Domowe plany i cele na wakacje

domowe-cele-wakacje

Przez ostatnie pół roku dzieliłam się z Wami moimi domowymi planami i małymi celami na kolejne miesiące. Dzięki temu, że rozkładałam plany na mniejsze części, zdecydowanie łatwiej było mi je realizować. Z czerwcowymi nie poszło mi najlepiej, ale za to pojawiło się wiele niespodziewanych atrakcji, których się nie odmawia :).

Połowa roku za nami iczuję, że małymi krokami zmierzam we właściwym kierunku. W końcu udaje mi się odzyskać życiowy balans, złapać równowagę, pogodzić realizację większych i mniejszych planów z Córą i jej potrzebami. I choć ciągle praca wieczorami, kiedy oczy się kleją, to jedyne na co mogę sobie pozwolić, to czuję, że jestem w najlepszym momencie w jakim mogłabym teraz być.

Jak mi poszła realizacja czerwcowych planów?

Fatalnie! Na kurs prawa jazdy się nie zapisałam, jakoś nie po drodze mi było, a chyba codziennie myślałam, że muszę to w końcu zrobić. Balkon nieurządzony, ale w piątek udało się kupić podstawowe rzeczy do aranżacji, mam nadzieję w najbliższych dniach ten punkt nadrobić. Jeśli chodzi o mikro podróżne i odwiedzanie nowych miejsc, to szału nie ma, ale byliśmy dwa razy w Parku Źródliska w tym raz zaliczając Park Śniadaniowy i łódzką Palmiarnię. Przy okazji wizyty w Warszawie zaliczyliśmy też Łazienki, więc w sumie nie tak najgorzej.

Przy okazji wakacji postanowiłam jednak trochę odpuścić, zrobić listę rzeczy, których chciałabym doświadczyć, ale bez konkretnego terminu, ograniczania się konkretnym miesiącem. Lipiec zapowiada się wyjątkowo (o czym mam nadzieję, niedługo będę mogła powiedzieć Wam więcej), dlatego nie chcę sobie znów zakładać realizacji planów, które w tym czasie mogą nie być priorytetowe. Ale jeśli dam radę je zrealizować, to będzie wspaniale.

 

Moje domowe plany i cele na wakacje

1.  Wybrać się na piknik

To jest punkt przekładany z roku na rok, ale teraz musi się udać. Leżenie na trawie, kosz pełen owoców, książka i śpiące dziecko. Przynajmniej trzy punkty są do 100% realizacji ;).

2. Slow weekend w drewnianych domkach

Ostatnio nic mnie tak nie relaksuje jak przebywanie na odludziu w ciszy i spokoju, gdzie jest zielono, a kontakt z naturą mam przez cały czas. Wtedy czuję, że odpoczywam. Z jednej strony lubię gdy się dużo dzieje, a z drugiej taka błogość i totalny relaks są mi potrzebne. Mam nadzieję, że sierpniu uda się wyjechać w takie miejsce.

3. Urządzić balkon

Obowiązkowo, nawet pierwsze kwiaty już kupiłam. Będzie pięknie!

4. Dokończyć Project Life z pierwszej połowy roku

Stworzenie kreatywnego albumu przekładam z miesiąca na miesiąc, ale właśnie małymi kroczkami nadrabiam i z pierwszą połową roku jestem na finiszu. W wakacje muszę skończyć i może uda mi się w końcu być na bieżąco?

5. Rozpocząć kurs prawa jazdy

Już nie będę się rozpisywać jak i po co, bo sama na siebie jestem zła, że zawaliłam ten temat w czerwcu.

6. Ćwiczyć regularnie

Odpuściłam sobie trochę aktywność fizyczną ostatnio, ale bardzo mi jej brakuje, dlatego wakacyjny cel, to trening 3 razy w tygodniu. Jak będzie bardzo ciężko z czasem lub siłami, to przynajmniej raz w tygodniu. Takie moje minimum.

7. Zobaczyć Niebieskie Źródła

Blisko mojego rodzinnego miasta, a nigdy tam nie byłam. Często tak bywa, że jeździmy gdzieś daleko a nie znamy najbliższej okolicy. Pora nadrobić!

8. Pojechać do Ogrodów Hortulus

W zeszłym roku jedna Czytelniczka poleciła mi to miejsce, a ostatnio mam fazę na różne ogrody i bardzo chciałabym tam pojechać.

9. Zrobić kolejny raz zdjęcie co rok w tym samym miejscu o tej samej porze.

Nasza mała tradycja, 29 sierpnia o 19:00 w Rynku w Piotrkowie Trybunalskim robimy sobie wspólną fotkę. W tym roku pierwszy raz we trójkę! Nie mogę się doczekać!

10. Pilnować regularnej pielęgnacji

Plan pielęgnacji mam, czas na domowe spa wydzielony, ale jak przygodzi co do czego, to stwierdzam, że najlepszym spa jest sen, którego ciągle mam za mało. A tu włosy wychodzą garściami, wory pod oczami coraz większe i cera zamiast bardziej promienna to robi się szara. Wymagam regularnej pielęgnacji i już. Mam nadzieję, że w końcu wskoczę z tym na odpowiedni poziom, bo latem zawsze łatwiej mi pracować nad nawykami.

 

I to tyle! A Wy co chciałybyście zrobić w te wakacje? Jakie macie plany dla siebie, dla rodziny i dla domu? Trzymajcie za mnie kciuki!

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close