Wiosenne porządki w szafie z pomocą stylistki

porządki-w-szafie

Odświeżenie garderoby znalazło się na mojej wiosennej liście planów i myślę, że jest też stałym punktem u każdej kobiety. Marzy mi się stworzenie tzw. capsule wardrobe i małymi krokami staram się ją od jakiegoś czasu wprowadzić, ale ciągle miałam wrażenie, że moja garderoba nie jest spójna. W części ubrań chodziłam rzadko, bo wydawało mi się, że nie mam ich z czym zestawić. W sumie miałam kilka ulubionych zestawów, ale niespecjalnie umiałam je między sobą pomieszać. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze moja niechęć do robienia ubraniowych zakupów!

W wiosennych rozterkach nad szafą pomogła mi Kalina (StyleDoctor). Jeśli myślicie, że stylistki pracują tylko z wielkimi gwiazdami za wielkie pieniądze, to śpieszę z dobrą nowiną. Mogą pojawić się u każdej z nas i wykonać tę cudowną pracę nad naszą szafą za całkiem przystępne pieniądze.

Przegląd szafy ze stylistką

Nie wiem jak to działa, ale świadomość, że ktoś ma analizować zawartość mojej szafy, sprawił, że musiałam się powstrzymywać przed zrobieniem czystki i wstępnych wiosennych porządków :D. Na szczęście na dobre mi to wyszło, bo okazało się, że Kalina odczarowała kilka moich ubrań, z którymi planowałam się rozstać.

Nasz przegląd zaczęła od określenia typu sylwetki i krótkich pogaduch o tym, co do mnie pasuje i jak podkreślić atuty figury. Kalina skupia się właśnie na tym co mamy piękne, a nie na mankamentach. Nie da się ukryć, że to od razu wprawia w dobry humor. Rozmawiałyśmy też o tym jakiej garderoby potrzebuję, czy ma być oficjalna, codzienna czy sportowa.

Później zabieramy się za to, co kluczowe, czyli porządki w szafie. Wszystkie ubrania lądują na łóżku, każde z nich przechodzi przez ręce Kaliny, która jednocześnie określa mój typ kolorystyczny. Wszystkie zniszczone ubrania i nie w moim kolorze lądują na kupkę, pozostałe zostawiamy do przymierzenia.

porządki-w-szafie-5

Określenie jakim typem kolorystycznym jestem, wcale nie było proste. Wszystko przez zielone oczy, które nie pasują do zimy. Ostatecznie Kalina zdecydowała, że jestem chłodnym latem i w takiej palecie kolorów mi najlepiej. Okazało się, że poza kilkoma kolorystycznymi wpadkami mam trochę ubrań w moich kolorach. I jeśli chodzi o bluzki, to był to całkiem świadomy wybór, ale już przy szalikach zupełnie na to nie zwracałam uwagi. Myślę, że w analizie kolorystycznej jest sporo prawdy, o czym sama już wcześniej przekonałam się. W jasnych beżach wyglądam fatalnie, jakbym była chora i przemęczona (a wystarczyło zobaczyć się tylko na zdjęciach w beżowych bluzkach).

porządki-w-szafie-kolorki-a

Mimo że kilka moich ulubionych ubrań trafiło na stos do rozstania, to nie pozostało mi nic innego jak się z tym pogodzić. W takich kwestiach jestem mało sentymentalna, ale Kalina pozwala też zostawić ubrania, które mają dla nas duże znaczenie. Nic na siłę :). Okazało się też, że kilka bluzek, w których ostatnio nie chodziłam jest dla mnie idealna, zarówno pod względem fasonu, jak i koloru. A ja chciałam je wyrzucić!

porządki-w-szafie-2

Jak myślicie, który stos zostaje?

Przegląd obejmował też kurtki, buty, torebki i biżuterię. Rady Kaliny odnośnie butów były dla mnie najbardziej zaskakujące. Może dlatego, że nigdy nie wiązałam ich fasonu z sylwetką. A powinnam! Liczyło się dla mnie to, by nie skracały nóg, były wygodne i zwyczajnie mi się podobały.

W co mam się ubrać?

