DIY Metamorfoza puszek po kawie

diy-metamorfoza-puszek-7

Pora na nowe DIY: metamorfozę puszek. Kolejny raz podrzucam pomysł na proste zrób-to-sam, które nie wymaga żadnych zdolności manualnych, jest tanie i można je wykonać w kilka chwil.

Na taką odmianę puszek po kawie i herbacie miałam ochotę od dawna, ale zastanawiałam się jak ją wykonać maksymalnie szybko. Nie mam czasu na długotrwałe DIY, malowanie, wycinanie małych elementów czy owijanie sznurkami. Chciałam uzyskać nowoczesny efekt w krótkim czasie i myślę, że cel został osiągnięty.

Tak wyglądały puszki przed przemianą:

diy-metamorfoza-puszek-przed

Metamorfoza puszek krok po kroku

Potrzebne będą:

diy-metamorfoza-puszek

  • dowolne puszki, np. po kawie
  • okleina meblowa, do kupienia np. na Allegro
  • nożyczki, ołówek, linijka, centymetr
  • szmatka
  • spirytus salicylowy do odtłuszczenia puszki
Kroki:

Na początku przygotowujemy nasze puszki do oklejania. Myjemy je i przecieramy ściereczką zmoczoną w spirytusie. Dzięki temu okleina dobrze przyklei się do podłoża.

metamorfoza puszek

Następnie mierzymy puszkę, zaznaczamy odpowiednie wymiary na okleinie i wycinamy prostokąt. Na ten punkt trzeba poświęcić najwięcej pracy, bo idealnie przycięta okleina gwarantuje dobrze oklejoną puszkę. Jeśli jednak będzie odrobinę wystawać to nic się nie martwicie. Po przyklejeniu można ją dociąć nożykiem introligatorskim. To jednak wymaga olbrzymiej precyzji.

metamorfoza puszek

metamorfoza puszek

Teraz możemy zabrać się za oklejanie puszki. Najlepiej odkleić tylko początek papieru zabezpieczającego. Usuwając całość od razu tylko się umęczycie i zestresujecie, że Wam nie idzie. Przyklejamy okleinę do puszki.

metamorfoza puszek

Teraz zabieramy się za przyklejanie całości, wygładzając okleinę szmatką i przesuwając ją po puszce tak, by papier zabezpieczający się odklejał. W ten sposób unikniemy bąbli i nierówności.

metamorfoza puszek

I gotowe!

diy-metamorfoza-puszek-9

diy-metamorfoza-puszek-8

Okleiny meblowe, jak sama nazwa wskazuje, są przeznaczone do mebli, dlatego też spokojnie można je przecierać wilgotną szmatką i normalnie czyścić. Dlatego też zdecydowałam wykorzystać właśnie je w tym projekcie. Myślę, że jedyne co mogłoby im zaszkodzić, to moczenie w wodzie.

Przemalowanie wieczek też mam w planach, czekam tylko na sprzyjającą okazję ;).

I jak Wam się podoba taka szybka metamorfoza? Mam nadzieję, że zainspiruje Was do małych wiosennych zmian w Waszych mieszkaniach 🙂

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close