Jak utrzymać czystość podczas gotowania i umilić sobie życie w kuchni?

organizacja kuchni IKEA

Przez długi czas bardzo nie lubiłam gotować. Mnóstwo czasu spędzonego w kuchni, dania, które raczej nie wyszły i na dodatek cała kuchnia sprzątania. Moim kluczem do polubienia gotowania okazały się proste przepisy i dobrze zorganizowana kuchnia. Nasza kuchnia, powoli staje się sercem domu, miejscem, gdzie najprzyjemniej spędzamy czas i testujemy różne, zdrowe przepisy. Dlatego dziś dzielę się z Wami sposobami na ułatwienie sobie życia w kuchni, jak ją dobrze zorganizować i utrzymać czystość podczas gotowania.

IKEA zaprosiła mnie do swojej Kuchni Spotkań, gdzie miałam możliwość pogotować i przetestować kuchnie systemu METOD. Zawsze gdy jestem w IKEA muszę zatrzymać się dłużej w dziale kuchennym, zaglądam do szafek i planuję co znajdzie się w mojej wymarzonej kuchni. Nie ma drugiego takiego miejsca, w którym można znaleźć wszystko, począwszy od szafek, przez sprzęt AGD, po cały system akcesoriów do gotowania, organizacji i przechowywania żywności. Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła zabrać się za planowanie własnej. Tymczasem zobaczcie, które rozwiązania najbardziej mi się spodobały i przeczytajcie jak umilić sobie życie w kuchni. Wiele patentów możecie wprowadzić od zaraz.

organizacja kuchni IKEA

Organizacja kuchni, która ułatwi gotowanie:

1. Wielopoziomowe szuflady

To, co najbardziej podoba mi się w kuchniach METOD, to szuflady. Uwielbiam to rozwiązanie, bo dostęp do sprzętów i akcesoriów znajdujących się w dolnych szafkach jest znacznie łatwiejszy. Nie trzeba wchodzić w głąb szafki, by zaleźć rzadko używany garnek. Szuflady MAXIMERA są głębokie, więc można w nich dużo zmieścić, wysuwają się do samego końca, dzięki czemu widzimy całą ich zawartość. Za jednym frontem (tutaj typ VOXTORP w kolorze orzech) mogą kryć się dwie, a nawet trzy szuflady, więc wizualnie kuchnia też prezentuje się świetnie.

W szufladach możemy też zamontować podświetlenie, więc zawsze widać co się w nich znajduje.

organizacja kuchni IKEAjak-ulatwic-gotowanie-17-szufladyplyta

2. Maty do szuflad i półek

W szafkach świetnie sprawdzą się maty, które tłumią dźwięki, chronią przed porysowaniem szuflad i półek, ale też przed niechcianym przesuwaniem naczyń. Mam je u siebie – rewelacyjnie się sprawdzają.

jak-ulatwic-gotowanie-14-szuflady-mata

3. Układanie sztućców tak jak na stole

Sztućce zawsze układam w takiej kolejności jak na stole, czyli od lewej: widelec, nóż i łyżka. To jest bardzo prosty trik, ale dzięki temu zawsze mamy porządek w szufladzie, niezależnie od tego, kto z domowników odkłada je na miejsce.

organizacja kuchni IKEA

4. Szklane przegrody i przesuwane pojemniki

W szufladach można też zamontować szklane przegrody (zdjęcie po prawej), dzięki czemu przestrzeń będzie idealnie dopasowana do naszego wyposażenia. Każda rzecz ma swoje miejsce i wszystko znajduje się na swoim miejscu. To znacznie ułatwia utrzymanie porządku.

Fajnym rozwiązaniem są też przesuwane pojemniki  (zdjęcie po lewej), które można zamontować na szufladzie. Dzięki nim jest łatwy dostęp do tego co znajduje się niżej, a jednocześnie przestrzeń jest maksymalnie wykorzystana.

jak-ulatwic-gotowanie-31

5. Wyposażenie szafek narożnych

Organizacja szafek narożnych zawsze stanowi największy problem. Ale IKEA ma na to świetne rozwiązanie, czyli wysuwane nerki i karuzele, dzięki którym dostęp do wszystkich przedmiotów kuchennych jest mega wygodny.