Po przeglądzie czas na tworzenie zestawów. To najbardziej emocjonująca część spotkania, okazuje się, że jedną spódniczkę mogę nosić na 4 inne sposoby. Pozornie niepasujące kolorami części garderoby można świetnie połączyć jednym szalikiem. I muszę pokazywać nadgarstki! W kilka godzin dowiedziałam się całej masy ubraniowych trików, których nie wyczytałam w żadnym stylowym poradniku.

Na początku Kalina pytała, które ubrania ze sobą łączę. Jeśli dane rzeczy nosiłam w taki sposób, to już nie musiałam ich przymierzać. Skupiłyśmy się na tym, co dla mnie nowe, ważne było stworzenie innych zestawów i połączeń. Każdej stylizacji robiłyśmy zdjęcia. To bardzo przydatna sprawa i polecam Wam taką ściągę. Okazuje się być niezastąpiona, bo po kilku dniach połowa pomysłów wylatuje z głowy.

porządki-w-szafie-stylizacje

Jedna spódniczka w 4 odsłonach

porządki-w-szafie-stylizacje-2

Duży naszyjnik to dla mnie must-have. Prawda, że widać różnicę?

Kalina robiła też notatki, bo sam przegląd szafy to nie wszystko. Po spotkaniu oprócz palety kolorystycznej dostałam też listę zakupów i przykładowe propozycje ubrań idealnych dla mnie.

porządki-w-szafie-4

Po tych wszystkich przymiarkach Kalina nie zostawiała mnie z bałaganem, tylko jeszcze wszystko pięknie poskładała i powiesiła w szafie 😀

Co dał mi przegląd szafy ze stylistką?

Jeśli zastanawiacie się czy warto, to odpowiedź jest tylko jedna. Tak! Szczególnie, gdy nie czujecie się ze swoją szafą dobrze i mimo wielu przeczytanych porad, ciągle nie idzie Wam jej ogarnięcie. Sprawcie sobie taki prezent lub o niego poproście, bo działa lepiej niż wizyta u fryzjera – macie pewność, że będziecie zadowolone :). W końcu osiągnęłam mój cel: mam w szafie tylko takie ubrania, z których mogę zrobić kilka zestawów na różne okazje. „Góry” pasują mi do kilku „dołów” i mogę ubrać się w nie na różne okazje.

porządki-w-szafie-3

Z Kaliną po Przeglądzie Szafy

5 godzin spędzonych w towarzystwie Kaliny minęło mi niesamowicie szybko, a trochę się obawiałam, że będę miała dosyć, bo ciągłe przebieranie i „strojenie się” to raczej nie moje klimaty. Nic takiego jednak nie miało miejsca, bo Kalina oprócz tego, że ma niesamowitą wiedzę, jest bardzo sympatyczną osobą.

Jeśli miałybyście ochotę na taką rewolucję w szafie, to zachęcam Was do kontaktu z Kaliną (StyleDoctor). A jeśli musicie poradzić sobie same, to poproście o pomoc bliską osobę, zawsze będzie raźniej i koniecznie przeczytajcie moje wcześniejsze wpisy, w których pisałam o porządkach w szafie. Przynajmniej wszystko będzie ładnie poukładane 😉 :

Na koniec moje ulubione zestawy

porządki-w-szafie-stylizacje-3

 I jak Wam się podoba? Dajcie znać czy chciałybyście takie przegląd szafy ze stylistką, a może macie go już za sobą? 🙂 

P.S. Po długiej świątecznej przerwie rozgrzewkę mam już za sobą i najwyższa pora wrócić do regularnego pisania! 

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

  • Piękne sylizacje! 🙂 W końcu pomagała stylistka to do czegoś zobowiązuje 😉 ale zgadzam się z Tobą, te dwie ostatnie propozycje są śliczne i dodają Tobie uroku 🙂 pięknie w nich wyglądasz i rozkwitasz razem z wiosną 🙂

  • Super post, czytając prawie czułam jak się bawiłyście 🙂 ja w trakcie zmagań z szafą, duuużo wyrzuciłam, oddałam itp. Teraz kompletuję braki, stopniowa na ile fundusze pozwalają.

  • Pięknie wyglądasz. 😉 Każda stylizacja mi się podoba, ale przyznam szczerze, że wg mnie dużo korzystniej wyglądasz w tej czarnej sukience bez naszyjnika. 🙂

    • Elwira Załoga-Kwas

      Racja. Bez naszyjnika lepiej.

