Wasze pytania: jaka jestem?

dscf6167-kopia

Jakiś czas temu na Facebooku stuknęło mi 18 tysięcy i przy tej okazji zaprosiłam Was do zadania mi pytań na tematy, które Was interesują. Zebrałam Wasze pytania i odpowiedziałam szczerze. To też dobra okazja, by się trochę lepiej poznać 🙂 To, co zaczynamy…

Jak minimalizować ilość rzeczy (ubranek, zabawek, etc.) przy malym dziecku (o ile to w ogóle możliwe…)?

Kupować tylko to, co naprawdę potrzebne. My cały czas z ubraniami mieścimy się w szufladzie pod łóżeczkiem (poza kurtkami, rękawiczkami, czapką itd.), a i tak są rzeczy noszone bardzo rzadko. Jeśli chodzi o zabawki, to mieszczą się w jednym pudle SKUBB z Ikea. Im Córeczka jest starsza, to jest ich więcej, czy mają inne gabaryty, ale generalnie nie ma dużo. Dobrze jest pilnować się zasady jeden za jeden – kupujemy nowe ubranka, gdy z poprzednich wyrasta, itd.

A może transmisja na żywo na fb? Uwielbiam tę formę  💕Można nawiązać lepszy kontakt z blogerem

Może przy okazji 20 tysięcy like’ów się przełamię?

Jak mama/babcie/ogólnie rodzina reagują na Twoją działalność, a raczej jej tematykę?  🙂

Nie reagują w żaden szczególny sposób, być może dlatego, że sam prowadzą uporządkowane domy. W końcu zostałam wychowana w takim duchu 🙂 Myślę, że po cichu doceniają to co robię.

Jakie miałaś plany zawodowe, marzenia co do przyszłej kariery zanim założyłaś bloga i okazało się, że to może być zajęcie „na poważnie”?

Przez długi czas marzyłam o dekorowaniu wnętrz, ale z różnych względów musiałam porzucić tę myśl. Skończyłam administrację i myślałam, że będę „urzędniczką”, ale praktyka pokazała, że nie mogę się realizować w ten sposób. Blog i projekty poboczne pozwalają mi realizować moje pasje w coraz szerszym zakresie.

Kiedy przychodzą ci do głowy pomysły na bloga? Czyżby podczas snu, jak ja to dobrze znam!

Podczas sprzątania i codziennych zajęć z dala od komputera. Tak naprawdę gdy nie myślę o blogu mam najlepsze pomysły. Ważne! Notuję je wszystkie.

A ja jestem ciekawa czy jest jakiś skuteczny pomysł aby poskromić rodzinnych bałaganiarzy.

To dobry pomysł na wpis! Wydaje mi się, że trzeba sobie uświadomić, że nie da się zmienić nikogo na siłę. Dobrym pomysłem jest dawanie właściwego przykładu – choć może nie jest najszybsza z metod. Istotne jest też poruszanie tego tematu z bliskimi, neutralna rozmowa bez wyrzutów działa jeśli połączymy ją z dawaniem przykładu.

Kiedy i w jaki sposób zaczniesz uczyć swoją córkę sprzątania?  🙂Uczę dając przykład. Mała pięknie naśladuje to co robimy. Z łezką w oku wspominam gdy sama zaczęła odkładać klocuszki i misie do pudełka na hasło „Zosiu, idziemy spać, pora posprzątać zabawki”.

Jak reagujesz na bałagan u rodziny/znajomych?

Nie zwracam uwagi bo idę do znajomych, a nie na test białej rękawiczki 🙂

Co robisz kiedy jest Ci zle? (prócz sprzątania)

Dzisiaj jest tak, że największą ulgę dają mi chwile samotności, które pozwalają się wyciszyć. Spacery – uwielbiam gdy problemy daje się rozchodzić. Czasem muszę sobie popłakać. A innym razem otuli ramieniem kochanej osoby. Jak to w życiu.

Czy masz pomysł na pogodzenie szkoły i małego dziecka?  🙂

Gdybym dzisiaj szła na studiach to zaangażowałabym bliskich do pomocy nad córą. Wierzę, że wszystko da się zaplanować jeśli postawimy sobie jasne cele i oczekiwania wobec siebie.

Twoje wady jeśli jakieś w ogóle masz?  😀

Czasami zbyt mocno przeżywa to co się dzieje wokół niej. Wrażliwy typ bez innych wad. Przyp. Mąż.

Czego najbardziej nie lubisz sprzątać?

Tutaj najlepsza odpowiedzią jest wpis: Trzy rzeczy, których nie cierpię sprzątać.

