50 faktów o mnie

50-faktów-o-mnie-niebałaganka

Pomyślałam, że najwyższa pora poznać się trochę bliżej i zdradzić Wam kilka sekretów z mojego życia. Krążący po Internecie TAG 50 faktów o mnie okazał się w tym bardzo pomocny, więc zapraszam na 50 przypadkowych faktów o mnie.

50 faktów o mnie

  1. Kocham paski, kropki i chevron. Inne wzory mogłyby dla mnie nie istnieć.
  2. Nie mam prawa jazdy, chociaż bardzo bym chciała. Ciągle obiecuję sobie, że w końcu je zrobię, ale co miesiąc odkładam rozpoczęcie kursu za miesiąc.
  3. Nie lubię oglądać telewizji poza programem Dorota Was Urządzi, który absolutnie ubóstwiam.
  4. Kocham kuchnię włoską i mogłabym jeść tylko makarony… i pizzę.
  5. Mojego męża poznałam prawie 10 lat temu.
  6. Na szczęście na początku naszej znajomości nie poddał się starając o moje serce, kiedy „zniknęłam” podczas lektury Harry’ego Pottera, ale do tej pory mi to wypomina.
  7. Jestem strasznym śpiochem.
  8. Nie znam tytułów i wykonawców ulubionych piosenek.
  9. I w ogóle mam problem z zapamiętaniem nazw kosmetyków, perfum, programów, itp. Są to dla mnie tak mało istotne rzeczy, że nawet nie próbuję tego zmienić.
  10. Uwielbiam muzykę rockową, ale w podróży najchętniej słucham Vox FM.
  11. Nie znoszę zapachu papierosów. Sama nigdy ich nie paliłam i nie będę. Świństwo!
  12. Nigdy specjalnie nie lubiłam sprzątać, dopiero jak wyprowadziłam się z domu odkryłam jak ważny jest dla mnie porządek.
  13. Nie lubię się spóźniać i staram się być punktualna. Bardzo cenię to też u innych ludzi.
  14. Płakałam na wszystkich ślubach poza swoim.
  15. Bardzo stresuję się podczas rozmów przez telefon. Jeśli mam gdzieś zadzwonić, szukam miliona wymówek, by tylko odłożyć to na później. A gdy czekam na telefon, to cały dzień jestem zestresowana tą rozmową.
  16. Coraz bardziej podoba mi się minimalizm estetyczny we wnętrzach. Mimo to nie umiem wprowadzić tego u siebie, mam wrażenie, że wtedy jest „łyso”.
  17. Uwielbiam dzieci.
  18. Kocham sklepy papiernicze i wszystkie biurowe przydasie. Na szczęście nauczyłam się walczyć z potrzebą posiadania ich wszystkich na własność. Zazwyczaj wystarczy mi gdy tylko na nie popatrzę.
  19. Nigdy nie uważałam się za minimalistkę, ale po przeczytaniu „Książeczki minimalisty” stwierdziłam, że jednak nią jestem.
  20. Jeśli mam powiedzieć cokolwiek, to wolę nic nie mówić. Nie umiem „lać wody”.
  21. Strasznie denerwuje mnie, gdy ktoś mówi „udało się”. Wszystko jest efektem naszej pracy i zaangażowania, dlatego nic się samo nie udało. Takie myślenie przyjęłam po lekturze „Ikhakimy” Jacka Walkiewicza i teraz bardzo zwracam na to uwagę.
  22. Uwielbiam kolor magentowy, choć za typowym różowym nie przepadam.
  23. Jestem uczulona na kurz, trawy, drzewa, zboża i żyto, ale od ponad 3 lat się odczulam z bardzo dobrym efektem. W końcu mogę oddychać wiosną.
  24. Bardzo lubię grać w gry planszowe.
  25. „Cholela nic tu dla mnie nie ma” – powtórzyłam za mamą w wieku 3 lat. Do teraz mówię to podczas każdej wizyty w centrum handlowym.
  26. Uwielbiam fotografie, te prawdziwe, które można wziąć do ręki i rozsiąść się na kanapie. Mam ich tysiące. Swoje, rodzinne, pamiątkowe.
  27. Sama złożyłam meble w swoim rodzinnym domu, pomalowałam ściany i pomagałam układać panele – do dzisiaj jestem z tego strasznie dumna (i nie mogę doczekać się kolejnego remontu).
  28. Remont mogłabym robić co tydzień. Uwielbiam zmiany. W ostateczności wystarczy przesuwanie mebli.
  29. Podobno zagarniam 80% łóżka. Nie wiem, ale sypiam bardzo wygodnie.
  30. 11 to moja szczęśliwa liczba. Urodziny mamy, moje, męża, szwagierki. 29 czerwca (2+9=11) zostaliśmy parą z mężem, 24 maja (2+4+5=11) wzięliśmy ślub. A jest tego znacznie więcej.
  31. Nie przepadam za gotowaniem. Za to uwielbiam piec słodkości, ale nie mogę ich za dużo wcinać… dlatego nie piekę (i tego się trzymajmy).
  32. Moje kołysanki nie dają mężowi spać. W drugą stronę działa to na odwrót – zasypiam przy pierwszej zwrotce.
  33. Uwielbiam scrapbooking.
  34. Mogłabym mieć psa lub kota. Byleby nie rósł i pozostał wielkości dłoni.
  35. Nie wyjdę z domu bez śniadania.
  36. A najchętniej jadłabym je na świeżym powietrzu.
  37. Jeden z moich ulubionych etapów edukacji – nauka tańca.
  38. Ciężko mnie upić, ale wariuję po szampanie, nawet odrobince.
  39. Książki czytam na kilogramy, a jak się wkręcę to nic nie jest w stanie mnie od nich oderwać (patrz punkt 6).
  40. Kocham drobne upominki, zwłaszcza kartki z podróży, sama wysyłam do kogo tylko mogę.
  41. Jestem introwertykiem i potrzebuję dużo czasu by się otworzyć.
  42. Oscypek bez żurawiny to zbrodnia. Z żurawiną to ósmy cud świata.
  43. Nie nadużywam słowa „przyjaciel”.
  44. Najlepiej odpoczywam na spacerach.
  45. Nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych. Wszystko da się zrobić. Trzeba wierzyć i do tego dążyć.
  46. Ze strachu nie oglądam horrorów, poza „Zmierzchem” 😉
  47. Boję się też owadów, nie jestem insekt-killerem.
  48. Marzę o domu, z dużym ogrodem i małym domowym ogródkiem, choć padają przy mnie wszystkie rośliny.
  49. Gdy mi na czymś zależy potrafię być bardzo uparta.
  50. Nie lubię mówić o sobie. Ten wpis był dla mnie ogromnym wyzwaniem, dlatego Mąż pomógł w opracowaniu połowy tych punktów. Dziękuję :*

Mam nadzieję, że dowiedzieliście się o mnie czegoś nowego :). Chętnie poczytam podobne fakty dotyczące Was. Nie zapomnijcie się nimi podzielić!

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close