Ulubione aplikacje na telefon ostatnich miesięcy

przydatne aplikacje na telefon

Pierwszy wpis, w którym dzieliłam się z Wami moimi ulubionymi aplikacjami na telefon przez bardzo długi czas był w pierwszej piątce najchętniej czytanych artykułów na blogu. Ciągle jest wysoko, a ja w ostatnim czasie okryłam kolejne przydatne aplikacje, z których z przyjemnością korzystam. Właśnie to, że są przydatne spowodowało, że i tym razem chcę się nimi z Wami podzielić.

przydatne aplikacje na telefonTo co moje

Aplikacja, która służy do przechowywania paragonów. Robimy jego zdjęcie, dodajemy opis (kiedy, gdzie kupione, z jakiej okazji, cenę) i już, zawsze mamy pod ręką. Przydatna w kontrolowaniu wydatków, ale też wtedy gdy chcemy zachować paragon ze względu na gwarancję. Trzymanie paragonów w pudełkach, szafkach, torebkach, nie jest już potrzebne.

przydatne aplikacje na telefon Stocard

Coś dla miłośników kart lojalnościowych. Jedna aplikacja, w której możemy zgromadzić wszystkie posiadane przez nas karty do ulubionych sklepów. A do tego ich ogromny wybór: spożywcze, z biżuterią, dodatkami do domu, ubraniami, ale można też ręcznie dodać inny sklep. Problem portfela wypchanego kartami znika. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodła.

Zrzut ekranu 2015-03-05 o 16.41.33 DressUp!

Aplikacja, która pomaga ogarnąć garderobę. Możemy w niej zorganizować szafę, ubrani i tworzyć z nich zestawy.  Jest pomocna, choć nie rozwiązuje zakupowych problemów i na początku trzeba poświęcić trochę czasu, by wszystkim ubraniom zrobić zdjęcia. Z DressUp! korzystam na iPhonie, ale na Androida jest ładniejszy odpowiednik MyDressing.

Zrzut ekranu 2015-03-05 o 16.42.10Candy Camera

To aplikacja z innej dziedziny niż pozostałe, ale to ją zdecydowanie lubię najbardziej. Jest to aparat z pięknymi filtrami i efektami, którym można robić wyjątkowe zdjęcia w czasie rzeczywistym, ale też dodać efekt później. Zwykle ograniczam się w obróbce zdjęć jedynie do rozjaśnienia i poprawienia kontrastu, gdy potrzebuję uzyskać nietypowy klimat, jest niezastąpiona.

Mam nadzieję, ze te propozycje też przypadną Wam do gustu, a przede wszystkim okażą się przydatne 🙂 Jeśli macie swoich ulubieńców, to koniecznie mi o nich napiszcie!

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

  • Shazam – świetna aplikacja, która w kilka sekund znajduje poszukiwany utwór, którego wykonawcy i tytułu nie znasz 🙂

    • Dzięki! Ja w ogóle mam problem z zapamiętaniem tytułów utworów i wykonawców, więc to aplikacja stworzona dla mnie 🙂

    • Shazam nie raz uratował mnie na kursie tańca, gdy jakaś piosenka wpadła w ucho a ja nigdy nie pamiętałam co to takiego 🙂

    • Shazam jest nie zastapiony 😀 słyszysz jakiś utwór i od razu sięgasz po telefon, zeby dowiedzieć się co to za cudeńko 🙂 bardzo często korzystam 😉

    • Anste

      Tak samo działa SoundHound i z mojego doświadczenia rozpoznaje więcej utworów. Przynajmniej tych, które mi się podobają 🙂

  • Dobra, przyznaję – o żadnej wcześniej nie słyszałam, a dwie pierwsze zdają się być rozwiązaniem na moje problemy pierwszego świata, czyli bałaganu dnia codziennego 🙂 Ze swojej strony gorąco polecam Soundhound’a, to coś jak Shazam, ale po testowaniu jednej i drugiej, stwierdziłam, że bardziej niezawodny jest Soundhound, zwłaszcza w trybie offline, gdy musimy coś przechować, a później znaleźć ponownie dany kawałek za pomocą aplikacji. Bloglovin – codzienna, blogerska prasówka no i Flic – ekspresowe usuwanie tony zdjęć 🙂

