Mój plan oswojenia jesieni

plan oswojenia jesieni

Nie ma co się łudzić, ale piękne ciepłe dni mamy już za sobą. Pierwszy chłodny tydzień mocno aż za bardzo przypomniał mi, dlaczego jesień to nie moja pora roku. Brak słońca, warstwowe ubieranie, szaro i ponuro – zupełnie nie moje klimaty. Energia gdzieś uleciała a ja miałam ochotę schować się pod kocem i zapaść w zimowy sen. Stwierdziłam jednak, że nie będę z tego powodu rozpaczać i jak co roku postaram się polubić jesień. W końcu ma też swoje dobre strony, a ta zakończy się dla mnie najbardziej wyczekiwaną zmianą. Nie mogę jej przetrwać z ponurą miną :).

Mój plan oswojenia jesieni

Na początek w moim rozwojowym notesie zrobiłam miejsce na jesienne pomysły. Jest mnóstwo rzeczy, które chciałabym zrealizować, z czego 3 mega ważne, jeśli chodzi o bloga. I choć energii coraz mniej to robię wszystko, by już niedługo Wam o nich opowiedzieć. Do tego mniejsze przyjemności, które pozwolą przetrwać chłód i pluchę z uśmiechem na twarzy.

plan oswojenia jesieni

Plan na jesień mam prosty – jak najwięcej odpoczywać, cieszyć się końcówką ciąży i przygotowaniami na pojawienie się Maleństwa. A do tego wdrożyć plan oswajania jesieni:

1. Uzupełnić zapas pysznych herbat na jesienne dni

Przez całą wiosnę i lato piłam bardzo mało ciepłych napoi, filiżanka herbaty dziennie to był szał. Ale jesienią i zimą uwielbiam te zapachy i smaki, które cudownie mnie rozgrzewają.

2. Zadbać o wystrój w domu i sprawić było przytulniej

W tym roku przytulność to dla mnie zdecydowanie mniej ozdób i więcej wolnej przestrzeni. W zasadzie pozbyłam się już całego nadmiaru i przestrzeń odetchnęła, ale małe jesienne akcenty na pewno się pojawią. I do tego najważniejszy kącik dla Małej.

3. Codziennie palić świece i spędzać czas w romantycznej atmosferze

O dziwo został mi cały zapas świec z poprzedniej zimy, ale też zapasy, które kupiłam z myślą o świecznikach na balkonie. Jesienne wieczory bardzo sprzyjają ich wypalaniu, dlatego traktuję je jako najważniejszy umilacz.

4. Przeczytać co najmniej 3 zaległe książki

Czytanie bardzo mnie relaksuje i wycisza. Mogę totalnie odseparować się od myśli, które po całym dniu kłębią się w głowie. Dlatego wprowadzam 30 minutowe czytanie przed zaśnięciem i nadrabiam książkowe zaległości.

5. Urządzić jesienną sesję zdjęciową

Mam nadzieję, że w tym roku jesień będzie choć trochę tak ładna jak ta zeszłoroczna i pozwoli uwiecznić na zdjęciach przepiękne kolory.

6. Wydrukować wakacyjne zdjęcia

Jesień to idealny czas na wakacyjne wspominki. A drukowane zdjęcia uwielbiam i zawsze przy otwieraniu koperty jest ten dreszczyk emocji i podekscytowania, który uwielbiam.

7. Urządzić maraton filmowy

Wieczory filmowe i czytanie książek to dwa najlepsze sposoby na spędzanie jesiennych wieczorów. Ciepły koc, kubek ulubionej herbaty i przyjemna leniwa atmosfera.

8. Wykorzystać kulinarnie dynię

Pierwsze kulinarne doświadczenia z dynią miałam w zeszłym roku. Teraz nie mogę odpuścić i na pewno przygotuję coś pysznego. A może skuszę się też na sprawdzenie nowego przepisu?

