Sposób na muszki owocówki

sposób na muszki owocówki

Sezon owocowy trwa, a w raz z nim pojawiają się muszki owocówki. Wystarczy zostawić soczyste owoce na chwilę, by w ciągu doby pojawiły się małe, fruwające szkodniki. A sposób, by się ich pozbyć jest prosty i szybki.

Sposób na muszki owocówki

Wystarczy użyć liści laurowych, które na pewno macie w domu.

Liście rozkładamy tam, gdzie pojawiają się muszki, np. wkładamy do koszyka na owoce, do szafki z koszem na śmieci, rozkładamy na blatach.

Maksymalnie w ciągu 48 godzin wszystkie muszki znikną. Takie czary 🙂

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 3 lat przekonuję o tym innych :)

  • ciastek

    tak prosty, a jak przydatny teraz post! a znasz sposob na zwykłe muchy?

    • Aleksandra

      Ooo też czekam na odpowiedź!

    • Nie miałam nigdy plagi muchy, więc specjalnie mi one nie dokuczały, ale wiem, że niektóre olejki eteryczne je odstraszają, więc potestuję i jeśli efekty będą dobre to dam znać 🙂

  • Ewa

    A może jakiś sposób na mrówki?

    • Gosia

      Na mrówki proszek do pieczenia wystarczy posypać na ich drodze i się raz dwa wyprowadzą 😉

    • Mrówki mi nigdy nie dokuczały, ale wiem, że ciocia stawiała Wielkanocną święconkę w miejscu, gdzie miała mrówki 😀 Jeśli chodzi o skuteczność to gwarancji nie daję 🙂

    • Magdalena N.

      posyp papryką czerwoną mieloną. przetestowałam, bo miałam plagę. działa 🙂

  • Że też o tym nie wiedziałam, zanim kupiłam jakieś odstraszacze w Castoramie:)

  • Ech, ja walczę z tą plagą już prawie miesiąc. Były lepy, bieganie z klapkiem, teraz mix octu jabłkowego i płynu do naczyń, ale one ciągle są. GRRR. Na miejscu jednej zdechłej powstaje chyba tysiąc nowych… 😮

  • A czy jak się ten liść włoży do miski z owocami to one nie przejdą zapachem?

  • Agnieszka

    świetne 🙂 położyłam w kuchni 3 listki laurowe i w przeciągu kilku godzin wszystkie muszki się wyniosły, nie ma ani jednej ! DZIĘKI :)))))

  • Agata

    Ciekawe czy masz równie sprawdzone sposoby na rybiki. Walczę z nimi już ponad rok, jak wydaje się przez kilka tyg, że już ich nie ma to jak na złość znów się pojawiają:/

    • Gosia

      Ja na rybiki stosuję owe liście laurowe, jak na razie z powodzeniem 😉

  • No proszę jaki wynalazek. Ciekawy jestem czy faktycznie się sprawdza. Pozdrawiam, Kamson

  • Marta

    Ja je wciągam odkurzaczem 🙂

    • I dają się złapać? 🙂

      • Marta

        Nie mają wyjścia z mocnym ssaniem. 🙂 niestety u mnie listki nie zadziałały, rozsypałam na owocach i w okół całe opakowanie liści laurowych, a dzisiaj było ich chyba nawet więcej niż wczoraj :OOO

        • Ehh… chyba ich odporność zależy od części kraju, bo u mnie zawsze działa i u części czytelników też 😉

    • kwiatuszek2104

      Ja też hue hue 😉

  • Tak proste, a takie zbawienne! Kocham Cię za takie rady 🙂

  • Ja czasami daję płyn do naczyń do szklanki do tego ocet i zostawiam tak. Dziady się wtedy utopią. 😀 Sadystka ze mnie. U mnie latają takie wielkie muchy, które gryzą. ;( Co roku dziady są u nas, bo mieszkam niedaleko gospodarstwa.

  • Niestety zadziałały tylko chwilowo. Znikły, a następnego dnia pojawiły się w jeszcze większej ilości :/

    • A zebrałaś listki jak zniknęły? Ja je zostawiam już na dłużej, nawet jak muszek nie ma to leżą.

      • Nie, listki leżały, a muszki się mnożyły :/

        • To jakieś oporne dziady. Stosuję ten sposób od kilku lat, moja mama też, teraz również teściowa i zawsze działa. W tym roku też po dwóch dniach zapomniałam o ich istnieniu.

          • Najwidoczniej :p Mama zaczęła zastawiać pułapki i jest ich coraz mniej.

  • dzięki za tego posta, dobra kobieto:) idę się brać za te małe badziewia!