  • Jesteś kolejną osobą, która wspomina o Candy Camera. Będę musiała wypróbować tę aplikację 🙂

  • Sylwia

    Aplikacja Out of milk jest fajna. 🙂 Można w niej robić liste zakupów. Wpisać ceny produktów a potem sumuje ile mniej więcej zapłacimy za zakupy. Można też wysłać mężowi (tylko musi też mieć tą aplikacje) liste zakupów i w czasie rzeczywistym można ją edytować oraz skreślać produkty, które już są kupione. Również można zrobić w niej liste zadań. 🙂 Bardzo przydatna apka, polecam! 🙂

    • Dzięki, zainstalowałam ją i potestuję! 🙂

      • Sylwia

        Służę pomocą! 🙂

  • MamuciePrzysmaki

    Zaintrygowaly mnie aplikacje Stocard i ToCoMoje. Czy w sklepach są respektowane zdjęcia paragonów w przypadku zwrotu lub reklamacji? Stocard chętnie wypróbuję, bo faktycznie nie tylko noszenie kart, ale również szukanie ich w sklepie jest uciązliwe:-) Przy okazji dzielę się moją ulubioną aplikacją do zarządzania zadaniami wszelakimi TRELLO. Jest naprawdę rewelacyjna. Bardzo ułatwia źycie i w domu, i w pracy.

    • Na pewno nie trzeba mieć oryginału paragonu i zdjęcie można wydrukować, więc tak jakbyś miała ksero. Z Trello korzystam od dawna, polecałam ją nawet w tym wpisie http://niebalaganka.pl/ulubione-aplikacje-zarzadzania-zadaniami/. Jakbym miała zostawić tylko jedną aplikację, z której korzystam to byłoby to właśnie Trello :))

    • Karolina Salej

      Nie wiem, jak w innych sklepach, ale w takiej np Biedronce musi być oryginał lub ksero, bo nie tylko w system wbijają nr paragonu, czas zakupu itp, ale też zabierają paragon, bo musi być wpięty do odpowiedniej dokumentacji sklepowej.
      Zaś co do reklamacji – musisz mieć jakikolwiek dowód zakupu w danej sieci, jakbyś się uparła, to może być nawet nagranie z monitoringu 😉 Gdyby sklep żądał koniecznie paragonu, a Ty go nie masz, to można ich postraszyć przepisami, jest paragraf określający, co jest podstawą reklamacji.

      A tak w ogóle to chciałabym się przywitać, bloga znalazłam niedawno i jestem zachwycona, kilka dni straciłam, żeby przeczytać wszystkie poprzednie wpisy! 🙂

      • Cześć Karolino, bardzo się cieszę, że się odezwałaś 🙂 I podziwiam za przeczytanie wszystkich wpisów! Tego jest tak dużo!

        Ja w sumie zwroty robiłam w Lidlu, ale że tam mam tydzień na to, to na ten czas paragon zostawiałam, choć zawsze pytają się czy mogą zostawić paragon czy go potrzebuję.

        • Karolina Salej

          Czytało się bardzo dobrze, podoba mi się Twój styl pisania, aż chciało się włączyć następną kartę w przeglądarce 🙂

          Paragonów nie zostawiam, nikt sobie nie będzie na mnie robił lewych zwrotów 😉 a spotkałam się już z tym na stacjach benzynowych. W Lidlu bywam bardzo rzadko, trochę dziwne dla mnie jest takie pytanie, zwłaszcza że jest obowiązek wydawania paragonów klientom… Gdyby takie pytanie trafiło na kontrolę ze skarbówki, mogliby dostać mandat.

      • Teraz już w biedronkach, można robić zwrot lub reklamację bez paragonu, o czym kliencie nie wiedzą 😉

        • Karolina Salej

          A to ciekawe 🙂 bo pracuję w Biedronce i nadal musimy zabierać paragony w przypadku zwrotu, bo, jak pisałam, trzeba je wpiąć do odpowiedniej dokumentacji zwrotów. Jak klient chce paragon, to robi mu się ksero.

          O reklamacji pisałam, że nie są potrzebne 😉

  • karola

    Blix to moja ulubiona apka 🙂 wszystkie aktualne i przyszłe gazetki promocyjne ze wszystkich sklepów (sieciówek rzecz jasna)

    Polecam !