Plan na tegoroczną jesień na blogu jest taki, że na samą myśl jestem strasznie podekscytowana. Powiem Wam tylko, że będzie się działo 🙂

A teraz zmykam na ciepłą herbatę w towarzystwie dobrej książki, by naładować baterie na jesienne wyzwania. Mam nadzieję, że przeważy jednak ta złota i słoneczna, a moje plany będą tylko uzupełnieniem ogólnej aury.  Zapewne macie swoje sprawdzone sposoby na oswojenie jesieni. Podzielcie się nimi w komentarzach 🙂

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

  • Ja kocham jesień za to, że wreszcie czuję potrzebę zajęcia się domem. Wiosną i latem spędzam w nim zdecydowanie mniej czasu, więc mniej mnie ta przestrzeń interesuje. Teraz dopiero nabieram ochoty na porządki, organizację itp. I to jest dla mnie najważniejszy sposób na oswojenie jesieni – sprawienie, że z przyjemnością będzie się wracać do domu z jesiennych, chłodniejszych już spacerów.

    • Jesień to zdecydowanie czas dla domu i to jest jej ogromny plus. W sumie to zawsze we wrześniu i październiku nachodzi mnie największa ochota na sprzątanie i kulinarne eksperymenty 🙂

  • Lubię jesień za to, że wieczorem – bardzo szybko – mogę wskoczyć pod koc z kakao lub gorącą herbatą i zatopić się w książce 🙂 poza tym – szale i kominy tak bardzo ocieplają atmosferę ! i herbata „Wisnie w rumie” – idealny pomysł na chłodny dzień.

    • Uwielbiałam kawę „Wiśnie w rumie”, w tym roku pora spróbować takiej herbaty <3

  • W.

    Uwielbiam jesień i już nie muszę jej oswajać. 😉 Złota i słoneczna sprzyja chodzeniu po górach (zdecydowanie milej się chodzi, bez mas wakacyjnych turystów), a deszczowa zakładaniu kaloszy, które w ramach takiego oswajania kupiłam dwa lata temu i czasami jestem trochę jak dziecko – czekam na deszcz, żeby móc je ubrać. 😉

    • Kalosze! Już tyle lat się zbieram z ich zakupem, że w końcu muszę to zrobić 🙂

  • Czytać, przygotowywać pyszności z jesiennych warzyw i owoców, popijać ciepłą herbatę też zamierzam. Do tego regularne wypady na basen i aqua aerobik, żeby nie obrastać w tłuszczyk i nie zwalniać tempa 🙂

  • Agnieszka Kulawczyk

    Jesienią zaczynam robić na drutach 🙂 niestety wymaga to większego światła wieczorem, ale powstaje ciepła chustka 🙂 z dynią również chcę odbyć przygodę kulinarną oraz upiec moje ulubione ciasto marchwiowe 🙂
    W czerwcu skończyłam studia zaoczne, przede mną pierwszy wolny październik do 5 lat! 🙂

    • Pierwszy wolny październik od 5 lat sam w sobie już osłodzi nawet ponurą jesień. Ciasto marchewkowe tez uwielbiam i nawet piekłam wczoraj:)

  • Mam podobnie jak Ty jesień nie jest moją ulubiona porą roku, ze względu na chłód i brak słońca, ale w tym roku postanowiłam również ją oswoić poprzez przyjemne spędzanie wieczorów przy świecach (których mam już spory zapas), pod kocem i z książką w ręku oraz ulubioną herbatą z malinami i miodem.

  • Miłej jesieni w takim razie 😉
    Też uwielbiam wszystkie ciepłe, smakowe herbatki <3

  • barbaratoja

    Jesień kocham, nawet taką deszczową, więc oswajać jej nie muszę, ale kilka twoich propozycji powinnam wprowadzić w życie .

