Jak pozbyć się nadmiaru? Oczyszczanie przestrzeni krok po kroku

salon-gotowe

Jak pozbyć się nadmiaru rzeczy z naszego otoczenia i życia? Jak skutecznie oczyścić przestrzeń z tych wszystkich rzeczy, których mamy za dużo? Czy da się zrobić to raz, a dobrze, bez sentymentów? Co zrobić przedmiotami, których już nie potrzebujemy? Dziś pokażę Wam moją metodę na skuteczne pozbywanie się rzeczy i opiszę jak to u mnie wygląda.

Nie uważam się za minimalistkę, ale im mam mniej zbędnych rzeczy w swoim otoczeniu, tym lepiej się w nim czuję. Zdecydowanie łatwiej jest wtedy utrzymać porządek, a im częściej podejmuję decyzję o niekupowaniu lub wyrzucaniu, tym łatwiej mi podjąć taką decyzję raz jeszcze. Z każdym kolejnym razem jest mi też łatwiej rozstać się z rzeczami, których kiedyś nigdy bym nie wyrzuciła (np. książki, kiedyś dla mnie nie do pomyślenia, dziś bez problemu pozbywam się tych, z których nie korzystam. Coraz częściej też zastanawiam się czy jest sens posiadania aż tak dużej ilości zdjęć). Jestem bardziej świadoma tego, co jest dla mnie ważne i czym tak naprawdę chcę się otaczać.

Jeszcze na początku pisania bloga dużo większą wagę przykładałam do tego jak coś zorganizować, by mieć więcej miejsca. Dzisiaj moje podejście jest zdecydowanie inne. Ważniejsze jest to, co mam i czy realnie z tego korzystam, a każdy nowy zakup jest mocno przemyślany. Oczywiście dobrze zorganizowana przestrzeń to coś, co wciąż mnie kręci, ale wiem że posiadanie dla samego posiadania i możliwości organizowania, nie ma sensu.

Jak pozbyć się nadmiaru?
Oczyszczanie przestrzeni krok po kroku

Jak przejść przez ten czas oczyszczania przestrzeni? Właśnie trwa druga edycja Wyzwania Oczyszczam Przestrzeń, gdzie duże porządki rozkładamy na mniejsze części. Proponuję Wam takie podejście, bo teraz ono sprawdza się u mnie najlepiej. Jeśli jednak wolicie zabrać się za intensywne porządki i całe mieszkanie/dom przejrzeć w dwa dni, to nie ma w tym nic złego. Dobrze jest ten system dopasować do siebie, swoich potrzeb i możliwości. Każdy z nich ma swoje plusy i minusy, ja też czasem lubię spędzić cały dzień na sprzątaniu – nic tak dobrze nie wietrzy głowy! Ale wiem, że na co dzień taki system się u mnie nie sprawdza i lepiej bym rozkładała porządki na mniejsze zadania każdego dnia.

Przynajmniej raz w roku robię też przegląd wszystkiego co mam – właśnie takie duże oczyszczanie przestrzeni. Nie, dlatego że przez pozostały czas gromadzę ile chcę. Rok czy pół roku, to na tyle dużo czasu, że wiele rzeczy się zużywa, przestaje do mnie pasować albo okazuje się, że zwyczajnie z nich nie korzystam. Zdecydowanie łatwiej się ich pozbyć wtedy, gdy nasz związek nie jest długoletni i nie mam poczucia, że przecież ta rzecz jest ze mną od zawsze :).

Jak się zabrać za oczyszczanie przestrzeni?
Zrób listę

Wiecie, że jestem maniaczką robienia list i podobnie jest z porządkami. Tu też lubię wszystko wyrzucić z głowy i mieć w bezpiecznym miejscu, z którego zadania nie uciekną. Spisuję sobie strefy, które chciałabym uporządkować, przejrzeć, zmienić. Jeśli jest coś co wyjątkowo mnie denerwuje, zaczynam od tego miejsca, zaznaczając je na liście. Można ją też przepisać ustalając kolejność wykonywanych zadań. To naprawdę pomaga!

Przygotowanie

Podczas przeglądu rzeczy najczęściej segreguję je na 3 grupy: zostają, na śmieci, do naprawienia/przerobienia, ewentualnie grupa problematyczna. Warto już wcześniej przygotować sobie worki lub pudła do segregacji. Zauważyłam, że z czasem grupa do naprawienia przybiera coraz mniejsze rozmiary, bo ciężko mi się zmotywować, by np. zanieść żakiet do skrócenia (a to znak, że widocznie nie lubię go aż tak bardzo i może wcale nie jest mi potrzebny). Grupa problematyczna też już praktycznie nie istnieje, choć początkowo miałam takie miejsce na rzeczy, które wzbudzały moje watpliwości. Zawsze okazywało się, że do nich nie wracałam.

