Jak używać Kalendarza Zorganizowanej Kobiety?

jak-używać-kalendarza-2

Dobry kalendarz, to duża część organizacyjnego sukcesu, ale ważne jest też by znaleźć sposób, dzięki któremu będziemy go skutecznie używać. Dlatego dziś chciałabym Wam pokazać w jaki sposób ja korzystam z Kalendarza Zorganizowanej Kobiety. Cieszę się, że tak bardzo przypadł Wam do gustu, jesteście dla mnie najlepszą motywacją <3.

Jeśli nie wiecie czym jest Kalendarz Zorganizowanej Kobiety, to odsyłam do wcześniejszego wpisu, w którym wyjaśniam skąd pomysł na niego i dzielę się plikami do samodzielnego wydruku.


baner-balancy-kup-teraz-ania


Jak używać Kalendarza Zorganizowanej Kobiety?

Myślę, że Kalendarz jest zaprojektowany intuicyjnie, ale chcę rozwiać wszelkie wątpliwości i podzielić się kilkoma trikami, które pozwalają mi efektywniej korzystać z Kalendarza. Część z nich stosowałam też przy egzemplarzach z poprzednich lat, więc mam nadzieję, że niezależnie od tego na jaki kalendarz się zdecydujecie, mojej rady okażą się przydatne.

Wypełnianie poszczególnych stron
PLAN TYGODNIA

jak-używać-kalendarza-kzk-tydzień-1

Strony z planem tygodnia podzielone są na kilka sekcji:

  • ważne rzeczy do zrobienia w tym tygodniu bez przypisanego konkretnego dnia
  • plan posiłków / lista zakupów / plan treningów / do posprzątania, zorganizowania w tym tygodniu / dodatkowe notatki
  • plan dnia – godzinowy terminarz
  • ważne dziś – 3 duże zadania w ciągu dnia
  • notatki

Zaczynając planowanie najpierw uzupełniam dany tydzień i wpisuję daty w kartki z kalendarza. Później wpisuję obowiązki, spotkania, terminy, które mają stałą datę i nie ulegną zmianie, np. zajęcia na studiach, godziny pracy, siłownię, wizyty u lekarza, spotkania. Co ważne nigdy nie wpisuję do kalendarza papierowego wydarzeń dalszych niż 2 tygodnie od dzisiaj. Wszystkie dalekie terminy mam zapisane w kalendarzu elektronicznym, zsynchronizowanym na telefonie i komputerze.

jak-używać-kalendarza-kzk-plan-tygodnia

Później uzupełniam pole Ważne w tym tygodniu i wpisuję zadania na ten tydzień, które nie mają określonego terminu, ale dla mnie ważne jest bym zrealizowała je właśnie w najbliższych dniach. Czasem już na początku tygodnia wiem, co to za zadania, czasem pojawią się w poniedziałek czy wtorek. I tak, np. chciałam przygotować kilka gadżetów do ciążowej sesji foto, ale nie wiedziałam czy zrobię to w poniedziałek czy wtorek, więc w niedzielny wieczór zapisałam w Ważne w tym tygodniu. Ostatecznie robiłam je we wtorek, więc we wtorkowy poranek zapisałam na liście priorytetów na ten dzień.

Kolejny etap mojego planowania to wypełnienie pola Tygodniowe memo i spisanie pomysłów na obiady w nadchodzącym tygodniu. Zazwyczaj ustalamy je wspólnie z Mężem w poniedziałkowe poranki. Tutaj też spisuję rzeczy do kupienia, które akurat mi się przypomną. Można to miejsce wykorzystać na plan aktywności fizycznej czy zaplanowania dodatkowych (poza harmonogramem sprzątania) porządków czy zmian w mieszkaniu, albo wykorzystać jako miejsce na notatki.

