Minimalistyczny portfel

portfel_1 807px

Jak gruby i ciężki jest Twój portfel? Masz w nim pewnie gotówkę, dużo (za dużo) monet, co najmniej kilkanaście kart, dokumenty i niemałą stertę paragonów. I pewnie wszystkie one są Ci niezbędne w danej chwili. W końcu każdej z kart używasz przynajmniej raz dziennie i każdego dnia reklamujesz swoje zakupy, więc wszystkie paragony musisz mieć przy sobie. A może by tak wprowadzić w życie ideę minimalistycznego portfela?

Minimalistyczny portfel, czyli taki, w którym znajdują się tylko na prawdę potrzebne nam rzeczy, który domyka się bez problemu i z którego w ciągu kilku sekund możemy wyjąć potrzebną kartę.

Wprowadzenie idei w życie zaczynamy od wyjęcia:

  • paragonów! – po pierwsze ich długie przechowywanie nie jest nam potrzebne, a jeśli jest konieczne to najlepiej taki paragon skserować, bo tusz lubi się rozmazać czy wyblaknąć. Ksero najlepiej przechowywać w przeznaczonej do tego teczce. Najlepiej wyjmować je od razu po powrocie do domu z zakupów
  • kart podarunkowych– liczenie na wykorzystanie jej przy okazji może zamienić się w nietrafiony prezent, dlatego lepiej przemyśleć zakupy i włożyć ją do portfela gdy będziemy pewni, że chcemy ją wykorzystać.
  • wizytówek– są potrzebne, ale nie aż tak, by nosić je wszystkie w portfelu. Domowy wizytownik jest niezbędny, jeśli chcemy mieć porządek.
  • kart stałego klienta – sporą część kart można mieć już w formie aplikacji na telefon, a całą resztę zabierać ze sobą wtedy gdy wybieramy się na zakupy do danego sklepu.

Ja w portfelu noszę 5 kart, w tym dowód, ale i tak to jest ilość za duża biorąc pod uwagę częstotliwość używania każdej z nich.

Pozostałe karty mam w osobnym etui, które mogę zostawić w domu albo wrzucić do małej kieszonki w torebce. Zwykle zostaje w domu, na dłuższe wyjazdy je ze sobą zabieram. I to rozwiązanie sprawdza się u mnie w 100%. W portfelu mam tylko to, co niezbędne, a całą resztę w jednym miejscu, do którego mam stały dostęp.

Ważne jest też ułożenie kart w przegródkach – najczęściej używane, np. karta płatnicza, powinny być w miejscu, najłatwiej dostępnym – u mnie od brzegu. W niektórych portfelach będzie to kieszonka najbardziej na wierzchu. Trzeba poużywać i samemu ocenić, które miejsce jest najbardziej podręczne.

portfel_2 807px

W portfelu zostawiamy:

  • pieniądze – gotówkę i monety, choć tu wszystkie miedziaki polecam np. raz w tygodniu, wrzucać do specjalnego słoika. Można też wszystkie drobne odkładać do słoika traktując go jako fundusz specjalny. Oszczędzanie i lekki portfel w jednym.
  • dowód osobisty
  • kartę płatniczą
  • prawo jazdy, ewentualnie dowód rejestracyjny, jeśli się zmieści (a pewnie nie)
  • bilet miesięczny (albo nieskasowane! bilety)
  • kartę lojalnościową do sklepu, w którym kupujemy codziennie
  • zdjęcia najbliższych (tego sobie odmówić nie mogę:))

Dobrym rozwiązaniem jest też zmniejszenie miejsca do przechowywania, czyli zakup małego portfela. Na dzień dobry trzeba zdecydować co zostawić a co przechowywać w innym miejscu 🙂

Mam nadzieję, że po tym wpisie Wasze portfele będą miały się lepiej!