jak-ulatwic-gotowanie-22-nerkajak-ulatwic-gotowanie-23-nerka

6. Słoiczki do przechowywania przypraw

Słoiczki do przechowywania przypraw z etykietami to moje must have, ale odkryłam kolejny fajny patent – pojemniki VARIERA wykonane z bambusa. W łatwy sposób można wyjąć je z szuflady wraz z zawartością i postawić na blacie. Odłożenie wszystkiego na raz i ogarnięcie kuchni jest z nimi o wiele szybsze. W ramach bambusowej serii VARIERA są też tace na sztućce i różnego rodzaju wkłady do szuflad.

organizacja kuchni IKEAjak-ulatwic-gotowanie-4

 7. Podręczny pojemnik na śmieci

Podczas gotowania warto mieć pod ręką pojemnik do zawieszenia, do którego będziemy od razu wrzucać śmieci czy obierki. Znacznie pomaga to w utrzymaniu czystości podczas gotowania. W tej roli świetnie sprawdził mi się pojemnik VARIERA, który można też zawiesić na półce w szufladzie i wygodnie przechowywać w nim łyżki czy cedzaki. Zastosowania 2w1 – bardzo lubię!

jak-ulatwic-gotowanie-11-pojemnikorganizacja kuchni IKEA

 8. Szafka z pojemnikiem na śmieci

To jest mój totalny hit, czyli szafka otwierana dociskiem kolana. Można dostać się do kosza na śmieci także wtedy, gdy mamy zajęte ręce. Nie ma strachu, że coś ubrudzimy, a śmieci nam wypadną na podłogę.

jak-ulatwic-gotowanie-10-kosz

Szafki te pomieszczą też cały system koszy do segregacji odpadów, więc to ogromny plus.

jak-ulatwic-gotowanie-7-koszjak-ulatwic-gotowanie-9-kosz

9. Piekarnik zamontowany na wysokości rąk i pozostałe AGD

To rozwiązanie doceniłam szczególnie teraz, gdy mam małe dziecko. Żadnej obawy, że dotknie gorących drzwiczek, a samo korzystanie z piekarnika jest też o wiele wygodniejsze. Przestrzeń nad i pod piekarnikiem można zagospodarować tak, by znalazły się wszystkie niezbędne akcesoria do pieczenia.

jak-ulatwic-gotowanie-15-piekarnik

W zmywarkach spodobało mi się też to, że przyciski ukryte są wewnątrz. Moja roczna Córa potrafi włączyć naszą zmywarkę i niestety uruchamia ją kilka razy dziennie, co jest mało ekonomiczne. Przy tym modelu nie mielibyśmy takich przygód, bo cały panel sterujący chowa się pod blatem.

jak-ulatwic-gotowanie-6-zmywarka

10. Drobne pomocne rozwiązania

W IKEA znajdziemy też szereg mniejszych rozwiązań, które ułatwiają życie w kuchni, np. podstawkę na łyżkę. Ile razy zdarzyło Wam się ubrudzić blat, płytę kuchenki czy deskę do krojenia, bo właśnie tam odłożyłyście łyżkę po mieszaniu sosu? A ten problem zniknie wraz z tą zgrabną podstawką.

Świetnym kuchennym patentem jest też podstawka na książkę kucharską czy tablet. Rozłożona książka nie zajmuje blatu roboczego, a tablet czy telefon ma bezpieczne miejsce i nie grodzi mu zalanie.

jak-ulatwic-gotowanie-5

Jeśli mamy wysoką zabudowę w kuchni, to bardzo przydatny jest dwustopniowy stołeczek. Dzięki niemu wszędzie dosięgniemy, a jeśli lubicie gotowanie z nieco starszymi dziećmi, to zawsze sięgną blatu.

Wózki kuchenne, to też dobre rozwiązanie na zwiększenie miejsca do przechowywania, bez wielkiej przebudowy kuchni. Można go przestawić tam, gdzie akurat jest potrzebny lub używać do przewożenia rzeczy między kuchnią a spiżarnią (jeśli mamy szczęście ją posiadać).

jak-ulatwic-gotowanie-32

W kuchni podczas gotowania najważniejsze jest odkładanie wszystkiego od razu na swoje miejsce, a dobra organizacji i sprytne wyposażenie, znacznie w tym pomagają. Ciekawa jestem jakie Wy macie patenty na ułatwienie sobie życia w kuchni. Dajcie koniecznie znać, szczególnie że teraz mamy okres zwiększonego gotowania!

