Moja organizacja przepisów kulinarnych

organizacja-przepisów-kulinarnych-4

Uwielbiam pięknie wydane książki kucharskie, urocze kolorowe przepiśniki, które można kupić i które kiedyś sama robiłam i ozdabiałam. Wpisywałam w nie wszystkie przepisy, te sprawdzone, te które chciałam wypróbować i te, które tak smakują u mamy czy cioci. A później zostawiałam je nieużywane na długie miesiące, nie miałam ochoty uzupełniać o nowe przepisy i tak zalegały na półkach. W końcu doszłam do wniosku, że takie papierowe przechowywanie przepisów zupełnie nie jest dla mnie, a odkąd zaczęłam korzystać z Trello, to tam znajduje się moja wielka książka kucharska.

Moja organizacja przepisów kulinarnych

Wspominałam już o tym przy okazji wpisu o planowaniu posiłków i od tej pory dostaję pytania jak ja te przepisy w Trello organizuję. Nie jest to nic wyszukanego, ale być może kogoś z Was zainspiruje do podobnego rozwiązania, szczególnie gdy korzystanie z papierowych wersji średnio Wam wychodzi.

organizacja-przepisów-kulinarnych-2

Jak widać nie mam typowego podziału na obiady, dania mięsne, bezmięsne, itp. Taka organizacja w pierwszej kolejności na makarony przyszła naturalnie, bo je lubimy najbardziej. Później mamy wszystkie inne łatwe i szybkie przepisy, zupy, zapiekanki, przepisy na chleb, pomysły na śniadania, słodkości, przepisy na różne typowo polskie dania, które rzadko gotuję oraz dodatki (sałatki, dżemy) i listę przepisów do wypróbowania.

Największą zaletą jest to, że podział na listy można dowolnie modyfikować i każdy może je dostosować do swoich potrzeb. List można mieć nieskończenie wiele, podobnie jak kart z przepisami.

organizacja-przepisów-kulinarnych-3

Kartę uzupełniam o składniki i przygotowanie, często też o linki do bloga, z którego przepis zaczerpnęłam, i o własne zdjęcie. Zazwyczaj robię je na szybko przed zjedzeniem posiłku, ale równie często zapominam i tak, np. zupa meksykańska czeka na swoje zdjęcie rok. Ostatnio uzupełniłam część przepisów o zdjęcia, które robiłam na bloga, więc i nasz wirtualny przepiśnik na tym zyskał ;).

Zalety organizacji przepisów w Trello:

  • dostęp z telefonu, tabletu
  • nie boję się, że zaleję kartkę i przepis się rozpłynie
  • mogę bez problemu dodawać własne zdjęcia
  • tablicę z przepisami dzielę z mężem, który też ją uzupełnia o to, co nam zasmakowało (w papierowej wersji przecież gryzłby się charakter pisma ;))
  • mogę przekleić opis przygotowywanego dania z internetu, co znacznie skraca czas uzupełniania „książki kucharskiej” o nowe przepisy
  • jeśli chcę zapisać przepis z gazety czy książki, wystarczy, że zrobię zdjęcie telefonem
  • spisując przepisy do wypróbowania albo przerzucam je do innej listy z własnym zdjęciem (gdy zasmakują), albo jednym kliknięciem usuwam (gdy wiem, że więcej do nich nie wrócę)
  • mogę się dzielić przepisami w dowolnym miejscu i czasie.

Dla mnie największą zaletą jest to, że po prostu z niego korzystam i często po roku wracam do jakiegoś przepisu, np. na zupę dyniową. Jak siebie znam, to nie chciałoby mi się rok temu przepisu zapisać na papierze, a tak w tym roku mogłam bez problemu z niego skorzystać. I nie jest to odosobniony przypadek :).

A Wy jak przechowujecie i organizujecie przepisy? Jesteście wierni papierowym przepiśnikom czy taka wirtualna książka kucharska do Was przemawia?

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

  • Jane599

    Organizacja przepisów w Trello to rzeczywiście super pomysł 🙂 Przy poprzednim wpisie o tym sama zaczęłam z tego korzystać i teraz nie mam latających karteczek tylko wszystko w telefonie / komputerze. Ja mam dwie tablice: Przepisy wypróbowane oraz Przepisy do wypróbowania. Przerzucanie pomiędzy tablicami jest dziecinnie łatwe 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • Peter Roksana

    Chyba muszę wypróbować tę aplikację! Uwielbiam gotować, ale często nie mam pomysłu na danie, a jak już mam ochotę na jakieś konkretne, to często nie pamiętam gramatur itp., a przepis też się gdzieś zapodzieje. Dziękuję za ten artykuł! 🙂

  • Izabela K.