  • Placki z dyni to mój hit każdej jesieni!
    Co do herbat – właśnie kilka dni temu zrobiłam zamówienie, paczka przyszła wczoraj. Wypróbowanie nowych smaków herbat to cudowny pomysł na jesień 🙂

    • Chcę przepis na placki z dyni! Dostałam tak wielka, że starczy na całą jesień.

  • kelnerka bloguje

    zapas herbat jest niezbedny na jesienne zimne dni! Ja suszę aktualnie czarny bez, moja babcia pila napar z niego i bardzo sobie go chwalila, sama mam ochotę na niego:)

    • Ivai Q

      O tak! Czarny bez jest rewelacyjny! W naszych stronach nazywa się go „hyćką” 😀 U mnie na chwilę obecną, z racji częstych zachorowań w tym okresie, króluje zielona/czarna herbata z miodem, cytryną i imbirem 🙂
      Za innymi „wynalazkami” nie przepadam.

      • uspokoiłaś mnie!:) nie bylam pewna czy napewno chce go pippić bo nie znalam go:)

  • Herbata, świeczki, dobra książka bądź film i relaks w fotelu. To jest najpiękniejszy scenariusz na jesień. Kiedy deszcz stuka miarowo o szyby, świeczka pali się w tle, miło jest odpocząć z kubkiem ciepłej cieczy w ręce i rozkoszować się dobrą akcją w lekturze.

  • Już czekam na Twoje jesienne posty 🙂

  • Palenie świeczek i regularne picie herbat to i u mnie zdecydowanie objaw jesieni 🙂 Oczywiście z książką w dłoni!

  • Marta Rogalska

    Dobrze oswojona jesień, to jesień z różnorodnymi herbatami. A te stanowią moje hobby, lubię nietypowe odkrycia w tej dziedzinie, czasem nie mogę wyjść ze sklepu, tonąc między półkami z herbatami. Zapraszam na mojego herbacianego bloga: może któraś z opisywanych przeze mnie pozycji Cię zaciekawi. Poza tym jesień można pokochać za barwy drzew i wszelką roślinność ozdobioną tą porą roku. W wolnych chwilach przełamuję więc barierę jesiennego zimna i poluję aparatem na ciekawe ujęcia, by zatrzymać chwile i piękno natury. 🙂

  • Książka, herbata, kawa oczywiście, ciepły kocyk i serial – to mój sposób na lepsze samopoczucie jesienią, która nie jest moją ulubioną porą roku:)

  • Jesień jest cudowna, ciepła i pełna bliskości 🙂 Ja jeszcze na chwilę wyskakuję jutro do lata, a potem wracam do kochanej, polskiej jesieni ♥

    • Mam nadzieję, że właśnie taka będzie polska i złota 🙂 Na razie zapowiada się przyjemnie!
      Udanego powrotu do lata! :*

  • a mój plan to dużo czytać, oglądać i dochodzić powoli do zdrowia :))

  • Ja także nie przepadam za jesienią/zimą, ze względu na krótkie, zimne i ponure dni. Przy okazji przypomniałaś mi o tym by zrobić zapas świeczek i herbaty. Bez tego nie da się przetrwać jesieni! 😀 Pozdrawiam!

  • Książka, świeczki zapachowe i herbata – tak będą wyglądały moje najbliższe jesienne wieczory! Oprócz wtorku, wtedy zajęcia do dwudziestej będę mieć, ale przymknijmy na to oko! Uwielbiam jesień za to, że właśnie wtedy następuje dla mnie takie wyciszenie 😉

  • Dzięki, wypróbuję na pewno!

  • Jak fajnie! 🙂

  • Ania.aa

    Jesień jest nastrojowa. Uwielbiam wieczory w ciepłym pokoju, gdy za oknem mrok i ponurosc. Ale i ten mrok i ponurosc ma swój urok, magię, tajemniczość. Skłania do refleksji.

    Przed jesienią również myślę o tym, aby urządzić sobie miła przestrzeń na wokol. I ciepła herbatka z ciastem z jabłkami, gdy wrocimy zimnym, sobotnim wieczorem po spacerze do domu . I widok światła świec uwielbiam. Zwalniam. To moja pora roku. Im starsza jestem tym bardziej mnie zachwyca.