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

  • Rok temu urządzaliśmy kuchnię, więc jestem jeszcze na świeżo z tematem, chociaż co prawda ze względu na sporą odległość nie mogliśmy skorzystać z IKEI. Trafił się nam za to świetny stolarz, taki z powołania który potrafił doradzić, a nie tylko wciskać najdroższe rozwiązania :). Genialnym rozwiązaniem są szuflady, w końcu nie ma problemu z poszukiwaniem rzeczy stojących w głębi szafki, oczywiście w każdej są maty antypoślizgow. Pod szafkami jest ledowe oświetlenie, co ogromnie ułatwia pracę przy przygotowywaniu posiłków. Wszystkie drobne akcesoria i sztućce przechowuję w organizerach, dzięki temu łatwiej jest je odszukać, zwłaszcza że podzieliłam je na „do pieczenia i dekoracji” oraz „różne” :). Moim osobistym hitem są koszyczki, w których mam przyprawy w torebkach, koniecznie pozamykane klipsami. Częściej używane przyprawy są w słoiczkach, z bardzo ładnymi etykietami :). Dodatkowo, wysuwane kosze umożliwiające segregację naprawdę świetnie się sprawdzają, mimo że są wysuwane na uchwyt bo po dłuższym zastanowieniu jednak zrezygnowaliśmy z otwierania na docisk. Zmywarka – tylko i wyłącznie zabudowana. Niestety, u mnie podstawka pod książkę średnio się sprawdza, bo mam kilka dużych książek kucharskich i po prostu nie mieszczą się w tej podstawce. Staram się zawsze używać jakiegoś talerzyka pod łyżkę czy łopatkę, bo drażni mnie później pochlapany blat. Mam kilka wysokich szafek, leżą tam najmniej potrzebne rzeczy, ale w razie czego w spiżarni przylegającej do kuchni jest mała drabinka :). Nagadałam się, ale strasznie lubię wszystkie kwestie organizacji w kuchni, aby gotowanie dawało jak najwięcej przyjemności :P.
    Aniu widać, że byłaś zadowolona z wizyty w sklepie, bo jesteś na tych zdjęciach taka promienna 🙂

    • Trafić na dobrego stolarza to skarb, więc zazdroszczę! Gdy przypomnę sobie tego, co robił kuchnię w moim rodzinnym domu, to szlak chce mnie trafić 😀

      A zdjęcia w Kuchni Spotkań robił mi mąż, więc się do niego wdzięczyłam 🙂

  • Jejku, jakie to wszystko cudowne 🙂 Ja gotować uwielbiam i marzę o dużej kuchni, a tu widzę rzeczy, które z pewnością bardzo by mi ułatwiły życie (bo nienawidzę zmywać). Z patentów mam przede wszystkim podpatrzony dawno u Ciebie, żeby obierki i śmieci do woreczka, a potem cały woreczek do śmieci. Bardzo mi to ułatwiło życie.

  • Ja od zawsze kochałam gotować, ale faktycznie bałagan mnie dobijał. Od kiedy mieszkam z mężem udało mi się wypracować taki system gotowania, który pozwala na systematyczne sprzątanie. Zanim zacznę wyciągam potrzebne sprzęty i jedzenie. Wszystkie czynności wykonuję tak by, dało się po każdej sprzątnąć na bieżąco. Dobrym sposobem na ograniczenie ilości garnków jest robienie kilku rzeczy w jednym. np. jeśli robię sałatkę to najpierw w misce robię sos potem do niej wrzucam wszystkie składniki i mieszam. Dzięki temu nie mam kolejnego kubeczka po sosie do umycia. Tak można też robić z makaronami – najpierw gotuje, odcedzam, robię sos i makaron wrzucam do niego z powrotem.

  • Ania

    Mam to szczęście ze od roku posiadam kuchnię z Ikea zaprojektowaną razem z mężem w najdrobniejszych szczegółach i wszystkie te wymienione punkty posiadam w mojej niedużej ale bardzo funkcjonalnej kuchni wielopoziomowe szuflady karuzele na garnki kosze do segregacji sprzęt AGD na wysokości rąk jakość i funkcjonalność jest na wysokim poziomie gotowanie dla męża i czteroletniego synka jest wielką frajda.Pozdrawiam

  • Beata Powierża

    Wysuwane nerki i karuzele do szafek narożnych to jest to! Nikt nie wie jak mnie irytuje to, że muszę wszystko wyciągnąć by dostać się na koniec szuflady. Genialne i proste!

    • U mojej mamy w takiej szafce są półki i to jest mega irytujące.

