Wiosenne porządki w szafie z pomocą stylistki

porządki-w-szafie

Odświeżenie garderoby znalazło się na mojej wiosennej liście planów i myślę, że jest też stałym punktem u każdej kobiety. Marzy mi się stworzenie tzw. capsule wardrobe i małymi krokami staram się ją od jakiegoś czasu wprowadzić, ale ciągle miałam wrażenie, że moja garderoba nie jest spójna. W części ubrań chodziłam rzadko, bo wydawało mi się, że nie mam ich z czym zestawić. W sumie miałam kilka ulubionych zestawów, ale niespecjalnie umiałam je między sobą pomieszać. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze moja niechęć do robienia ubraniowych zakupów!

W wiosennych rozterkach nad szafą pomogła mi Kalina (StyleDoctor). Jeśli myślicie, że stylistki pracują tylko z wielkimi gwiazdami za wielkie pieniądze, to śpieszę z dobrą nowiną. Mogą pojawić się u każdej z nas i wykonać tę cudowną pracę nad naszą szafą za całkiem przystępne pieniądze.

Przegląd szafy ze stylistką

Nie wiem jak to działa, ale świadomość, że ktoś ma analizować zawartość mojej szafy, sprawił, że musiałam się powstrzymywać przed zrobieniem czystki i wstępnych wiosennych porządków :D. Na szczęście na dobre mi to wyszło, bo okazało się, że Kalina odczarowała kilka moich ubrań, z którymi planowałam się rozstać.

Nasz przegląd zaczęła od określenia typu sylwetki i krótkich pogaduch o tym, co do mnie pasuje i jak podkreślić atuty figury. Kalina skupia się właśnie na tym co mamy piękne, a nie na mankamentach. Nie da się ukryć, że to od razu wprawia w dobry humor. Rozmawiałyśmy też o tym jakiej garderoby potrzebuję, czy ma być oficjalna, codzienna czy sportowa.

Później zabieramy się za to, co kluczowe, czyli porządki w szafie. Wszystkie ubrania lądują na łóżku, każde z nich przechodzi przez ręce Kaliny, która jednocześnie określa mój typ kolorystyczny. Wszystkie zniszczone ubrania i nie w moim kolorze lądują na kupkę, pozostałe zostawiamy do przymierzenia.

porządki-w-szafie-5

Określenie jakim typem kolorystycznym jestem, wcale nie było proste. Wszystko przez zielone oczy, które nie pasują do zimy. Ostatecznie Kalina zdecydowała, że jestem chłodnym latem i w takiej palecie kolorów mi najlepiej. Okazało się, że poza kilkoma kolorystycznymi wpadkami mam trochę ubrań w moich kolorach. I jeśli chodzi o bluzki, to był to całkiem świadomy wybór, ale już przy szalikach zupełnie na to nie zwracałam uwagi. Myślę, że w analizie kolorystycznej jest sporo prawdy, o czym sama już wcześniej przekonałam się. W jasnych beżach wyglądam fatalnie, jakbym była chora i przemęczona (a wystarczyło zobaczyć się tylko na zdjęciach w beżowych bluzkach).

porządki-w-szafie-kolorki-a

Mimo że kilka moich ulubionych ubrań trafiło na stos do rozstania, to nie pozostało mi nic innego jak się z tym pogodzić. W takich kwestiach jestem mało sentymentalna, ale Kalina pozwala też zostawić ubrania, które mają dla nas duże znaczenie. Nic na siłę :). Okazało się też, że kilka bluzek, w których ostatnio nie chodziłam jest dla mnie idealna, zarówno pod względem fasonu, jak i koloru. A ja chciałam je wyrzucić!

porządki-w-szafie-2

Jak myślicie, który stos zostaje?

Przegląd obejmował też kurtki, buty, torebki i biżuterię. Rady Kaliny odnośnie butów były dla mnie najbardziej zaskakujące. Może dlatego, że nigdy nie wiązałam ich fasonu z sylwetką. A powinnam! Liczyło się dla mnie to, by nie skracały nóg, były wygodne i zwyczajnie mi się podobały.

W co mam się ubrać?

Po przeglądzie czas na tworzenie zestawów. To najbardziej emocjonująca część spotkania, okazuje się, że jedną spódniczkę mogę nosić na 4 inne sposoby. Pozornie niepasujące kolorami części garderoby można świetnie połączyć jednym szalikiem. I muszę pokazywać nadgarstki! W kilka godzin dowiedziałam się całej masy ubraniowych trików, których nie wyczytałam w żadnym stylowym poradniku.

Na początku Kalina pytała, które ubrania ze sobą łączę. Jeśli dane rzeczy nosiłam w taki sposób, to już nie musiałam ich przymierzać. Skupiłyśmy się na tym, co dla mnie nowe, ważne było stworzenie innych zestawów i połączeń. Każdej stylizacji robiłyśmy zdjęcia. To bardzo przydatna sprawa i polecam Wam taką ściągę. Okazuje się być niezastąpiona, bo po kilku dniach połowa pomysłów wylatuje z głowy.

porządki-w-szafie-stylizacje

Jedna spódniczka w 4 odsłonach

porządki-w-szafie-stylizacje-2

Duży naszyjnik to dla mnie must-have. Prawda, że widać różnicę?

Kalina robiła też notatki, bo sam przegląd szafy to nie wszystko. Po spotkaniu oprócz palety kolorystycznej dostałam też listę zakupów i przykładowe propozycje ubrań idealnych dla mnie.

porządki-w-szafie-4

Po tych wszystkich przymiarkach Kalina nie zostawiała mnie z bałaganem, tylko jeszcze wszystko pięknie poskładała i powiesiła w szafie 😀

Co dał mi przegląd szafy ze stylistką?

Jeśli zastanawiacie się czy warto, to odpowiedź jest tylko jedna. Tak! Szczególnie, gdy nie czujecie się ze swoją szafą dobrze i mimo wielu przeczytanych porad, ciągle nie idzie Wam jej ogarnięcie. Sprawcie sobie taki prezent lub o niego poproście, bo działa lepiej niż wizyta u fryzjera – macie pewność, że będziecie zadowolone :). W końcu osiągnęłam mój cel: mam w szafie tylko takie ubrania, z których mogę zrobić kilka zestawów na różne okazje. „Góry” pasują mi do kilku „dołów” i mogę ubrać się w nie na różne okazje.

porządki-w-szafie-3

Z Kaliną po Przeglądzie Szafy

5 godzin spędzonych w towarzystwie Kaliny minęło mi niesamowicie szybko, a trochę się obawiałam, że będę miała dosyć, bo ciągłe przebieranie i „strojenie się” to raczej nie moje klimaty. Nic takiego jednak nie miało miejsca, bo Kalina oprócz tego, że ma niesamowitą wiedzę, jest bardzo sympatyczną osobą.

Jeśli miałybyście ochotę na taką rewolucję w szafie, to zachęcam Was do kontaktu z Kaliną (StyleDoctor). A jeśli musicie poradzić sobie same, to poproście o pomoc bliską osobę, zawsze będzie raźniej i koniecznie przeczytajcie moje wcześniejsze wpisy, w których pisałam o porządkach w szafie. Przynajmniej wszystko będzie ładnie poukładane 😉 :

Na koniec moje ulubione zestawy

porządki-w-szafie-stylizacje-3

 I jak Wam się podoba? Dajcie znać czy chciałybyście takie przegląd szafy ze stylistką, a może macie go już za sobą? 🙂 

P.S. Po długiej świątecznej przerwie rozgrzewkę mam już za sobą i najwyższa pora wrócić do regularnego pisania! 

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close