    • Z tym skłanianiem do refleksji to chyba masz rację. Na pewno dla mnie też jest to pora roku, w której zwalniam, ale zawsze towarzyszy mi temu jakiś smutek, zupełnie nie wiem dlaczego. Chyba po prostu lubię gdy rozsadza mnie energia i codzienne mam siłę, by robić coś nowego. A jesienią gdy słońca jest mniej i mój poziom energii spada. Muszę jednak nauczyć się z tej refleksji i zwolnienia tempa korzystać 🙂

  • Aniu też się tego uczę, właśnie ostatnio też się z tym tematem rozprawiałam 🙂 Dla mnie jesień to zawsze był koniec czegoś tak pięknego jak wiosna i lato, praktycznie koniec roku już, zero nadziei i ciągła tęsknota za długimi dniami. W tym roku mam plan i będę się go trzymać, nie aby przetrwać jesień ale aby się nią cieszyć. Pozdrawiam ciepło i wyśpij się przed porodem 😉

  • Maraton filmowy i picie herbaty to niewatpliwy urok jesieni i jesiennych wieczorow. ja jednak wciaz tesknie za latem. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Tęsknota za latem towarzyszy mi zawsze, nawet przy cudnej jesiennej pogodzie. Tak mam od zawsze i nie wiem czy to się zmieni, ale chcę chociaż powalczyć o przyjemną jesień 🙂

  • Uwielbiam jesień i te długie wieczory z książką i herbatka;)

  • Jeśli o mnie chodzi to jesień uwielbiam przede wszystkim wtedy, kiedy jest złota i mogę wyjść do parku i leniwie przechadzać się po nim chłonąc ostatnie promienie słońca i cudowne kolory 🙂 Dobra, wiem, brzmi to trochę poetycko, ale naprawdę szalenie lubię takie woooolne spacery… Herbaty też bardzo umilają chłodne wieczory, ale jednak nie ma to jak gorąca czekolada czy kakao 🙂 Z dynią mam niestety niemiłe wspomnienia. Próbowałam dwa razy z różnych przepisów zrobić dyniową zupę i obie wyszły tak paskudne, że je wylałam… Nie wiem, czy po prostu nie lubię smaku dyni, czy nie umiem jej wybrać czy co tam jeszcze, ale tej jesieni raczej ryzykować nie będę. Za to sezon na szarlotki uważam za otwarty 🙂

    • Ja w zeszłym roku robiłam dwie wersje delikatną i na ostro. Ta na ostro smakowała mi bardziej, bo nie była tak mdła, ale smak dyni nie jest jakiś wybitny, więc może po prostu Ci nie pasuje. Za leniwe spacery po parku wśród złotych liści też uwielbiam jesień i mam nadzieję, że tylko taka będzie w tym roku 🙂

  • Pyszna herbata i duże ilości świeczek to zdecydowanie moje ulubione aspekty jesieni 😉

  • Ja zdecydowanie jesienią zawsze sięgam po gorące herbatki, ciepłe sweterki (które kocham), ulubione książki, filmy i gry. Jest to dla mnie też idealny czas do zrobienia generalnych porządków w pokoju. No i oczywiście zawsze robię sesje zdjęciowe – zwłaszcza na początku jesieni, gdy dookoła takie bogactwo kolorów. <3

  • Pani Narzeczona

    Ja bym chciała przede wszystkim wyzdrowieć, może do moich urodzin w listopadzie mi się uda 😀

  • Ja bardzo lubię te pierwsze jesienne dni gdy mogę wreszcie po szalonych wakacjach usiąść z książką/filmem pod kocem z kubkiem herbaty (wdrożyłam w ten weekend :)). Wtedy naprawdę odpoczywam 🙂 U mnie szykuje się szalona jesień więc przypuszczam, że nawet nie zdążę zauważyć kiedy minie.

