Moje mini domowe biuro

Posiadanie miejsca do pracy, tylko dla mnie było moim marzeniem od połowy lata. W czerwcu wróciliśmy z S. do wspólnej pracy z domu i stół, który zamieniał się w biurko, ledwo nas mieścił. Przez to najczęściej jedno z nas pracowało z kanapy, czasem z sypialni. A ja jestem typem osoby, którą brak swojego miejsca na dłuższą metę męczy. Myśleliśmy o wynajęciu biura, ale ostatecznie z tego pomysłu zrezygnowaliśmy. Postanowiliśmy poszukać możliwości na wstawienie małego biurka. Jak się czegoś bardzo chce, to i miejsce się znajdzie ;).

Początkowo rozważaliśmy biurko do pracy na stojąco z IKEA, które miało stanąć w salonie, ale okazało się za duże. Innym i jednym miejscem w mieszkaniu, które mogliśmy zaaranżować na „biuro”, była mała wnęka w przedpokoju, wcześniej mieszcząca wieszak. Wnęka jest naprawdę malutka, ma 60×60 cm. Szałowa ilość miejsca, w sam raz by pomieścić laptop, kawę i kalendarz. Później rozpoczęły się poszukiwania mikro biurka, ale takich w ogóle nie ma na rynku. A  jedna z moich zasad brzmi „jak nie możesz czego znaleźć – zrób to sama!”  No i zrobiłam!

Moje mini domowe biuro

To jak biurko powinno wyglądać, wymyśliłam ja, mąż je zaprojektował tak, by można było pokazać stolarzowi i jest! Śliczne białe biureczko. Wybaczcie zdrobnienia, ale to naprawdę jest „biureczko”. Ma 60 cm szerokości i 45 cm głębokości. Gdy pokazywałam je na InstaStories, część osób pytała, czy to biurko do pracy na stojąco, bo wydaje się wysokie. Jest wyższe niż standardowe biurka czy stoły, ale takie chciałam. Mam tendencję do garbienia, a takie wyższe biurko to wyżej ekran monitora, więc pamiętam by się prostować. Zresztą, nogi można zawsze uciąć 🙂

Moim głównym narzędziem pracy jest laptop, dlatego zależało mi, żeby on się na biurku swobodnie mieścił. Reszta przy okazji albo w szufladzie. Okazało się jednak, że biurko jest całkiem pojemne, jak na swoje rozmiary, i mogę zaszaleć z dodatkami :D. Obowiązkowo znalazła się lampka z punktowym światłem i miejsce na kalendarz. Żeby się nie przewracał postawiłam podpórkę do książek.

Na ścianie zawisła tablica inspiracji. Do zawieszenia użyłam jak zwykle, gwoździ samoprzylepnych, o których pisałam więcej w tym wpisie. Dzięki niej mam pod ręką słuchawki, miejsce na okulary i ulubione motywatorki, a nie zajmują miejsca na biurku.

Zmieścił mi się nawet mały wazonik, stworzony jak dla mnie z IKEA i mini świeczuszka. Gdyby nie jesień, to by jej tu pewnie nie było.

Kiedy potrzebuję mieć rozłożony kalendarz, laptop chowam do szuflady. A podczas pracy na komputerze, jest odwrotnie. To rozłożony kalendarz schowany jest w szufladzie. Mogę szybko do niego zerknąć i zobaczyć, co jest na mojej liście. Na razie środek szuflady jest w surowym drewnie, ale myślę czy nie zrobić jej małego ulepszenia i okleić ją w jakiś fantazyjny wzór.

Tymczasowo korzystam z szarego krzesła, które stało przy stole. Ale ostatecznie stanie tu krzesło, które znalazłam na śmietniku (tutaj je pokazywałam). Mam już wszystkie materiały do odnowienia, więc pewnie w listopadzie będzie gotowe :).

Czy nie jest mi mało miejsca i się na nim mieszczę? Nie pogardziłabym większym biurkiem, ale to jest optymalne i bez problemu mieści wszystko, czego potrzebuję. Uwielbiam to miejsce! Małe biureczko a radość ogromna! Kiedyś pewnie zamieni się w toaletkę.

A Wam jak się podoba?

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

  • Martyna Sokołowska

    Ja uważam, że jest przeurocze :).

