli balkonowych ma właśnie taką szerokość, a gotowe, drewniane osłonki 90 cm. Najlepsze do odgrodzenia wydawały się maty osłonowe wiklinowe lub bambusowe, ale na żywo wyglądały słabo. Zależało nam też, by zagrodzić wnękę między oknami. Do tego dochodziła jeszcze kwestia montażu i demontażu, musiała być to konstrukcja, którą da się łatwo usunąć, jeśli nie spodoba się właścicielowi i nie będzie chciał jej zostawić na stałe.

metamorfoza balkonu 8

Balkon po przemianie

Odgrodzenie od sąsiada. Zależało mi na tym by powierzchnia odgradzająca była jak najbardziej jednolita. Miałam nadzieję, że wtedy dym papierosowy nie będzie tak mocno przenikał z balkonu sąsiada. Postawiliśmy na matę ratanową, którą można dociąć. Kolor ciemnobrązowy pasuje do koloru barierki (ja chciałam odgrodzić się całkowicie, ale mąż nie był przekonany, ostatecznie żałował :)). Przyczepiona jest na opaski zaciskowe i choć baliśmy się, że nie będzie się dobrze trzymać, to nic się z nią nie dziej, a wygląda nadspodziewanie dobrze.

Stolik i krzesełka. Jak już wcześniej wspomniałam musiały być niewielkich wymiarów. Upatrzony stolik z Ikei nie pasował, bo był za duży, ale przeszukiwanie stron sklepów budowlanych zaowocowało znalezieniem zestawu idealnego na wąski balkon. Jest w sam raz do naszych potrzeb, zmieszczą się na nim dwa talerze albo dwa laptopy, więc możemy wspólnie pracować na balkonie.

metamorfoza balkonu

Poduszki. Poszewki na poduszki szyłam, a całość miałam przerobić na typowe poduszki na krzesełka. Obserwując jednak pogodę doszłam do wniosku, że w tym sezonie zostawię je w takiej wersji. Niestety jesień się zbliża, a podczas jesiennych i zimowych wieczorów dodatkowe poduchy się przydadzą.

Roślinki. Świeże zioła też wywędrowały na balkon. Wcześniej stały w kuchni w tych samych metalowych doniczkach. Dorobiłam do nich wiszące kwietniki ze sznurka (tutorial będzie!) i oczywiście etykiety z korka po winie.

metamorfoza balkonu 6metamorfoza balkonu 7

Kwiaty. Uwielbiam kwiaty i na balkonie nie mogło ich zabraknąć. Niestety nie mieliśmy już zbyt dużego wyboru, a bardzo chciałam mieć surfinie. Ostatecznie cieszę się, że trafiły nam się białe, bo dobrze komponują się z balkonem. Łatwo o nie dbać, lubią być codziennie podlewana. I nawet dobrze by im u mnie było, gdyby nie mój ostatni weekendowy wyjazd. 3 dni bez wody to dla nich za dużo 😀

metamorfoza balkonu 3metamorfoza balkonu 2

Oświetlenie. Ostatecznie jedynym źródłem światła na naszym balkonie jest mała latarenka. Lampki słoneczne, o których pisałam Wam w balkonowej wishliście, dziwnym trafem zniknęły z Ikei właśnie wtedy, gdy się po nie wybrałam. Ale i tak bardzo lubię to delikatne światło, które daje lampion. Teraz, podczas chłodniejszych wieczorów przydaje się też kocyk. Będę tęsknić za tym całą zimę.

metamorfoza balkonu 5

Podsumowanie metamorfozy – koszty i miejsca, w których kupiliśmy wszystkie przedmioty

Tu Was pewnie zaskoczę, bo na wszystkie rzeczy, o których Wam pisałam wydaliśmy około 300 zł. Patrząc na koszty urządzania balkonu, o których czytałam w tym roku na różnych blogach, to na prawdę niewiele. Może to zaleta małego balkonu 🙂

  1. Stolik i krzesełka balkonowe (link) – 129zł za zestaw, kupione w Leroy Merlin w promocji. Cena regularna przy innych zestawach też nie jest wysoka. Zarówno krzesełka, jak i stolik są składane, niewielkie, ale wystarczające by przy nich zjeść czy popracować z laptopem.
  2. Mata osłonowa + opaski zaciskowe – 49 zł + 10 zł, matę kupiliśmy w Obi, też w promocji, z gotowych kawałków. Akurat wymiar na pasował, można ją łatwo dociąć i wygląda całkiem znośnie.
  3. Surfinie + doniczka 50 zł + 12 zł.
  4. Latarenka (link) – 12,99 zł. W raz z nowym katalogiem Ikei potaniały i kosztują już 9,99 zł.
  5. Materiał na poduszki (link) – 25 zł za metr z przesyłką. Do uszycia poszewek wykorzystałam połowę materiału.
  6. Osłonki na zioła (link) – 2,99 zł za sztukę. Zioła przeniesione z kuchni i wyhodowane od nasionek, więc bezcenne 🙂

metamorfoza balkonu 9

Trochę mi smutno, że balkonowy sezon już się kończy, bo ciągle mi mało czasu na nim spędzonego. Ale samo urządzanie już dało mi masę radości i spełniłam swoje marzenie, a to się liczy najbardziej. Dziękuję Wam też za wszystkie rady i zdjęcia swoich balkonów, które podsyłaliście w komentarzach, o tutaj. Jeśli macie ochotę pokazać jak wyglądają Wasze balkony, to zapraszam, ich oglądanie to sama przyjemność!

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close