  • Ola

    Gdyby udało mi się zrealizować pkt 4. Brakuje mi czasu i chyba też wprowadzę czytanie przed zasypianiem. Przy 2 dzieci ciagle jest coś do zrobienia, szczególnie wieczorem kiedy już śpią. Zarówno Rafael jak I Ida nie byli dobrze śpiącymi dziećmi. Ida niestety mimo swoich już 19 miesięcy nadal nie przesypia spokojnie całej nocy ale to juz inna bajka. Kiedys jak jeszcze chodziłyśmy na spacery z nadzieją przespania dłużej niż 30 min, zawsze zabierałam książke. Jeszcze początki karmienia piersią są dobrym momentem na czytanie. Korzystaj więc droga Aniu z jesieni 😉

    • Wszyscy mi to radzą, a ja teraz nie mogę spać w nocy, tylko się budzę pełna energii 😉 Spałam przez pierwsze 3,5 miesiąca, więc może wtedy wyspałam się na zapas?

  • Mój sposób na jesień? Zaszyć się pod kocem i nie wychodzić aż do wiosny!

  • natka

    Przez całe życie nie znosiłam jesieni, w tamtym roku podeszłam do niej już trochę inaczej a w tym już z utęsknieniem na nią czekałam, a wszystko za prawą dyni i yankee candle 🙂 Uwielbiam smak zupy dyniowej, pikantnej rozgrzewającej, kiedy za oknem chłodno a ja zapalam swój yankowy słoiczek, wsuwam się pod kocyk i w ciszy ( dzieciaki powracały do szkoły, więc za oknami już nikt nie krzyczy) mogę poczytać książkę, napić się gorącej czekolady czy zjeść wyżej wymienioną zupke dyniową 🙂 No i jak co roku nie mogę doczekać się by wraz z siostrą wyczarować jakieś cuda z dyni na halloween 🙂 Nawet deszcz i chłód, który zawsze był dla mnie nie do zniesienia, teraz mi nie przeszkadza…ahh oby się to nie zmieniło, zwłaszcza, ze jestem typowym ciepłolubem 😀

  • Magdalena Baran

    juupi, nareszcie Cię znalazłam! Jakiś czas temu uwielbiałam przeglądać Twojego bloga i dodałam do zakładek na komputerze bo jeszcze nie prowadziłam swojego, niestety przy czyszczeniu kompa zakładki wyleciały a pamięci do adresów nie mam. A tu proszę, Niebałaganka mi się wyświetla! Teraz już sobie zapiszę na blogu (mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko)
    Ja nigdy nie lubiłam jesieni, kojarzyła mi się z umieraniem:( Może to dlatego że zmniejszona ilość słońca i krótki dzień działają na mnie dołująco-w każdym razie teraz już nie jest tak źle bo odkąd jestem w Norwegii zaraziłam się od Norwegów miłością do świeczek, podusi i kocyków- tak opatulona przy blasku świec czuję się o niebo lepiej! Ps świetne pomysły na przyzdobienie świeczek! Najlepsze są najbanalniejsze rozwiązania i paradoksalnie najciężej na nie wpaść:)
    pozdrawiam cieplutko!

    Mada

    • To cieszę się, że blog się odnalazł 🙂 Widzę, że podobnie odczuwałyśmy dołujące skutki jesieni, ale właśnie takie małe rzeczy jak świeczki, poduchy, koce i herbatki potrafią zdziałać wiele, od razu jest przyjemniej! Cudownej jesieni! 🙂

  • Blog To Wake Up Baby

    Ja też muszę koniecznie kupić nowe smaki herbat, wyciągnąć świeczki no i czekać na książki, które niedawno zamówiłam 🙂 Jesień od razu zrobi się przyjemniejsza 🙂