  • Marzy mi się taka duża i dobrze zorganizowana kuchnia, w której przyjemnie jest nie tylko gotować, ale też przebywać. Remont kuchni jest w moich planach na 2017! Kuchnia w naszym mieszkaniu stanowi nie lada wyzwanie, jako że jest niewielka, a w dodatku długa i wąska. Lubię rozwiązania Ikea. W wielu przypadkach znacznie ułatwiają codzienne funkcjonowanie 🙂

  • Tardis

    hej! To jest niezły pomysł! Właśnie tam zrobić szuflady na wąskie rzeczy! Czy tak się da? Nigdzie nie widziałam takiego rozwiązania. To by było świetne!

  • Tardis

    Jak do tej pory wypracowałam tylko dwa odruchy „jak po zakończeniu gotowania nie spędzić kolejnych godzin na sprzątaniu”. Po pierwsze: pusta zmywarka. Każda łyżeczka, garnek, miseczka, które nie są już potrzebne, OD RAZU lądują w zmywarce. Po drugie: wszelkie produkty, które już nie są potrzebne, a zostały wyciągnięte z szafki/lodówki, OD RAZU lądują na swoje miejsce. Czasami słyszę mały głosik w głowie: hej, później sprzątnę, później to zrobię, bo teraz gotuję. :/ Nie. Takie myślenie tylko sprawia, że burdel się robi ogromny! I ręce opadają jak już jedzenie jest gotowe. Aż się odechciewa wszystkiego.
    Uwielbiam rozwiązania Ikei. Mam meble z innego miejsca, ale jest masa właśnie takich udogodnień. Zaciekawiły mnie wysuwane półki (nerki?) boczne. W narożniku mam obrotowe półki (kocham!), ale jedna taka boczna szafka, gdzie leży sprzęt ciężki, to katorga czasem.

    • Miyako_Witch

      Też staram się od razu odkładać na swoje miejsce, to co już mi nie potrzebne, ale jest to trochę trudne, bo moja kuchnia powstała w miejscu, gdzie nigdy nie była planowana. W rezultacie lodówkę i spiżarkę mam kawałek od miejsca, gdzie przygotowuję wszystko, plus fragment blatu [zaplanowany za stolik dla dwóch osób] po drodze. W rezultacie czasem więcej bym latała chowając rzeczy niż gotowała. Ale jakoś sobie radzę. Ten fragment blatu, który jest pomiędzy mną, a spiżarki i lodówką służy mi do grupowania rzeczy. To co do lodówki zawsze obok siebie. To co do spiżarki również razem, w małym odstępie, żeby się nie pomieszało. Tak, żebym chowając nie zastanawiała się gdzie co, tylko po prostu otworzyła lodówkę i od razu pakowała. Uwielbiam też patent mojej Mamy na porządek w lodówce: osobny na wędlinę, na sery, na najczęściej wyciągane do kanapek czy sałatek warzywa. Wyciągam ten, który mi potrzebny [czasem wszystkie ;)], wszystko mogę od razu segregować wkładając z powrotem do koszyka, a potem do lodówki. Wygodniejsze niż wyciągać każdą rzecz pojedynczo i potem mieć pełne ręce podczas otwierania lodówki 😀

      • Tardis

        TAK! Też tak mam w lodówce! No, prawie 🙂 Mam pojemnik, czasem dwa, na rzeczy drobne. Czyli głównie te do kanapek „na bieżąco”. I czasem drugi na „zielsko”. I sporadycznie trzeci na kiełki (sama hoduję i czasem jest ich bardzo dużo to mam specjalny pojemnik na nie z przegródkami). Też uważam, że to idealne rozwiązanie. Nie musisz mieć naręcza rzeczy, tylko wyciągasz np dwa pojemniki, maselniczkę i już 🙂

        No, istotnie, u ciebie metoda „od razu na miejsce” nie sprawdzi się.
        Ja dziś robiłam bigos + śledzie + sok świeży i wszystko robione „jednocześnie” (jak się zalewa studzi na śledzie, to w tym czasie obieram owoce i warzywa na sok itd). I odkładanie sprawdziło się idealnie. ALE. Poległam na „sprzątnij śmieci od razu” 😀 Normalnie utonęłam w odpadkach. Nie przypilnowałam od razu i wylałam szklankę octu na podłogę 😀 No nic. Wciąż się uczę 🙂

