6 rzeczy do zrobienia w weekend, by mieć zorganizowany tydzień

Jest kilka drobnych kroków, które wykonane w weekend sprawiają, że mój tydzień jest bardziej zorganizowany. Dzięki nim część spraw dzieje się sama, nie muszę o nich myśleć i mogę skupić się na tym, co ważne. Poświęcając na nie godzinę, czasem dwie w weekend, kolejne dni mam spokojniejsze. Dzięki tym prostym czynnościom mogę pewne sprawy przewidzieć i uniknąć stresu.

Weekendy są dla mnie teraz wyjątkowe, bo tylko wtedy całe dnie możemy spędzać we trójkę, dlatego jak najmniej czasu chcę  poświęcać na sprzątanie czy organizowanie. Ale z drugiej strony to właśnie dobre przygotowanie w weekend sprawia, że łatwiej nam się funkcjonuje w tygodniu.

6 rzeczy do zrobienia w weekend, by mieć zorganizowany tydzień:

Zaplanuj kolejny tydzień

planowanie

Kiedyś planowałam w poniedziałkowe poranki, dziś plany na kolejny tydzień robię w weekend, zazwyczaj w niedzielę. Przede wszystkim zapisuję ważne dla mnie rzeczy, które chcę zrobić w danym tygodniu, bez przypisywania ich do konkretnego dnia. Od razu zapisuję też plany niezmienne, czyli przede wszystkim spotkania, wizyty u lekarza albo opłaty. Kilka minut na takie planowanie i zaoszczędzona conajmniej godzina.

Taki ogólny zarys pozwala mi ze spokojną głową zacząć nowy tydzień. Nie ma tygodni idealnych, gdy wszystko realizuję zgodnie z planem, ale dzięki tym planom robie znacznie więcej niż bez nich.

Zaplanuj posiłki i zrób zakupy

planowanie-posilkow
Kolejny punkt to planowanie menu na kolejny tydzień i zrobienie dużych zakupów. Mając w domu produkty na awaryjne dania, zawsze mam co zjeść. Mimo że nauka planowania menu na cały tydzień zajęła mi mnóstwo czasu (jakieś 2 lata!), to teraz bardzo to doceniam i mój największy codzienny problem „co na obiad?” przestał istnieć.

Podszykuj posiłki

podszykowanie-jedzenia-2

Niektóre posiłki czy produkty można podszykować wcześniej i dla mnie weekend jest do tego idealną porą. Jeśli mam zrobić chlebek bananowy czy inną przekąskę, to zrobię go w sobotę lub w niedzielę. W tygodniu trudno mi się za to zabrać. Często też przygotowujemy produkty, np. kroimy warzywa i przechowujemy je gotowe w pojemnikach. To znacznie ułatwia życie, szczególnie poranny start.

Przygotuj się na poniedziałek i kolejne dni

przygotowanie
Ten punkt w dużej mierze zależy od tego, czym się zajmujemy. Czy poniedziałkowe poranki wiążą się z wyjściem z domu, szykowaniem dzieci do szkoły, startem pracy w domu. Mogą to być naprawdę proste czynności, jak spakowanie torebki. Dla mnie takim przygotowaniem na poniedziałek i kolejne dni jest rozpisanie w punktach wpisów, które mam opublikować w tygodniu i przygotowanie zdjęć.
Jeśli wiem, że mam spotkanie, na które potrzebuję mieć uszykowane dokumenty, też wolę zrobić to w weekend (albo chociaż spisać co mam zabrać), niż w panice pakować na ostatnią chwilę.

W niedzielę wieczorem ogarnij przestrzeń

ogarnij-przestrzen
Generalnie staram się nie sprzątać w weekendy, a ten punkt stosować każdego wieczora, ale ma on szczególną moc właśnie w niedzielę. W uporządkowanej przestrzeni milej zaczyna się nowy tydzień, a dobry humor w poniedziałkowy poranek jest bardzo potrzebny. Tu nie chodzi o wielkie sprzątanie, ale o odłożenie rzeczy na miejsce, poprawienie poduszek, zasłon i zadbanie o taki wizualny porządek.

Odpocznij

odpocznij

Na koniec najważniejszy punkt bardziej zorganizowanego tygodnia, czyli odpoczynek. Na niego warto poświęcić najwięcej czasu. Ja ostatnio jestem z tym odpoczynkiem trochę na bakier, ale wpisałam sobie już w kalendarz czas na przyjemności. Tak, to też planuję, żeby nie zapędzić się za bardzo w realizacji listy zadań, bo przecież zawsze jest coś do zrobienia ;).

Ciekawa jestem czy Wy podejmujecie jakieś kroki w weekend, które wpływają na Wasze życie w tygodniu. Jeśli tak, koniecznie dajcie znać co to takiego!

