7 rzeczy #26 – codzienność między zmianami

Ostatnio mam bardzo refleksyjny czas w życiu. Wiele spraw układa mi się w głowie na nowo. Myślałam, że po ostatnim kwartale 2018 ten etap mam już za sobą, ale cały czas trafiam na książki, teksty, cytaty, które sprawiają, że weryfikuję to, co dla mnie ważne i zastanawiam się jak chcę dalej działać, nad czym pracować, co zmienić. Te zmiany zachodzą w mojej głowie, nie są tak bardzo widoczne na zewnątrz, ale ja czuję, że w pewnym sensie odkrywam siebie na nowo.

Jednocześnie moja zwyczajna codzienność nie ulega tak bardzo zmianie. Jest muzyka, czas z rodziną, coś pysznego prostego do jedzenia, książki i wielkie marzenia, które stają się realnymi celami. Dziś właśnie o tych codziennych rzeczach, które pokochałam w ostatnim czasie chcę Wam opowiedzieć. Zapraszam na blogowe pogaduchy!

🎵 Muzyka Nocny Kochanek „Randka w Ciemność” 🎵

Gdybyście zapytali mnie jakiej muzyki lubię słuchać, to odpowiedź „różnej” byłaby najprawdziwsza. Teraz zasłuchuję się w ostatnim albumie Nocnego Kochanka. Czasami po prostu potrzeba mi rozrywki w najczystszej energetyzującej postaci. Przypominają mi się czasy liceum, oczami wyobraźni niemal widzę Sebastiana w długich (do ramion!) włosach na naszej pierwszej randce. Jeśli lubicie ostrzejsze brzmienia i przaśny humor to w muzyce kochanka odnajdziecie się bez trudu.

Nowy stół Ragaba

Stół to dla mnie najważniejszy mebel w domu, szczególnie gdy ma pomieścić coraz większą rodzinę. Przez ostatnie miesiące korzystaliśmy ze stołu, który zastaliśmy w tym górskim domu, mimo że był troszkę chwiejny. A to jednak głównie przy stole toczy się nasze życie. Tutaj jemy, czytamy, gramy w planszówki, czasem pracujemy i snujemy wielkie plany. Dlatego przed Świętami Bożego Narodzenia i pierwszą Wigilią „u nas” sprawiliśmy sobie nowy stół.

Urzekła mnie jego funkcjonalność. To, że jest rozkładany w bardzo sprytny sposób, a po złożeniu nie widać łączenia. I półeczka, na której można odłożyć telefon, klucze, książkę, chusteczki, nie zajmując miejsca na blacie. To mega wygodne rozwiązanie. Jest też bardzo stabilny. Dziś wybrałabym tylko biały lub w kolorze naturalnego drewna. Granat bardzo się palcuje i niestety widać na nim mikroryski.

Otrzymałam od marki Ragaba kod zniżkowy dla Was. Na hasło NIEBALAGANKA10 dostaniecie 10% zniżki na wszystko. Kod jest ważny do 17.09.2019.

Sklep Ragaba ma wiele fajnych rozwiązań sprzyjających dobrej organizacji, więc jeśli szukacie takich wielofunkcyjnych rozwiązań, to koniecznie zapoznajcie się z ich ofertą.

Mafka Kosmetyki naturalne

To kosmetyki, które pokochałam od pierwszego użycia. Zaczęłam ich używać jeszcze w ciąży, kiedy moja skóra na ciele miała bardzo trudny czas. Nie dość, że miałam bardzo opuchnięte nogi, to jeszcze wszystkie ranki nie chciały się w ogóle goić. A że nasz piesek był wtedy drapiącym szczeniaczkiem, to cały czas byłam podrapana, żadne balsamy i kremy nie były w stanie załagodzić podrażnienia. Aż użyłam kremu funkcyjnego Mafki i zaczerwienienie zniknęły w kilka sekund. Uwielbiam też olejek do demakijażu i olej z nasion pomidorów.

Książka „Bóg zawsze znajdzie Ci pracę” Reginy Brett

Wyzwanie #3600stron, które podjęliśmy razem z Sebastianem bardzo zmotywowało mnie do sięgania po książkę nawet wtedy, gdy mam tylko pięć minut. Zamieniłam telefon na lekturę i widzę tego niesamowite efekty.

Jedną z książek, które ostatnio przeczytałam jest „Bóg zawsze znajdzie Ci pracę” Reginy Brett. Chyba potrzebowałam przeczytać ją właśnie teraz, bo znalazłam w niej odpowiedzi na niemal wszystkie nurtujące mnie pytania. Nie tylko o pracę, ale po prostu o życie. Zasługuje na miano najważniejszych w 2019 roku, choć to dopiero jego początek.