    • Na Androidzie korzystałam z bardzo podobnej, ale na iOS takiej nie ma i bardzo mi tego brakuje!

      • Milena

        polecam Qpony 🙂 na iphoniku śmiga jak ta lala 🙂

  • Monika

    Próbuję znaleźć aplikację dress up ale coś mi nie idzie – mimo, że wpisuję wszystko poprawnie. Pomożesz mi ją znaleźć? jestem mega ciekawa tej aplikacji bo wydaje się super 🙂

  • Też polecam shazam, a sama wypróbuję camera candy 🙂

  • o nie o nie. Znowu wychodzę na totalnego nieogara telefonicznego. Nie znam żadnej z wymienionych 😀

    • Fiołek88

      Nie tylko Ty, ja też 😀

    • Służę pomocą! 🙂

  • Candy Camera jest super, niestety mój wysłużony telefon już nie bardzo sobie radzi z tą aplikacją 🙁 czas pomyśleć o kupnie nowego.

  • Urszula Jaworska

    Zainteresowały mnie pierwsze dwie. To co moje, bo przechowuję paragony za zakupy np. butów, czy ciuchów (4 osoby), no i Stocard, bo mój portfel pęka. A jak to działa w sklepie?

    • Kod kreskowy wyświetla się na ekranie i go skanują jak z karty, chyba tylko raz zdarzyło mi się, że spisywano cyfry ręcznie 😉

  • Paulina Kinal

    Niestety na mydressing nie mam czasu, ale candy camere bardzo lubię 🙂

  • Te dwie pierwsze budzą moje obawy. Czy przypadkiem w regulaminie nie jest zapis, że korzystając zgadzasz się na przetwarzanie danych w tym sensie, że sprzedajesz swoje dane- co gdzie i za ile kupujesz. To bardzo wartosciowe dane dla wielu firm! Potem ktoś handluje tymi danymi, układa profil itd. Wielki Brat patrzy…

  • Mam jedynie Candy Camera, ale jakoś specjalnie często nie używam. Jednak pod wpływem wpisu włączyłam i zaczęłam upiększać zdjęcia, więc może bardziej się polubię z CC.

  • TocoMoje znam, ale Stocard już ściągam:)

  • To co moje wygrywa bezkonkurencyjnie! Remontujemy z narzeczonym nowe mieszkanie – paragonów, kwitków i innych rzeczy mamy tonę, a trzeba je zachować. Już myślałam, że będę musiała je wszystkie wpakować do lodówki (podobno paragony nie blakną), a tu taka niespodzianka. 🙂

    • W To co moje fajne jest to, że rejestrując się, tworzy się u nich kopię, więc nawet usuwając aplikację z telefonu można do tego wrócić. Przed zachowaniem ważnych paragonów najlepiej wszystko sprawdzić czy się zsynchronizowało 🙂 A o tej lodówce to pierwsze słyszę!

  • Właśnie muszę ponownie poszukać Candy Camera. PicsArt jest bardziej rozbudowana i czasami się w niej gubię kiedy chce dokonać zmian na szybko. 🙂 Zainteresowałaś mnie Stocard.

  • Ostatnio nie rozstaję się z CamScannerem. Jest przydatna, kiedy muszę sfotografować 20 stron książki, a potem jeszcze wysłać. Za pomocą tradycyjnego aparatu, to byłaby katorga. Poza tym szybka możliwość otworzenia pliku w formacie PDF jest bardzo wygodna.

  • Aplikacja, którą mam chyba już 4 lata w telefonie to OvuView – aplikacja idealna dla każdej kobiety. Nawet o niej ostatnio pisałam 🙂

  • Karolina Gałek

    Dzięki Tobie mój portfel odchudzony o karty 🙂 Super pomysł 🙂 Dziękuję !

