Niebałaganka by Ania Legenza

Prosty budżet domowy – planner do wydrukowania

Dodano: 18 Sty2016

budżet domowy

Organizacja domowych finansów towarzyszy mi od lipca, kiedy to pisałam Wam, że zaczynam planowanie domowego budżetu.  Plan był ambitny, miałam spisywać wszystkie wydatki, zbierać paragony, wpisywać je do arkusza a później przeprowadzać szczegółowe analizy. Początkowo całkiem dobrze mi szło, ale z czasem spisywanie paragonów odkładałam na później, aż w końcu trafiły wszystkie do kosza i stwierdziłam, że zacznę od nowa.

Pierwsza opcja zakładała przede wszystkim spisywanie wydatków. Tym razem postanowiłam zacząć od spisania dochodów. Przez kilka miesięcy tworzyłam taki plan w notesie, ale nowy rok zasługuje na nową oprawę, a do tego chciałam mieć pogląd na wszystkie miesiące na jednej kartce.

Prosty budżet domowy – planner do wydrukowania

budżet-domowy-2

Dzisiaj dzielę się z Wami moim arkuszem w formacie A4, który pomaga mi ogarnąć domowe finanse. Jest prostym i podstawowym narzędziem do kontroli wydatków. Na bardziej zaawansowane systemy przyjdzie jeszcze pora, a to właśnie dzięki niemu zrealizowałam mój cel, czyli kontrolę nad finansami i odkładanie większych kwot na konkretne cele.

Poza podstawowym dużym arkuszem, używam też mniejszych karteczek, na których spisuję dochody i wydatki dodatkowe, które pojawią się nieregularnie. W głównej kolumnie wpisuję źródła dochodów lub kategorie wydatków np. opłaty, mieszkanie czy ogólną kwotę, którą przeznaczam na zakupy w danym miesiącu. Dzięki temu, że robiłam jednak spis paragonowy przez 2 miesiące, mniej więcej wiem, ile powinna wynieść :).

budżet-domowy-3

To wszystko sumuję sobie w wierszach oznaczonych na szaro. Zawsze też zostawiam jakiś zapas na nieprzewidziane wydatki, a resztę przeznaczam na oszczędności. Robię podsumowanie i przeznaczam określoną kwotę na oszczędności. W wydatkach dodatkowych uwzględniam też rzeczy, które chciałabym sobie kupić. Wicie, takie typowe zachcianki. Po podsumowaniu wiem, czy mogę sobie na nie pozwolić czy jednak nie. I choć chciałabym napisać, że powstrzymuje mnie to przed impulsywnymi zakupami, to u mnie działa w drugą stronę. Nie mając takiej kontroli, często odmawiałam sobie zakupów dla siebie. Szczegółowe planowanie dochodów i wydatków sprawiło, że przeznaczam nawet niewielką kwotę na spełnienie jakiejś mojej zachcianki ;).

Taki plan tworzę pod koniec miesiąca na kolejny miesiąc. Oczywiście czasem pojawiają się też nagłe wydatki, dlatego nigdy nie ustalam budżetu co do złotówki. Oszczędności przelewam na osobne konto od razu, wtedy też dużo łatwiej jest mi ich nie wydać ;).  Po raz kolejny sprawdziła się u mnie metoda, że im prościej tym lepiej.

budżet-domowy-4


Pobierz Planner do wydrukowania – Budżet Domowy 2016

budżet-domowy-pdf

Jeśli chcielibyście w prosty sposób zorganizować swój domowy budżet, to zachęcam do wypróbowania mojego plannera. Mam nadzieję, że się przyda! Koniecznie dajcie znać w komentarzach jak Wy organizujecie domowe finanse, sprytne rady mile widziane 🙂

  • Jest super!

