4 sposoby na odmianę salonu – tanio, szybko, efektownie

Znudziło Ci się Twoje mieszkanie? Nie lubisz przebywać w pokoju, salonie czy sypialni? Masz ochotę na zmiany, ale nie chcesz robić generalnego remontu? Nie ma problemu! Mam cztery niezawodne sposoby na odmianę wnętrza, które są szybkie, tanie i efektowne.

W ostatnim czasie zaczęłam mocno wprowadzać w życie moje wnętrzarskie marzenia, nie zostawiając ich kolejny raz na czasy, kiedy będziemy „na swoim”.
 Przy okazji postanowiłam pokazać na naszym salonie, jak w prosty sposób można odmienić wnętrze, nadać mu więcej charakteru, wprowadzić inną energię czy zyskać dodatkowe miejsce do przechowywania .

Absolutnym plusem tego salonu jest neutralna baza, dzięki czemu, gdy tylko najdzie mnie ochota na zmiany, mogę uzyskać totalnie inny efekt bez remontu. Bardzo polecam takie rozwiązanie, bo świetnie się sprawdza, niezależnie od pory roku i zmian jakie chcę wprowadzić. Tak prezentuje się salon w najbardziej neutralnym wariancie.

4 sposoby na odmianę salonu

1. Zabawa dodatkami

To jest coś co nieustannie robię! Wymiana dodatków potrafi odmienić wnętrze nie do poznania. Dla mnie jest to obowiązkowy element i każda pora roku niesie ze sobą kolejne zmiany.

Co można wymienić:

  • poduszki
  • zasłony
  • obrusy
  • podkładki na stół
  • tace, mniejsze podstawki
  • ramki na zdjęcia i obrazy, plakaty
  • koce i pledy
  • świece i wazony
  • osłonki na doniczki
  • pudełka i segregatory
  • lampki i światełka
  • ułożenie książek kolorami

Czyli w zasadzie wszystko, co jest małe i poręczne, tak by po zmianie można było je łatwo przechować. Dużą część z wykorzystanych przeze mnie dodatków znajdziecie na Allegro, gdzie można trafić na prawdziwe perełki w świetnych cenach.

 Tak prezentuje się salon w żółtej odsłonie, którą bardzo lubię . Zdecydowanie ten kolor najczęściej tutaj rządził.

PODUSZKI/TACA/RAMKA NA ZDJĘCIE/PLAKAT

KUBEK/BIEŻNIK/DONICZKA

 A tak w wersji pudrowo-różowej, która króluje u mnie ostatnio . Mała zmiana w postaci pledu na kanapie i w pokoju zrobiło się dużo jaśniej i bardziej kobieco.

NARZUTA/WŁOCHATA PODUSZKA

2. Przestawienie mebli

Przestawienie szafy, półki, stołu z krzesłami może sprawić, że poczujemy się jak byśmy zamieszkali w innym mieszkaniu. Układ, w którym półka na książki stała na betonowej ścianie, jest bardzo wygodny i jednocześnie bezpieczny. Zamienienie jej miejsca ze stołem sprawiło, że czuję się jakbym mieszkała w innym salonie. Przy okazji mam świetny kącik do czytania. I choć nie od razu pokochałam to ustawienie, to z każdym dniem lubię je coraz bardziej.

3. Lepsza organizacja i nowe miejsce do przechowywania

Czasem największy efekt daje „ukrycie” niektórych przedmiotów. Czegoś nie widać, rzeczy nas tak nie przytłaczają, a my możemy odetchnąć. Tutaj warto zacząć od:

  • przeglądu rzeczy i pozbycia się tych niepotrzebnych. Dzięki temu odzyskamy wolną przestrzeń i będziemy mogli ją zorganizować na nowo, bez przekładania rzeczy z miejsca na miejsce
  • zaplanowania, gdzie będziemy resztę rzeczy przechowywać

Z jednej strony bardzo lubię otwarte półki, bo można świetnie wyeksponować przedmioty, które są dla nas ważne i na które możemy patrzeć z przyjemnością. Z drugiej strony, to na nich bardzo powstaje wrażenie wizualnego bałaganu. Dlatego sporo rzeczy, które mogłyby leżeć luzem, przechowuję w pudełkach.

ŻÓŁTE PUDEŁKA/KOSZ NA ZABAWKI

4. Roślinki

Świeże kwiaty w wazonie, kwiaty doniczkowe na punkcie, którym ostatnio totalnie nie potrafię się oprzeć czy zioła na parapecie. To wszystko sprawia, że wnętrze staje się przytulniejsze i po prostu piękniejsze. A zielone kwiaty doniczkowe naprawdę potrafią je totalnie odmienić. Uwielbiam tę naszą „dżunglę” i choć obiecałam sobie, że na razie to koniec z kwiatami, to i tak mam ochotę na więcej.

A na koniec zmiany zamknięte w 20 sekundach 🙂

4 sposoby na salon from Anna Legenza on Vimeo.