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

  • Planowanie następnego tygodnia to u mnie chyba najważniejsza czynność w weekend 🙂

  • Izabela Kornet

    Ja zwykle robię to w piątki wieczorem, czyli częściowo już to zrobiłam, ale jeszcze mam do zapisania kilka spraw 🙂 Weekendy zwykle spędzam w drugiej szkole (w styczniu ją kończę, po 2 latach… co ja teraz będę robić w weekendy od lutego?! :D). Mam o tyle ułatwioną sprawę, że posiłki planuje mama i zwykle to ona robi zakupy, ewentualnie zleca mi coś do kupienia w mieście. 🙂 Ale odpoczynek – należy mi się w weekend nawet wtedy, gdy nie mam siły… I wtedy jest cudownym ukojeniem 🙂

    • Ja ostatnio zmuszam się do aktywnego odpoczynku, mimo braku sił. Np. ostatnio pojechaliśmy do Arboretum zobaczyć jak piękne jest jesienią i super nas to naładowało, mimo że pozornie to męcząca aktywność. Także bardzo się zgadzam, odpoczynek należy się nawet wtedy, gdy nie ma siły 🙂

      • Izabela Kornet

        To jest magiczne, ale człowiek wie, kiedy ciało poważnie nie ma sił, a kiedy zmęczenie jest powodem do tego, by coś zrobić 🙂 Czasami najlepszą opcją na zmęczenie (a często chodzi o zmęczenie psychiczne) jest zrobienie czegoś, np. w domu – powieszenie ramki, która leży od miesiąca albo jakieś DIY czy gotowanie 🙂 P.S. Nie wiedziałam, co to Arboretum, ale sprawdziłam i muszę pokazać Mamie, ona kocha drzewa! 😉

  • Planowanie kolejnego tygodnia w niedzielne popołudnie/wieczór to dla mnie punkt obowiązkowy! Znacznie ułatwia życie. Lubię też sobie przygotować ubranie na poniedziałkowe wyjście do pracy, tak, żebym rano nie musiała tracić czasu na zastanawianie się w co ubrać czy prasowanie bluzki.

  • Mnie niestety czeka uczelniany weekend, ale niezmiernie się z tego cieszę, a poza tym: po zajęciach wykorzystam czas zgodnie z Twoimi zaleceniami. Wtedy na pewno będę mieć udany tydzień! 🙂

  • Agnieszka Kulawczyk

    U mnie oznacza to w sobotę robienie prania, w niedzielę mniejsze lub większe prasowanie. W weekend przygotowuje też jedzenie na cały tydzień (lub 4 dni) do pracy i obiad na poniedziałek i wtorek. W niedzielę pastuje buty i pakuje torbę na poniedziałkowy trening. Uff sporo tego, ale miejsce na odpoczynek w tym grafiku znajduje się również 🙂

  • Magda – Dobrze Zorganizowana

    Dla mnie najważniejsze rzeczy to planowanie kolejnego tygodnia oraz lista posiłków wraz z zakupami. To już swoiste cotygodniowe rytuały 🙂 Codzienne ogarnianie to mój nawyk, więc nie traktuję tego jako kolejne zadanie.

  • Od pewnego czasu w weekend staram się właśnie odpoczywać i jak najwięcej czasu być z rodziną. Wcześniej to było wielkie sprzątanie, próba nadrobienia zaległości w pracy itd. w efekcie czego, gdy przychodził poniedziałek byłam zwyczajnie zmęczona. Teraz jest trochę inaczej. Większe sprzątanie robię w środę/czwartek, a w weekend poza przyjemnościami i relaksem, planuję też co chcę zrobić w tygodniu, co ugotować itp. W niedzielę wieczorem (w pozostałe dni zresztą też) szykuję ubrania dla dzieci na kolejny dzień, żeby rano było łatwiej i oczywiście staram się ogarnąć kuchnię i salon, żeby panował w nich porządek. Dzięki temu poniedziałek zaczyna się ciut przyjemniej 🙂

  • Marzena

    Ostatnio bardzo zaniedbałam niedzielne planowanie kolejnego tygodnia. Muszę do tego zwyczaju wrócić, bo dzięki temu faktycznie udawało mi się zrealizować więcej i zawsze znajdowałam czas na sport i inne aktywności 🙂

  • Karina

    Kurczę, jeśli chodzi o punkt z pakowaniem torebki…. To ja go mam codziennie wieczorem 😛 Nie wyobrażam sobie pójść spać, bez spakowanych rzeczy na następny dzień. Za to spróbuję wcielić w plan odpoczynek w niedzielę, a co ! Każdemu się należy 😉

