Niebałaganka by Ania Legenza

Zorganizuj się na wiosnę: domowa apteczka i organizacja leków

Dodano: 20 Mar2015

przechowywanie leków

Dziś w ramach Zorganizuj się na wiosnę zachęcam Was do zrobienia szybkiego przeglądu domowej apteczki. Dosyć często mnie  pytacie o przechowywanie leków, a taki przegląd i uporządkowanie zwykle nie zabiera więcej niż 15 minut.

Domowa apteczka – co powinna zawierać? Moje minimum:

  • gaza i bandaż
  • plastry z opatrunkiem
  • woda utleniona
  • spirytus salicylowy
  • termometr
  • tabletki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe
  • środek na oparzenia (u mnie niestety niezbędny)
  • leki, które przyjmujemy stale (np. u mnie np. na alergię)

To takie absolutne minimum, które u mnie zawsze się przydaje. Maść na oparzenia nie raz ratowała mi życie, bo zawsze się gdzieś dotknę  albo wyleję gorąca herbatę :).

Przechowywanie leków w domu

Pewnie nie trzeba Wam mówić, że leki najlepiej przechowywać w chłodnym miejscu, poza zasięgiem dzieci. Ja bym do tego dodała mimo wszystko miejsce, do którego jest łatwy dostęp. W końcu ze skaleczonym palcem nie chcemy przebijać się w głąb szafki czy szuflady.

przechowywanie leków

Krok 1: Pozbywamy się przeterminowanych leków

O pozbywaniu się z tym czego nie używamy piszę zawsze przy organizacyjnych wpisach, więc nie mogę tego nie zrobić i tym razem. Przeterminowane leki to zło, ale trzymanie niezużytych resztek leków po ostatnich chorobach to też nie jest dobry pomysł. Leków nie wolno wyrzucać na śmieci, należy oddać je do apteki (choć te muszą płacić za wywóz przeterminowanych leków i niechętnie je przyjmują).

Krok 2: Segregacja i etykiety

Ja leki przechowuję w specjalnym pudełko do tego przeznaczonym, które trzymam w szafce. Pudełko to prezent, wyglądem idealnie wpisuje się w swoją funkcję :). Leki segreguję tematycznie i spinam gumkami recepturkami. Łatwiej je dzięki temu odnaleźć. I jedno spojrzenie wystarczy bym znalazła to, czego szukam.

Bardzo podobają mi się też rozwiązania i przechowywania w koszykach z podpisanymi etykietami, ale z drugiej strony to cieszę się, że nie muszę mieć tylu leków w swojej apteczce 🙂

domowa-apteczka-przechowywanie-leków-2

Źródła zdjęć 1/2

A Wy jakie macie sposoby na organizację domowej apteczki? Potrzebuje wiosennych porządków czy nie? 🙂

P.S. W poniedziałek nie zapomnijcie zajrzeć do Magdy – Dobrze Zorganizowanej po kolejny wpis w ramach akcji.

  • Dobrze, że zwróciłaś uwagę na to, gdzie przechowywane są leki. Wiele osób trzyma je w kuchni/łazience a to niestety miesca, gdzie jest dużo pary, wysoka wilgotność itd.

  • Hmm my mamy dużo więcej leków niestety. Dwójka dzieci, jedno z cukrzycą, a drugie z astmą, powoduje, że w zasadzie mamy regularną aptekę, a nie apteczkę. Porządku w niej oczywiście doskonałego nie ma, ale przegląd co do terminu ważności robię bardzo regularnie.

  • U mnie brakuje jedynie termometru, nigdy nie był na tyle potrzebny (a przynajmniej od wyprowadzki z rodzinnego domu), aby go zakupić. Swoje leki trzymam w jednym, małym pojemniku z Ikei, na szczęście póki co nie potrzeba mi więcej ;). Ale mimo wszystko regularnie sprawdzam termin użytku danych leków – to chyba najważniejsza sprawa w domowej apteczce ;).

    • A ja z tym termometrem, to zawsze mam przygody i gdy tylko go nie ma, to jest potrzebny 🙂

  • Ja ostatnio pozbyłam się wszystkich leków, zostawiłam jedynie opatrunki, plasterki, hydrożel na oparzenia i wodę utlenioną. Czemu wszystkie? Odkryłam, że naturalne, ziołowe herbatki działają na mnie lepiej niż kolejne tabletki, a poza tym były one wszystkie już „po dacie” Gdyby jednak coś się zdarzyło przykrego mam aptekę całodobową niedaleko i stwierdziłam, że będę kupować nowych. Moją apteczkę trzymam w pudełku w łatwo dostępnej szafce, a małą saszetkę z plastrem wkładam też do wszelki wypadek do kosmetyki.