    Odkąd polubiłam się z Trello, wszystkie przepisy przechowuję dokładnie w ten sam sposób, co Ty. Bardzo na tym zyskało moje biurko, w którym nie walają mi się już tony karteczek, przerzucane z kupki na kupkę 😉 Przepisy mi się nie gubią i przede wszystkim mam do nich łatwiejszy dostęp, przez co chętniej wypróbowuję nowe dania – łatwiej mi zabrać do kuchni tylko telefon niż przekopywać się przez tony zapisków.
    Na osobnej tablicy prowadzę jadłospis, gdzie planuję posiłki co najmniej tydzień do przodu, a ostatnio udaje mi się zaplanować nawet cały miesiąc. Korzystam przy tym z trellowego przepiśnika, dzięki czemu minimum co dwa tygodnie jem coś całkiem nowego.

    • U mnie jadłospis na papierze, ale też powstaje w oparciu o przepiśnik Trello 🙂

  • Dzięki za pomysł! Już się biorę do porządkowania swoich tablic. Zazwyczaj drukuję swoje przepisy i segreguję, ale być może to będzie lepszy pomysł 😀 Dziękuję jeszcze raz!

  • Jola Bujas

    Pomysł świetny, ale… przepisy ze starego, zżółkłego zeszytu wypełnionego pięknym pismem mamy smakują lepiej, wybacz! 😉

    • Taki przepiśnik, to rozumiem i wybaczam 😀

  • Małgorzata Piwowarczyk

    Podzielisz się przepisami?

  • No niezłe! Spodziewałam się zeszytów z przepisami lub notatników, a tu taka niespodzianka! Bardzo funkcjonalne, zwłaszcza, że obecnie większość przepisów mamy chyba z internetu 🙂

    • Cieszę się, że pomysł przypadł Ci do gustu i zaskoczył 🙂

    • Ja też ma większość przepisów z internety. I wiedzę , ze to dobry pomysł. Muszę do niego przekonać córkę 🙂

  • Ja mam część na pintereście – te znalezione w internecie – a te domowe zapisane w przepiśniku 🙂

  • ja mam część w wersji papierowej a cześć po prostu w zakładkach, ale też myślę nad lepszą organizacją 🙂

  • Świetny sposób! Bardzo mi się spodobał! Ja zazwyczaj jak na coś mam ochotę to otwieram milion przepisów w przeglądarce i modyfikuję na własne potrzeby 😀 Albo korzystam z pewników 🙂

  • Adaszka

    Ja tez korzystam z Trello i bardzo sobie chwałę ten sposób. Robię to bardzo podobnie do Ciebie, mam podział na: śniadania, zupy, mięso, wege, ryby, makarony i desery. Ale oprócz tego mam dodatkowe dwie karty: bieżący tydzień i przyszły tydzień. Przenoszę do nich na bieżąco te przepisy, które zamierzam ugotować w najbliższym czasie. Tak wiec mam gotowy plan posiłków i na tej podstawie co tydzień robię listę zakupów. Sprawdza sie w 100%! Jeszcze nigdy mi niczego nie zabrakło… No chyba, że mąż mi nagle wyjada z lodówki coś co miało już swoje przeznaczenie. He he…

  • Dzisiaj byłam o krok od kupienia przepiśnika! Dziękuję 😉

  • Ja jednak kocham bezgranicznie książki kucharskie, to moja (wciąż mała, ale rosnąca) ukochana kolekcja, i nic mi nie daje takiej radości, jak ich pełna namaszczenia lektura. A potem – po prostu lepiej z nich się gotuje!

    • Rozumiem! <3 Ja w sumie z kucharskiej korzystam jednej, z polskimi przepisami, a resztę uwielbiam przeglądać, patrzeć, planować, a później o nich zapominam na długie miesiące 😉

      • A widzisz, mi się jednak to gotowanie udaje i jest większą przyjemnością – pewnie kwestia estetyki.

        • I dobrze, że tak jest. Jakbyśmy wszyscy byli tacy sami, to by było nudno 🙂

  • Carrie

    Ja te znalezione w internecie przechowuję w plikach Worda – nie ma problemu się dostać nawet jak brakuje internetu 😀 Mam podzielone na muuuultum kategorii, ale dzięki temu szybko znajduje ten konkretny mnie interesujący. Mam też trochę ‚papierowych’ z gazet, te klasycznie wklejam do zeszytu tak w sumie byle gdzie. No i sprawdzone przepisy, najbardziej ulubione, dostają swoje miejsce w przepiśniku z Biedronki 😀 Chociaż w sumie najczesniej używam przepiśnika lub Worda, wiec pewnie wymysle sposob na dobre przeniesienie tych z gazet do komputera 😀

