Niebałaganka by Ania Legenza

Domowy marzec – moje małe plany i cele

Dodano: 29 Lut2016

plany na marzec

Realizacja planów małymi kroki okazuje się być dla mnie wybawieniem w ostatnich miesiącach. Spisuje dosłownie wszystko co mam do zrobienia, rozkładam duże plany na czynniki pierwsze, a później z przyjemnością odhaczam je z listy, choć nie zawsze z taką samą przyjemnością je realizuję :).

W tym miesiącu nie mogę doczekać się wiosny, tak bardzo! Wyczekuję jej ogromnie, bo zawsze wtedy wraca mi energia do działania. Nie lubię zimy i już. Za to teraz cieszę się na te wszystkie wiosenne zmiany i z zapałem planuję to, co ma się teraz wydarzyć.

W zeszłym miesiącu dzieliłam się z Wami moimi domowymi planami na luty. Jak mi poszła ich realizacja?

Sfera dla mnie obejmowała przede wszystkim postawienie na kreatywność w formie Project Life. Grudniownik skończony, album z przygotowań do ślubu też, jedynie z rozpoczęciem tegorocznego Project Life nie poszło mi tak dobrze. Styczniowe zdjęcia mam wydrukowane, zrobiliśmy sobie też małą sesję na stronę tytułową i od niej chciałabym zacząć, ale przygotowanie zdjęć do wydruku zabiera mi za dużo czasu. Muszę nad tym popracować! 🙂

Sfera dla rodziny obejmowała 4 nowe przepisy i tu pełen sukces, a nawet więcej. Wypróbowaliśmy makaron z brokułem, polecany przez Was pod wpisem o szybkich obiadach, zapiekankę z ziemniakami, brokułem i kurczakiem, na którą przepis podpatrzyłam na naszej fejsbukowej grupie, batoniki kokosowe ze ZdrowoMani i przepyszne jajka na szpinaku.

W sferze domowej też pełen sukces. Porządek w szafce z zapasami zrobiłam niemal od razu po publikacji wpisu, a dałam radę jeszcze przejrzeć szafkę z herbatami. Rzeczy na sprzedaż też wystawione, więc jestem z siebie zadowolona.

Ta krótka lista rozrosła mi się do takiej pokaźnych rozmiarów, którą stworzyłam notesie. I z jej realizacji też jestem całkiem zadowolona! To teraz pora na moje małe pany i cele na marzec.

plany na marzec

Domowy marzec – moje małe plany i cele:

1. Dla siebie – urządzać sobie raz w tygodniu domowe spa

W końcu czuję, że mam czas zadbać o siebie, więc plan dla mnie na marzec, to urządzać sobie raz w tygodniu domowe spa. Ostatnio w taki sposób odreagowywałam trudny tydzień i stwierdziłam, że muszę ten sposób dbania o siebie powtarzać częściej. Do tej pory z domowym spa było mi nie po drodze, a wszystkie pielęgnacyjne rytuały rozkładałam na mniejsze, bo łatwiej było mi w taki sposób zachować regularność (pisałam już o tym przy okazji udostępniania arkusza z planem pielęgnacji).

W marcu po 3 miesiącach zabieram się też za gubienie zbędnych kilogramów, więc motywacja do dbania o siebie jest podwójna :).

2. Dla rodziny – organizacja urodzin męża

Przygotowania do imprezy idą pełną parą i sprawia mi to wielką frajdę. Planuję, kombinuję, zastanawiam się jak się wszyscy pomieścimy, czy nie spędzę całego wieczoru na uspokajaniu dziecka, ale i tak się cieszę na tę okazję.

3. Dla domu – wiosenne porządki

Nie mogę doczekać się wielkiego sprzątania. Znów czuje, że mam za dużo rzeczy, mąż ma podobnie, więc będziemy się pozbywać wszystkiego, co nie jest nam niezbędne. Mam nawet ochotę zminimalizować ilość moich kubków, a to jak na mnie wielki wyczyn ;).

A Wy co chciałybyście zrobić w marcu dla siebie, dla rodziny i dla domu? Dołączycie do moich wyzwań?

  • Ivai Q

    Ja się w końcu zmobilizowałam do wywołania zdjęć z zeszłego roku 🙂 Odkładałam to chyba od września… No, ale są – wspomnienia tak namacalne, jakby działy się na nowo 🙂
    Moim „must do” w marcu natomiast jest przegląd butów… Muszę je ogarnąć, wyczyścić, zakonserwować, a te zniszczone czy nieużywane wyrzucić.
    Kolejnym „projektem” będzie album ślubny 🙂
    To chyba „na tyle” 😀
    Natomiast wraz z końcem lutego „podsumowałam” pierwszą listę 100 celów. Wiele z nich udało mi się zrealizować, natomiast niektóre są jakby nieaktualne i dlatego pokusiłam się o stworzenie nowej listy. Bardziej przemyślanej.
    Pozdrawiam!

