7 rzeczy #14

Nie wierzę, że ostatni wpis z tej serii był w grudniu! Przeraża mnie jak ten czas szybko leci. Nadrabiam jednak, bo bardzo lubię te blogowe pogaduchy i wiem, że Wy też :). Staram się znaleźć jak najwięcej czasu na realizację moich planów, jednocześnie mieć go na drobne przyjemności i być obecną i zaangażowaną mamą. Nie jest to łatwe, czasem zastanawiam się czy nie wymagam od życia za wiele i czy nie powinnam przynajmniej na jakiś czas z części tych moich planów zrezygnować, ale małymi kroczkami sobie działam. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale do przodu. No i mamy wiosnę! Zaczynamy pory roku, które uwielbiam, więcej słońca i ciepełko, więc będzie dobrze! Zapraszam na 7 rzeczy, które ostatnio pokochałam i o których bardzo chcę Wam opowiedzieć. 

 

W kilku moich ostatnich wpisach pojawiał się temat Project Life, ale mocno go nie rozwijałam. W tym roku jest to moja aktywność i pasja numer jeden. Project Life to kreatywna forma dokumentowania wspomnień, album ze zdjęciami, notatkami, pięknymi kartami, a pierwszy rok we trójkę zdecydowanie zasługuje na wyjątkowe uwiecznienie. Przygotowanie zdjęć do druku zajmuje mi sporo czasu (kupiłam bardzo niestandardowe koszulki!) i przez to mam ogromne zaległości. W marcu rozpoczęłam kurs Kasi Kreatywnie na co dzień, która prowadzi bloga Worqshop i jest mistrzynią Project Life, więc mam nadzieję, lepiej się organizować w tym temacie i w końcu być na bieżąco. Jeśli chcielibyście, żebym pokazała coś więcej z mojego albumu, dajcie znać w komentarzach.

project-life project-life-2

Mój jedyny skończony album, to ten z przygotowań do ślubu 🙂

project-life-3

Drugą sprawą, która pochłania mnie w ostatnim czasie jest zdrowy tryb życia, odchudzanie i Przemiana z Codziennie Fit (zazwyczaj wieczorem albo ćwiczę, albo bloguję, a jeśli robię sobie od tego wolne, to zajmuję się Project Life). Marta zorganizowała na swoim blogu Przemianę, w której opracowała plan treningowy i dietę, czuwa nad naszą motywacją i efektami. Ogromnie się cieszę, że się do niej dostałam, bo przy wielu zadaniach posiadanie kogoś, kto poprowadzi za rękę jest bardzo motywujące. Pierwsze efekty było widać już po 3 dniach, podczas ostatniego mierzenia miałam już -7 cm w pasie, więc Martę i jej bloga jeszcze raz bardzo polecam!

ćwiczenia

A skoro jesteśmy przy zdrowym stylu życia i jedzeniu to potrawa, która podbiła podniebienia moje i mojego męża: placuszki z cukinii z łososiem i jogurtem greckim. Oczywiście podpatrzone na blogu Marty: link do przepisu.

placuszki-z-cukini

Jakiś czas temu właśnie w 7 rzeczach pisałam Wam, że szukam idealnych perfum. Origin by Anja Rubik przy pierwszym testowaniu mnie oczarowały, ale zaczęłam po nich kichać. Ostatecznie jednak ta alergia była tymczasowa, a mąż sprawił mi je w ramach walentynkowego prezentu. Teraz już zawsze trudny perfumowy wybór będę przerzucać na niego.

origin-by-anja-rubik

Choć mam bardzo mało czasu na czytanie, to ostatnio trochę książek nadrobiłam. Na bieżąco tym, co czytam, dzielę się na Instagramie, ale prosiliście o mini recenzje, więc są. Dla mnie najlepszą pozycją z tych na zdjęciu jest Elementarz Stylu. Nie mam problemu ze zbyt dużą ilością ubrań, ale zdecydowanie brakuje mi dobrej bazy i ta książka mi to uświadomiła. Planowanie idealnej garderoby w toku. Cała prawda o Francuzkach mnie nie porwała, choć bardzo rzeczowo rozprawia się z wszystkimi paryskimi i francuskimi poradnikami. Calm i Książka do przeżycia to książki dla osób, które mają dość szybkiego tempa i chciałyby trochę zwolnić, docenić chwile, które trwają. Jeśli chodzi o Calm, to bardzo polecam ich aplikację, jest dużo lepsza niż książka. Bobas Lubi Wybór mam na tapecie od niedawna i nastawiam się psychicznie na całe mieszkanie w marchewce ;).

książki

Moja nowa fryzura. Wiecie, chciałam wrócić do długich włosów, ale zobaczyłam gdzieś swoje zdjęcie i stwierdziłam, że muszę iść do fryzjera i je obciąć ;). Więc mam boba i całkiem nieźle się w nim czuję.

fryzura

Na koniec Serwis FaniMani, dzięki któremu robiąc zakupy możemy wspomóc wybrane cele społeczne. Nic nas to nie kosztuje, bo płacimy tyle co zawsze, ale część tej kwoty trafia do wybranej przez nas organizacji. Świetny sposób, by pomóc innym, bardzo polecam.

To tyle u mnie. Dajcie znać co Was zachwyciło w ostatnim czasie 🙂

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close