  • Rozalinta

    Polecam MoneyManagerEX 😀 Sprawdza się świetnie

  • Aly

    Kolejny post z serii „ALY UWIELBIA” – znów podnoszę swój lifestyle na wyższy poziom. Sama zajęłam się planami finansowymi od tego roku, ale te pliki na pewno pomogą mi się o wiele bardziej zorganizować 🙂

    Można i zaoszczędzić i pozwolić sobie na małe co nie co dla swojej przyjemności

  • W zeszłym roku korzystałam z arkusza w excelu, poza listopadem i szalonym grudniem spisywanie wydatków i zbieranie paragonów szło mi nieźle, choć i tak zawsze jakaś sumka uciekła. W tym roku też postawiłam na wersję papierową, nieo bardziej rozbudowaną niż Twoja, ale moja nie jest taka śliczna 😀

  • Myślałam o czymś podobnym, żeby sprawdzić na co wydaję najwięcej pieniędzy. Nie lubię niepotrzebnych zakupów,ale niestety każdemu zdarza się gorszy dzień 🙂

  • Korzystamy w domu z pliku Michał z z Jak Oszczędzać Pieniądze – super wygodne, bo wszystko samo się liczy 😀

    • Ja jestem bardzo za aplikacjami i organizacją różnych spraw online, ale finanse najlepiej planuje mi się na papierze. Aplikacje na telefon nie sprawdzały się na dłuższą metę i arkusz też nie, choć nie wykluczam, że do niego wrócę 😉

      • Każdy ma swoje metody i upodobania, po prostu 😉 Zresztą celowo napisałam „korzystamy”, bo moja rola sprowadza się do dostarczania danych i czasem motywowania do wpisania 😀

  • Świetnie to zrobiłaś 🙂 ja postawiłam na arkusze Google ze względu na to, że mogę mieć mobilny dostęp do tabelek i wykresów wspólnie z bratem, z którym razem prowadzę domowy budżet. Zapisujemy każde wydatki, mamy zrobione różne podsumowania dzięki wprowadzeniu odpowiednich formuł i narzędzi. Naprawdę genialna sprawa. Na początku miesiąca trochę zaszalałam z kupnem różnych pierdółek do domu, ale teraz trzymam się wyznaczonego planu (bo wydatki, które są planowane również mam ujęte w arkuszu) i idzie nam całkiem sprawnie 🙂 ale przyznam, że spędziłam trochę czasu nad dopasowaniem do siebie każdej komórki 😉 ale wizja tego ile zaoszczędzimy jest tak kusząca, że chyba znajdę swoją nową pasję – zbieractwo pieniędzy 😛
    Wersji papierowej też potrzebuję, może skorzystam z Twojej, albo przy chwili wolnego czasu zrobię coś swojego 🙂

    • Tworzenie arkusza to żmudna praca, ja ciągle ze swojego nie byłam zadowolona, ale gotowe, w większości nie pasują do mojego życia. Ale pewnie w końcu wrócę do tworzenia tych tabelek. Zresztą po Waszych komentarzach, aż mi się zachciało! 🙂

  • U mnie to jest dziwna sprawa z pieniędzmi. Ja jak nie wiem ile mam na koncie to nie wydaje dużo, a jak sprawdzam, notuje to mam ich coraz mniej 😀

  • Ja od końca listopada zaczęłam zbierać paragony powyżej 10 zł. Musiałabym przejrzeć na co wydałam pieniądze w ostatnich miesiącach i również powinnam zacząć robić taki domowy budżet. Dziękuję za piękne grafiki!

  • Fajne! Ja też próbowałam spisywać paragony ale to mi nie idzie- brak czasu. Mam zeszyt, w którym spisuję rachunki i datę ich opłacenia. Z innymi wydatkami gorzej. Wydrukuję i spróbuję.