Można też przygotować sobie więcej pudeł i od razu segregować rzeczy: do sprzedania, oddania np. do schroniska, pożyczone, itd. Wszystko zależy od tego, co trzymacie wśród swoich skarbów.

Plan działania

Od jakiego miejsca zacząć? Czy wyrzucić wszystko na środek, zebrać wszystkie rzeczy danego rodzaju w jedno miejsce, czy może zacząć małymi krokami od jednej szuflady? Są różne metody i tutaj też poleciłabym szukać takiej, które Wam podpasuje. Jeśli jednak odgruzowanie całego mieszkania przyprawia Was o zawrót głowy, nie lubicie sprzątać, boicie się zacząć, bo przecież jest tego tyle, to najlepiej zacząć metodą małych kroków.

Jedno miejsce: szuflada, półka, coś co nie zajmie dużo czasu, a jednocześnie jest miejscem, w którym nieporządek denerwuje codziennie. Uporanie się z takim miejscem doda energii do dalszego działania.

Przegląd rzeczy

Biorąc przedmiot do ręki od razu decyduj co z nim zrobić. Nie odkładaj tej decyzji na później. Jeśli coś nadaje się do wyniesienia na śmieci, od razu włóż go do pudła. Jeśli zostaje – od razu zadecyduj, gdzie jest miejsce tej rzeczy i zanieś ją w to miejsce (ewentualnie stwórz koszyk do przeniesienia, by nie rozpraszać się bieganiem z miejsca na miejsce).

Które rzeczy zostawić? – pomocne pytania

  1. Czy mam w domu inną rzecz, która spełnia taką samą funkcję? Jeśli jest druga taka rzecz, która jest w lepszym stanie i bardziej mi odpowiada?
  2. Czy ta rzecz nie jest zepsuta?
  3. Czy dzięki tej rzeczy moje życie jest łatwiejsze?
  4. Czy ta rzecz nie jest przeterminowana, kiedy upływa jej data ważności?
  5. Czy używałam tej rzeczy w ostatnim sezonie? Kiedy prawdopodobnie użyję jej znowu? (np. dekoracje świąteczne, sezonowe ubrania)
  6. Czy ta rzecz pasuje do mnie i mojego wymarzonego stylu życia?
„A to się jeszcze przyda” – pudło wątpliwości

Odpowiadając na powyższe pomocne pytania powinniście wiedzieć, co z daną rzeczą zrobić. Wiem też, że czasem wiemy, ale pojawiają się jednak wątpliwości. Bo się przyda, a jednak jest jakiś sentyment. Wtedy warto użyć pudła na rzeczy problematyczne. Schować je na miesiąc, 3 miesiące i po tym czasie podejść do nich raz jeszcze. Jeśli jednak przez ten czas, ani razu nie szukaliście rzeczy, które są tam schowane, nie mieliście potrzeby, by ich użyć, to ich miejsce powinno być poza domem.

Pozbycie się rzeczy z domu

Jeśli selekcja jest przeprowadzona, to pora na najważniejszy krok, czyli wyniesienie rzeczy z domu.

Co zrobić z niechcianymi przedmiotami już kiedyś pisałam – klik. Jak to jednak wygląda u mnie? Najczęściej zaczynam od poczty pantoflowej: pytam w rodzinie i wśród znajomych czy nie potrzebują jakiś rzeczy. Przy okazji przeprowadzki robiliśmy wielką czystkę w kuchni. Moja mama wzięła od nas szklanki, część swoich przekazała koleżance, która wywiozła je na wieś potrzebującej rodzinie. Taką pocztą pantoflową pozbywam się większości rzeczy w dobrym stanie (ok. 90%), których nie używam albo już do nas nie pasują. Mogłabym je spróbować sprzedać, ale jeśli są to drobiazgi, to żeby ktoś się na nie skusił cena musiałaby być niższa niż koszty przesyłki, więc zupełnie się to nie opłaca.

Sprzęty AGD czy RTV o większej wartości sprzedajemy. Sprzedaż rzeczy nie jest łatwa, wiele osób chce kupić jak najtaniej i to trwa, a my musimy mieć miejsce na przechowywanie rzeczy do sprzedania. Dlatego tak ważne są świadome zakupy :). Czasem lepiej oddać coś za darmo, niż trzymać w nieskończoność.

Uff! Mam wrażenie, że mogłabym o poszczególnych etapach pisać bez końca! Mam nadzieję, że ten opis krok po kroku pomoże Wam pozbyć się nadmiaru i ułatwi ten proces 🙂 A jak to wygląda u Was? Ciężko Wam zebrać się za oczyszczanie przestrzeni?

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close