  • Candy camera zapowiada się interesująco, chyba wypróbuję:)

  • Agata Z

    Już mówiłam że uwielbiam te Twoje zestawienia aplikacji 😉 Candycam i to co moje znałam i również je polecam, a stocard właśnie zainstalowałam i DZIĘKUJE 😉 mój portfel będzie szczuplejszy ;D

    • Cieszę się! Przez mój telefon przewija się ich naprawdę wiele aplikacji, ale niewiele zostaje na dłużej. A stocard jest rewelacyjna, nie wiem jak mogłam wcześniej instalować kilka aplikacji na karty do różnych sklepów 🙂

  • Rzadko korzystam z takich aplikacji, ale te na pewno przetestuję. Już mi się podoba aplikacja przechowująca paragony 🙂 Ciekawe jak u mnie sprawdzą się pozostałe 🙂

  • Agnieszka

    Ja również prawie nie korzystam z aplikacji 🙂 ale do napisania komentarza zmusiła mnie Twoja piękna tapeta, bardzo prosze powiedź skąd jest bo niestety nie potrafie jej odnaleźć 🙂 Z góry dziękuje i pozdrawiam ciepło

  • A czy te paragony zapisują się na moim koncie i np. gdybym usunęła aplikację, albo zalogowała się do niej na innym telefonie, to paragony wgrałyby się z powrotem? 🙂

    • „Wiemy jak dużo każdy z nas kupuje cennych rzeczy, dlatego kopia wszystkich Twoich danych w ToCoMoje jest automatycznie synchronizowana z naszymi serwerami i przechowywana bezpiecznie u nas. Nawet jeżeli zepsuje Ci się telefon, po prostu pobierz ToCoMoje i się zaloguj. Wszystko będzie na swoim miejscu”. Taki komunikat jest na stronie aplikacji 🙂 Testowałam z pierwszym paragonem i działało. Trzeba tylko pamiętać, by po dodaniu połączyć się do internetu, żeby aplikacja się synchronizowała 😉

      • O dziękuję bardzo! Przyda się ta aplikacja, bo zawsze mam problem z tymi zagubionymi paragonami. Chociaż mój chłopak już wysnuł teorię spiskową, że właściciele aplikacji mogą śledzić dzięki niej rynek i poczynania klientów. Nawet jakby tak było, to chyba mi to nie przeszkadza. ;p

        • Gdy robimy zakupy, to jakby nie było też jesteśmy analizowani. Korzystając z Internetu się na różne analizy wystawiamy, więc może lepiej o tym nie myśleć, a jeśli coś ma nam ułatwić życie, to ja zawsze będę na tak 🙂

  • dwie pierwsze muszę mieć 🙂

  • Candy Camera muszę koniecznie wypróbować, szukałam ostatnio czegoś takiego, ale nie znalazłam 🙂

  • Angelika

    Ta aplikacja dotycząca paragonów to cudo! Zwłaszcza dla zakupoholiczki 😉

    http://blogwspodnicy.blogspot.com/

  • miałam ostatnią, ale usunęłam 🙂 reszty raczej nie potrzebuję 🙂

  • xarison

    A gdyby ktoś szukał odpowiednika DressUp! na Windows Phone to niestety, ale wybór jest baaardzo mały. Z dwóch aplikacji, które znalazłam, do użytku nadaje się My Wardrobe. Bez reklam, jednak z paroma błędami, które czasami są dość denerwujące. :/

  • ta z paragonami to świetny pomysł . nie ma nic gorszego niż zgubiony paragon .

  • 1) Czy paragono sfotografowane w ToCoMoje będą uznawane jako podstawa reklamacji?
    2) Czy w StoCard są wszystkie karty lojalnościowe, czy po prostu wprowadzany swoje? Co np. z ulubionym bistro za rogiem? 😀

    P.s. Pytania w sumie jałowe, bo nie mam i nie zamierzam mieć telefonu z mikrofalą, ale zaciekawiło mnie to 😉

    • 1) Jeśli bardzo będą się bulwersować, to zdjęcie zawsze można wydrukować i okazać jak ksero.
      2) W Stocard są wszystkie możliwe sieciówki i centra, ale jeśli masz bistro za rogiem, to możesz dodać sobie ręcznie tą kartę 😉

  • mariasze

    ClearFocus. Pomaga się skupić na pracy w cyklach 25 min. sesji / 5 min. przerwy. Podczas sesji można odciąć dzwonek lub/i internet z poziomu aplikacji.

  • Podoba mi się MyDressing – chociaż nie mam wielu ubrań, to taka wirtualna szafa pokazałaby mi, czego właściwie mi brakuje. Dzięki za polecenie 🙂
    pozdrawiam, A

Close