        • Miyako_Witch

          Załamuję się psychicznie, gdy widzę, jak mój mąż gotuje. Robi taki bałagan, że biję głową o ścianę to widząc. Obojętnie jaki by mi się nie trafił rozkład kuchni, to da się ogarnąć kwestię porządków na bieżąco. Tak jak piszesz: śmieci od razu wyrzucić [albo przynajmniej gromadzić w małym pojemniku/miseczce i potem sru całość do kosza – sama tak robię, bo jest to wygodniejsze od ciągłego zaglądania do kosza :)]. To co się da od razu chować, a jak nie od razu to, gdy masz chwilę pomiędzy różnymi rzeczami. Nie wszystko mogę odkładać na miejsce na bieżąco, ale mogę sobie to segregować tak, żeby były blisko miejsca docelowego i blisko mojej ręki, gdybym znów chciała sięgnąć. Ja jeszcze na bieżąco zmywam mimo, że mam zmywarkę [zawsze jest coś nie do zmywarki, za duże do zmywarki, lub coś na co mi braknie miejsca]. Nawyk ostał mi sie jeszcze z czasów, gdy jej nie miałam. Sama myśl o górze garów w zlewie na koniec mnie przerażała 😀
          Teraz porządek robię w mgnieniu oka, gdy ziemniaki potrzebują jeszcze ostatnią minutę. Zazwyczaj po obiedzie mi zostają do posprzątania jeden – dwa garnki, w których się gotował obiad, dwa talerze ze sztućcami i miska po sałatce 🙂 A jak przygotowuję obiad w piekarniku to czasem nawet garnków już nie ma 😀

    • <3 Ten głosik w głowie, skąd ja znam? 😀

  • Kasia Gardian

    Aniu, bardzo dobry post! Przyda się wszystkim, którzy urządzają własną kuchnię. Ja nad swoją myślę już od 2 miesięcy i jeszcze mam problem, gdzie wstawić piekarnik:-) Z tych wszystkim rozwiązań, to nie widziałam szafek „w których wykorzystana jest każda przestrzeń” i takie kosze troszkę wyżej.
    Patenty na czyste gotowanie? Brak kuchenki gazowej, jest trudna w użytkowaniu i nie tak łatwo się ją czyści jak płytę.

  • Przyznaje, że moim patentem jest znalezienie kogoś, kto po mnie posprząta. Bardzo lubię gotować, ale zmywaniu naczyń mówię stanowcze nie. Pojedyncze rzeczy to tak, ale rzadko to w takich ilościach jest do mycia. Nie mówię, posprzątam po sobie, ale odbiera mi to radość z gotowania. 🙂

    • I to jest najlepszy patent! Jak gotuje, ty zmywasz 🙂

  • joanna

    Ja odkładam wszystko na swoje miejsce zaraz po tym jak skończę używać dzięki czemu nie mam bałaganu i mam więcej miejsca, staram się też myć naczynia na bieżąco gdy na przykład czekam 5 minut na ugotowanie się kaszy albo smażę mięso, potem tylko powycierać blaty i nie zauważamy kiedy kuchnia jest czysta 🙂 Staram się też ‚mądrze’ używać naczyń, np. myję sałatkę i mieszam ją z dodatkami w cedzaku, a potem opłukuje go z resztek i odcedzam w nim kaszę, która gotowała się w międzyczasie. Mniej do mycia = więcej czasu na odpoczynek.
    Jeśli chodzi o IKEA to mają super kuchnię, ja swoją urządzałam 1,5 roku temu i jestem bardzo zadowolona. Jedyny nasz błąd to część szuflad ze starszej serii, które nie wysuwają się do końca bo myśleliśmy że akurat tam się to nie przyda. Szuflady te są cięższe, głośniej i ciężej chodzą i niestety nie da się dosięgnąć wszystkiego (następnym razem wybierzemy te wysuwane w całości).
    Super post, zawsze można coś podpatrzeć u innych 😉

  • Kuchnie od ikei uwielbiam <3 Właśnie za te organizery i drobiazgi, które pomagają żyć.

  • Karina Sobczyk

    Ja się cieszę, że poszłam po rozum do głowy podczas remontu i postawiłam na szuflady oraz wysokachne blaty, dzięki czemu nie trzeba się schylać cały czas, co szczególnie doskwiera podczas zmywania. Jestem też dumna, że dałam się namówić przyjaciółce na multicooker, nie zajmuje dużo miejsca, a jak nie mam czasu, to gotuje za mnie, mojej roboty jest przy tym 10 minut. I zmywa się sam, muahahaha!