  • Elegancka z Ciebie kobieta i zestawy też super i zdjęcia najwyższej jakości, tylko gratulować 😉

  • Hania

    Stylizacje na prawdę śliczne i bardzo twarzowe, w szczególności kolorystycznie 😉 Ja jednak poleciłabym Ci spódniczki o długości „w kolano” bądź takie, które kończą się tuż nad kolanem (aby nieco zakryć uda). Bardzo dobrym pomysłem w tej sytuacji jest również założenie czarnych, kryjących rajstop 🙂 Pozdrawiam gorąco i cieszę się bardzo, że przerwa świąteczna już za nami! 😀

  • Też się kiedyś na takie porady skuszę:) i przede wszystkim na profesjonalną analizę kolorystyczną 🙂

  • Ja właśnie dziś zabrałam się za porządki w szafie, przegląd ciuchów i zamianę zimowych na letnie. Jutro ciąg dalszy 😉 Muszę przyznać, że takie porady stylistki też by mi się chyba przydały 😉

  • chudzinka

    Rewelacja! Już dawno nie mam pomysłu na siebie. Raz mam ochotę na styl casulowy, a czasem na elegancki…Mam pełno ciuchów, których nie umiem ze sobą połączyć i wciąż kupuję coś nowego. Taki przegląd szafy ze stylistką to genialna rzecz! Zawsze się bałam takich wyzwań, lecz Ty dodałaś mi odwagi. Dziękuję! 🙂

    • Bardzo się cieszę! To jest świetne doświadczenie, jestem już prawie miesiąc po przeglądzie i moja szafa naprawdę odżyła 🙂

  • Uważam, że każda z nas powinna sobie chociaż raz do roku zafundować takie spotkanie. Ja też niedawno takie miałam i jestem zachwycona efektami! Czy lewa kupka została?

    • Prawa 🙂 Czystki robię dosyć często i dało się to odczuć 🙂

    • Zafundować, zafundowac, ale skąd fundusze? 😉 Bardzo przyjemny wpis, ale dla mnie to raczej w kategoriach fanaberii… (Oczywiście jeśli ktoś chce i może, to spoko, ale raczej nie jest to uniwersalna porada).

  • Czekałam na ten wpis! Miło jest na Ciebie patrzeć, taką radosną i uśmiechniętą! Dobrze, że już do nas wróciłaś ;). Mnie najbardziej przypadł do gustu zestaw czwarty ze spódnicą i jasną bluzką ;). Sama najchętniej wybieram takie zestawienia, jasna góra dodaje dziewczęcego, subtelnego uroku. Poza tym pasują do Ciebie kolczyki – perły! Ah, wyglądasz w nich bardzo elegancko ;).
    Mam nadzieję, iż pojawią się kolejne posty z tej serii!

    • Kiedyś miałam mega fazę na perły, trwała kilka lat, ale ostatnio mi przeszło i nie zakładam ich tak często 😉 Ja też mam przede wszystkim jasne góry, ale i tak najwięcej wśród nich bluzek w paski 😀

  • Ten ostatni zestaw z białą marynarką i wzorzystą bluzkę naprawdę pięknie wygląda! Bardzo podoba mi się pomysł spotkania ze stylistką. Zawsze wydawało mi się, że to raczej dla gwiazd showbiznesu lub osób, które wygrywają metamorfozy w czasopismach. Chyba pomyślę już nad moim urodzinowym prezentem. 🙂

  • Paulina Kinal

    jej ale superrrr!:)) też tak chce 🙂

  • spartacus

    O matko, schudnij : ////

  • Niesamowite jak można wykorzystać 1 spódniczkę do różnych stylizacji: na luzie, romantycznie czy elegancko. WOW. Szczerze mówiąc nie byłam przekonana do tej całej analizy kolorystycznej (a czytałam już nie raz na innych blogach), ale chyba właśnie zmieniłam zdanie. Też odświeżam swoją szafę, na początku spróbuję sama, jeśli poczuję potrzebę poproszę kogoś o pomoc 🙂