I na koniec zostawiam planowanie poszczególnych dni. Są trzy pola na zadania Ważne dziś. Wielokrotnie przekonałam się, że nie jesteśmy w stanie wykonać więcej niż trzy duże zadania/projekty w ciągu dnia. Teraz, przy końcówce ciąży, jedno duże zadanie to dla mnie maksimum, choć czasem ważne zadania są też mniej angażujące. W poprzednim wpisie pytaliście o specjalną rozpiskę dla blogerów na plan postów. Jak widać u mnie przygotowanie wpisu do publikacji to jedno dużo zadanie w ciągu dnia i te miejsca wykorzystuję do stworzenia tygodniowych planów na blogu.

W ciągu dnia stosuję metodę bloków czasowych i jeśli akurat nie mam żadnych spotkań na mieście, to wyznaczam je na pierwszą część dnia. Wtedy staram się realizować priorytety.

Często pod zapisanym zadaniem robię krótką listę rzeczy do zrobienia, ale wygodniej mi korzystać z samoprzylepnych karteczek. Zawsze mogę je odkleić i przyczepić do laptopa czy okładki kalendarza

W polu przeznaczonym na notatki zazwyczaj notuję podczas rozmów telefonicznych lub gdy wpadnie mi do głowy genialny pomysł, który muszę zapisać ;).

KALENDARZ ROCZNY

jak-używać-kalendarza-kzk-kalendarz-roczny

Kalendarz roczny można wykorzystać na kilka sposobów. U mnie to przede wszystkim zanotowanie 11 celów na najbliższy rok, tak bym mogła widzieć je umieszczone w czasie. Są różne, mniej lub bardziej angażujące i dotyczą różnych sfer. Notuję je bardzo hasłowo, bo szczegółowo rozpisane mam w rozwojowym notesie (założonym pod wpływem książki „30 dni do zmian”). Tutaj też można zapisać ważne daty czy oznaczyć dni cyklu miesiączkowego (polecam np. czerwone kropeczki).

CELE I PLANY NA NAJBLIŻSZY ROK

jak-używać-kalendarza-kzk-cele

Te pola uzupełniam na początku miesiąca, ale można je wszystkie wypełnić od razu. Wszystko zależy od Was :). Tutaj podobnie jak przy priorytetach dziennych, wpisuję maksymalnie 3 duże cele na miesiąc. Do tego zadania, które muszę wykonać by przyśpieszyć realizację celu.

W październiku chciałabym odmienić wygląd bloga. Zmiany miały być niewielkie, a przy ich zarysie okazało się, że zanosi się na bardziej rewolucyjną metamorfozę. Do tego sama do końca nie wiem jak ma wyglądać. Na szczęście poza podjęciem decyzji i dopilnowaniem wszystko, reszta nie zależy od mojego działania. A drugi cel to skompletowanie wyprawki, tak bym w listopadzie mogła już tylko czekać ;).

HARMONOGRAMY STAŁE

jak-używać-kalendarza-kzk-harmonogramy-stałe

To miejsce na zaplanowanie cotygodniowych czynności, które nie ulegają zmianie jak np. plan pielęgnacji, plan nauki języka czy plan lekcji i zajęć.

HARMONOGRAM SPRZĄTANIA

jak-używać-kalendarza-kzk-sprzątanie

O układaniu Harmonogramu Sprzątania pisałam już dużo, dlatego odsyłam Was do tego wpisu. Znajdziecie tam rady krok po kroku jak go ułożyć i wprowadzić w życie.

PLAN ZMIAN

jak-używać-kalendarza-kzk-plan-zmian

Plan Zmian to sekcja do planowania zmian w domu związanych z porami roku. Wpisane są trzy pomieszczenia, ale na pozostałe przeznaczone jest miejsce, tak by każdemu pasował. I tak w kuchni chciałam tej jesieni wprowadzić minimalizm (i już praktycznie odhaczone!), w salonie przestawić meble, zmienić zdjęcia w ramkach i codziennie wieczorem palić świece. W sypialni urządzić kącik dziecięcy co też wiąże się z przestawieniem mebli. Zreszta co pora roku, to przestawiałabym meble w pokoju. Bardzo lubię takie niewielkie zmiany i dodają mi mnóstwo energii.