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 3 lat przekonuję o tym innych :)

  • Karolcia

    nie nosi się dowodu osobistego, prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego w portfelu ! Jeśli buchną Ci portfel to tracisz wszystko, i kupę czasu na wyrabianie nowych dokumentów! na dokumenty osobne etui 🙂 POLECAM – sprawdzone

    • Od momentu gdy miałam swoje dokumenty, nosiłam je w osobnym etui. Od kilku lat noszę je jednak w portfelu i tak jest wygodniej, a portfela pilnuję jak oka w głowie, podobnie jak torebki i zawsze tak robiłam. Jak zaginie etui ze wszystkimi dokumentami to też problem. To już jest kwestia osobistego poczucia bezpieczeństwa 🙂

  • Cassie

    Dzięki, akurat przenoszę się z jednego portfela do drugiego, bardzo mi się przyda tn wpis, bo mam tam za dużo gratów 😀

  • Ja mam malutki portfel i też wszystko mi się w nim mieści i nawet legitymacja i dowód rejestracyjny 😉 http://artinowyswiat.blogspot.com/2014/01/moj-portfel-czyli-jak-pomimo-ogromnych.html

    • No tak, legitymacji nie wpisałam, bo już nie używam! Kiedyś miałam bardzo podobny portfel do Twojego, jeśli chodzi o funkcjonalność. I był bardzo wygodny, ale wiadomo kobieta zmienną jest i nastała faza na większe 🙂

  • Zrobiłam tak jakiś czas temu. Portfel faktycznie jest lżejszy, to plus, natomiast niestety tych wyjętych kart zawsze zapomnę wziąć kiedy by się przydały. Albo po prostu nie mam takiej okazji, bo akurat idę w dane miejsce spontanicznie. A jak mam je nosić w osobnym etui, to już chyba wolę ten portfel. Także zapewne skończy się na tym, że karty wrócą na swoje pierwotne miejsce 🙂

    • A mają te karty w portfelu pamiętasz by ich użyć? Pewnie wszystko zależy jaka, ale ja często miałam tak z bonami zniżkowymi do różnych restauracji i mimo że pamiętałam by je wziąć, to już o tym by je wyjąć na miejscu i z nich skorzystać niekoniecznie 🙂 I nawet obecność w portfelu nie pomagała.

  • K.

    Na szczęście mój portfel jest cudownie minimalistyczny :). Ponieważ często podróżuję (a przynajmniej staram się :)) to mam też osobny portfel podróżny – mniejszy, w którym zostawiam obcą walutę. To bardzo ułatwia organizację.

    • Świetny pomysł z podróżnym portfelem! 🙂

  • Ja drobne pieniądze trzymam w portmonetce, a dokumenty i grubszą kasę w portfelu. I lubię mieć wszystkie karty ze sobą, równo poukładane, karty płatnicze w innej kieszonce. Zawsze wiem, gdzie czegoś szukać. A co do paragonów, zbieram wszystkie, by wieczorem wpakować je do koszulki organizera, dzięki temu wiem, ile rzeczywiście wydaję, jakie produkty są mi zbędne i gdzie szukać oszczędności. Co do kserowania zgadzam się, każdy paragon który zapewnia mi gwarancję na dany produkt kseruję i wkładam do koszulki z instrucjami i kartami gwarancyjnymi. Pozdrawiam

  • Minimalistyczny portfel? No way! 😛 U mnie w portfelu znajduje się dosłownie wszystko – pieniądze, karta płatnicza, dowód osobisty, prawo jazdy, karta identyfikacyjna z grupą krwi, karta stałego klienta z apteki, zdjęcia, wizytówki męża, znaczki pocztowe i cała masa innych papierków, które niby są nieprzydatne, ale zawsze są potrzebne w najmniej spodziewanym momencie 😉 Po prostu – słynę z ciężkiego portfela i ciężkiej torebki, więc chyba nie wypada zmieniać tej sławy 😉

  • Ewa

    Gdzie kupiłaś swój? Jest piękny 🙂

  • Ja w portfelu trzymam kartę z banku, na której hajsu nie mam, bo chcę zmienić konto. Dużo zdjęć też mam w portfelu jakieś paragony, które daję do segregatora po jakimś czasie, a niektóre po prostu wywalam. Dokumenty trzymam osobno tak samo karty stałego klienta. Kart stałego klienta mam dużo i trzymam je w etui na wizytówki. 😀 Dokumenty trzymam w innym opakowaniu, bo jak ktoś mi zapierdzieli portfel to przynajmniej prawka i dowodu nikt mi nie zapierdzieli. Chyba, ze stracę całą torebkę. Poza tym też dużo mam różnych dokumentów dowód, prawko, legitka, karta zdrowia itd.