  • Cóż to za pyszne ciasteczka na zdjęciu? 😉

    • Nie pamiętam już dokładnie, ale kupione 😉

  • Monique

    A ile kosztuje taki wizyta ,fajne stylizacje tez bym sie chciala skusic,:)

  • Taka stylistka z pewnością przydałaby się mojej szafie… Tylko ciekawe, czy umiałabym się rozstać z tymi wszystkimi niepasującymi jej zdaniem ciuchami 😉

  • Stylizacje z biało-czarną spodnicą – bomba!!! Fajna opcja <3

  • Najfajniejszą sprawą jest chyba ta analiza sylwetki i kolorystyki. Ja jakoś nigdy sobie tym nie zawracam głowy, nie lubię się ograniczać, ale ułatwia mi to typ urody do którego wiele pasuje.
    Ja Ciebie widzę jako delikatną dziewczynę w stylu licealistki. Pasują mi do Ciebie wszelkiej maści delikatne sukienki i trampeczki. Do tego messy hair i kolor w postaci dodatków, naszyjników, kwiatów we włosach 😉
    Do nie dawna nie zdawałam sobie sprawy z tego jak potrzebny jest zawód stylistki, gdy koleżanki zaczęły mnie pytać co z czym pasuje, czy to jest fajne, albo czy poszłabym z nimi na zakupy. Fajnie, że pokazujecie, że jest to usługa na którą mogą sobie dziewczyny pozwolić i obalacie mit, że stylistka jest tylko dla celebrytek 🙂

    • Ciągle mnie proszą o dowód w sklepach, więc może coś w tej licealistce 😀

  • Magda

    Super Aniu:) Twoje ulubione zestawy- świetne. A najlepiej widać po takim spotkaniu co można wyczarować dodając do jednej tylko spódniczki inne góry- 4 różne osoby Ci wyszły;)
    Ja właśnie w lutym miałam takie fantastyczne spotkanie ze stylistką. Nie dość, że jest to po prostu miła, przesympatyczna osoba to do tego ma mnóstwo pomysłów i odpowiedzi na moje pytania. Żałuję, że zrobiłam to dopiero teraz, zaoszczędziło by mi to wielu lat poszukiwań, pieniędzy, złych zestawień, stresu itp. Mam określoną przez stylistkę figurę, wiem czego szukać, wiem już jak co łączyć, co kupować, czego unikać. Ja Aniu szczerze jestem zachwycona, może to i górnolotnie brzmi, ale to zmieniło nawet moje podejście do samej siebie. No i pozdrawiam przy okazji Elę- moją stylistkę;)

  • Ale Ty jesteś śliczna <3

  • Ania

    Jakiś czas temu spotkanie z Kaliną polecała też Marysia z bloga Mamy Gadżety – teraz jestem już prawie pewna, że się skuszę 🙂

  • takina

    Wlasnie podrzuciłam mężowi, żeby po mojej ciąży mi zorganizował taką konsultację. Oswoiłaś mi temat bo myślałam, że to jednak mniej dostępna i ekskluzywna usługa, a obecnie ani nie mam koleżanki, na której moglabym w tej kwestii polegać, ani głowy do podejmowania się tego sama. Teraz tylko potrzebuję jakiejś rekomendacji stylistek w Krakowie 🙂
    Wielkie dzięki za wpis 🙂

    • Koniecznie poproś męża o taki prezent! Myślę, że to bardzo fajne i kobiece wejście w nowy etap życia 🙂 A Kalina dojeżdża do klientek w różnych miastach i myślę, że Karków też jest w jej zasięgu.

  • Bombastycznie! Teraz widzę, że to, co sama co jakiś czas robię, to tylko substytut tego, co powinnam 😀 Najbardziej podoba mi się zestaw po prawej z połączenia czterech zdjęć, chociaż w tym koralowym/łososiowym wyglądasz bardzo dobrze!

  • ElaLiska

    Fajnie, ja bym analizę kolorystyczną chciała 🙂

  • Mega sprawa, super efekt!!! Promieniesz w tych stylizacjach. Takie świadome kreowanie własnej szafy jest niezwykle ważne. Odbija się nie tylko na naszym samopoczuciu, ale tez tym jak odbierają nas ludzie. Źle dobrane kolory mogą sprawić, że wyglądamy na smutne i przemęczone. Nie wspominając o ubraniach. Pięknie wyglądasz!