  • Ja wykorzystałam plastikowe pudełeczka po owocach, na które nakleiłam etykiety. W jednym mam leki przeciwbólowe
    i na alergię, w drugim wszystko na przeziębienie, w trzecim leki różne, w czwartym maści wszelkiego rodzaju, w piątym plaster, bandaż i wodę utlenioną (spirytus salicylowy trzymam oddzielnie, bo pomylenie go z wodą utlenioną może być bardzo bolesne.;) ) Oddzielnie stoją syropy, termometr siedzi w kubeczku. Wszystko umieściłam na dwóch małych półeczkach.Na chwilę obecną to mi wystarcza. O! Muszę kupić coś na oparzenia, tak na wszelki wypadek. 😉

    • U mnie okazało się, że maść na oparzenia bywa bardziej potrzebna niż plastry. Ale gdy jej zabraknie to na sam początek dobrze na oparzenie działa papka z wody i sody. Cudnie łagodzi ból.

      • O! To coś nowego. Pierwsze słyszę. Mam nadzieję, że szybko nie będzie okazji na wypróbowanie jej, ale warto zapamiętać. 🙂

  • Ja mam tak http://www.dobrzezorganizowana.pl/przechowywanie/moja-apteczka/ ale właśnie sobie uświadomiłam, że muszę ją przeorganizować, bo nie mieszczą mi się syropy syna 🙂

  • Karolina Salej

    Moja apteczka to opatrunki, witamina C (ale nie taka z apteki typu Rutinoscrobin, tylko czysta, bez barwników, polepszaczy smaku itp), sudocrem, środek przeciwbólowy i spray na naciągnięcia mięśni i ścięgien.
    Ze względu na chorobę musiałam wykluczyć całą masę spożywki. Okazało się, że po przejściu na zdrową, mało przetworzoną dietę nie tylko nie potrzebuję leków na swoją przypadłość, ale też prawie nie choruję i nie mam innych, dziwnych dolegliwości, o których non stop trąbią w radio i tv 🙂

  • akurat w lekach mam zawsze porządek, bo chorowita jestem 😀

  • W zeszłym tygodniu przy okazji przeprowadzki zmobilizowałam się i zrobiłam przegląd „apteczki” – szuflady, z której leki wręcz się wysypywały 😀 okazało się, że ponad połowa jest już przeterminowana… i dobrze, pozbyłam się wszystkiego, czego nie potrzebujemy. Zostały właśnie te najbardziej podstawowe rzeczy 🙂

  • No niestety, mając dzieci nie da się ograniczyć apteczki do minimum. Jedna wizyta u lekarza podczas grypy to zwykle 3-4 butelki różnych syropów, których nie zużyje się nawet do połowy więc szkoda wyrzucić. Ja mam jedną półkę w małej szafce z przeznaczeniem na apteczce. W kartonowym pudełku są tabletki, bandaże, termometry itd. Obok stoją syropy.
    Polecam mieć probiotyk w lodówce. Wcale nie taki za 30 zł bo można kupić za 12. Koniecznie w lodówce bo inaczej traci właściwości. To idealny lek na dolegliwości brzuszne, grypy żołądkowe, zaparcia. Dla dorosłych i dzieci. nie raz nas uratował.

  • Dagmara Sobala

    Czytając komentarze dochodzę do wniosku, że chyba jestem czarną owcą. Niestety moja szafka na leki pozostawia wiele do życzenia. Co prawda regularnie wyrzucam wszystkie przeterminowane leki ale porządku w niej za grosz. To raczej puzzle pt. Ułóż tak, żeby nie wypadło jak otworzysz szafkę (a przynajmniej nie od razu ;)). Ale mam już plan jak ją zorganizować. Oczywiście zainspirowałam się twoimi pomysłami 🙂

  • Joanna Siwiec

    Porządki w lekach robię od czasu do czasu, nie koniecznie na wiosnę. Trzymam leki w 4 niewielkich szufladach. W jednej materiały opatrunkowe oraz maści i zasypki na rany. W drugiej leki przeciwbólowe, i łagodzące po różnych urazach i ukąszeniach. W trzeciej leki na lekkie infekcje i przeziębienia. W czwartej różne inne. Witamin i suplementów nie posiadam bo nie używam. Jak dzieci były mniejsze miałam jeszcze pod ręką koszyczek z lekami dziecięcymi, na katar, od gorączki i maści.