  • Odkładamy na remont kuchni i plan jest taki, żeby kupić ją właśnie z IKEI 🙂

  • Marzena Piekorz

    Układanie sztućców w szufladzie tak jak na stole! Rewelacyjny pomysł, że też ja wcześniej na to nie wpadłam 🙂 bardzo przydatny wpis, zwłaszcza że uwielbiam kuchnie IKEA i chciałabym mieć WSZYSTKO dokładnie tak jak tam 🙂 Pozdrawiam! 🙂

  • Ależ mi się marzy taka duża kuchnia 🙂 Nasze wynajmowane mieszkanie to chyba 100% IKEA, od łazienki po kuchnię. Moja co prawda jest maleńka, ale całkiem wygodna, właśnie dzięki tym wysuwanym szufladom i koszykom. Do wszystkiego można łatwo dotrzeć, nno może poza półkami pod samym sufitem 🙂

  • Aniu, taka kuchnia to po prostu bajka. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • O tak, kuchnie IKEA są wspaniałe. W naszym obecnym mieszkaniu niestety takich nie mamy i bardzo żałujemy. Zdecydowaliśmy się na stolarza, który zrobił nam wszystko na wymiar. Kiedy w naszym wynajmowanym mieszkaniu zdecydowaliśmy się na zabudowę z IKEA, oszalałam. Wszystko intuicyjne, przemyślane. I wiem już, która kuchnia będzie w naszym domu – już wybraliśmy podczas ostatnich zakupów. Aż nie mogę się doczekać. Cieszę się, że wspomniałaś o tych wszystkich patentach, muszę zwrócić uwagę <3
    Zdjęcia cudne!

    • Zazdroszczę tych domowych wyborów <3 Ale może w 2017 i na mnie padnie 😀

      • O! Trzymam kciuki i czekam na info!

        • To raczej plan, by podjąć jakieś decyzje, przynajmniej gdzie chcemy mieszkać. I czy dom, czy mieszkanie, bo ciągle mamy wątpliwości a jednocześnie czujemy, że pora na swoje 🙂

  • Najbardziej spodobał mi się patent nr.7 ze śmietniczkiem. Muszę sprawdzić czy w mojej nie-ikeowej kuchni da się go wprowadzić w życie 🙂 Pozdrawiam

  • Magdalena Mamrot

    Aniu, skąd fartuszek? Jest świetny 🙂

    • Zamawiałam go jakieś 2 lata temu na Westwing 🙂

  • Przydadzą się na pewno te porady przy okazji Świąt!!! 😀

  • Śliczna spódnica 🙂 A poza tym to marzę o takiej funkcjonalnej kuchni, ale do własnego mieszkania jeszcze długa droga. W IKEA fajne jest to, że nawet jeśli nie masz możliwości wstawić mebli zawsze znajdziesz jakieś małe przydasie, które umilą Ci nawet najbrzydsze i najgorzej zaplanowane wnętrze. Chyba pora wybrać się po podstawkę na łyżkę. 🙂

    • To fartuszek 😀 Ale lubię go właśnie za to, że wygląda jak spódnica 🙂

  • Też uwielbiam dział kuchenny w Ikei, zawsze marzę o własnej kuchni i o tym, co do niej wstawię. 🙂 ta w mieszkaniu, które obecnie wynajmujemy, jest urządzona ze smakiem i wygodna, ale jednak… troszeczkę zmian pod siebie zawsze chciałoby się wprowadzić.

    • To tak jak u mnie. Niby wygodnie, ale zmiany pod siebie by się wprowadziło 🙂

  • Taka kuchnia to marzenie! W obecnej kuchni mogę sobie pozwolić na dwa patenty z tych opisanych przez Ciebie – mata do szuflad (sprawdza się świetnie) i słoiczki na przyprawy.
    Dzięki temu, że wychowałam się w bardzo małej kuchni „odziedziczyłam” jeden (najważniejszy) patent od mojej mamy – zmywam od ręki. I dzięki temu kuchnia jest zawsze czysta 🙂

  • Radek Chodzicki

    bardzo, ale to bardzo ładne zdjęcia. masz super wyposażoną kuchnię, chyba wszystko w niej jest, co? 🙂 organizacja jest bardzo ważna, jeśli masz na nią czas. ja jestem leń, który lubi jeść, a nie lubi sprzątać (gotowanie jeszcze może czasem być ciekawe). dlatego inwestuję w wielofunkcyjne sprzęty agd, które zajmują niewiele miejsca a są do wielu czynnosci wykorzystywane. do gotowania używam Kohersena Mycook (ala termimiks). dzięki niemu jest czysto w kuchni i obiad na stole. poza tym kuchnię też mam o wiele mniejszą niż twoja

Close