Ta część powstała z myślą o tym, by małymi krokami sprawić by nasze mieszkanie stało się takim z naszych marzeń. Często różne zmiany odkładamy na później „gdy będziemy na swoim”, „gdy wybudujemy dom”, bo „nie mamy funduszy”. A zwykle wystarczy bardzo niewiele, by poczuć się lepiej we własnym domu.

.

Jak używać kalendarza – ogólne rady i triki

jak-używać-kalendarza-kzk

Na koniec kilka ogólnych rad, dzięki którym korzystanie z kalendarza jest dla mnie wygodniejsze i sprawia, że nie wyobrażam sobie bez niego efektywnego dnia.

  1. Stosowanie kodu kolorystycznego

    U mnie podstawowy system opiera się na 3 kolorach: zielony to spotkania i wszystkie sprawy, które muszę załatwić poza domem, pomarańczowy dotyczy pracy, czerwony/magentowy bloga. Tutaj wykorzystuję zakreślacze lub ścieralne długopisy.

  2. Wykorzystanie ścieralnych długopisów

    Bardzo nie lubię gdy muszę kreślić w kalendarzu, ogromnie mnie to rozprasza. Czasem zdarza się potrzeba, by zmienić plany – wpis przesunie się na kolejny dzień, spotkanie zostanie odwołane, nie zdążę zrealizować małego zadania. I tutaj bardzo pomocne są ścieralne długopisy, które pokochałam od pierwszego użycia. Pisałam Wam o nich przy okazji wpisu o moich ulubionych biurowych gadżetach. 

  3. Gadżety, karteczki, zakładki indeksujące

    Lubię ich używać do spisywania szybkich list to-do, zapisywania różnych myśli i pomysłów, które są mi przydatne w danej chwili.

  4. Stosowanie skrótowych oznaczeń

    Przykładowo zamiast zapisać mail do rysuję @. Kiedy zadanie wiąże się z napisaniem tekstu rysuję długopis – ukośną linię pionową i poziomą falę. Przy spotkaniach często rysuję ludzika i po prostu dopisuję imię. Czasem dla wzmocnienia ważności dostawiam wykrzyknik. Jestem wzrokowcem i kody kolorystyczne i skrótowe dużo lepiej na mnie działają.

  5. Podział na plany stałe i dalekie – łączenie kalendarza papierowego i elektronicznego

    O tym pisałam przy uzupełnianiu planu tygodniowego, ale myślę, że warto to jeszcze raz podkreślić. Do kalendarza wpisuję plany z maksymalnie 2 tygodniowym wyprzedzeniem od dziś. Wpisywanie tych odległych i dalekich, zawsze kończyło się skreślaniem, przepisywaniem i niepotrzebnym bałaganem.

  6. Bufor czasowy

    Przewidujesz, że jakieś zadanie zajmie Ci godzinę? Zaznacz w kalendarzu dodatkowe 15 minut przed jego rozpoczęciem i po zakończeniu (w sumie 30 minut). Spotkanie potrwa 1,5 godzin? Dolicz czas na dojazd. Najwyżej skończysz realizację zadań wcześniej i zyskasz więcej czasu na odpoczynek, bo najważniejsze, to przewidzieć chwile na niespodziewane okoliczności czy zwyczajnie złe oszacowanie potrzebnego czasu. Do tej pory zdarza mi się zbyt optymistycznie podejść do niektórych projektów i założyć o wiele krótszy czas realizacji.

  7. Nie planuj całego dnia co do godziny

    Ten punkt wiąże się z wcześniejszym. Nawet gdy mamy zapewnione bufory czasowe nie warto wpisywać tylu planów, by zapełnić cały dzień. Jeśli starczy nam czasu, energii i chęci na realizację dodatkowych zadań, to na pewno je zrealizujemy. U mnie to działa dużo lepiej niż niekończąca się lista zadań i planów.