  • Joanna Otter

    Fantastyczny pomysł! Bo co pomoc fachowca, to pomoc fachowca 😉
    Ja mam odwieczny problem z garderobą. Obecnie pt: czy ubierać się stosownie do wieku? Może to głupie, ale wierz mi, to nie lada kłopot. Bo mimo iż człowiek wie, żeby nie ulegać schematom, to jest całkowicie rozerwany pomiędzy tym, żeby nie przesadzić w żadną stronę i nie zrobić z siebie podlotka albo matrony 😛

    Podejrzewam, że w mojej szafie znajdują się fajne, uniwersalne ubrania, ale mam duży kłopot z łączeniem tego w jakąś spójną całość. Bardzo chętnie skorzystałabym z usług takiej osoby. Niestety mieszkanie na skraju Polski nie pomaga w dostępie do takich usług 😛

    • Zgadza się, jeśli nie może sobie poradzić z samemu to warto zaufać komuś z wiedzą i doświadczeniem. A Kalina dojeżdża do różnych miast, więc nie ma tak wielkiej bariery jak mogłoby się wydawać 😉 Ostatnio dowiedziałam się też, że w moim rodzinnym mieście jest stylistka, która co prawda przeglądu szafy nie robi, ale przeprowadza pełną analizę kolorystyczną i określenie typu sylwetki, a do tego uczy makijażu. Popytaj, bo nigdy nie wiadomo czy jednak nie ma takiej osoby za rogiem 🙂

  • Ostatnia stylizacja ze spódnicą to jak najbardziej i moje klimaty. 🙂 Ja się zabrałam tego roku za bycie stylistką samą dla siebie, choć nie ukrywam, że z profesjonalnej pomocy chętnie bym skorzystała – może ktoś mi prezent zrobi. Zabrałam się jednak na poważnie za garderobę bo mam już dość tony ubrań i tego, że i tak nie mam w co się ubrać. Dostałam takiego kopa dodatkowego do działania czytając Twój wpis. 🙂

    • Bardzo się cieszę 🙂 Kiedyś też miałam pełną szafę, trochę takich jednorazówek, teraz jednak przestawiam się na jakość i mniej ubrać, ale takie, które ze sobą współgrają. A to spotkanie dało mi dużo pod względem łączenia wzorów i kolorów, bo wcześniej nigdy bym nie wpadła np. na to by połączyć wzorzystą spódniczkę z bluzką w paski. Powodzenia w walce z garderobą!

  • Super wpis. Spódniczka super się prezentuje we wszystkich zestawieniach 🙂

  • Świetna ta amarantowa/łososiowa marynarka! Zresztą w tej białej z wywijanymi mankietami też super wyglądasz 🙂 Pamiętasz może skąd są?

    • Łososiowa kupiona w osiedlowym sklepie, a biała jest z secondhandu. W moim przypadku sprawdzają się tylko nieplanowane, przypadkowe zakupy i tak też było z tymi marynarkami 🙂

      • Do secodhandów trzeba mieć szczęście, tam faktycznie tylko nieplanowane zakupy mi się udają 🙂

  • www.jedenmoment.wordpress.pl

    Mi też się marzy taki przegląd szafy ze stylistką 😉 Najbardziej podobają mi się Twoja stylizacja w spódniczce, szczególnie w zestawieniu z białą bluzką. Świetnie wyglądasz 🙂

  • Hmmm chyba też przydałoby mi się coś takiego! 🙂 Fajnie, że wróciłaś!

  • mnie taki przegląd bardzo by się przydał… pięknie wyglądasz w tych zestawieniach! 🙂

  • Mogę wiedzieć, w jaki sposób znalazłaś Kalinę? Ktoś Ci ją polecił, czy trafiłaś na nią przypadkiem?