    • Ja do mojej listy 100 celów zaglądam regularnie i też zawsze się zaskakuję, że już tyle zrealizowane. Kilka też mi się zdezaktualizowało, ale myślę, że to całkiem normalne i nie ma co na siłę się trzymać tego, na czym przestało nam zależeć 🙂

      Wywoływane zdjęcia zawsze są super. Uwielbiam! Miałam to ze względu na Project Life robić regularnie, ale ich przygotowanie w niewymiarowym formacie (bo takie kupiłam koszulki) zabiera mi duuużo czasu i zawsze spycham to na później. Ale może po urodzinach mojego męża dam radę 🙂

      • Dorota

        Też dziś przeglądałam listę moich 100 celów. I powiem Wam, że zaskoczyło mnie jak prawie samoistnie wiele z nich wykonałam 🙂

        • To jakaś „magia” z tym spisywaniem! 🙂

          • Sandra Łeszyk

            kobietki o co chodzi z ta lista 100 celow? 🙂

          • Mnie do tego zainspirowała książka Edyty Zając. Spisujesz swoje cele, przede wszystkim te najbardziej nierealne, dotyczące różnych dziedzin, ma ich być 100 i w zasadzie patrzysz jak je realizujesz 😉 Bardzo fajne zadanie, polecam!

  • Ja już wpadłam w wir wiosennych porządków, na pierwszy ogień poszedł piekarnik, który był moją zmorą ;). No i mam manię wyrzucania, nieźle mi idzie. Jak się udały batoniki kokosowe? 🙂

    • Brak zdjęcia może świadczyć o jednym, zanim zdążyłam zrobić zniknęły! 🙂 Robiłam już trzy razy i ciągle to samo <3

      • A 😀 no właśnie niepokoił mnie ten brak zdjęcia, a tu się okazuje, że to dobry znak 😀

        • Robiłam je zwykle po południu, a wiadomo, przy sztucznym świetle zdjęcia się nie liczą. Myślę sobie zostaną do rana to wtedy zrobię. Rano zaglądam do lodówki a tu ich nie ma 😀

  • Dołączyłam do Twojego wyzwania już w styczniu, tzn. podsumowując styczeń wyznaczyłam cele na luty, co prawda nie poszło mi aż tak dobrze jak Tobie, ale i tak do przodu więc to już coś. Na marzec są już kolejne cele, ale nieco mniejsze, żeby była większa szansa na ich pełna realizację 🙂

  • Anna

    Ja chciałabym w końcu wywołać zdjęcia 😉 a i ostatnio pozbyłam się wielu przedmiotów. Myślę również nad przedłużeniem akcji niekupowania kosmetyków na kolejny miesiąc. 😉 i jakimiś kolejnymi porządkami.

    • Ja się za to uzbrajam w nowe kosmetyki do pielęgnacji. Ale przez ostatnie 3 miesiące poza żelem pod prysznic nic nie kupowałam(!), więc chyba mi wolno 🙂

      Powodzenia w realizacji planów!

  • O, a ja muszę kupić meble do mojego nowego pokoju w ikei i się urządzić! póki co zmieściłam wszystkie moje rzeczy w jednej szafie, ale jest tam ogromny bałagan, ale i tak jestem z siebie dumna, że w zasadzie wystarczyłby mi jeden mebel, a komodę kupuję tylko z wygody korzystania 🙂

  • Marzena

    W końcu planuję wziąć się za porządki (głównie muszę pozbyć się sporej ilości ubrań, które nieporzebnie zajmują mi miejsce + przejrzeć wszystkie „papierowe rzeczy” i powyrzucać te niepotrzebe). Do tego jeszcze ambitnie planuję zacząć lekcje pływania .. no i więcej czasu poświęcać na moją pracę magisterską.. A w nagordę za ciężki luty planuję spędzić jeden z marcowych weekendów w Krakowie 😉

  • Podziwiam za zapał i chęci mimo bobaska w domu! 😉

  • Zuzanna Ploch

    Ja od stycznia zapisuję sobie wszystkie drobne zadania w kalendarzu. Bardzo mi to pomaga zorganizować efektywnie czas, co przy niemowlaku jest nieocenione. W marxu też organizuję urodziny męża i to 30. Są już w najbliższy weekend. Wlaśnie glowię się nad menu. W domu muszę uporządkować szafke z przyprawami, bo zaraz wysypią mi się na głowę. Nie wiem tylko jak się za to zabrać. Jakieś sugestie?
    Pomysł z domowym spa mi się podoba. Ja przy niemowlaku trochę się zaniedbalam i muszę to zmienić.