  8. Zawsze przy sobie

    Skuteczne korzystanie z kalendarza jest nierozerwalnie związane z jego obecnością przy sobie w każdej sytuacji. Trzeba wyrobić sobie nawyk codziennego używania, tutaj nie ma innego sposobu jak po prostu się pilnować i mieć go zawsze przy sobie, na bieżąco kontrolować realizację planów w tygodniu i ewentualnie korygować je i zmieniać.

Jeśli macie jakieś wątpliwości i chcielibyście, żebym rozszerzyła niektóre punkty, pytajcie w komentarzach. Mojego codziennego planowania nie wyobrażam sobie bez Kalendarza Zorganizowanej Kobiety, Kalendarza Google i aplikacji Trello, gdzie wszystkie projekty rozkładam na części pierwsze, choć to Kalendarz gra najważniejszą rolę :). A jakie są Wasze sposoby na skuteczne używanie kalendarzy i organizerów?

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

  • Ivai Q

    Muszę pomyśleć nad wprowadzeniem do użytku elektronicznego kalendarza. Dla mnie telefon (tak, tak, mój nadal nie jest smart 😀 ) służy naprawdę jedynie do pisania wiadomości i dzwonienia. Przypuszczam, że takie coś faktycznie super się sprawdzi. W końcu szybciej jest nabazgrać kilka słów w notatkach w telefonie, a wieczorem tylko je uporządkować w kalendarzu papierowym. Sposób z pomysłem 🙂
    I aż się wierzyć nie chce, że już niedługo zostaniecie Rodzicami!!! <3

    • Ja czasami też nie mogę w to uwierzyć <3 A już tak blisko! Nie mogę się doczekać 🙂

  • ja ostatni odkryłam ścieralne zakreślacze 🙂 fajne te Twoje porady, jak i sam kalendarz <3

  • Anja Nowak

    A ja jednak trochę inaczej to używam. Dla mnie te trzy najważniejsze zadania, to idealne pola na… jadłospis. 😉 Mam miejsce na śniadanie obiad i kolację i to u mnie się sprawdza.
    Kalendarz jest cudowny, pozdrawiam. 🙂

    • Wiesz, że jak pisałam ten wpis i przypominałam sobie prośby o miejsce na szczegółowy jadłospis z komentarzy, to pomyślałam, że te trzy pola można właśnie wykorzystać na niego? 🙂 Bardzo się cieszę, że taka opcja pojawiła się u Ciebie naturalnie! 🙂

      • Anja Nowak

        A już myślałam, że to ja jestem dziwna. Widać Anie zawsze jakoś telepatycznie nawiążą porozumienie. 😉

  • Super, dobra organizacja to podstawa 🙂 <3

  • Ania

    Tak trochę obok tematu (bo kalendarz jest fantastyczny, co tu więcej komentować, tylko dziękować można <3): czy po narodzinach córeczki będziesz co jakiś czas dawać znać, jak idzie Ci organizowanie życia i czasu z maleństwem? Zanim zostałam mamą, też byłam superzorganizowana, miałam kalendarz z różnymi notatkami, zakreśleniami itd., ale teraz, gdy mam dzieci, wszystko planuję tylko mniej więcej, bo zawsze coś wypadnie – a to choroba, a to drzemka o innej porze i cały plan dnia leży. Mam więc tylko kalendarz rodzinny na ścianie, w którym zanotowane są najważniejsze, niezmienne sprawy (wizyty u lekarza, opłaty, wyjścia z domu itp.), ale reszty wolę już nawet nie planować, bo boję się, że i tak nic z tego nie będzie. A mam wrażenie, że Ty jesteś na tyle dobrze zorganizowana, że nawet po narodzinach małej tak to sobie poustawiasz, że wszystko będzie na miejscu. Liczę na dobry przykład 🙂

    • Taki mam plan, by dzielić się taką organizacyjną codziennością z maleństwem. Zobaczymy jak będzie, daję sobie 2-3 miesiące na nauczenie się funkcjonowania w nowej sytuacji 🙂 Każda zmiana, nawet mała, wymaga dostosowania, zmiany przyzwyczajeń, nawyków, dlatego nie zakładam, że od razu wszystko będzie chodzić jak w zegarku, ale jestem pozytywnie nastawiona :)) Choć myślę, że wtedy bloki czasowe tak od razu mogą się nie sprawdzić i po prostu będę musiała spontanicznie wykorzystywać nadarzające się momenty, np. na tworzenie treści na bloga.

