Sport, zdrowe odżywianie i podział obowiązków w związku. Wywiad z Martą i Patrykiem

Sport, zdrowe odżywianie, trasa treningowa, pisanie książki, regularne tworzenie bloga Codziennie Fit i nagrywanie filmów na kanał na YouTubie. Kiedy myślę o tym, co robi Marta jestem pełna podziwu. Zwłaszcza, gdy zestawię to z jej wiekiem, bo gdy ja miałam 25 lat, to dopiero docierało do mnie, co tak naprawdę chcę robić w życiu. Dla mnie jest kobietą-inspiracją. A to, co bardzo w niej cenię, to brak skrajności i dopuszczanie w zdrowej diecie małych grzeszków. Propagowanie bycia fit dla zwykłego człowieka.

Z Martą i jej narzeczonym Patrykiem mieliśmy okazję się poznać i bardzo się cieszę, że zgodzili się opowiedzieć mi jak wygląda u nich podział obowiązków. I czy między pracą, treningami i czasem razem, łatwo dba się o dom.


Powiedzcie w skrócie jak wygląda Wasze życie. Czym się zajmujecie, jak pracujecie i ile osób wchodzi w skład Waszej rodziny? Mieszkacie w domu czy mieszkaniu?

Obydwoje pracujemy głównie w domu. Dzielimy pracę pomiędzy blogiem i projektami z nim związanymi, a także swoimi własnymi projektami, jak np. produkty do naszego sklepu Codziennie Fit. Działamy jako duet, oprócz tego mamy swoje osobne zlecenia – ja głównie treningi personalne, a Patryk zlecenia graficzne. Rodzinę mamy trzyosobową: Marta, Patryk i kotka Nitka. 🙂 Mieszkamy w mieszkaniu, do tej pory wynajmowaliśmy dwupokojowe mieszkanko, a od niedawna mieszkamy we własnym mieszkaniu z trzema pokojami i antresolą.

Jak ważne jest dla Was życie w uporządkowanej przestrzeni? Bliżej Wam do perfekcjonistów czy bałaganiarzy?

Patryk: Myślę, że coś pomiędzy. Mamy też różne okresy w życiu, na przykład podczas trasy treningowej Codziennie Fit nie chciałabyś do nas przyjść, bo dostałabyś zawału. Nie mieliśmy czasu na sprzątanie, więc tylko ogarnialiśmy najważniejsze kwestie. Ale wydaje mi się, że nie jesteśmy ani perfekcjonistami, ani bałaganiarzami.

Marta: Źle się czuję w bałaganie, ja uważam, że bliżej nam do perfekcjonistów. Sprzątam jak tylko mogę i dbam o to, żeby był porządek. Rzeczywiście tak jak mówi Patryk, są okresy, w których to nie jest możliwe, ale i tak staram się coś tam ogarnąć. W bałaganie źle mi się myśli i pracuje, a przede wszystkim – żyje. Mam wrażenie, że człowiek się wtedy rozleniwia.

Jak wygląda u Was podział obowiązków? Czy macie sztywny plan, kto się czym zajmuje czy ustalacie to na bieżąco?

Patryk: Zdecydowanie na bieżąco, nie mamy planu dnia czy harmonogramu sprzątanie. Ale jednocześnie mamy podział na konkretne obowiązki.

Marta: Tak! Ja nie prasuję – nienawidzę tego, więc jak już, robi to Patryk. Tak samo wywieszanie prania. Odkurza też głównie Patryk. Z kolei w naszym domu zawsze ja gotuję. A jeśli sprzątamy cały dom, to poza tymi czynnościami, które wymieniłam wyżej, dzielimy się na bieżąco, np. ja teraz pościeram kurze, a Ty weź wynieś śmieci.

Czy tak było od początku Waszego wspólnego mieszkania czy podjęliście jakieś konkretne kroki, które doprowadziły Was do punktu, w którym dziś jesteście?

Marta: Na początku trochę się musieliśmy dotrzeć, tak mi się wydaje. Jak zamieszkaliśmy razem, mieliśmy jeszcze 18 lat, więc to dopiero było takie wchodzenie w dorosłe życie i wielu rzeczy po prostu uczyliśmy się razem. Były jakieś spięcia, ale już teraz widzę, że czasami wystarczy po prostu coś zakomunikować głośno i można się od razu dogadać.

Patryk: Mam wrażenie, że podział obowiązków jakoś sam się naturalnie pojawił.

Pamiętacie jakiś punkt zapalny w zakresie podziału obowiązków? Jeśli tak, to co to było?

Marta i Patryk: Wydaje nam się, że nie.

Marta: Nie pamiętam chyba nic takiego. Były jakieś małe spiny o coś, ale jakoś szybko to wszystko zawsze rozwiązywaliśmy i chyba takiego większego konfliktu nie było. Mam wrażenie, że wszystko po prostu wypracowaliśmy stopniowo.