    • Mojego męża też 30! A w najbliższy weekend świętujemy 30-stkę kolegi 🙂 Ja menu już mam trochę opracowane, takie plany zaczęłam już w styczniu, bo teraz bym chyba tego nie ogarnęła.

      Ja co prawda mam szufladę z przyprawami, ale może wpis się trochę przyda http://niebalaganka.pl/organizacja-szuflady-z-przyprawami-etykiety-na-sloiki-do-druku/. Jeśli słoiczki Ci się nie sprawdzą, to polecam koszyczek, torebki spięte drewnianymi spinaczami z podpisami, ułożone alfabetycznie 🙂

      Ja właśnie też się trochę zaniedbałam, ale wiosna idzie, więc najwyższa pora o siebie zadbać! U mnie mąż wtedy zajmuje się Małą, a ja mam godzinę-dwie dla siebie.

      • Dziękuję za odpowiedź☺ Mam małą kuchnię a że kocham gotować, przypraw jest całe mnóstwo ☺ niestety nie mam na nie miejsca w szyfladach, te w słoiczkach ustawiłam w szufladach cargo, ale większość trzymam w szafce. Podoba mi się pomysł z uporządkowaniem ich w koszyczkach. A wiesz, gdzie mogę kupić takie małe drewniane spinacze?

        • Ja kupiłam w sklepie papierniczym, ale chyba najprędzej Allegro lub AliExpress 🙂

  • Też muszę stworzyć swoją listę! 🙂

  • Karolina

    Hej! Ja planuję zacząć regularnie, codziennie ćwiczyć ( w sumie zaczęłam już wczoraj, bo stwierdziłam, że im szybciej, tym lepiej 😉 i jak tylko się zrobi trochę cieplej, to może zacząć biegać. I przede wszystkim, rozwinąć się naukowo, bo ostatnio czuję, że trochę stoję w miejscu. A wszystkie porządki typu „to wyrzucam i tamto też”, mam już na szczęście za sobą. 🙂
    P.S. Bardzo lubię czytać Twojego bloga. 😉

    • Dziękuję! 🙂 Ja ćwiczę od czwartku, ogólnie zdrowa dieta, itd. To dopiero kilka dni a już czuję się lepiej. A do biegania nie mogę się przekonać, to jednak nie mój sport.
      A wyrzucanie zaczyna być moim uzależnieniem. Ciągle znajduję coś, co klasyfikuje się jako mało przydatne 😀

  • Chciałabym kontynuować dbanie o siebie: ćwiczenia fizyczne, ograniczyć alkohol i odrzucić słodycze, lepiej sypiać. Więcej czytać, oglądać i pisać. No i wziąć się porządnie za pracę magisterską i naukę 🙂

  • Sylwia

    Ja ćwicze od poczatku lutego 😊 W lutym bilans 20/29 dni treningowych, z czego 5 przymusowych dni regeneracji po wizycie u chirurga stomatologa 😜 Od wczoraj mam tez aktywny karnet na siłownię i mam zamiar jak najlepiej go wykorzystać 😉 Poza tym dziś zaczelam dietę od Dr Lifestyle 😊 Dotychczas z dieta byłam na bakier, ale powoli to zmieniam 😉 Z innych planów na marzec przewidzialam porządki w szafie 😁

  • Domowe spa raz w tygodniu to coś cudownego. Ja niestety na parę miesięcy odpuściłam takie długie leniuchowanie i… wczoraj u fryzjera (3 godziny!) czułam się nieswojo 😀 Tak, ja też wracam do tematu. Bardzo polecam zrobienie sobie rytuału hammam w domu – coś boskiego!