  • Jest urocze! Świetny pomysł ,trzeba sobie jakoś radzić 🙂 uwielbiam niezagracone biurka 🙂 idę czytać o gwoździach samoprzylepnych ^^

  • Pikawka

    Masz przepiękny charakter pisma

  • Śliczne biuro 🙂 Bardzo kobiecy kącik i przepiękne zdjęcia 🙂

  • jest prześliczne :)) pięknie się tam wkomponowało! nie ma to jak swój malutki ale za własny kąt! przez kilkanaście lat gnieździłam się w moim dziewczęcym pokoiku – 2x3m, mieściło się tam łóżko i kawałek stolika – kochałam tą moją dziuplę!

    • Ja z jednej strony lubię duże otwarte przestrzenie, z dużymi oknami, a z drugiej takie małe kąciki i pokoje mają w sobie tyle uroku i przytulności 🙂

  • Alicja Piotrowska

    Aniu, biureczko jest piękne i gustowne ❤ ale od takiej pracy po pewnym czasie rozbolą Cię nadgarstki i kręgosłup, bo to miejsce pracy jest bardzo nieergonomiczne. Przepraszam, jestem żoną fizjoterapeuty i zwracam na to uwagę. W czasie pracy przy komputerze łokcie i przedramiona powinny być oparte na blacie lub podłokietnikach fotela. Łokcie i kolana powinny być zgięte pod kątem prostym. Ja sama nie zawsze słuchałam rad męża i żałowałam. Ból nadgartka i dłoni był koszmarny.
    Opierasz przedramię o kant blatu, to też może powodować ból. A monitor jest na tyle nisko, że prawdopodobnie rozboli Cię kręgosłup szyjny.
    Chciałam napisać Ci to w prywatnej wiadomości, ale pomyślałam, że innym też może przydać się taka wiedza. To nie jest krytyka, bo Twoje stanowisko pracy naprawdę jest piękne. Tylko nie chciałabym, aby coś Cię bolało ☺

    • Mam biurko podobnych rozmiarów (szersze, ale też niecałe 50 cm głębokości) i coraz częściej doświadczam tego, o czym pisze Alicja. Przy krótkich sesjach nie ma problemu, ale przy dłuższych bardzo brakuje rękom oparcia. Czasem na tyle, że robię odwrotną rzecz do Ciebie – uciekam z biurka do kuchennego stołu 🙂 Mnie ratuje osobna bezprzewodowa klawiatura którą mogę mocno od siebie odsunąć, albo wręcz położyć na kolanach żeby ulżyć rękom.
      Ale też wiem że czasami po prostu nie ma innej możliwości. Jakbym wstawiła do mieszkania biurko o pasujących mi wymiarach nie miałabym już miejsca na krzesło do niego 🙂 Mam nadzieję że uciążliwości wynikające z rozmiaru blatu nie będą dolegały bardzo, a kiedyś doczekasz się pełnowymiarowego, równie ślicznego 🙂

      • Jakby nie było, to rozwiązanie tymczasowe 🙂

    • Alicjo, dzięki za wskazówki. U mnie to ciągle wybór mniejszego zła. Pracując przy stole czy na kanapie tak naprawdę miałam jeszcze gorszą pozycję niż przy tym biurku. Ekran jeszcze niżej, a przedramiona i tak w powietrzu, bo nie było miejsca by nas pomieścić. Tutaj podsuwając się do biurka bliżej niż do zdjęcia, mam przedramiona ułożone pod kątem prostym i siedzę ogólnie wyprostowana, a nie zgarbiona jak przy stole. Na ten moment musi to wystarczyć.

      • Alicja Piotrowska

        Rozumiem. Życzę Ci więc, aby to „tymczasem” nie trwało długo i żebyś miała biuro równie piękne, ale ergonomiczne. Pozdrawiam 🙂

  • To Twoje krzesło ze śmietnika przypomniało mi, że w dzieciństwie miałam takie samo do mojego pierwszego biurka 🙂 Obicie identyczne, nie wiem tylko, czy moje nie miało podłokietników. Że też ludzie tyle lat trzymają takie rzeczy :))

  • Bardzo mi się podoba 🙂 Idealnie dobrane dodatki 🙂 Brawo dla Was!!! 🙂

  • Fajny pomysł. 🙂 ja z mężem mieliśmy swoje biurka, z Ikei, ale teraz ani ja ani on nie mamy, bo druga ciąża wymagała przestrzeni. 🙂

  • Świetne rozwiązanie 🙂

  • Wow! Świetne zagospodarowanie przestrzeni! W dodatku przepięknie ten kącik wygląda. U mnie pewnie takie rozwiązanie nie do końca zdałoby egzamin, bo często oprócz laptopa muszę porozkładać na biurku różne akta i dokumenty, więc przestrzeni potrzebuję sporo. Ale do pracy z laptopem, to rozwiązanie w pełni wystarczające. Co ciekawe, takia kąciki w wielu mieszkaniach po prostu stoją puste, a tu nie dość, że jest miejsce do pracy, to jeszcze znalazła się szuflada. W ogóle to biurko jest przepiękne! Gratuluję projektu. Bardzo mi się takie meble podobają.