  • Podoba mi się Twój pomysł na oswajanie się z jesienią 🙂 też nie lubie tej pory roku, ale chyba czas zacząć ją doceniać 🙂

  • Uwielbiam jesień za to, że mogę nasiedzieć się w domu, bez wyrzutów sumienia (np. że marnuję piękną pogodę). Parzę herbatę za herbatą, piekę ciasta i pierniki z dużą ilością cynamonu, zawijam się w koce i przytulam zwierzaki. Najlepsza pora roku jak dla mnie <3

  • Uwielbiam jesień, to moja ulubiona pora roku. Ubieranie się w swetry, opatulanie szalikami, grube skarpetki [tak ! ], herbata, książki, kot, długie wieczory.
    Z herbatami się zgadzam i podpisuję rękami i nogami – w lecie o niej zupełnie nie myślałam, ale teraz już powoli chomikuję coraz to nowe smaki w szafce.

    A co do dyni – zapraszam na mojego bloga, kilka pomysłów znajdziesz na pewno 😉

    • Warstwowe ubieranie i opatulanie – tego właśnie nie lubię! 😀 A po dyniowe przepisy chętnie wpadnę 🙂

  • Jesień zawsze kojarzy mi się z zimnem, zmiennością pogody i końcem cudownego lata… Dlatego lubię ją sobie umilać poprzez spędzanie każdej wolnej chwili w ciepłym i wygodnym domu z unoszącym się aromatem owocowych herbat i dobrą książką. Mamy więc coś wspólnego ze sobą 🙂 Oswajajmy jesień!

  • Dla mnie ta jesień, będzie wyjątkowa i spędzę ją pod kocem z dobrą książką, których u mnie nie brakuje.

  • Kochana bardzo fajna lista – realizuj kochana póki możesz, za rok lista będzie dużo krótsza i zupełnie inna 😉
    U mnie jest: przejrzeć zabawki i oddać te, którymi się już nie bawi, przejrzeć ubranka i odłożyć za małe, dokupić brakujące ubranka, dokupić kosz na zabawki i pojemniki na klocki 😉 ale jest jeszcze fajniej, nie mogę się doczekać Twoich porad pisanych z Dzieckiem na kolanie 🙂

    • Ja też się nie mogę doczekać :)) Tegoroczna lista już w połowie realizowana, a i tak nie mogę się doczekać tych dziecięcych elementów przy każdym z moich planów 🙂

  • Małgorzata Gordziejewska

    Aniu, jeśli chodzi o herbaty to bardzo polecam Herbatę Full Wypas – zaparzamy czarną herbatę (albo zioła, które lubimy), dodajemy odrobinę soku malinowego (najlepiej własnej roboty), kawałek pomarańczy i grejpfruta, kilka liści mięty i trochę żurawiny. Jeśli całość jest mało słodka to polecam miód 🙂 Piłam nad morzem taki mix i był po prostu przepyszny! To taki mały oswajacz jesieni 🙂

    • Przypomniałaś mi o herbacie, którą piłam zeszłej zimy w pizzerii! Była właśnie taka jak opisałaś i miałam ją odtworzyć, więc teraz absolutnie muszę to zrobić. Dzięki! 🙂

      • Małgorzata Gordziejewska

        Bardzo się cieszę 🙂 Przy okazji muszę nadmienić, że kocham po prostu Twojego bloga – zawsze tutaj jest tak ładnie, tak starannie, czysto i w ogóle to totalnie moje klimaty! Pozdrawiam serdecznie! 🙂

  • Herbat mam cały milion, więc zapas na całą jesień oraz zimę jest. Podobnie ze świecami 😉 Jestem chyba jedyną osobą na świecie, która nie jada dyni. Czas wypróbować jakieś przepisy.

    • Ja pierwszy raz spróbowałam dyni dopiero w zeszłym roku, więc myślę, że jest więcej takich osób, które jej nie jadają 🙂 A do próbowania zachęcam, szczególnie babeczek dyniowych 🙂

Close