  • Agnieszka

    Zestawy są piękne i wyglądasz w nich naprawdę super. Ale… u mnie dzisiaj jest 9 stopni i wiatr chce łeb urwać. W związku z tym moje pytanie: czy wszystkie zestawy, które zaproponowała Ci stylistka są tak oderwane od rzeczywistości? Czy w ogóle jakikolwiek zestaw z tego co stworzyłyście da się nosić o tej porze roku, czy czekasz na tzw. lepsze czasy, czyli gdzieś do połowy czerwca? Pytam, bo od jakiegoś czasu też zastanawiam się nad takim spotkaniem i moje obawy dotyczą właśnie tego, że te zestawy pięknie się prezentują na zdjęciach, w studio. A żeby wyjść w tym dzisiaj z domu to musiałabym założyć grube rajstopy, botki, ciepły sweter pod tą marynarkę, kurtkę, szalik i cały efekt szlag trafił.

    • Kalina robiła mi stylizacje na każdą porę roku, przegląd obejmuje wszystko, łącznie z szalikami, kurtkami i zimowymi butami. Ja akurat nie mam dobrych dla mnie butów na tę porę roku, tylko balerinki, w których wyglądam niekorzystnie, więc automatycznie wyleciały ze wszystkich stylizacji i musiałyśmy je tworzyć w oparciu o to, co mam. Ale omawiałyśmy w jakich wariantach mogę co nosić i dostałam propozycję balerin na podwyższeniu, które nie zaburzą mi proporcji sylwetki. Dwie ostatnie stylizacje też mam omówione pod kątem zimowym, z kozakami czy zmianą na bardziej sportowe do botków. Niektóre zestawy układałyśmy na podłodze, bez przymierzania, bo trafił nam się bardzo ciepły dzień i płynęłam w mieszkaniu w tych grubszych ciuchach 😉
      To spotkanie jest jak pogaduchy z koleżanką i możesz wypytać o wszystkie warianty i rozwiać wszelkie wątpliwości, na każdą aurę.

  • Rewelacyjny wpis i sama z przyjemnością skorzystałabym z takiej porady z przeglądem szafy, bo notorycznie mam wrażenie, że nie mam w co się ubrać. Świetne stylizacje, bardzo dobrze w nich wyglądasz.

  • P.

    Widzę w Tobie wiosnę, bright spring, nie lato 🙁

    • Wiosna jest typem ciepłym, a jestem na 100% zimnym.

      • P.

        A ta ciepła marynarka tak Ci pięknie pasuje! To jak zimnym? Po czym oceniane? Tylko po żyłach? 🙂 A jak Ci w srebrnym i złotym? Przy folii złotej/ folii srebrnej? 🙂

        • Milion razy lepiej mi w srebrnej biżuterii 😉

          • P.

            I przy tym w ciepłej palecie barw przy samej twarzy? W tak ładnej ciepłej pomadce? Coś mi się nie klei 😉

          • Może to kwestia zdjęć i ustawienia kolorów na monitorze. A że jestem typem zimnym wiedziałam jeszcze przed spotkaniem z Kaliną, choć sama skłaniałam się ku zimie, co jak widać nie było prawdą 😉

          • Rudi

            Tylko że na lato też nie wyglądasz, jesteś zbyt wyraźna jak na lato. A test z folią aluminiową i złotą? Co powiedział?

          • Rudi

            Też obstawiam wiosnę.Tę bliżej zimy, ale jednak wiosnę. Sama się przez pewien czas zastanawiałam, czy nią nie jestem, ale jednak
            intensywna zima bardziej mi pasuje, mimo że są osoby którym cięzko się z
            tym pogodzić XD Za dużo tych ciepłych barw ci pasuje, chyba że zdjęcia przekłamują kolory – korygowałaś poziomy? Jeśli tak to już wiadomo, dlaczego ze zdjęć wynika inny typ niż ten, który określiła stylistka – na zdjęciach kolory ewidentnie są ciepłe.

  • Waleria

    Kobiety, kobiety! Wiosna jak malowanie! Na pewno nie żadne Chłodne Lato! Chłodne lato i ciepła morelowa marynarka? Chłodne lato i szminka w ciepłym odcieniu? Chłodne lato i zielone oczy? Twoja żywa i ciepła uroda aż się prosi o żółty, pomarańczowy, ciepłe turkusy (jak w naszyjniku, moim zdaniem genialny dla Ciebie!). Mogę sie mylić, bo to tylko zdjęcia, ale coś ta Twoja „stylistka” mało konsekwentna jest – określiła Cię Chłodnym Latem, ale nie ubrała jak Chłodne Lato ubrane być powinno. O typach sylwetek kobiecych też pewnie nie słyszała, bo zastosowania w praktyce nie widzę żadnego. Ech, „stylistki”. Żeby nie było, ja stylistką nie jestem, po prostu dużo publikacji czytam na ten temat 🙂

    • Wiosna jest typem ciepłym, a ja jestem w 100% zimnym. Lepiej mi w srebrnej biżuterii i po odcieniu żył też to można stwierdzić 😉 Być może to przekłamanie w kolorach na monitorze.