Ciekawa jestem, czy udało mi się zainspirować Was do wprowadzenia zmian w swoim otoczeniu! Na mnie taka zmiana zawsze wpływa mega pozytywnie! Nawet jeśli jakieś ustawienie mebli nie jest w 100% funkcjonalne, to energia, która z niego płynie jest świetna. Zawsze da się coś zmienić na lepsze 🙂

Dajcie koniecznie znać, jakie są Wasze ulubione sposoby na szybkie zmiany w mieszkaniu?

Wpis przygotowany we współpracy z Allegro

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

  • Karolina

    Bardzo podoba mi się twój minimalizm 🙂 Ja mam wrażenie, że czego bym u siebie nie zrobiła zawsze jest za tłoczno 🙂

    • Może po prostu, to kwestia zbyt dużej ilości rzeczy albo kolorów? Mi na zdjęciach zawsze podobają się jeszcze bardziej minimalistyczne wnętrza, ale u siebie tak nie potrafię. Zawsze mi czegoś brakuje 🙂

  • Ja ostatnio mam fazę na miętowy, więc kupiłam nowe koszyczki na półki warsztatu, pudełka na biurko i poszewki na poduszki. Dodatkowo moja paprotka góruje nad całym pokojem dopełniając całość idealnie 🙂

    • Miętowy też lubię <3 Musi być u Ciebie pięknie teraz!

  • Super! 🙂 Tak prosto a tak efektownie! 🙂

  • Ja za każdym razem zachwycam się twoim salonem, nie istotne co tam zmienisz, bo „baza” zachwyca 🙂 Ale żółta opcja jest zdecydowanie moją ulubioną, ożywia to wnętrze.

    • Neutralna baza, to największy plus tego miejsca, ale też sporo zajęło mi, żeby to zrozumieć 🙂

  • Żółty u mnie zawsze króluje po Świętach, bo zimą najbardziej brakuje mi energii. I za to dodawanie energii najbardziej lubię ten kolor 🙂

    • Natalia Kuzioła

      Czerwień to zdecydowanie król Świąt u mnie jesienią to ciepły brąz i taki w meblach piękny salon i baza a żółć super wygląda za różem nie przepadam aż tak pudrowym i zbieram się do postu jakie kwiatki abym ich nie zabiła szybko 🙂

  • Moja baza w salonie to szarość i biel i aktualnie królują dodatki w kolorze żółtym. Co bym nie wymyśliła, taka kompozycja podoba mi się najbardziej 🙂 Za to uszyłam sobie obrus w czarno-biały zygzak i dość często przestawiam meble. Właśnie dzisiaj odmalowałam też swoje stare biurko z gabinetu i planuję jutro zakupić pudełka, które pomieszczą mniej zgrabne zeszyty i foldery żeby na otwartych półkach zapanował jako taki ład 🙂

    • Ja chętnie bym taki obrus w czarno-biały zygzak przygarnęła! Musi być piękny <3

  • Kiedy tylko zobaczyłam wstęp do wpisu, pomyślałam, że taki „bazowy” salon można odmienić kolorami, które tak łatwo dodać. Nie każdy potrafi to zrobić ze smakiem, ale czasem warto 😉 Bardzo podoba mi się Twoja propozycja, widać myślimy podobnie 😉

  • Ivai Q

    Przyznam szczerze, że salon jak z katalogu! 🙂 I dla mnie wygrywa kolor pudrowy róż 😀
    Czy sama bym się dobrze czuła w takiej przestrzeni? Napewno tak! Choć brakuje mi takiej niesprecyzowanej „kropki nad i”, ale to zapewne wynika z tego, że patrzę z perspektywy naszych zainteresowań.
    Mam jeszcze pytanie odnośnie rozwiązania na ścianie z tv 🙂 cóż to za płyty? Wyglądają super!!!

    • To jest beton, są w nim zrobione żłobienia, więc wygląda tak jakby to były płyty 🙂

  • Barbara Janiuk

    Podzielam Twoje zdanie co do neutralnej bazy, ona znosi bardzo dużo 🙂 Wystarczy zmienić dodatki o każdej porze roku, a uzyskamy inny efekt w domu. U mnie sprawdza się również raz na jakiś czas przestawienie mebli – mam ustawny pokój dzienny, który daje mi sporo możliwości. Taka niewielka zmiana, a ma się wrażenie kompletnie nowego wnętrza. Uwielbiam te zmiany.

  • monique994

    Żółty zdecydowanie najlepszy! Wprowadza dużo energii. Mogłabym zapytać gdzie została kupiona narzuta? Mam identyczną kanapę i właśnie poluję na nową narzutę do swojego pokoju 🙂

  • monique994

    Żółty dodaje najwięcej energii i świeżości. Można wiedzieć gdze została kupiona narzuta? Mam identyczną kanapę i jestem na etapie poszukiwań nowej narzuty 🙂

  • Aniu, ile Twój salon ma metrów? Mnie za kilka miesięcy czeka urządzanie salonu z anaksem, ale myślę, że dość propopcjonalnie mam – czyli dłuższy o tyle, co aneks zajmuje 😉 Nie możemy się zdecydować czy ułożyć stół podobnie jak u Ciebie czy też potraktować jako „przedłużenie” blatu kuchennego 😛 I czy ta kanapa się sprawdza? (o matko, najchętniej zasypałabym Cię pytaniami, bo Twoja baza bardzo trafia w mój gust). Miłego dnia!