    • Marek Kłos

      Jeżeli korzystasz z Offica to polecam One Note, zdecydowanie lepszy i praktyczniejszy 🙂

  • Marta Potorska

    WOW! 🙂 znam i używam trello, ale pomysł z przechowywaniem tam przepisów – rewelacja!
    Stworzenie takiej książki będzie chyba moim pierwszym noworocznym postanowieniem 🙂

  • Magdalena Tomaszewska

    Chyba ciągle za bardzo kocham papier. Aczkolwiek muszę to przemyśleć, bo jestem na tym etapie co Ty kiedyś. Właśnie porządkuję sterty przepisów, jeszcze częściowo po babci. Spróbuje pogodzić obie opcje;)

  • Zuzanna Bębenek

    Moja Babcia ma jeszcze książki kucharskie z XIXw. Nie mogę się wprost doczekać, aż się do nich dorwę 😀 To tak na marginesie. A co do ulubionej organizacji przepisów – raczej papier. Niby mam wpisane w Evernote przepisy na ciastka, ale jakoś tak z książki kucharskiej lepiej mi się piecze i gotuje.

  • Ooo! Spadłaś mi z nieba z tym wpisem! Właśnie ostatnio już nie mogłam się połapać w zakładkach i tabelkach z przepisami w excelu <3

  • Zawsze chciałam mieć taką stertę zeszytów z przepisami jak moja mama. Wszystko miała idealnie posegregowane, oznaczone. Jeszcze ten jej piękny charakter pisma… 🙂 Do niedawna wszystko przepisywałam, ale dużo czasu na tym traciłam, a zeszyt nie był podobny do zeszytu mamy ;/ I mi się odechciało. Teraz też polegam na programach w internecie 🙂

  • Super! Muszę podkraść pomysł :-).

  • A ja po prostu przypinam przepisy na Pinterest 🙂 Ale tradycyjne książki kucharskie też mam, chociaż faktycznie ciągle zapominam z nich korzystać 😉

    • Ja kiedyś też przypinałam, ale jednak internet do odczytania przepisu jest niezbędny. A tu mogę być offline i urzędować w kuchni z telefonem 🙂

  • Lubimy korzystać z książek kucharskich, mamy kilkanaście. A tak to drukujemy, choć faktem jest, że o wielu daniach zapominamy. A szkoda.

  • Super pomysł! Od dawna kombinuję z przepiśnikami, ale żaden się do końca nie sprawdził, a chcę stworzyć sobie taką podręczną bazę ulubionych dań. Jak na razie większość przechowuję w głowie 😉

    • Moja głowa by mnie zawiodła 😀 Akurat w kwestii przepisów kulinarnych jestem oporna, chyba że robię jakieś danie raz w tygodniu 🙂

  • martyna py

    Ja lubię korzystać i uzupełniać mój papierowy przepiśnik, ale wersja elektroniczna wydaje się być bardzo praktyczna. Czekam na wpis z konkretnymi przepisami na łatwe i szybkie dania!

  • A nie boisz się, że zalejesz tablet/telefon? 😉 Pytam, bo ja jestem wyjątkowo „utalentowana” – raz zalałam telefon zmywaczem do paznokci…
    Ogromnie podoba mi się podział przepisów, sama musiałabym się zabrać za organizację moich przepiśników, w których roi się od wycinanek z gazet, a chyba jeszcze nic stamtąd nie wypróbowałam…
    Czy Twoja lista przepisów jest gdzieś dostępna online?

    Pozdrawiam!

    • Mam otwartą półkę wiszącą (taką zwykłą na róg) i tam zazwyczaj stawiam telefon z przepisem, taka bezpieczna strefa 😉

      Teraz mamy ją dostępną tylko prywatnie, ale zastanawiam się nad tym czy jej nie upublicznić 😀

      • To fajnie byłoby gdybyś ją upubliczniła.
        Chętnie skorzystam 🙂

  • Justyna Z

    wszystko fajnie, ale powiedz, czy ty wykupiłaś jakiś VIPowski pakiet do tego trello? Założyłam sobie właśnie konto (przez komputer- jeśli to ważne), ale wygląda…ubogo ;/ Bo twój pomysł jest rewelacyjny!

    • Przez jakiś czas miałam Trello Gold i wtedy można np. zmieniać tło tablicy, np. na tekstury czy dodając swoje zdjęcie, stąd u mnie to drewienko. Cała reszta jest dostępna w wersji podstawowej, z której korzystam. Po prostu mój przepiśnik jest rozbudowany, są zdjęcia, itd. dlatego wygląda bardziej efektownie niż to, co dostajemy na start.