Możecie opowiedzieć jak wygląda Wasz przykładowy dzień? Kto pierwszy wstaje, kto szykuje śniadanie? Jak się organizujecie w takim codziennym życiu?

Marta: Ja zawsze wstaję dużo wcześniej! Robię śniadanie (w ogóle wszystkie posiłki przygotowuję ja), chwilę popracuję i dopiero wtedy budzę Patryka. Chodzi spać dużo później ode mnie, więc też później wstaje.

Patryk: Zazwyczaj do 16-17 pracujemy, ja często kończę jeszcze później. O pracy mało co można opowiadać, bo zazwyczaj siedzimy przed komputerem i w ten sposób działamy. Czasami wyznaczamy konkretny dzień na nagrania i wtedy spędzamy większość czasu poza domem, przygotowując nagrania na kanał YouTube.

Marta: Ja działam z listą zadań i kalendarzem, dla Patryka ja jestem listą zadań, haha. Najczęściej jak wstanie i siada do pracy, to wymieniam rzeczy, które musimy dzisiaj zrobić. Dużo lepiej mi idzie organizacja i dlatego tak to u nas działa. Ale się sprawdza.

Zdarza Wam się korzystać z pomocy rodziców, pani do sprzątania?

Marta: Nie, nie czujemy takiej potrzeby. Ja też chyba bym nie chciała, bardzo jestem przywiązana do swojego miejsca i nie lubię jak osoby trzecie ingerują w moje rzeczy.

Muszę trochę zahaczyć o porządek w kuchni. Czy zdrowe gotowanie oznacza więcej sprzątania?

Marta: Wydaje mi się, że to zależy, ale raczej nie. Przy każdym gotowaniu się podobnie brudzi. Myślę, że większy wpływ ma przestrzeń w kuchni. W wynajmowanym mieszkaniu mieliśmy malutki aneks, jeden blat do pracy. Jak gotowałam to cały aneks i cały salon z nim połączony był zabałaganiony. Inaczej się nie dało. Teraz mam dużą kuchnię i ten bałagan trochę inaczej się rozkłada.

Najważniejsze dla mnie, to sprzątać na bieżąco, inaczej można utonąć pod stertą naczyń.

Marta, masz jakieś kuchenne triki na utrzymanie porządku podczas gotowania?

Marta: Tajemnych i nieznanych trików raczej nie mam, dla mnie najważniejsze są proste zasady: sprzątać na bieżąco, po każdym gotowaniu. Poza tym dobrze sprawdza się przygotowywanie posiłków na zapas – dzięki temu sprzątasz tylko raz. 🙂

Patryku, co najlepiej w domu robi Marta?

Patryk: Zdecydowanie gotuje! Uwielbiam jej kuchnię i zawsze jak musimy się rozstać, to za nią tęsknię. Dla mnie to najlepsze, co w ogóle Marta potrafi robić. Ma wyczucie do potraw i praktycznie zawsze wychodzi jej coś pysznego.

Poza tym cała organizacja, ogarnianie domu – za każdym razem zastanawiam się, jak ona to robi i nie wiem. 🙂

Marta, co najlepiej w domu robi Patryk?

Marta: Wszystko to, czego ja nie lubię 🙂 Prasowanie, odkurzanie, wywieszanie prania, naprawy… Patryk umie naprawić wszystko za pomocą dratwy, to jest nasz taki domowy żart, ale z drugiej strony – trzeba przyznać, że żyrandol podwieszany na dratwę wytrzymał cały okres naszego wynajmu – cztery lata. Poza tym Patryk w domu przede wszystkim pełni funkcję uspokajającą. Ja jestem osobą, która mocno się stresuje, przeżywa, jest emocjonalna i Patryk zawsze potrafi pozbierać mnie do kupy.

Jakich 3 rad udzielilibyście parom/rodzinom, które chcą dokonać zmian na lepsze w swojej rodzinnej organizacji?

Marta i Patryk: Przede wszystkim porozmawiać o swoich oczekiwaniach! Co kto ma robić, żeby potem nie było niepotrzebnych kłótni i spięć. Po drugie – stworzyć jakiś harmonogram działania, coś, co pozwoli zorganizować całą pracę w domu. U nas nie ma tego na piśmie – nie sprawdzał się – ale każdy wie, za co jest odpowiedzialny. Dodatkowo nie ma problemu, żeby jedno drugiemu o czymś przypomniało. No i po trzecie – nie zapominać o tym, że najważniejsze są wasze relacje. Nie kłócić się o porozrzucane skarpetki czy nieumyty talerz. Można zwrócić uwagę, nie trzeba od razu powodować niepotrzebnych spięć.

Bardzo dziękuję Marcie i Patrykowi za wywiad. Cieszę się, że mogłam poznać ich życie „od kulis”. Mam nadzieję, że Wy również wynieśliście z niego coś wartościowego dla siebie 🙂

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close