Ulubione aplikacje do zarządzania czasem i zadaniami

807px

Wpis o mojej organizacji czasu chciałam opublikować już kilka miesięcy temu, ale zawsze gdy zabierałam się za jego przygotowanie moja organizacja z różnych powodów się waliła. Ostatnio jednak wróciłam „zorganizowana ja”, a duży udział w powrocie do mojego rytmu miało kilka aplikacji. Z części korzystam już o dłuższego czasu, z innych od kilku miesięcy lub tygodni, ale każdą wręcz ubóstwiam. Wszystkie są dostępne w wersji na telefon i na komputer, co bardzo ułatwia sprawę, gdy jestem np. w podróży albo nie chce mi się odpalać komputera.

Google_CalendarKalendarz Google

Najprostszy internetowy kalendarz, dla posiadaczy konta na Gmail zawsze dostępny. Możemy w nim utworzyć kilka różnych kalendarzy, oznaczać je kolorystycznie, ustawiać przypomnienia. Gdy dołączymy konto Google w telefonie, możemy z niego korzystać również mobilnie. W sumie nie byłoby w nim nic wyjątkowego, gdyby nie jedna funkcjonalność, do której go używam. Umawiam się z mężem na randki 😀 Mąż też korzysta z Kalendarza Google i wszystkie wspólne wyjścia, uroczystości i sprawy wymagające wcześniejszej rezerwacji terminu jedno z nas wpisuje do Kalendarza i zaprasza drugie do udziału w wydarzeniu. Dzięki temu oboje pilnujemy ważnych wspólnych terminów i nie ma że ktoś zapomniał.

Kalendarz Google

any.do any do calendar Any. do i Any.do Calendar

Z aplikacji Any.do korzystam już od ponad roku. Notuję w niej zadania do wykonania, które właśnie przyszły mi do głowy, a nie mogę ich zrobić od razu. Można przypisać je na dzisiaj, jutro, wkrótce i kiedyś, dodać przypomnienie, a gdy wpisujemy „zadzwonić do…” podpowiada nam osoby z listy kontaktów. Uzupełnieniem Any.do jest aplikacja Any.do Calendar. Jedyny kalendarz, z którego korzystam na telefonie, a podłączony do aplikacji mam Kalendarz Google. Jest ładna, przejrzysta, a w zadaniach na dany dzień pokazuje listę naszych to-do z Any.do. Dzięki temu jednym spojrzeniem ogarniam wszystkie spotkania i zadania, które mam w planach danego dnia. Any.do jest dostępne też jako wtyczka do przeglądarki, więc do wszystkich zadań mamy dostęp z poziomu komputera.

Any doAny.doAny do Calendar Any.do Calendar

mailbox zeroMailbox

Inbox Zero jest teraz na wyciągnięcie ręki. Ta aplikacja jest moim odkryciem ostatniego miesiąca. Dostępna jest na Adroida, iPona, iPada i OSX. Niestety na Windowsa jeszcze jej nie ma, ale wierzę, że się doczekam (Macbooka oczywiście :)). Co jest w niej takiego cudownego? Odkładanie maili w czasie. Możemy ustawić, że odpowiedź na danego maila chcemy wysłać za dwa dni. Mail znika z naszej skrzynki a za dwa dni pojawia się w niej ponownie – właśnie wtedy gdy mamy się z nim rozprawić. Organizujemy zadania już na etapie skrzynki mailowej, dwa dotknięcia ekranu i mamy pustą skrzynkę. Bardzo poręczna, bardzo ładna. Można za jej pośrednictwem obsługiwać wiele kont jednocześnie.

Mailbox

pomodoroIt’s focus time!

Znacie technikę pomodoro? Pracujemy/uczymy się np. 45 minut i odpoczywamy 15. Korzystałam z niej na studiach przygotowując się do egzaminów i nie zdawałam sobie nawet sprawy, że to jest specjalna technika. O wykorzystywaniu jej w pracy przypomniała mi dopiero ta aplikacja. Odlicza nam czas ustawiony na pracę, głośnym dzwonkiem daje znać, że pora na przerwę i takim samym, że czas wrócić do pracy. Podczas odliczania cyka jak zegarek, co pozwala mi się skupić dużo lepiej niż ćwierkanie ptaszków czy odgłosy kawiarni.

Pomodoro

togglToggl

Kolejna aplikacja, która mierzy czas, ale w trochę inny sposób. Dzięki niej możemy sprawdzić ile czasu poświęcamy na wykonanie jakiegoś zadania, np. wiem, że wpis na bloga piszę już półtorej godziny a końca nie widać 🙂 Można z niej korzystać w trybie online, ściągnąć na komputer albo na telefon. Przydaje się w pracy, gdy chcemy wiedzieć ile czasu poświeciliśmy na wykonanie jakiegoś zadania, ale pomogła mi też sprawdzić jak wiele czasu spędzam na innych czynnościach, np. sprzątaniu, gotowaniu czy wklejaniu zdjęć do ślubnych albumów. Jedyny minus to trzeba pamiętać, by ją włączyć i wyłączyć (niestety z tym miewam problemy:)).

Toggl

pobrane Evernote

Aplikacja pewnie Wam znana, do której ja musiałam się przekonać. Chyba dopiero trzecie podejście zaowocowało związkiem na stałe. Zastępuje mi prawie wszystkie notesy, w których spisywałam różne pomysły, ale gromadzę w niej też np. adresy sklepów internetowych, które zalegały mi zakładkach. Korzystam z niej w wersji online, offline na komputerze i w telefonie. Jest lepiej niż z materialnymi notatnikami, bo to telefon zawsze mam przy sobie, a pomysły przychodzą mi do głowy nawet, gdy czekam w kolejce do kasy. Muszę od razu je zanotować, bo inaczej na 100% bym zapomniała.

Evernote

trello_icon Trello

Trello to aplikacja, której ostatnio nie zamykam. Planuję w niej wszystko – notuję zadania do wykonania każdego dnia, te, które chciałabym zrobić kiedyś, domowe, blogowe, do pracy. Teoretycznie mogłabym to robić w Evernote, ale korzystanie z Trello to czysta przyjemność. Tablice można udostępniać innym osobom, dodawać komentarze, zdjęcia itd. Na pewno jeszcze nie wykorzystuję 100% możliwości, które daje ta aplikacja, ale dzięki niej czuję, że panuję nad tym co mnie czeka. Oczywiście jest dostępna też w wersji na telefon, choć u mnie ma jedną wadę – nie synchronizuje się automatycznie.

trello

To już koniec listy moich ulubieńców, które pomagają mi walczyć z czasem i zadaniami. Z każdej aplikacji korzystam, choć z różną częstotliwością i każdą z całego serca polecam, choćby tylko na wypróbowanie. Czekam na Wasze opinie i Waszych ulubieńców. Może polecicie mi jakąś aplikację do zarządzania finansami? Jakoś żadna z dotychczas testowanych się nie sprawdziła, a bardzo takiej potrzebuję 😀

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close