7 rzeczy #24 – ulubione w czerwcu

Tak jak obiecałam wpadam częściej z blogowymi pogaduchami! Czerwiec okazuje się być dla mnie bardzo wymagającym miesiącem. Półtora tygodnia spędzone poza domem, w stresie, w sytuacji kiedy niewiele od nas zależy, a wszystko z powodu awarii auta i decyzji o tym, że kupujemy nowe. To wpłynęło na mój poziom energii i ilości spraw, które zostały do zrealizowania w drugiej połowie miesiąca. Wszystko totalnie niezgodnie z planem. Ale cóż! Tak też czasem bywa.

Mimo wszystko czerwiec to pora, kiedy mogłam kolekcjonować dobre rzeczy i wspomnienia!

Zapraszam Was dziś na 7 rzeczy, które ostatnio pokochałam i o których bardzo chcę Wam opowiedzieć.

🎵 Początek – Męskie Granie 2018 🎵

Piosenka, którą pokochałam od pierwszego dźwięku, pierwszych słów, a z każdym kolejnym mój zachwyt rósł. Totalnie oddaje to, co teraz czuję. Oczywiście od razu zapragnęłam pojechać na koncert, zwłaszcza, że teraz mamy znacznie bliżej do miast, w których się odbywają. Szkoda tylko, że bilety wyprzedały się w mniej niż godzinę!

„Ja nie chcę iść pod wiatr, gdy wieje w dobrą stronę
Nie chcę biec do gwiazd, niech gwiazdy biegną do mnie
Nie chcę chwytać dnia, gdy w ręku mam tygodnie”

Książka: Saga Wiedźmin

Na moich półkach mnóstwo książek, które czekają na swoją kolej. W większości to poradniki, które uwielbiam, ale ostatnio prawdziwą przyjemność czerpię czytając Wiedźmina. Reset głowy, goniących myśli i można się przenieść w inny świat. Uwielbiam!

W końcu mam ukochaną palmę!

Kwiat, na którego polowałam od wielu miesięcy. W ostatnim czasie bardzo intensywnie, bo w końcu „miał mi urządzić salon”.  Już teraz naprawdę pokażę Wam efekt tego naszego urządzania :).

A palma jest z IKEA. Upolował ją dla mnie mąż Edyty, bo według mnie zakup popularnych kwiatów w IKEA to prawdziwe polowanie :D.

Malowanie obrazu

Przy wpisie z planami na czerwiec pojawiło się kilka pytań o obraz. To iPicasso.pl i malowanie po numerkach. W zestawie dostajecie obraz na płótnie, farby z oznaczeniem kolorów, pędzelki, nawet uchwyty do zawieszenia skończonego obrazu. Wystarczy usiąść i zacząć malować. Uwielbiam tę formę relaksu! Myślałam, że pójdzie mi szybciej, ale w sumie cieszę się, że tyle to trwa, bo więcej przyjemności dla mnie :).


Z kodem: NBKART, otrzymacie zniżkę 10%. Kod jest ważny do 1.07.2018


Nowe auto

Mimo że to była decyzja zupełnie nieplanowana na ten czas, wymuszona przez losową sytuację, to jestem mega szczęśliwa, że ją podjęliśmy. Że nie zabrakło nam odwagi, cierpliwości i wytrwałości, a przede wszystkim kolejny, że raz posłuchaliśmy intuicji i poszliśmy własną drogą.

Lody w Piotrkowie

Jestem totalnym lodożercą, ale ostatnio trudno mi było znaleźć miejsce, w którym są one wybitne. W związku z tym, że utknęliśmy w Piotrkowie okazało się, że w moim rodzinnym mieście są dwa miejsca z wybitnymi lodami. Pierwsze to To&Owo Bezglutenowo (polecam wszystko z tamtejszego menu, nie tylko osobom, które kochają bezmięsną i bezglutenową kuchnię ;)), a drugie to Lody Naturalne Lodówka w Rynku Trybunalskim. Jeśli będziecie mieli okazję, spróbujcie!

Owoce z własnego ogródka

Czyli urzeczywistnienie marzeń związanych z mieszkaniem w domu. Mamy to wielkie szczęście, że przy domu, który wynajmujemy rosną owocowe krzewy i drzewa, a my z tych owoców możemy korzystać. Cudowna rzecz! Robię kompoty, piekę ciasta z owocami, wcinam prosto z krzaka!

 

Coś z moich czerwcowych ulubieńców znajdzie się też na Waszej liście? Dajcie koniecznie znać co Was zachwyciło w ostatnim czasie!

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close