    • Bardzo dziękuję! To też zaleta mojej pracy – wystarczy mi tylko laptop i mogę pracować, gdzie tylko zechcę 🙂

  • Biurko wygląda super! I jak fajnie się wkomponowało we wnękę. Jedyne co mnie zastanawia, to czy masz na nim wystarczająco dużo miejsca by wygodnie pisać na klawiaturze?

  • Rewelacyjne biurko. Zresztą już wiesz. 🙂

  • Pięknie to wygląda!!! Uroczy kącik do pracy 🙂

  • Przepiękne biureczko oraz jego wystrój – aż mam ochotę na tą lampeczkę i tablicę inspiracji!

  • Aniu ślicznie sobie ten kącik urządziłaś <3 Ja właśnie jestem na etapie zbierania inspiracji do mojego domowego biura. Będziemy z mężem mieć na to jeden pokój, który też będzie pokojem moich rodziców na dłuższe pobyty w W-wie. Już się nie mogę doczekać :))

    • Ale super! Chętnie podejrzę jak się urządziłaś 🙂

  • Biurko bardzo ładne, ale w tym kąciku czułabym się trochę jak „na wygnaniu”. Najważniejsze jednak, ze masz swoją przestrzeń do pracy 🙂

  • Monika Ślepik

    Jakie były koszty zrobienia takiego biurka? Pozdrawiam

    • Moniko, biurko nam robił kuzyn, który jest stolarzem i nie wziął nic za wykonanie. Zapłaciliśmy 250 zł za lakierowanie + coś ok. 200 zł kosztowały nogi 🙂

  • W takim miejscu na pewno świetnie się pracuje. Bardzo mi się podoba. 🙂

  • Ja też nie mam dużego biurka, bo ma ono raptem 70cm szerokości 😉 I w sumie to nie biurko, tylko toaletka z ikei 😉 Ale dzięki temu że ma szufladkę i schowek z trzema przegródkami, idealnie sprawdza się jako miejsce do przechowywania różnych „biurowych” bibelotów 🙂

  • Ale piękne 😀 małe jest piękne 😀

  • A w Ikea masz takie coś: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/30213076/ – tyle, że 10cm szersze wiec by Ci wystawało zza winkla :). ale może komuś się przyda.

    • 13 cm, czyli przejście do pokoju byłoby zastawione. Mam też biuro w rodzinnym domu z tej serii i bardzo szybko się niszczy, niestety.

  • Przepiękne biurko! Kompletnie bym się przy nim z pracą nie zmieściła, bo właśnie wymieniłam biurko na jeszcze większe niż wczesniej, ale jest obłędnie cudowne <3 🙂

    • Haha! Mi ten mikrusek wystarcza 😀

      • Bardzo tego zazdroszczę! Ja zawsze się rozkładam do niezrozumiałych rozmiarów 😀

  • Piękne to biuraczko, choć dla mnie stanowczo za małe. Może faktycznie jako stoliczek na laptopa… W każdym razie mebel piękny 🙂

  • Bardzo kreatywnie 🙂 A czy krzesło stoi tam na stałe? Nie zawadza?

    • Stoi na stałe, jest dosunięte i jest nie zawadza 🙂

  • marsie73

    Śliczne 😀Jaką ma wysokość, bo wydaje się wyższe niż standardowe biurka.

    • Tak, jest wyższe niż standardowe biurka 🙂

  • Katarzyna

    Jestem pod wrażeniem, że tak małe miejsce można tak pięknie urządzić! Nie dość, że jest uroczo i kobieco to jeszcze zaaranżowałaś wolną przestrzeń, która zamieniła się w cudowny kącik biurowy:) Nie mogę się napatrzeć! Powiedz mi proszę, czy też zcierasz kurz z biurka niemal codziennie? Mam w sypialni białą toaletkę…o zgrozo widać na niej każdy włos, kurz i plamkę:(

Close