    • Cieszę się i koniecznie daj znać czy u Ciebie też pomogło 🙂

  • Bardzo ciekawe zestawienie do porównania miesięcy w roku. Od ponad półtora roku prowadzę zestawienie wydatków (również na papierze, bo online nie lubię;)) i jestem przeszczęśliwa, że to robię. Dokładnie widzę na co idą moje pieniądze, z czego się biorą i ile zaoszczędziłam. Pobieram zestawienie roczne! – tego mi brakowało, dziękuję 🙂

  • gdybym jeszcze miała zapisywać finanse na kartkach, to już całkiem bym przepadła w tonach papieru 🙂 Akurat do tego używam arkusza exela. Jeżeli to nie tajemnica, to powiedz mi w jakim programie robisz te wszystkie tabelki ? Bo ja jakoś z moim corelem nie mogę się zaprzyjaźnić 😛

  • Dzięki 🙂 Od kilku miesięcy próbuję uporządkować domowy budżet, ale zupełnie mi to nie wychodzi. Aplikacje i programy u mnie niestety się nie sprawdzają. Coś czuję, że potrzebowała po prostu kartki papieru 🙂 Motywujesz mnie do działania!

  • magda

    Mój wygląda prawie identycznie. Aczkolwiek poczytałam u Michała że samo zapisywanie to nie planowanie, trzeba analizować, wyciągać wnioski, a czasem i zmieniać. Właśnie ściągnęłam sobie wczoraj jego aplikację w pdf i chcę też na niej trochę popracować. Aczkolwiek z wersji papierowej na razie nie rezygnuję;)

    • Zgadzam się z tym, co pisze Michał, że najważniejsza jest analiza. Bez tego, to całe spisywanie nie miałoby sensu 🙂

  • Marta

    Witaj! Podziwiam za wytrwałość:) Ja korzystałam z Moneyzoom (najpierw na komputerze, a potem próbowałam aplikacji na komórce), uwielbiałam ten system, tylko, że w pewnym momencie coś przestało działać, nie mogłam dodać żadnego wydatku. Kiedy ściągnęłam aplikację to nie mogłam się z kolei zalogować na własne konto, założyłam kolejne, znowu to samo, nie wiem o co chodzi… Czy ktoś z Was miał może podobne przygody z moneyzoom? Teraz korzystam z aplikacji „Moje finanse”, ale nie jestem zachwycona…

  • magdalena

    Byłoby fajnie jakbyś jeszcze pokazała jak to wygląda w praktyce, czyli uzupełniała tabelki, dzięki temu czytelnik widziałby czy to rzeczywiście działa, na czym można zaoszczędzić, na co przeznaczyć pieniądze. WIele osób ma podobne wydatki: opłaty które są nieuniknione, życie itd. Pomyśl o Tym, może warto. W takiej formie jakoś to do mnie nie przemawia, kiedy nie widzę realnych wyników.

  • decuinspiracja.blogspot.com

    Korzystam z darmowego programu Microsoft Money. Na początku trzeba się go nauczyć i go rozgryźć, ale potem już bardzo przyjemny w użytkowaniu i, co ważne, można go sobie spersonalizować, dodać swoje kategorie. Dla mnie to było ważne odkąd zaczęłam zajmować się decoupage’m, bo ilość materiałów, które kupowałam, wymknęła mi się spod kontroli :). Program dodatkowo wszystko liczy sam i prognozuje stan finansów na przyszłość.

