Miesiąc w obiektywie: styczeń 2014

807px parowanie

W ankiecie daliście mi wyraźny znak, że chcielibyście wiedzieć, co się u mnie dzieje niekoniecznie organizacyjno-porządkowego. Sama też chętnie podpatruję, co słychać u moich ulubionych blogerek i myślę, że to jest dobry sposób, żebyśmy się bliżej poznali 🙂 Ale na sam początek dwa newsy, które są za krótkie na osobną notkę.

image

1. Ciekawa jestem czy się domyślacie co robię na pierwszym zdjęciu? Tak, testuję ten sposób na zaparowane lustro. Na szyby w samochodzie działa tam samo dobrze, więc wszystkim kierowcom polecam zimową porą 🙂

image

2. Mój idealny organizer postów na bloga. W kilku miejscach w sieci pojawiały się takie plannery ścienne z tablicy korkowej i przylepnych karteczek. Ja zrobiłam mini wersję w kalendarzu, która jest równie genialna jak tak duża i zawsze mogę mieć ją przy sobie.

image

3. Nowe książkowe nabytki. Już niedługo spodziewajcie się recenzji!

image

4. I kolejna książka kupiona w styczniu “Makijaż z KatOsu”. Zburzyła mój kosmetyczny minimalizm, okazało się, że takie rzeczy jak bronzer, rozświetlacz, cień do powiek to nie jakieś widzimisię, tylko konieczny niezbędnik. I jeszcze muszę nauczyć się rozróżniać kosmetyki z niebieskim pigmentem od tych bez niego i nie mam pojęcia jak to zrobić. Pomożecie?

image

5. Uwierzycie, że przez 7 lat pobudzania się kawą i innymi kofeinowymi napojami nie wiedziałam, że mięta ma podobne działanie? (Ok, wczoraj zostałam uświadomiona, że to ściema i raczej działa uspokajająco). Ale jednak próbowałam i z 3 filiżanek kawy zrobiła się maksymalnie jedna, a ja zamiast niej piję miętę i świeżo wyciskane skoki.

image

6. W styczniu zaczęliśmy też chodzić na tańce hulańce. Cel był prosty – poczuć się swobodnie na parkiecie, ale na ostatnich zajęciach uświadomiłam sobie, że nie muszę uczyć się tańczyć dla tego celu. Bo nie cel jest najważniejszy tylko przyjemność i radość z samego tańca.

image

7. Ostatnie styczniowe wydarzenie to mój udział w konkursie Blog Roku 2013. W myśl zasady “lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż nie zrobiło” zgłosiłam swój blog, a teraz trzymam kciuki i głosuję na moje ulubione blogi, bo mnóstwo fantastycznych osób bierze udział w konkursie.

Jeśli chcielibyście zagłosować na mój blog to możecie to zrobić wysyłając SMS zgodnie z tym co widzicie na zdjęciu. Koszt jednego SMS to 1,23 zł, ale dochód z nich będzie przekazany na rzecz łódzkiej Fundacji Gajusz, która prowadzi hospicjum dla dzieci osieroconych. Dlatego, nawet jeśli nie na mnie, to głosujcie, bo można sprawić podwójną radość 🙂

A Wam jak minął styczeń i co nowego się u Was zadziało z początkiem roku 🙂

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close