      A jeśli chodzi o Trello Gold to miesiąc dostaje się wysyłając zaproszenie do założenia innej osobie (trochę oszustwo, ale można zaprosić siebie wysyłając zaproszenie na swój, ale inny adres e-mail i zakładając konto ;)). Jak zaprosisz większą liczbę znajomych, to automatycznie się czas wydłuża. Ja kiedyś zapraszałam współpracowników i miałam pół roku Trello Gold za free.

      • Justyna Z

        O, dziękuję bardzo za info 🙂 Pokombinuję, może w końcu zapanuje u mnie porządek 🙂

  • Prześladuje mnie ostatnio to Trello, a jakoś nie po drodze mi z przetestowaniem, czy to narzędzie dla mnie. Ale chyba w końcu spróbuję, skoro nawet książkę kucharską można tam skomponować…
    Mam tendencje do zapisywania przepisów na szybko na karteczkach, a potem wciskanie ich do książki kucharskiej, która stoi na parapecie, ale odkąd mój syn ją namiętnie przegląda, jakoś ubyło mi tych powciskanych kartek 😛

    • Ja z wielu aplikacji zrezygnowałam, bo na dłuższą metę się nie sprawdzały, a Trello kocham bezgranicznie i wykorzystuję na coraz więcej sposobów 🙂 Osobiście polecam, ale jak zwykle trzeba trochę czasu, by się go nauczyć i wykorzystać najlepiej jak się da 🙂

  • Ja jestem tradycjonalistką z zeszytem przepisów. Ale może w końcu powinnam przekonać się do Trello 🙂

  • Ja korzystam z dosłownie kilku książek, aczkolwiek przy moim rozmachu są w opłakanym stanie 😉 jest jednak jakiś urok w tych pochlapanych kartkach 😉 Aczkolwiek.. bardzo często robię jakieś danie z telefonem w dłoni, taki dostęp do przepisów byłby super.. choć głównie gotuję z kwestii smaku, a tam można od jakiegoś czasu po zalogowaniu zapisywać swoje ulubione dania 🙂

  • Ostatnio przekonałam się do papierowego przepiśnika, ale zapisuję w nim tylko przepisy, które znalazłam gdzieś w internecie albo zasłyszane od kogoś. Mam też kilka książek kucharskich, a w nich kolorowe karteczki z zaznaczonymi ulubionymi potrawami i zawsze wiem, gdzie czego szukać. Twój pomysł bardzo mi się spodobał, sama korzystam z Trello ale nie pomyślałam, że można go wykorzystać do gromadzenia przepisów. 🙂

  • Zupelnie nie znalam tego narzedzia, choc wiele razy juz o nim slyszalam. Lece je testowac. Dziekuje za inspiracje. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Ja już długi czas planuję sobie zrobić zeszyt z przepisami ale nie mogę się do tego zebrać. Chyba też zacznę je sobie tak organizować bo często znajdę coś fajnego a potem zapomnę i już nie wiem jak do tego wrócić. A wiele przepisów zasługuje na to aby do nich wracać 🙂

  • Sisska

    Bsh, nie umiem tego obsługiwać i mam ciągle problem z logowaniem 😖

  • TheZuzuzch

    Super pomysł, ja na początku do Worda kopiowałam, ale po kilku awariach z laptopem przepadły przepisy. W zakładkach mam ponad 100 blogów zapisanych i ciężko mi coś na szybko odnależć.

  • Ja mam notatnik kulinarny w Evernote (do przepisów dodaję tagi). Trello już kilka razy próbowałam używać, bo tyle osób go chwali, ale jakoś nie przepadam za widokiem kafelkowym i nie mogę się do niego przekonać 🙂

  • Joanna Otter

    Chyba czas zrobić porządki w przepisach 🙂

    Obecnie mam stworzony folder z linkami w przeglądarce. Co z oczywistych względów ogranicza dostęp do tej listy. Tyle dobrze, że w tym folderze przepisy jako tako są uporządkowane 😉

  • Świetna aplikacja. Wszyscy korzystamy teraz z internetowych przepisów, a to znacznie ułatwia sprawę 😉

  • Ja mam zamiast typowego zeszytu segregator z koszulkami format A5, wkładam, wyciągam, wyrzucam:) i jestem bardzo zadowolona!Ale to też ciekawa opcja!

  • Joanna Gliniecka

    Ja jestem na etapie układania przepisów. Robię w wolnych i deszczowych chwilach. Powoli do przodu;)

  • Bardzo chciałbym korzystać z tej aplikacji tylko mam problem z dodawaniem zdjęć, w ogóle nie ma u mnie opcji dodawania załącznika. Mogę tylko dodawać komentarz. Czy w takim przypadku powinnam mieć pakiet Gold, o którym wspominałaś?

Close