  • Spisuję wydatki i planuję budżet od sierpnia 2014 i jak na razie idzie mi to bardzo dobrze 😉 Początkowo z mężem zaczynaliśmy od podstawowego spisywania paragonów w Excelu, teraz już mamy tam rozbudowane tabele, formuły, wszystko samo się liczy. Do tego mamy rocznie rozplanowany budżet z wszystkimi planowanymi urodzinami i prezentami, do tego przewidziane zakupy do domu (w tym roku trzeba wymienić parapet w sypialni i szafkę w łazience). I jeszcze rozpisane kredyty, lokaty, konta oszczędnościowe, ewentualne przedwczesne ich spłaty, bieżące salda konta i gotówka na początku i końcu każdego miesiąca ;p Jesteśmy trochę już zakręceni na punkcie tego budżetu 😉 Ale spisywanie wydatków, planowanie i ewentualnie wprowadzane zmiany sprawiają nam wielką przyjemność! I jeszcze na koniec każdego miesiąca robimy zestawienie kosztowe i procentowe ile nam na co idzie 😀 i tak na przykład w grudniu wydaliśmy 72 zł, a na owoce 64. I później wiem, że np. latem rosną wydatki na owoce i warzywa, natomiast w miesiącach zimowych więcej wydaję na herbaty. I jeśli sytuacja nas do tego zmusi to widzimy w czym możemy przyciąć wydatki, a gdzie nie ma na to szans 😉
    Jej, ale się rozpisałam. Pozdrawiam Cię cieplutko :*

    • Wow! Mistrzyni! 🙂

      • Długo trwało zanim ustaliliśmy z mężem pewne reguły, ale było warto! 😉

        • Chyba muszę mojego męża też zmobilizować 😀

    • Rewelacja 🙂

      My też prowadzimy szczegółowy budżet, choć w programie MyMoney i bez rozpisywania się na jakie dokładnie produkty w spożywce wydajemy, ale twój poziom to mistrzostwo świata 🙂

  • Ostatnio kilka blogerek spadło mi z nieba z rozwiązaniami potrzebnymi na wczoraj – jesteś Aniu jedną z nich, dzięki za ten wpis! Mój budżet jest w opłakanym stanie. :>

  • Ms Tinanna

    Ja korzystam z aplikacji dochody vs Wydatki i jestem bardzo zadowolona. Szczerze polecam 🙂

  • fochzprzytupem

    Jak zawsze coś przydatnego dla mnie:) Dziekuję raz kolejny:)

  • Anka Szatan

    Pokazywałam w pracy Twój planner budżetu. Generalnie spotkał się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem. Sama zamierzam go spróbować, bo podobnie jak u Ciebie, wszelkiego rodzaju aplikacje nie zdały u mnie egzaminu.

  • Mi też to spisywanie z paragonów szło średnio, dlatego teraz przeznaczam ogólną kwotę na tzw. życie i staram się trzymać planu i na bieżąco kontrolować wydatki 😉

  • Przyda się 🙂

  • Ale super, bardzo fajna sprawa. Będę musiała podesłać go mojemu mężowi, bo to on zajmuje się u nas budżetem 😉

  • Praktyczna i pożyteczna „Moda na planowanie i kontrolowanie wydatków” na dobre zamieszkała u wielu osób. Kurde coś w tym jest 🙂

  • Ogólnie spisywanie wydatków to nie dla nas, ale mamy wyznaczony budżet tygodniowy, którego staramy się nie przekraczać, choć nie zawsze się uda. Super planner, w przejrzysty i prosty sposób idzie zapanować nad swoimi finansami.

  • Prosty i fajny sposób, taki do mnie przemawia 😛 Zbyt skomplikowane tabele niestety się u mnie nie sprawdzają.

  • Izabela K.