      • Ania

        Będę trzymać kciuki, żeby wszystko poszło jak najłatwiej! 🙂

  • Aniu, dziękuję Ci bardzo za ten kalendarz! Wydrukowałam swój, ale czekam na wersję do kupienia z porządną oprawką, bo obawiam się, że ten drukowany przy moim użytkowaniu to długo nie pożyje 😛

  • Marzenia

    wszystko co piszesz ma sens 🙂 z niecierpliwością czekam na KZK do kupienia. 🙂

  • Ja już sobie wydrukowałam i nie mogę się doczekać, kiedy zacznę używać, bo póki co mam jeszcze poprzedni;)

  • Powoli zaczynam się przekonywać do takiego kalendarza, może się skuszę pod koniec roku. Wcześniej miałam organizer Aliny z Design Your Life, bardzo mi się podobał, jednak po 3 tygodniach używania stwierdziłam, że nie potrzebuję tak rozbudowanego kalendarza i wróciłam do prostego małego, gdzie był tylko podział na dni, bez godzin i taki sprawdza się najlepiej 🙂 Jednak twój też bardzo kusi!

    • Również używałam organizera od Aliny, ale tam było „za dużo wszystkiego a za mało treściwie”. Ten jednak sprawuje się świetnie jak na razie 🙂

      • Odniosłam dokładnie takie samo wrażenie, może w końcu się przekonam i dam jeszcze jedną szanse organizerom 😉

        • Ja myślę, że wiele zależy od naszego stylu pracy i zwyczajnie od potrzeb. Dlatego trzeba szukać i testować różne rozwiązania, aż znajdzie się idealne dla siebie. A jak nie znajdzie, to zaprojektować własną wersję 😀

  • Mirela G

    Mnie najbardziej podobają się harmonogramy stałe (można wszystko zapisać w jednym miejscu) i harmonogram sprzątania. Dopiero, gdy na to spojrzałam, uświadomiłam sobie, że u mnie sprzątanie zwykle kumuluje się na jeden dzień i przez to nie lubię tego dnia, mam wrażenie, że uciekł mi z życiorysu. Kiedy rozpisałam poszczególne czynności na tydzień (każdego dnia coś), zaczęło zajmować mi to mniej czasu (bo się nie kumuluje) i już się nie denerwuję, że przez sprzątanie nie zrobię niczego innego w ciągu dnia 🙂

    • W tym tkwi cała „magia” harmonogramu sprzątania. Bardzo się cieszę, że i Tobie pomógł 🙂

  • Marysia Żmuda

    Uwielbiam ten kalendarz! Właśnie czegoś takiego było mi trzeba! <3

  • Aaa

    Gdzie kupiłaś te świetne zakładki indeksujące i sticky notes? 🙂

    • To prezent, ale równie fajne są, np. w Tigerze. U mnie jest też akurat dobrze wyposażony papierniczy, w którym można znaleźć różne cudeńka 🙂

  • Łodzianka

    Skrupulatnie notuję. Jesteś moim kalendarzowym guru – bardzo poważnie! I również czekam na wydanie do kupienia – licząc na opcję odbioru osobistego 🙂

    • Odbiór osobisty tylko przy kawie albo na spacerze 🙂

      • Łodzianka

        Obowiązkowo! 🙂

  • Lena

    Aniu może napiszesz coś na temat twojego planu nauki języków? 🙂

    • Nie ma tu wiele do opisywania niestety 😉 Na razie chcę się osłuchać i po to zrobiłam plan, bo jednak przerwa w używaniu robi swoje. Ale małymi krokami mam zamiar go rozszerzać i może wtedy coś więcej napiszę 🙂