  • Ja następny tydzień wstępnie planuje w piątek. Przeglądam również realizację z tego tygodnia, sprawdzam co będę musiała podgonić w weekend, co będę musiała odpuścić. Rozpisuje plan na sobotę, by móc skupić się na działaniu.
    Potem mała korekta w niedzielę wieczorem, tak by rzeczywiście poniedziałek też zacząć od realizacji 🙂 Tj. „zacząć” to pojęcie względne, całymi dniami opiekuje się dzieckiem. Działam głównie, kiedy śpi. Często w nocy 😉 Dobrze wiedzieć co jest wtedy do zrobienia.
    Z tym punktem „Odpocznij” mam największy problem 😀 W weekend opiekę nad dzieckiem przejmuje mąż tak bym ja mogła ogarnąć „swoje tematy”. Zresztą Jego też 😛 Jak np. tworzenie szablonu do sklepu na allegro, co czeka mnie jeszcze dzisiaj 😉

  • Klaudia

    Długo nie mogłam zrozumieć dlaczego mimo sprzątania, ogarniania i tak ciągle mam wrażenie nieporządku… Od dwóch tygodni nie mam tego wrażenia 😉 Co się zmieniło? Mój D. w końcu włączył się w wieczorne ogarnianie mieszkania, więc on odkłada rzeczy na miejsce, a ja dbam o takie szczegóły jak poprawienie poduszek, nastrojowe świeczki… 🙂 Lepiej się czujemy, więcej działamy.

  • Ewa J.

    Nie wiem jak Ty to robisz Niebałaganko, ale zawsze idealnie trafiasz z postami w to co się u mnie dzieje! 🙂 obecny weekend to przede wszystkim tonięcie w listach to-do, kartonach i ogólnych porządkach 🙂 niesamowite, jak dopiero perspektywa spakowania całego życia w dwie walizki i przeprowadzki do innego kraju motywuje do zmniejszenia liczby rzeczy! a przy okazji sprzątanie, planowanie, układanie, przestawianie psychiki… minimalizm w praktyce 🙂

  • Zoo

    Ja w weekend czyszcze ubrania, za pomoca rolki i pastuje buty.

  • Marcelina

    Ja kupiłam nawilżacz Raven, ultradźwiękowy za chyba 150 zł, nie jestem pewna ceny, ale też nie chce mi się spr. Uważam, że jest OK 🙂

  • W weekend nie podejmuję żadnych kroków na organizację, w ogóle przestałam się organizować w jakikolwiek sposób. Nie odczuwam jakieś potrzeby, żeby planować sobie teraz dni, chociaż kiedyś planowałam każdego wieczora przed snem każdy kolejny dzień ;). Teraz planuję wrócić jedynie do organizowania sobie porządnych list zakupów na cały tydzień i planowania posiłków 🙂

  • wspaniały wpis! ja mam już planner posiłków, ogarniam, dzieje się! dzięuję

  • Od momentu kiedy wróciłam na uczelnię, w tygodniu brakuje mi czasu na wszystko. Właśnie w weekendy staram się wszystko zaplanować tak, aby mieć później mniej pracy. Przeważnie piszę wpisy na bloga na cały tydzień lub chociaż zarysy, żeby później poszło szybciej. Sprzątam w soboty, w niedziele staram się odpocząć, poczytać i powtórzyć co potrzeba do szkoły.

  • Mi ciągle weekendy uciekają przez palce. Prawdopodobnie dlatego, że w soboty najwięcej pracuję, a jak nie pracuję to jakoś nie mogę się ogarnąć, bo dzień jakiś inny… Ale próbuję 😀

  • Oj tak, zgadzam się i część praktykuję. Zakupy i podszykowanie posiłku bardzo ułatwia rozpocząć tydzień. Dorzuciłabym jeszcze planowanie stroju, przynajmniej na poniedziałek. Dzięki temu wiemy jakie rzeczy odświeżyć, wyprasować by początek tygodnia należał do tych udanych 😊

  • Pieruńskie maszkety

    Jakoś nie umiem zaplanować posiłków na cały tydzień, czasem robię rozpiskę ale i tak zwykle wychodzi inaczej, np. w sklepie akurat zabraknie jednego z głównych produktów albo któryś obiad niespodziewanie nam odpadnie bo zjemy poza domem różnie to bywa, ale ogólna idea jest dobra 😉

  • Kiedyś planowałam w weekendy ale teraz przyjęłam inną strategię. Mam trzy narzędzia – stały plan naścienny, laptop i kalendarz. Jeśli chodzi o organizację „tygodniową” – na ścianie wisi plan, w który wpisane są stałe obowiązki (np. wtorki – dodanie artykułu na bloga) , w laptopie mam listę wszystkich rzeczy do zrobienia (uzupełnianą na bieżąco) a w kalendarzu konkretne daty np. spotkań, oddania prac itd. Na podstawie tych trzech narzędzi, każdego wieczoru mogę przygotować w czystym notatniku plan na kolejny dzień i zajmuje mi to dosłownie pięć minut. 🙂