    • Salon ma między 12 a 15 metrów, nie mam tak jak teraz dokładnie zmierzyć, a nie pamiętam. A może da się zrobić tak, żeby raz na jakiś czas stół przestawić? 🙂

      Kanapa się sprawdza, jak za tą cenę jest super, ale na niej nie śpimy, tylko używamy na co dzień. Pojemnik na pościel pojemny, więc jest ok. Sprawdź tylko czy oparcie o poduchy jest dla Ciebie wygodne, bo wg mnie to może być dla niektórych osób na minus, ale też zależy kto co lubi. I jeśli chodzi o spanie, to jedna połowa jest bardziej miękka – jak to w najniższej półce z IKEA 🙂

      A jak coś jeszcze Cię interesuje – pytaj 🙂

      • Uwielbiam meble z IKEA, jak wiele osób, aż się boję, ile w niej wydam, jak już zacznę się urządzać… 😉
        Na oko dobrze wymierzyłam, bo nasz z aneksem ma 21m2. Też myślałam o przestawianiu stołu, ale mąż trochę protestuje… 😀
        Szczęśliwie sypialnia będzie, więc kanapa jedynie wypoczynkowa, ew. dla gości do noclegu. Dobrze, że napisałaś o pojemniku, bo miejsce na przechowywanie będzie dla nas baaaardzo ważne 😉 Dzięki!

        • Mnie też meble z IKEA urzekają wyglądem i funkcjonalnością, a przy okazji mają dobre ceny. Choć wiadomo, że często idzie za tym trochę słabsza jakość, bo meble są np. ze sklejki a nie z drewna. Z drugiej strony tego w ogóle nie widać i zużycie wcale nie jest jakieś ogromne.

          Spróbuj męża przekonać do możliwości przestawiania stołu 😀 Do pierwotnego układu zawsze można wrócić 🙂

  • A właśnie ostatnio naszła mnie ochota na jakieś drobne zmiany w domu (bo duża zmiana, czyli przeprowadzka za rok ;), więc dzięki za super inspirację. U nas ‚niestety’ brak neutralnej bazy, wszystko w kolorach (i to dość intensywnych), ale na początek chyba wymienię zdjęcia w ramkach i plakat 😉

    • Ja przez wiele lat w moim rodzinnym pokoju miałam ścianę niebieską, ścianę żółtą i dwie białe, plus niebieska kanapa, ale w sumie w zamianach co kilka miesięcy mi to nie przeszkadzało 😀 A wymiana zdjęć i plakatu to super opcja 👌🏻

  • Wystrój salonu zmieniam systematycznie zgodnie z porami roku. Małe zmiany a zupełnie inne wnętrze. Bardzo fajne video. Pozdrawiam

  • Tak niewiele, a tak wiele jednocześnie. W żółtej odsłonie faktycznie jakoś tam żywo, energetycznie 🙂 U mnie ostatnio czerwień z granatem 🙂

  • eva

    Podoba mi się, że jest u was tak przestronnie, tak mało rzeczy i mebli.Zabawa dodatkami faktycznie zmienia miejsce, odświeża coś, przegania nudę. Ja też często jeżdżę z meblami, wprowadzam inne dodatki.
    A propos różowego pudła z zabawkami – może zrobisz wpis o przechowywaniu zabawek i organizacją rzeczy dziecka?

    • W przyszłym tygodniu powinien być wpis zahaczający o ten temat, bo będzie o tym, gdzie jest dziecko w naszym domu 🙂

      • Daria Nowak

        Ooo, to ja z chęcią poczytam 😉

  • Podoba mi się ten pudrowy róż bardzo, ale wnętrze z tymi żółtymi dodatkami to jest dopiero czad! U mnie ostatnio zmiany polegały na położeniu dywanu, nowym stoliku i poduszkach. Wszystko udało mi się kupić w promocyjnych cenach i naprawdę tanio, a salon odmienił się niesamowicie 🙂

  • Edyta

    Czasem postawianie jakiegoś nowego mebla albo zmiana koloru ściany już dużo daje bo pomieszczenie innego charakteru nabiera. Ja ostatnio starą kanapę zmieniłam na nową zamówiłam do tego poduszki z pracowni-sznurka w lawendowym kolorze i teraz zupełnie inaczej mój pokój wygląda. A mocno się przy tym nie napracowałam.

  • Żółty nigdy nie był moim ulubionym kolorem, ale … w Twoim salonie ten kolor podoba mi się najbardziej! Aż się zastanawiam, czy u siebie nie wprowadzić takich dodatków 🙂

    • Bardzo się cieszę! Spróbuj u siebie, czasem takie nieoczekiwane kolory okazują się dla nas najlepszymi 🙂

  • Dzięki za inspirację! Od jakiegoś czasu chciałam coś zmienić w salonie i po tym wpisie doszło do mnie, że wystarczy tylko pled, poduszki i świeczki i już będzie inaczej 🙂

Close