  • ja mam zawsze problem z pomieszczeniem się w tak wąskich rubrykach, z drugiej strony nie chcę grubego kalendarza.. – weź tu dogódź 😉

    a jak rozumiem planujesz sprzedawać wersję gotową? kiedy? 🙂

    • Mam nadzieję, że ze sprzedażą ruszymy przed końcem roku 🙂

      • no licze na to i mam nadzieje ze wczesniej nic nie kupie 😉 bo podoba mi sie, a ja jestem w gorącej wodzie kąpana ( we wrzątku wręcz ;))

        • To ja też mam taką nadzieję! 🙂

          • a ten koniec roku to tak szacunkowo kiedy? 😉

          • Ciężko mi określić jakąś bardziej precyzyjną datę, bo z przygotowaniem jednej sztuki były ogromne obsuwy, dlatego wolę przyjąć taki ogólny termin, niż się później wycofywać 🙂

  • Ja jestem mistrzem w rozpisywaniu planów, robieniu list różnego rodzaju, a potem ich olewaniu. Niestety. Wiem, że to bardzo nie dobrze. Wpadłam właśnie na Twój kalendarz. Może mi pomoże 🙂

  • Będzie można kupić, mam nadzieję, że jeszcze przed końcem roku i wszystkie siły w to angażuję 🙂

  • Dzięki śliczne! :* Tyle razy to sprawdzaliśmy, nawet osoby nieopatrzone z egzemplarzem, a jednak coś się znalazło. Gdyby nie Ty, to nie wiem czy udałoby nam się ja wyłapać 😉

  • Kasia Furman

    Kalendarz i wszystkie Twoje rady są naprawde bezcenne, szczegolnie dla tak nieogarnietej osoby jak ja. A to, ze udostępnilas kalendarz w pdfie – naprawde, nieczesto zdarza sie by ktos byl tak bezinteresowny i nie liczyl sie tylko z dochodami z bloga, jestem pod wrazeniem! Mam tylko jedno pytanie, jak prawidlowo zszyc caly kalendarz po wydrukowaniu? Rozkminialam to na wszelkie sposoby ale technika nigdy nie bylo moja mocna stroną 🙁 Bede bardzo wdzieczna za odpowiedź! Pozdrawiam serdecznie, Kasia.

  • Kalendarz wydrukowany, pięknie się prezentuje. Od dziś zaczęłam intensywne używanie, dlatego też wpis ten bardzo mi się przydał. Również jestem wzrokowcem więc kolorowe pisaki i karteczki na pewno sie przydadzą.
    A w co oprawiasz swój kalendarz? Pięknie ta okładka wygląda

    • Mój egzemplarz jest pierwszym prototypem z drukarni, w sprzedaży będą bardzo podobne 🙂

      • tardis

        hahaha, właśnie tak sobie myślałam czytając, że strasznie mi się nie chce samej drukować tego wszystkiego i ja bym bardzo chciała taki gotowy, a przy okazji, kupując go, mogłabym wyrazić wdzięczność za to co zrobiłaś w mojej głowie. No. No to pozwól, że ja narazie pozostanę przy moich kalendarzach i z niecierpliwością będę czekała na gotowiec zakupiony od ciebie 😀

        tardis

      • Super! w takim razie czekam! 🙂

  • U mnie to są bloki np. na pracę dla poszczególnych klientów. Wyznaczam sobie, np. godzinę na realizację jakiejś części projektu. Czasem też zaznaczam przerwę na obiad, czy blok czasowy na napisanie wpisu na bloga. I w tym czasie wyłączam wszystko inne i skupiam się tylko na tym zadaniu 🙂

    • Ania

      aha, dziękuję za odpowiedź. w sumie mądre rozwiązanie 🙂 Jednak na razie u mnie się nie sprawdzi, urodziłam małego bączka i wszystko dostosowane jest pod niego 🙂 drugi też jest ale troszkę podrośnięty więc zadania wykonuję jak oni pozwolą:))) Kalendarz super, ja na razie korzystam ze szkolnego, biedronkowego bo urzekł mnie wzór okładki, ale środek jest średn o zadowalający. Twój jest prosty i elegancki – tak jak lubię 🙂 poczekam więc na wersję do kupienia. Pozdrawiam !