  • Spadasz mi z nieba z tym sposobem! Ja dzisiaj użyłam resztki wina w kieliszku – kilka się w nim utopiło 😉

  • Ala

    A może jakaś czarodziejska sztuczka w walce z molami spożywczymi? Od roku nie mogę się ich pozbyć z kuchni, a wydaje mi się, że przetestowałam już wszelkie możliwe sposoby…

    • Nigdy nie miałam inwazji moli spożywczych, ale zawsze jak się pojawiały, to znajdowała się mąka/kasza, w której się zalęgły. Poszukaj, bo może jest gdzieś w kącie zapomniana mąka i od razu wyrzuć całe opakowanie. Zerknęłam do jednej książki i polecają rozłożyć liście laurowe i goździki w szafkach, by odstraszyć mole spożywcze. Spróbować można, na pewno nie zaszkodzi 🙂

  • Asia

    u mnie nie zadziałało ;<

  • Baaardzo na czasie! Już dopisuję Mężowi do listy zakupów. Na razie ratuję się chowaniem wszystkiego do lodówki, ale zimne owoce czy pomidory na kanapce to żadna przyjemność. Oby zadziałało!

  • Magda

    Takiego sposobu jeszcze nie próbowałam 🙂 Ja mieszam łyżeczkę płynu do mycia naczyń z octem jabłkowym i zapominam o ich istnieniu 🙂

    • używam dokładnie tej samej metody i potwierdzam skuteczność 😀

    • kasia

      Też tak robię i to faktycznie działa!

    • Kas P

      Ja również używam octu i płynu do mycia naczyń. Wzmocnienie ich działania listkami laurowymi też wypróbuję.

  • A mi to nie poskutkowało:( mam jakieś meszki mutanty które nie padają nawet na wkładany do gniazdka środek przeciw komarom.

  • Justyna Justa

    Musze to wyprobowac! Wczesniej korzystalam ze znanego sposobu – plyn do naczyn + ocet, ale nie za fajnie pachnialo w kuchni.. Teraz muszek juz jakby mniej, ale nie zaszkodzi podstawic im pod noski dodatkowo liscie laurowe 😉

    • Justyna Justa

      hm, zakupiłam listki, ale muszki są bardzo oporne i latają dalej – co prawda już chyba nie tak dużo jak wcześniej, ale dalej są.

  • Zadziałało! Nie zniszczyło wszystkich, ale stanowczą większość! Dziękuję !:)

    • Cieszę się 🙂 U mnie działa zawsze, ale patrząc po komentarzach to jednak różnie bywa.

  • Dorota

    W tym roku plaga jak nigdy. Kolejny bardzo wartościowy post – dzięki!!! Z listkami spróbuję, póki co mam wyciśniętą połówkę cytryny w kubku i tak je łapię, że szybko przykrywam małą pokrywką i wynoszę na zewnątrz, kawałek od domu 🙂
    Czy one są niebezpieczne? Coś wkłuwają do owoca czy tylko zostawiają jaja?

    • Poza tym, że są denerwujące jak tak latają, to nic złego nie robią 🙂 Te sposoby ze słoikami też działają, ale u mnie zawsze się te listki sprawdzają. I aż z niedowierzaniem czytam, że to niektórym osobom nie pomaga. U mnie w poniedziałek się rozmnożyły, wyłożyłam liście i śladu po nich nie ma. Ale widać bywają oporne sztuki 🙂

  • Justyna Sz

    Koniecznie muszę spróbować bo muszki mnie prześladują od kilku tygodni!!

  • Natalia

    Genialny sposób…miałam istną plagę muszek…nic nie skutkowało…aż tu znalazłam tego świetne bloga…liście laurowe zdały swój egzamin…dziękuję 🙂

  • Pingback: FAV | NIEDZIELNY PRZEGLĄD LINKÓW #28 | Viandraw()

  • Kurcze, że nie wpadłam na ten wpis wcześniej… męczyłam się z nimi przez dłuższy czas, aż same umarły, w związku z zimą 😛 jak tylko zrobi się cieplej i przyuważe, że coś niedobrego mi zaczyna latać po domu to na pewno wypróbuję ten sposób! 😀

  • Zaraz wypróbuję 🙂

  • Zniszczę dziś wszystkie 🙂

  • Paulina Auguścik

    Stosuje ocet z płynem do zabijania ich 🙂 liście je tylko odstrasza? Przy zamkniętych oknach nie przeniosą się po prostu do innych pomieszczeń?

    • Nie, po prostu znikają, nigdzie się nie przenoszą 😉

  • Tam też rozłóż liście 😉