Domowy marzec – moje małe plany i cele

plany na marzec

Realizacja planów małymi kroki okazuje się być dla mnie wybawieniem w ostatnich miesiącach. Spisuje dosłownie wszystko co mam do zrobienia, rozkładam duże plany na czynniki pierwsze, a później z przyjemnością odhaczam je z listy, choć nie zawsze z taką samą przyjemnością je realizuję :).

W tym miesiącu nie mogę doczekać się wiosny, tak bardzo! Wyczekuję jej ogromnie, bo zawsze wtedy wraca mi energia do działania. Nie lubię zimy i już. Za to teraz cieszę się na te wszystkie wiosenne zmiany i z zapałem planuję to, co ma się teraz wydarzyć.

W zeszłym miesiącu dzieliłam się z Wami moimi domowymi planami na luty. Jak mi poszła ich realizacja?

Sfera dla mnie obejmowała przede wszystkim postawienie na kreatywność w formie Project Life. Grudniownik skończony, album z przygotowań do ślubu też, jedynie z rozpoczęciem tegorocznego Project Life nie poszło mi tak dobrze. Styczniowe zdjęcia mam wydrukowane, zrobiliśmy sobie też małą sesję na stronę tytułową i od niej chciałabym zacząć, ale przygotowanie zdjęć do wydruku zabiera mi za dużo czasu. Muszę nad tym popracować! 🙂

Sfera dla rodziny obejmowała 4 nowe przepisy i tu pełen sukces, a nawet więcej. Wypróbowaliśmy makaron z brokułem, polecany przez Was pod wpisem o szybkich obiadach, zapiekankę z ziemniakami, brokułem i kurczakiem, na którą przepis podpatrzyłam na naszej fejsbukowej grupie, batoniki kokosowe ze ZdrowoMani i przepyszne jajka na szpinaku.

W sferze domowej też pełen sukces. Porządek w szafce z zapasami zrobiłam niemal od razu po publikacji wpisu, a dałam radę jeszcze przejrzeć szafkę z herbatami. Rzeczy na sprzedaż też wystawione, więc jestem z siebie zadowolona.

Ta krótka lista rozrosła mi się do takiej pokaźnych rozmiarów, którą stworzyłam notesie. I z jej realizacji też jestem całkiem zadowolona! To teraz pora na moje małe pany i cele na marzec.

plany na marzec

Domowy marzec – moje małe plany i cele:

1. Dla siebie – urządzać sobie raz w tygodniu domowe spa

W końcu czuję, że mam czas zadbać o siebie, więc plan dla mnie na marzec, to urządzać sobie raz w tygodniu domowe spa. Ostatnio w taki sposób odreagowywałam trudny tydzień i stwierdziłam, że muszę ten sposób dbania o siebie powtarzać częściej. Do tej pory z domowym spa było mi nie po drodze, a wszystkie pielęgnacyjne rytuały rozkładałam na mniejsze, bo łatwiej było mi w taki sposób zachować regularność (pisałam już o tym przy okazji udostępniania arkusza z planem pielęgnacji).

W marcu po 3 miesiącach zabieram się też za gubienie zbędnych kilogramów, więc motywacja do dbania o siebie jest podwójna :).

2. Dla rodziny – organizacja urodzin męża

Przygotowania do imprezy idą pełną parą i sprawia mi to wielką frajdę. Planuję, kombinuję, zastanawiam się jak się wszyscy pomieścimy, czy nie spędzę całego wieczoru na uspokajaniu dziecka, ale i tak się cieszę na tę okazję.

3. Dla domu – wiosenne porządki

Nie mogę doczekać się wielkiego sprzątania. Znów czuje, że mam za dużo rzeczy, mąż ma podobnie, więc będziemy się pozbywać wszystkiego, co nie jest nam niezbędne. Mam nawet ochotę zminimalizować ilość moich kubków, a to jak na mnie wielki wyczyn ;).

A Wy co chciałybyście zrobić w marcu dla siebie, dla rodziny i dla domu? Dołączycie do moich wyzwań?

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close