Jeśli szukacie swojej zawodowej drogi, swojego powołania albo już je znaleźliście, ale chcecie mocniej inspirować innych ludzi – to jest to książka dla Was. Warto po nią sięgnąć niezależnie od sytuacji. Dla mnie jest to jedna z trzech najważniejszych książek, które zmieniły lub umocniły moje patrzenie na siebie i świat.

 

 

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 

 

 

 
 

 
 

 

 

 

 

Post udostępniony przez Ania Legenza (@niebalaganka)

Planszówki dla dzieci

Od narodzin Zosi czekałam na czas, kiedy będziemy mogli z nią zagrać w planszówki. I nareszcie nastał ten moment! Granie z dzieckiem może dać tyle samo frajdy co granie w poważne gry. Nawet jak ten maluch sam układa zasady.

Wśród ulubionych tytułów Zosi są:

  • Pingwin na lodzie – gra dla dwóch osób, w której chodzi kruszenie lodu w taki sposób, by pingwin utrzymał się na lodzie. Kiedy kostek zostaje już niewiele, jest masa śmiechu, a gdy pingwin spadnie okazuje się, że przecież o to chodziło :D.
  • Mistakos – gra w krzesełka, w której ustawiamy jedno na drugie, przegrywa ten, kto przyczyni się do przewrócenia wieży z krzeseł. Uwielbiana przez Zosię, a często same krzesełka w innych zabawach odgrywają ważną rolę.
  • Łowienie rybek – gra, którą chyba każdy kojarzy z dzieciństwa. Pływające rybki, które naprawdę trudno złowić.

A najfajniejsze w tych grach jest też to, że zaangażują dziecko, dziadków i rodziców! Cała rodzina może się świetnie bawić.

Przepis na bagietki

Odkąd mam w domu robot planetarny moje gotowanie i pieczenie wskoczyło na wyższy poziom i objawia się m.in. tym, że piekę własne pieczywko. Bagietki z przepisu Moje Wypieki u nas królują.

Składniki na 4 sztuki:

  • 1 szklanka mleka
  • 2 łyżeczki masła
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 szklanka wody o temperaturze pokojowej
  • 8h łyżeczki suszonych drożdży (jedno opakowanie)
  • 2 łyżeczki soli
  • 4 szklanki mąki pszennej

Mleko gotujemy, dodajemy masło i cukier, mieszamy, aż do rozpuszczenia. Przelewamy do dużej miski, dodajemy wodę i zostawiamy na ok. 10 minut, by się lekko przestudziły. Wsypujemy sól i 1 szklankę mąki pszennej z drożdżami sypkimi, mieszamy. Ciągle mieszając dodajemy mąkę po 1 szklance. Wyrabiamy, aż ciasto będzie gładkie (u mnie robi to robot). Ciasto będzie bardzo miękkie i lepiące – takie ma być.

Ciasto wkładamy do dużej miski i przykrywamy ściereczką. Zostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu (powinno podwoić swoją objętość). Bardzo ostrożnie, przekładamy je na stolnicę, kroimy na 4 części. Delikatnie formujemy bagietki, długości około 30 – 40 cm każda. Przenosimy je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i czekamy 30 minut, by podrosły.

W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 230 – 250ºC. Kiedy bagietki są gotowe do pieczenia wstawiamy półkę niżej do piekarnika naczynie żaroodorne z wrzącą wodą (dzięki temu skórka będzie chrupiąca), wkładamy bagietki i pieczemy 10 minut. Zmniejszyć temperaturę do 200ºC i piec aż będą rumiane, jeszcze około 10 minut.

Zeszyt inspiracji do wymarzonego domu

Nasz wymarzony dom ma być domem dopasowanym do naszych potrzeb, dlatego bardzo praktycznie podchodzę do rozplanowania tego, co się w nim znajdzie. Już od ponad roku zapisuję w zeszycie inspiracje do wymarzonego domu, co chciałabym mieć w poszczególnych pomieszczeniach, wklejam zdjęcia różnych pomysłów czy rzeczy, które mnie ujęły.

Przypuszczam, że na etapie, kiedy to wszystko się dzieje naprawdę, spraw jest tak dużo, że wiele drobnych elementów może wylecieć z głowy. Dlatego chcę mieć je w jednym miejscu, które też będzie takim „pamiętnikiem” z tworzenia naszego miejsca na ziemi. Mam tam zapisane takie rzeczy jak audio w łazience czy miejsce na psią karmę w spiżarni. I choć projekt domu jeszcze nie ma ostatecznego kształtu, to właśnie ma być odpowiedzią na wszystkie nasze potrzeby.

Coś z moich ostatnich ulubieńców znajdzie się też na Waszej liście? Dajcie koniecznie znać co Was zachwyciło w ostatnim czasie!

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close