  • Moja apteczka, jeśli w ogóle można to tak nazwać, składa się z plasterków i opakowania tabletek przeciwbólowych. W sumie nie mam czego sprzątać 😉

    • Szczęściara! Moja zaczęła się od plasterków i leków na alergię, a niestety rozrosła się do całego pudełka 😉

  • Ja faktycznie pilnuję terminów przydatności i tego, żeby miejsce przechowywania leków było ciemne i chłodne, jednak jest mi trudno utrzymać w nich porządek. Bardzo fajny pomysł podrzuciłaś mi z gumkami recepturkami. Tematycznie związane ze sobą lekarstwa taką recepturką to strzał w 10tkę!

    • Mi to bardzo pomaga, mam nadzieję, że u Ciebie też się sprawdzi 🙂

  • Kinga

    A ja używam pudełka z przegródkami z ikei (dedykowanego często do bielizny) i w każdej ‚kieszonce’ mam leki na inne przypadłości. Pozdrawiam!

  • Zuzanna Bębenek

    U mnie jest to cała szafka, którą ja się zajmuję. Mamy trzy pudełka – na leki używane ciągle (przeciwbólowe, antybiotyki Mamy i Młodego itd.), na leki używane okazyjnie, np. specyfiki na przeziębienia, które zostały po chorobie (ZAWSZE przydają się ponownie, i to najczęściej niestety mnie…) i ostatnie na środki opatrunkowe. Apteczka jest sprzątana co kwartał, pozbywam się leków przeterminowanych, lub takich, których nie ma szans zużyć przed ich terminem, układam leki z powrotem na miejscach w koszyczkach, pozbywam się starych ulotek, które się zawieruszyły przy pozbywaniu się pustego opakowania. Zmieniłabym jedynie pudełeczka, bo te które mam ni reprezentują się najpiękniej, ale spełniają swoją funkcję. 🙂

  • w lekarstwach to zawsze mam porządek 🙂 nie ma innej opcji!

  • Zrobione! Lekcja odrobiona! Rzeczywiście nie mam termometru, ale nie jest on potrzebny, zawsze wiem, kiedy mam temperaturę U mnie jest zdecydowanie więcej leków na odporność niż na chorobę no i duo specyfików na ukąszenia owadów!

  • Magda Gniezno

    U mnie leki są zorganizowane tematycznie w mini drewnianej komódce z IKEA :)Otwieram szafę i wyciągam tematyczną szufladkę. Odkąd leki są posegregowane nie ma żadnego problemu ze znalezieniem odpowiedniego specyfiku.

  • Niestety, są leki które trzeba brać zaraz po przebudzeniu (żeby było na czczo), więc siłą rzeczy lądują przy stoliku nocnym. A dla tych codziennych kuchnia jest naturalnym miejscem, jako że brane do posiłku… Pewnie najlepsze byłoby jakies pudełko z przegródkami, albo osobna szuflada.

  • 7UP

    Uwielbiam tu zaglądac i do Magdy dobrzezorganizowanej 😀 moje życie nabrało.. blasku.. jakoś sie wszystko zrobiło proste , łatwiejsze i kurcze dobzre mi z tym !W mojej apteczce stałe miejsce ma dicopeg junior ( dla córki ) ale czasami też korzystam..:P .Czekam na kolejne świtne wpisy !!!

    PS.poprosze o przepis na instagramie na ten sernik 😀

  • Bardzo ciężki namówić mnie na sprzątanie, ale powoli oswajam się z myślą, że wypełnię wszystkie punkty Twojego wyzwania 😉

    Spontanicznie zaczęłam od leków właśnie. Połowa szuflady wylądowała w śmieciach, połowa w pudełku, które zamiast w kuchni, umieściłam w pokoju. Do szafy goście nam nie zaglądają, a i dziecię nigdy do nich nie sięgnie.

    Uff, metodą małych kroczków może nareszcie zostanę porządną panią domu 😉

    • Metoda małych kroków jest najlepsza, trzymam kciuki! 🙂

  • Zdecydowanie bardzo dobry spis artykułów które powinna zawierać domowa apteczka oraz dobre porady jak przechowywać leki.

© Niebałaganka 2013-2016, Wszelkie prawa zastrzeżone

Code & Design by Pixter.pl

^