    Bawię się w swoją księgową już cztery lata – poniekąd zmusiło mnie do tego studenckie życie za określoną kwotę, jednak muszę przyznać, że oszczędzanie sprawia mi przyjemność 🙂 Każdy miesiąc zaczynam od spisania wpływów (są raczej stałe) i koniecznych wydatków – wygląda to podobnie jak u Ciebie, tyle że ja łączę te stałe z dodatkowymi. To, co zostaje dzielę przez ilość dni i tygodni, dzięki czemu wiem, ile mogę jednorazowo wydać na zakupach. Zazwyczaj do marketu wybieram się tylko raz w tygodniu i kupuję wszystko, co jest mi potrzebne do gotowania (bo jadłospis oczywiście też już gotowy). Później na bieżąco dokupuję tylko to, czego zabraknie, np. ser na kanapki ale staram się, by było to jak najrzadziej. Paragony spisuję po każdych zakupach – zajmuje mi to dosłownie 5 minut i nie mam zaległości, a przynajmniej od razu widzę, jaką sumą jeszcze dysponuję. Dla mnie tworzenie i uzupełnianie tabelek w Excelu było zbyt praco- i czasochłonne, dlatego zazwyczaj po miesiącu czy dwóch dawałam sobie spokój. Na blogu Jak oszczędzać pieniądze Michał zachwalał program Microsoft Money i dla mnie to był strzał w dziesiątkę – dane wprowadza się łatwo i szybko a program sam podlicza mi wpływy i wydatki, sumuje kategorie, tworzy diagramy na co i ile wydaję, a przede wszystkim naprawdę pomaga mi w budżetowaniu. Po kilku miesiącach analizowania wydatków udało mi się ograniczyć te zbędne, dzięki czemu co miesiąc odkładam małą sumę na wymarzony cel na dodatkowym koncie oszczędnościowym 🙂 Muszę też przyznać, że mój postępujący minimalizm znacząco pomógł mi w „ogarnięciu” wydatków – nie roztrwaniam już pieniędzy na zbędne rzeczy, dałam sobie spokój z kupowaniem szmatek po 19,90 kilka razy w miesiącu i widzę tego rezultaty – konsekwentnie odkładam pieniądze, buduję poduszkę finansową i mogę sobie pozwolić na droższe rzeczy, chociaż rzadziej. Mimo bardzo skromnego budżetu udało mi się w tym roku odłożyć na super smartfona i bardzo drogą kurtkę. Warto 🙂

  • Ja również spisuję wydatki i to od ładnych paru lat, od kiedy poszłam na studia. Pieniądze wciąż nie były do końca moje, bo od Rodziców, jednak trzeba to sobie było wszystko racjonalnie przekalkulować. Czuję, że mam teraz nad wszystkim kontrolę 🙂

  • Blog To Wake Up Baby

    Ja co tydzień wpisuje wszystkie wydatki do tabelki miesięcznej ale chyba będę musiała to robić częściej bo paragony mi się nie mieszczą w portfelu 🙂

  • U mnie najpierw był zeszyt i wklejanie paragonów, potem drukowany budżet i ostatecznie stanęło na tym, że działam z budżetem w Excelu, który wrzuciłam ostatnio by zmotywować też innych do ogarnięcia swoich finansów 🙂 Bardzo przydaje się zbieranie paragonów i przeglądanie historii z banku przy ustalaniu limitów i podsumowywaniu tygodnia/ miesiąca.

  • Anna Maria Ewa Nieczyńska

    Ja korzystam z aplikacji Moje Wydatki na Androidzie, uwielbiam ją do tego stopnia, że dokupiłam premium. Lubię ją przede wszystkim za to, że integruje się świetnie z moją wersją Excelową budżetu. Raz w tygodniu je synchronizuję i jestem do przodu. A dzięki aplikacji mobilnej odpadł mi problem pt. „kiedy to uzupełniać z paragonów”. Stojąc w kolejce w następnym sklepie spisuję rachunek z poprzedniego. I nagle stanie w kolejce stało się produktywne 😀

  • Joanna Sitarz

    No fantastyczny artykuł! Bardzo pomocny. Ja od jakiegoś czasu opracowuje różne startegie rozliczania się z finansów. Dla mnie najtrudniejsze są kwestie jak to robić w związku…. jak dochodzić do porozumeinia w tej kwestii… No bo jeśli dwie osoby mają różne poglądy to nieraz ciężko dojść do porozumienia… Dzięki za ten artykuł 🙂 Świetny blog, pozdrawiam 🙂

© Niebałaganka 2013-2016, Wszelkie prawa zastrzeżone

Code & Design by Pixter.pl

^