Organizacja czasu z niemowlakiem – co się zmienia?

organizacja czasu z niemowlakiem

Czy przy malutkim dziecku da się planować? Czy jakakolwiek organizacja czasu przy niemowlaku jest możliwa? Czy moje dotychczasowe sposoby na planowanie i zarządzanie sobą w czasie działają? Co się zmieniło i jak to teraz u mnie wygląda? Jak teraz realizuję swoje cele, znajduję czas na bloga, dla siebie, dla rodziny. Czy wszystko chodzi jak w zegarku i jest zawsze słitaśnie :).

Czas powstawania tego wpisu powinien być najlepszą odpowiedzią (ok. 5 tygodni, choć w planach go miałam już kilka miesięcy temu). Gdy miałam wenę, to nie miałam czasu, gdy miałam czas, to nie miałam ochoty go pisać. Albo nasza dotychczasowa rutyna była w fazie transformacji i większość rzeczy, o których chciałam pisać przestała działać. Jakoś tak dziwnie pisać o organizacji czasu, gdy samemu się nie ogarnia.

Postanowiłam jednak podjęć temat i pokazać jak działa to u nas. Nie traktujcie tego jako zbiór porad, bo myślę, że każde dziecko jest inne, każda mama jest inna i pewnie też na czymś innym, tak na co dzień, nam zależy. W tym wpisie – jak nigdy – dużo uogólniam. Mamy pewne stałe schematy dnia i działania, ale czasem się one nie sprawdzają. Gorszy dzień, mój, dziecka, męża, wszystko ma znaczenie.  Ten „gorszy dzień” czasem wypada raz w tygodniu, a czasem cztery dni pod rząd. Nie liczę tego, bo wolę skupiać się na tej dobrej stronie :).

Organizacja czasu z niemowlakiem

Moja Córeczka niedługo skończy 10 miesięcy i w tym czasie przeszliśmy przez bardzo różne okresy pod względem naszego zorganizowania i mieliśmy różne systemy działania. Inaczej to wygląda, gdy dziecko ma miesiąc a inaczej gdy ma pół roku. Najważniejsza rzecz, na którą przy maluszku trzeba się nastawić to zmiana i elastyczność. Im bardziej sztywny i rygorystyczny plan sobie ustalicie, tym większe szanse, że go nie zrealizujecie (sama powinnam sobie to czasem wyryć na ścianie!).

Mimo wszystko jednak planuję i to skutecznie, choć zazwyczaj realizacja większego celu zajmuje mi trzy razy więcej czasu niż zakładałam. Pierwsze półtora miesiąca to był czas tylko dla nas – wtedy nie robiłam żadnych planów, list, wpisy na blogu pojawiały się automatycznie, zaplanowane już przed porodem. Po tym czasie wróciłam do planowania w formie robienia list zadań – pisałam o tym we wpisie jak się zorganizować i Was tam odsyłam.

Dzisiaj chcę się skupić na tym jak wyglądają u nas poszczególne czynności: gotowanie, sprzątanie, pasje, czas dla siebie, dla rodziny, dla znajomych, czas tylko dla mnie i męża. Bo każda z tych nich jest dla nas w naszym życiu ważna, ale przy dziecku nie jest priorytetowa.

Zosia mało śpi od samego początku. I choć teraz nasz dzień jest bardziej regularny, to aktualnie mamy dwie drzemki po ok. 40 minut. Na szczęście wieczorem zasypia o 19.00. Zależało mi, by ten czas wykorzystać w miarę możliwości dla siebie i spędzić go tak jak chcę, a nie tak jak muszę. Generalnie daję radę, tyle, że zawsze jestem w szoku, że już się obudziła ;).

Gotowanie

Jeśli chodzi o gotowanie, to kiedy już się w miarę ogarnęliśmy (czyli ok. 2 miesiąca) Mała była z nami w kuchni na leżaczku-bujaczku. Teraz spędza czas przygotowywania posiłków w kuchni (albo śmiga po podłodze, albo w foteliku do karmienia).

Śniadania przygotowujemy wspólnie z mężem – ale na zmianę. Ja wstawiam wodę, wypakowuję zmywarkę, szykuję część posiłku, a on w tym czasie się myje. Później się wymieniamy i śniadanie jest gotowe, gdy ja wychodzę z łazienki. Obiady robię z puli tych, które da się przygotować w 30 minut (część 1, część 2), albo gotujemy coś na dwa dni. Kolacje robimy gdy Córa śpi. Zajmuje się tym głównie mąż.