      • Waleria

        Ekhm. No tak. Tylko że kolor żył nie ma znaczenia, to stare porady rodem z „Glamoura” sprzed 10 lat: wiosna o brzoskwiniowej czy różowej karnacji będzie miała niebieskawe żyły. Kolor włosów również masz ciepły, pasuje Ci. Biała marynarka nie jest biała, tylko mleczna, kremowa, ciepła – pasuje w tym wydaniu. Najgorzej czarny. Naszyjnik ratuje sytuację bo jest w ciepłym kolorach. Wielu kolorach – wiosna lubi kontrasty lubi różnorodność, gdybyś była jakimkolwiek Latem z naszyjnikiem byłoby jeszcze gorzej. Pasuje Ci połysk pereł i pomadki, rozświetlona cera, Lato za połyskiem nie przepada, bo jest typem zgaszonym. Jeśli już to musi to być „lodowy” blask, a nie ciepły, perłowy. Na ani jednym zdjęciu nie jesteś w kolorach Lata, a wyglądasz świetnie. Podana paletka, jak ktoś pisze niżej to paletka Ciepłej Wiosny. Serio mówię. Nie brnij w Chłodne Lato, nie jesteś nim, będziesz wyglądała smutno i źle. Poczytaj w necie opisy dwóch typów, zrób sobie sama test z foliami przykładając srebrną i złotą i sama odkryjesz swój typ. A jaka oszczędność 🙂

        • Kochana, to że jestem typem zimny wiedziałam już przed spotkaniem z Kaliną, m.in. z książki Katosu do makijażu przeczytałam o sposobie z żyłami i odcieniach bieli, które wtedy pasują i wszelkie wpadające w ciepłe, mleczne nie są dla mnie. Biała marynarka jest biała, nie mleczna, sukienka nie jest czarna, tylko granatowa. Musimy mieć inaczej ustawione kolory na monitorach 😉

          A w necie czytałam wiele razy opisy, szczegółowo na blogu Ubieraj się klasycznie i na pewno nie jestem typem ciepłym. Testy z folią też robiłam 😉

          • Waleria

            Okej, faktycznie zdjęcia mogą być przekłamane tego nie sprawdzę. Ale nie wiem co z tymi mocnymi kontrastami i połyskiem, których Lato nie lubi, a u Ciebie są bardzo korzystne. 🙂

  • Może, jak już ustabilizuje się moje życie i będę miała jeden dom, skuszę się na taką opcję. W sumie marzę o niej od lat wielu. 🙂 I, jak się okazuje, byłoby to idealne rozwiązanie dla mnie, bo mam problemy z ułożeniem idealnej garderoby i mam wrażenie, że każde ubranie w mojej szafie nie pasuje do niczego, co leży obok.

  • gosiak

    W mojej ocenie niewiele pomogła stylistka, spódnica przy twojej figurze bez zbędnych ozdób na biodrach- dodaje cm, długość równo z kolanami, niestety ale krótkie spódniczki nie dla ciebie, nie wyglądają dobrze- nogi. Tak samo z czarną sukienką kompletnie nie do twojej figury – dodaje cm do tali i bioder- a tam należy odejmować. Czarna błyszcząca spódnica – po raz kolejny pogrubia w tali i biodrach, poza tym to nie fason dla siebie, dodatkowo jej długość – uda chowamy przy twojej sylwetce, a jeśli chcesz pokazywać nogi to tylko łydki. Buty nie na koturnach – nadają ciężkości nogom, a tu należy wyszczuplać, a jeśli platforma to niezbyt wysoka. Duży naszyjnik- podkreśla okrągłe ramiona. Poza tym grzywka- wydłuża czoło, możesz ją mieć ale nie w takiej stylizacji, nie na prosto, nie ze środka głowy.

Close