Dajcie znać jak Wam się podoba taka forma wpisów, może ją jeszcze kiedyś powtórzymy 🙂

P.S. Daję też Wam znać, że od jutra (7.11) w Biedronce startuje promocja Jesienne porządki i w ofercie będą różne akcesoria do sprzątania i domu. Przejrzyjcie gazetkę (klik), może wpadnie Wam coś potrzebnego w oko. Ja się wybieram po termofor 😀

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

  • Tego typu wpisy są bardzo ciekawe. Pozwalają nawiązać taki swoistego rodzaju „kontakt” i dowiedzieć się czegoś ciekawego o osobie, która w sposób adekwatny do XXI wieku ” pomaga” nam na co dzień ogarniać rzeczywistość domową. Myślę, że facebookowy life również byłby bardzo ciekawy. Pozdrawiam

  • Kasia Gardian

    A ja proszę, żebyś została tak jak jest w formie pisemnej;-) A jeśli jakikolwiek vod , to z napisami;-)

    • Forma pisemna zostanie na 100% 🙂 A jeśli chodzi o live, to myślę, że byłby on raczej jednorazowy i bardziej takie pogaduchy 🙂

      • Kasia Gardian

        świetnie! Bardzo się cieszę!

  • Bardzo fajny wpis. Lubier bliżej poznawać osoby, które czytam na co dzień:)

  • Tardis

    https://uploads.disquscdn.com/images/32d6b079c5c5e7e65cb2d446a0e9564a1f471abd14df8614f03e03b08a942d95.jpg

    Ja osobiście nie przepadam za wersją „przed kamerą”. Są ludzie, którym to pasuje i naprawdę świetnie się z tym czują. Ale to są tacy, którzy od samego początku wybrali taką formę przekazu. Ostatnio, jedna uwielbiana przeze mnie, blogerka nakręca filmiki…. Nie. Nie wychodzi to dobrze. Nawet bardzo nie dobrze. Nie-e. Jej przekaz stracił głębię, formę, wartość. Ja nawet nie wiem o czym ona mówi, bo wszystko szumi w tle… Ale-ale-ale. Absolutnie nie mówię, że Ty Aniu, nie wypadniesz w tej formie rewelacyjnie. Nie mam pojęcia. Zwłaszcza jeśli Twój Mąż będzie realizatorem. Jest szansa, że zawładniesz nami i zauroczeni utoniemy w twym głosie zasłuchani! Jak masz ochotę to do dzieła przystąp! 🙂

    A w ogóle, to zgadnijcie co mam?
    <3 <3 <3

    • Cudownie! <3

      Co do kamery, to ja myślałam o takim wideo jednorazowym raczej. W tej chwili nie mam możliwości do nagrywania regularnych filmów 🙂 Ledwo wyrabiam z bieżącymi zadaniami, więc przynajmniej dopóki nie zorganizuję opieki nad córeczką, to nie wchodzi to w grę.

  • Gratuluje tylu fanów Wiesz zebrze jestem po administracji i tez w zawodzie nie pracuje i podobnie jak Ciebien porządki mnie uspokajajà Dziś zrobiłam rewoltę na regale z książkami i poukładałem woluminy wg kolorów okładek / grzbietów W ogóle mam jakaś fazę na porządkowanie szuflad Zazdroszczę Tobie jednego pudła na zabawki córki Mnie ilośc zabawek syna przytlacza a teraz córka miesięczna rosnie z dnia na dzień i co to bedzie 😱😱 w przyszłości …

  • Wysłałam męża po termofor, przy okazji faktu, że właśnie jest w Polsce i klops, nie było 🙁
    Mąż mówi, że jesteś typem wrażliwca? 🙂 W takim razie możemy podać sobie dłonie Aniu!
    Bardzo mi się podoba Twoje podejście do tematu ilości posiadania rzeczy dla dziecka! Kiedy już będę miała swoje, mam nadzieję, że zastosuję taką samą taktykę jak Ty!

    • Wiesz, że ja też nigdzie nie dostałam termoforu? Albo wykupione, albo akurat w tej konkretnej biedronce wcale nie było 🙁

      • Czyli nie tylko ja miałam pecha 🙁
        Swoją drogą widziałam piękne termofory w TkMaxx, ale wszystkie takie te nowoczesne, do włożenia do mikrofali, a ja chcę tradycyjny 🙁

  • Uwielbiam takie poznawcze posty! <3 Taka niesamowita nic porozumienia się tworzy wtedy! 🙂 ps. Czekam na post pt: 'Jak poskromić bałaganiarza' 🙂

  • Bardzo ciekawy wpis, miło było cie lepiej poznać.:) Co do ilości zabawek i ubranek, mam takie samo zdanie jak ty. I też z mężem staramy się trzymać tej reguły. A dzieci tak naprawdę jeśli mają za dużo zabawek to same zaczynają się w tym gubić. Pozdrawiam

  • Ja też jestem za pisemną formą 🙂 Miło było poznać bliżej 😉

  • <3 Bardzo, bardzo się cieszę!