  • Marta

    Mój portfel od zawsze był zminimalizowany – nie noszę w nim karty płatniczej, dowodu osobistego, prawka, biletu miesięcznego, legitymacji i innych ważnych dokumentów – mam na nie osobną poręczną „sakiewkę” – takie opakowanie na dokumenty – dobrze się sprawdza. Jest to dobre rozwiązanie – w razie tfu tfu kradzieży portfelu, ważne dokumenty pozostają w innym miejscu. W portfelu znajdują się tylko karty rabatowe do apteki, księgarni i rodziynkę + oczywiście IKEA FAMILY 🙂 Pozdrawiam!

    • Karta Ikea Family jest też jako aplikacja na telefon. 100% pewność, że zawsze jest z Tobą i lżejszy portfel 🙂

      • Marta

        O proszę, nie wiedziałam! Super 😉

      • Granda

        Też tak myślałam, ale przy kasie aplikacja zarządała podania numeru karty, mimo iż wcześniej ją wpisałam. Cóż, nie przechowuje jej w pamięci, więc zniżka przepadła. Teraz noszę plastik

        • To rzeczywiście niefajnie :/ Ja teraz mam problem z aplikacją Ikea Lista zakupów. Totalnie nie chce się zsynchronizować. Chyba muszą popracować nad swoimi aplikacjami.

          Ja teraz testuję taką, która pozwala mieć w jednej aplikacji wiele kart lojalnościowych. Będę w tym tygodniu w Ikei, więc zobaczę jak się sprawdzi 🙂

  • Joanna Otter

    Odkąd, lata temu w pociągu, został mi ukradziony portfel, a wraz z nim wszystkie dokumenty, portfel służy mi tylko do noszenia pieniędzy. A i to tylko te „podręczne”. Bo jak mam jakąś większą gotówkę to trzymam w innym miejscu. Dokumenty, karty trzymam w oddzielnym etui. Z monetami nie mam problemu, bo nauczyłam się na bieżąco je wydawać (właśnie ze względu na ciężar) lub wymieniam w pracy (gdzie wiecznie brak drobnych).
    Paragony z zakupów zbieram i danego dnia (zazwyczaj) wpisuję w excela codzienne wydatki. Niestety jestem z tych, którym pieniądze potrafią przeciekać między palcami, więc muszę to jakoś kontrolować. A paragony, które przydadzą się w celach gwarancyjnych odkładam do pudełeczka. Co jakiś czas przegląd i won z „przeterminowanymi”.
    Przynajmniej tu mam porządek. Bo już się chyba pogodziłam z tym, że mimo iż sprawiam pozory porządnickiej, to jestem bałaganiarą 😉

    • Ja też zapisuję wszystkie wydatki w excelu. Ścisła kontrola musi być 🙂

  • fiolek

    Bardzo fajny i przydatny artykuł 🙂 Tylko zawsze mi mówiono i do tego się stosuje – dokumenty: dowód osobisty, prawo jazdy, dowód rejestracyjny, karty płatnicze nie trzymamy w portfelu. Złodziej poluje przede wszystkim na portfel. A utrata takich dokumentów to spory wydatek :/
    Swoje dokumenty mam w osobnym do tego przeznaczonym „notesie” 🙂

    • Dobrą metodą jest też noszenie ksera dowodu osobistego, chyba że wybieramy się do urzędu to wtedy zabieramy oryginał.

      • Ja z dowodu korzystam często i to „przy okazji” niekoniecznie planując takie sytuacje, więc czy w portfelu, czy w osobnym etui, to jednak oryginał wolałabym mieć przy sobie. Ale może się to sprawdzić innym osobom, albo w przypadku innych dokumentów.