      • Ania

        Aha, czy znasz bullet journal ?! na pewno. super byłoby w ksiązkowym kalendarzu obok planu tygodnia jedną stronę przeznaczyć na notatki na zasadzie list to do, waznych rzeczy do zanotowania, ja czesto grupuje zadania tzn jezeli wychodze z domu w celu zalatwienia czegos – staram sie zalatwic najwieksza ilosc spraw, spisuje wtedy na jednej kartce wszytkie zadania wymagajace wyjscia z domu jak badania w labo, jakies formalosci w banku etc. trzymam to wszystko razem, aby nic mi nie umknelo, wpisuje takze liste zakupow i tym podobne …. z taka dodatkowa strona obok kazdego tygodnia byloby idealnie. 🙂 dla mnie bynajmniej

  • Nie wiem dlaczego prxegapilam sciagniecie tego kalendarza – pewnie dlatego ze jestem nie zorganizowana! 😉 muszę do nadrobić i pobiec do punktu ksero 🙂

    Pozdrawiam! Swoją drogą „niebalaganka” brzmi cudnie, juz dawmo miałam ci to powiedzieć 😉

  • MagdaLena

    A kiedy ten kalendarz będzie dostępny w sprzedaży, bo ja od dawna szukam porządnego – nie umiem żyć już bez kalendarza – a że też niedługo się rozpakuję z dwupaka, tym bardziej jest on pożądany! 🙂 Twój jest absolutnie bez pudła i ja o nim marzę:D

    • Chciałabym żeby najpóźniej był dostępny na początku grudnia, ale to że też jestem na finiszu dwupaka odrobinę wszystko utrudnia. Do tego większa produkcja to też wyzwanie, dlatego ciężko mi obiecać konkretną datę, bo tu więcej nieprzewidzianego niż tego co z łatwością można przewidzieć.

      • MagdaLena

        Dziękuję za odpowiedź 🙂 jak się uda na początku grudnia, będzie idealnie 🙂
        Zatem czekam z niecierpliwością.
        I szczęśliwego rozwiązania Ci życzę 🙂

  • Blog To Wake Up Baby

    Wiadomo już czy gotową wersję kalendarza będzie można kupić w tym roku? 🙂

    • Tak, będzie dostępna w tym roku – mam nadzieję, że na początku grudnia 🙂

      • Blog To Wake Up Baby

        To super 🙂 W takim razie będę czekać i nie szukam już innego 😉

  • Ola Chmiel

    kiedy będzie można go kupić? 🙂

  • Daria Jachowicz

    Czy już coś wiadomo?Kiedy do kupienia i gdzie?Oczywiście poczekam, ale chciałam też na prezent i dlatego zapytuje.

    • W ciągu kilku dni będę miała pewność czy pojawi się w grudniu. Na pewno dam znać 😉

  • Wanda Bareja

    Witam pani Aniu,
    czy cos wiadomo na temat kalendarza? Jeżeli nic z tego nie wyszło, to trudno ale na razie czekam.
    Pozdrawiam serdecznie

    • Pani Wando, premiera jest przesunięta, ale napewno będzie w sprzedaży. Początek roku jest dla mnie dość trudny, bo cały czas walczymy z chorobami, jednak na tyle, na ile mam sił i czasu, zajmuję się sprzedażą kalendarza 🙂

      • Wanda Bareja

        Powiem otwarcie: najpiękniejszy kalendarz nie jest wart jednego stopnia gorączki małego ludzika. Spokojnie czekam dalej. Jeżeli Pani może karmić piersią to najlepsze lekarstwo. No i olać estetykę; zrobić sobie wygodne leżonko, ślicznotkę przyssaną obok i tak byle do przodu. Gościom podziękować, chyba że chętna do kuchni i do posług wszelakich babcia. Jak się zdezynfekuje może chwile ponosić, w nagrodę oczywiście.