Kuchenna logistyka – produkty, które zawsze mam w kuchni

warto mieć w kuchni

Moje podejście do gotowania jest bardzo proste – ma być szybko, smacznie i zdrowo. Przekonałam się już, że na wikwintne dania lepiej iść do restauracji, dlatego na co dzień stawiam na maksymalnie proste gotowanie. To przede wszystkim ta zmiana i odnalezienie „swoich” smaków, pozwoliły mi polubić gotowanie. Co jakiś czas podrzucam Wam też moje ulubione i sprawdzone przepisy na obiady w 30 minut. Korzystam z nich zarówno wtedy, gdy planuję posiłki, jak i wtedy, gdy w planie jest dziura a ja muszę coś szybko ugotować.

Nie działało, by to jednak tak dobrze, gdyby nie zestaw produktów, który mam zawsze kuchni. Moja baza do odżywiania. Artykuły, z których mogę zrobić szybkie śniadanie, obiad czy coś słodkiego. Dzięki nim gotowanie przestało być udręką i problemem. Zawsze mam je w kuchni i zawsze jestem w stanie zrobić z nich coś pysznego!

Produkty, które zawsze mam w kuchni

Banany

Jeszcze całkiem niedawno banany były owocem, który mógłby dla mnie nie istnieć. Całe życie ich nie lubiłam. Natomiast od jakiś 2 lat stanowią absolutnie obowiązkowy punkt na liście zakupów i ważny składnik mojego menu. Do czego ich używam? Ogromna większość moich ulubionych przepisów na coś słodkiego bazuje na bananach. Chlebek bananowy, brownie z fasoli czy batoniki owsiane, to bez bananów się nie udadzą. Idealne śniadaniowe placuszki na słodko, to te zrobione z banana, jajka i płatków owsianych. A najszybsze drugie śniadanie, to kanapki z masłem orzechowym i bananem.

Płatki owsiane

Po opisie bananów nie trudno się domyślić, że kolejnym produktem, który idealnie mi się z nimi komponuje, są płatki owsiane. Mega uniwersalne, bo można z nich zrobić placuszki, coś słodkiego, zmielić na mąkę, dodać koktajlu czy po prostu zrobić owsiankę.

Z płatków owsianych świetna jest też maseczka do twarzy, także generalnie warto mieć je w kuchni.

Puszki pomidorów pelatio

Ich obecność w mojej kuchni zapoczątkował przepis na makaron z pomidorami, mozzarellą i bazylią. Od tej pory zawsze są w mojej kuchni, stanowiąc bazę do wszystkich pomidorowych sosów. Z nich robię najpyszniejszą zupę pomidorową.

Mąka pełnoziarnista

Żytnia lub pszenna, bez niej nie mogłabym zrobić naleśników. Używam jej też do słodkich wypieków, choć czasem przez nią ponoszę klęskę. Mimo wszystko jednak stawiam na pełnoziarnistą, bo np. po zwykłej białej mące pszennej mam 5 cm w pasie więcej ;).

Makaron pełnoziarnisty

Makarony przez bardzo długi czas były podstawą mojego odżywiania, co zresztą możecie zauważyć w podrzucanych przeze mnie przepisach na obiad. Uwielbiam i mogłabym je jeść codziennie, choć ostatnio czuję lekki przesyt. Nie zmienia to faktu, że różne rodzaje makaronów znajdują się w moich zapasach, koniecznie pełnoziarniste albo z pszenicy durum.

Jajka

Kolejny produkt, który jest dla mnie absolutną podstawą. Jeśli mam w domu jajka i banany, spokojnie przetrwam i będę jeść całkiem różnorodne dania.

Stawiam na śniadania białkowo-tłuszczowe, bo po nich najlepiej się czuję, dlatego codziennie na śniadanie jemy jajka w różnej postaci: jajecznica, omlet, zapiekane w awokado, sadzone na szynce. Poza tym używam ich do większości wypieków. Baaardzo trudno wyobrazić mi sobie gotowanie bez jajek, a kiedyś nie jadłam ich w takiej ilości.

Masło orzechowe

Kiedyś wydawało mi się, że masło orzechowe jest niezdrowe. Jak dobrze, że jest Marta i wyprowadziła mnie z błędu. Jak już wspominałam przy bananach – masło orzechowe jest świetne jako odżywcza przekąska. Kanapki z masłem i w zasadzie dowolnym owocem, są dla mnie idealnym drugim śniadaniem. Oczywiście musi być z dobrym składem, no i trzeba się powstrzymać, by nie wyjadać go na łyżki ;).

Ciecierzyca


Ten produkt trafił na moją kulinarną listę must have całkiem niedawno. Okazało się, że ciecierzyca jest mega uniwersalna, pyszna i zdrowa. Można ją wykorzystać do obiadu, sałatki, zrobić z niej słodkie bajaderki czy pastę kanapkową.

Kasza jaglana/bulgur/gryczana

Kiedyś wydawało mi się, że podstawą w każdej kuchni powinien być kilogram ziemniaków. Dzisiaj taki kilogram potrafi mi się zepsuć, bo zamiast nich stawiam na kaszę. Chciałam nawet wybrać jedną, ale nie potrafię, bo każdą z nich lubię i używam. Jaglana jest świetna do obiadu, ale też na słodko (np. babeczki z kaszy jaglanej), bulgur uwielbiam na przekąskę z humusem i suszonymi pomidorami.

warto mieć w kuchni

Poza tymi produktami obowiązkowe są też kakao, wiórki kokosowe, sezam, sezonowe warzywa i owoce, ryż, olej kokosowy czy mleko kokosowe w puszce, ale stanowią one bardziej uzupełnienie niż podstawę. Jeszcze niedawno na mojej liście pojawiłaby się mozzarella i serki wiejskie, ale od prawie dwóch miesięcy nie jadam nabiału i szukam dla nich zastępstwa.

Ciekawa jestem jakie produkty Wy zawsze macie w kuchni i co dobrego z nich przygotowujecie? 

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close