    • Ja sobie je urządzałam z doskoku, a przez ostatnie miesiące to moja pielęgnacja leżała i kwiczała… Teraz biorę się za siebie po całości. Dieta, ćwiczenia, nowa fryzura, pielęgnacja. A ten rytuał muszę koniecznie wypróbować. Dzięki, że o nim przypomniałaś 🙂

      • Na blogu dbam o cud opisałam kiedyś go bardzo dokładnie – zachęcam Cię bardzo. Już tam nie działam, ale część tekstów pozostała 🙂

  • Dla siebie: nowa fryzura. Wizyta u fryzjera już umówiona 🙂 dla rodziny: nareszcie wywołać zdjęcia, szczególnie zdjęcia Synka i wkleić je do albumu. Dla domu: poza zwykłym sprzątaniem, jeśli pogoda dopisze to chciałabym umyć okna, wyprać firanki i zasłony oraz zamówić moskitiery. Oby udało się wykonać (te okna najtrudniejsze ;)).

    • Nową fryzurę zrobiłam sobie w sobotę! Ciągle się przyzwyczajam 🙂

      • Adrianna Jatkowska

        Pochwal się fryzurą 🙂

  • Oprócz urodzin męża (jeszcze nie mam ślubu, a chłopak jest z października:) to twoje plany i się bardzo podobają i chyba sama sobie takie wyzwania małe zrobię 😉

  • Trzymam kciuki za realizację, choć wiem, że na pewno i tak wszystko się uda 🙂
    A ja w marcu planuję poznać jeszcze więcej perfum niż w lutym i może w końcu skoczyć do fryzjera.
    Właśnie zdałam sobie sprawę, że nie mam planu. Jutro siadam i piszę.
    Dzięki za motywację, Aniu 🙂

  • Adrianna Jatkowska

    Ja też zbieram się za wielkie porządki i w końcu chce zacząć regularnie ćwiczyć. Tylko patrze i patrze na zdjęcia na facebooku i się zmotywować nie mogę :)) może też pomyśle nad jakimś SPA? Jak wszyscy to wszyscy 😉

  • takie domowe spa fajna sprawa 🙂

  • domowe spa to świetny pomysł na pozimową regenerację 🙂

  • Z racji nie przespanej nocy dziś stworzyłam sobie o 2 nad ranem listę spraw które chciałabym załatwić. Nie określiłam konkretnych terminów ze względu na to ze cześć jest do załatwienia od razu a część musi poczekać. Jednak napisanie tego dało mi obraz tego jak wiele jest rzeczy do zrobienia i rozkładanie trudnych rzeczy na czynniki pierwsze u mnie przynosi o wiele więcej efektów odkąd zaczęłam to praktykować niż po prostu zapisywanie pojedynczych haseł. Pozdrawiam 😉

  • – 3 cm w pasie, ale waga taka sama. Gdybym się ukrywała, to bym nic o tym nie wspominała 😉 Póki co nie planuję relacjonować przemiany na blogu, co jem można trochę podpatrzeć na Instagramie, może po dodam jakieś podsumowanie. A fryzurę pokażę, ale w tygodniu nie ma mi kto zrobić fotki, a w selfie jestem słaba 😀

  • ja też mam jeden wieczór w tygodniu zaklepany na beauty taaaaajm dla siebie! 🙂 uwielbiam ten czas, zwłaszcza, że w codziennym zabieganiu zdarza mi się zapomniec o tym ile frajdy może być z takich babskich czynności 🙂

  • Coś ostatnio się opuściłam z domowym spa. ;] 🙂

  • Ja bardzo chorowałam w zeszłym roku. Ale czuję się lepiej w tym roku i zaczeło mi się dużo chcieć!
    W marcu dalej dbam o zdrową dietę – u mnie akurat na odwrót bo mam dietę na przytycie 🙂 Oprócz tego fura warzyw i owoców. Zaczełam w tym pierwszym tygodniu marca. Ale ile czasu na to schodzi! bez pomoc mężusia bym nie dała rady.
    Oprócz tego spacery, oddać parę rzeczy do chemicznego prania. Dalej uczyć się malować farbami, olejować włosy itd etc 🙂 Dużo tego!

    • Ja mam wrażenie, że im dłuższa lista tym lepiej idzie mi realizacja! Powodzenia! 🙂

  • Ja już wpadłam na domowe spa i niedziela jest takim idealnym dniem na tę kąpiel, rytuały, maski i inne takie 🙂 Poniedziałek wydaje się być całkiem spoko opcją gdy już się wygrzeję, wysmaruję i zrobię na bóstwo 🙂

  • Anna Sochacka

    Dla domu: wymiana ubrań zimowych na letnie. Moich i dzieci. Największym wyzwaniem jak zwykle bedzie pozbycie się tego, czego nie założę… W drugim kroku sprzedaż niektórych rzeczy. Co roku zajmuje mi to więcej czasu niż powinno.

© Niebałaganka 2013-2016, Wszelkie prawa zastrzeżone

Code & Design by Pixter.pl

^