    • Tabiś Agnieszka

      w sumie dobra rada
      a zastanawiam sie czy tzreba miec oryginal prawa jazdy i dowd osobisty przy sobie

  • Oj, mój notoryczny problem: gromadzenie paragonów na skalę masową, ale mam jeden dzień w tygodniu, który wykorzystuję na wyrzucenie niepotrzebnego śmiecia (;

  • Ostatnio walczyłam z niedomykającym się portfelem i nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego ile miałam tam pierdół,….

  • Kamil

    Maksymalistyczne portfele zamieniliśmy na mini. Mini telefony zamieniliśmy na maksi 😉

  • Mieszkasz w Łodzi? Bo wydaje mi się, czy ta druga od środka karta to migawka? ;D

  • mmm

    Ja zaś staram się trzymać w portfelu tylko środki płatnicze, dokumenty lądują w osobnym etui w tylnej części torby, ponieważ korzystam z nich rzadko :). Z kartami lojalnościowymi miałam to samo podejście, że nie warto ich nosić, ale jednak nie ważą one wiele, a często robię nieplanowane zakupy. Trzymam je więc wszystkie razem w skarpecie jak na telefon, niech są 🙂

  • Niedawno „przesiadłam się” na małą portmonetkę. Z obawy przed kradzieżą torebki – wiesz, chodzę z maluchem po sklepie, czasem zostawiam gdzieś w kąciku wózek (oczywiście bez dziecka, ono zawsze ze mną! 😀 ) i nie chcę narażać się na wyrabianie wszystkich dokumentów. A jeśli daną kartę potrzebuję, to po prostu dokładam ją do portfela przed wyjściem (w końcu wszystkie zakupy mam zaplanowane, więc dokładnie wiem, dokąd danego dnia się wybieram 🙂 ). Jutro np. wybieram się na zakupy jesiennych butów – karta stałego klienta już wylądowała w portfelu 😀

  • Marta M-M

    Dla mnie niezbędna jest karta sportowa, a’la FitProfit, Multisport, OK System etc. Muszę mieć ją zawsze w portfelu, bo inaczej ciągle bym jej zapominała 😛

  • Aniu, wybacz moją ignorancję, bo może pominęłam ten fakt, ale czy jesteś z Łodzi? Jeśli się nie mylę, widzę łódzką migawkę 😀

  • Oj tak! Ja mam jeszcze bardziej minimalistyczny portfel, a właściwie portmonetkę. Absolutna rewelacja! Dokumenty i karty noszę osobno w małym kartowniku, nie potrzebuję ich przecież na spacerze, rolkach czy imprezie (jedynie przekładam dowód), gdzie portfel się jednak przydaje. Zabezpiecza mnie to także na wypadek zgubienia czy kradzieży jednej z tych rzeczy – bez dokumentów poradzę sobie, bo zostaną mi pieniądze, na wypadek straty pieniędzy zostaną mi dokumenty i karty.
    Zastosowałam tę zasadę także kupują torebkę – minimalistyczną oczywiście! Wszystko widzę po otwarciu i nie noszę ze sobą już „śmietnika” jak kiedyś. Oszczędzam też moje plecy. A jak idę do pracy to mam specjalną, dobrze zorganizowaną i spakowaną torbę do pracy (no może oprócz laptopa), a w niej wszystko co potrzeba, zawsze pod ręką.

    • Myślę nad zmianą na jeszcze bardziej mini, bo obecny portfel już się zniszczył i właśnie rozważam taki podział jak u Ciebie. A torebki tylko małe. Bardzo nie lubię ich ze sobą dźwigać, więc ograniczam się tak bardzo jak tylko mogę 🙂

  • Siostra Bernadetka

    W moim portfelu koniecznie swiss card classic, dzięki temu mam jeszcze bardziej minimalistycznie a mam wszystko co potrzeba.
    Natomiast nie chciałabym by moje zdjęcie noszone było w portfelu.