Przez długi czas wychodziło mi nawet przygotowywanie posiłków równo co 3-4 godziny. Ustalanie tygodniowego menu i zakupy na cały tydzień bardzo ułatwiają sprawę.

organizacja czasu z niemowlakiem
Sprzątanie

Jeśli chodzi o sprzątanie, to jak wiecie jestem zwolenniczką 15 minut każdego dnia i bieżącego ogarniania, niż wielkich porządków raz w tygodniu. I ta metoda cały czas mi się sprawdza, choć też bywały lepsze i gorsze momenty. Co mogę robię z Córką, choć niejednokrotnie zajmuje mi to więcej czasu albo porzucam daną czynność w połowie na kolejne kilka godzin. Mimo wszystko zawsze o te kilka zrobionych rzeczy jestem do przodu i one są już posprzątane. A jak wycieram kurze, to Młoda łapie za skarpetki i też szoruje po meblach :D. Część czynności wykonujemy, gdy jesteśmy w domu razem z mężem. Jest wtedy zdecydowanie łatwiej i szybciej, ale też staramy się wykorzystać czas gdy Córka nie śpi.

Czas dla siebie

O ile z czasu spędzonego z dzieckiem i jedzenia trudno zrezygnować, to cała reszta schodzi na dalszy plan. Czas kiedy Córka śpi i weekendy to miejsce na blogowanie, czas tylko dla mnie, czy nasz wspólny. Nie da się tego wszystkiego zmieścić w jednym dniu czy nawet tygodniu, bo trzeba też kiedyś spać. Dla mnie zawsze rodzina będzie, np. przed blogiem. Ale że to miejsce jest dla mnie ważne, to prędzej spędzę wieczór na pisaniu, niż wykonaniu serii ćwiczeń. Albo odłożę o kolejny tydzień wybór zdjęć do wydrukowania, mimo że bardzo chciałabym to zrobić.

Czas tylko dla mnie to zawsze wybór – albo czas z mężem, albo blog, albo ćwiczenia, albo domowe spa, albo project life, itd.

Blogowanie

Przez pierwsze pół roku macierzyństwa średnio raz w miesiącu zamykałam bloga. Bo zawsze chciałam pisać więcej niż byłam w stanie i zamiast radości z tworzenia, była frustracja. Teraz już nic sobie nie narzucam, na dodatek częściej jestem padnięta wieczorami, więc nie spinam się i nie narzucam sobie dużego rygoru. Dzięki temu częstsze pisanie mi lepiej wychodzi ;). W czasie drzemek Córy zazwyczaj robię zdjęcia, piszę wieczorami albo w weekendy. Sporo szkiców tekstów mam w zapasie i choć robię plany, to często temat jest związany z „weną”. Tak jak Wam pisałam wcześniej, im bardziej się napinam, by dany tekst opublikować w konkretnym terminie, tym mniejsza szansa, że on się wtedy pojawi.

Pomoc

Nieoceniona jest też pomoc babć, które mogą zabrać małego człowieka na spacer, czy przypilnować wieczorem. Mimo że dzieli nas 50 km, mamy to szczęście, że w razie potrzeby możemy liczyć na pomoc.

Organizacja czasu z niemowlakiem – podsumowanie
  • jak najwięcej robić razem z dzieckiem, mimo że zajmuje to więcej czasu
  • wykorzystywać drzemki i wieczory
  • nie da się wszystkiego zrobić wszystkiego w tym samym momencie i trzeba określić co jest dla nas najważniejsze / najpilniejsze
  • listy zadań, dzięki którym wiemy co mamy do zrobienia, ale bez ustalania sztywnych dat
  • kalendarz rodzinny, by trzymać rękę na pulsie przy ważnych sprawach
  • bujaczek-leżaczek i chusta – najlepsze gadżety na pierwsze pół roku

Z niemowlakiem da się zrobić naprawdę dużo. Trzeba się jednak nastawić, że zajmie to więcej czasu niż gdybyśmy nie mieli tego słodziaka obok. Dochodzi do tego zmęczenie, niewyspanie, różne mniejsze czy większe problemy. Ale jednocześnie dziecko daje tyle radości, mocy, energii, że chce się działać dla siebie i dla niego jeszcze bardziej.

Są momenty, kiedy sobie tak po prostu odpuszczam, albo pomarudzę jak to z niczym nie daję rady. I uważam, że to zupełnie normalne, bo są lepsze i gorsze chwile. Do każdych mamy prawo. Tyle, że ja generalnie nie lubię narzekać, wolę się skupiać na tym co dobre.

Jestem bardzo ciekawa jakie cele zrealizowaliście z małym dzieckiem u boku, napiszcie koniecznie w komentarzu!

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close