7 rzeczy #21 – nowy fotel, jak być codziennie fit i spotkanie z Czytelniczką

7 rzeczy, które ostatnio pokochałam i o których bardzo chcę Wam opowiedzieć.

Czyli pora na kolejną odsłonę Waszego ulubionego cyklu 7 rzeczy, w którym znajdziecie rzeczy, wydarzenia, miejsca, które bardzo polecam. Tacy ulubieńcy ostatnich miesięcy. W tej edycji m.in. nowy fotel, o który dostaję mnóstwo pytań, świetna książka i spotkanie z Czytelniczką, która wygrała konkurs z okazji 4 urodzin bloga.

 

? Linkin Park One More Light ?

Na początek, jak to zwykle bywa, podrzucam Wam muzykę, której słucham bez przerwy w ostatnich tygodniach. I choć wiem, że dla fanów Linkin Park ten album bywa ciężki do przełknięcia, to mnie się podoba. Dobrze mi się przy nim pracuje.

Nowy fotel

Jakiś czas temu zauważyłam podobny model fotela na Instagramie i pomyślałam, że cudownie byłoby taki mieć. A po kilku tygodniach, też na Instagramie, zauważyłam, że jest dostępny w Jysku! Teoretycznie jest to krzesło ogrodowe, ale pasuje mi do wnętrza. Jest bardzo wygodny, można się w nim rozsiąść, choć pod głowę przydaje się poduszka. Kosztował 159 zł w promocji, regularna cena wynosi ok. 250 zł. By nie przegapić promocji, dobrym wyjściem jest zaglądanie na strony, które zbierają kody rabatowe i obniżki z wielu sklepów. Portalem, z którego obecnie korzystam jest AleRabat.com. Tutaj zazwyczaj szukam okazji do tańszych zakupów, czy przeglądam gazetki z ulubionych sklepów, nie znosząc ich do domu. I tu też dojrzałam mój wymarzony fotel w niższej cenie.

Kosmetyki

Wśród moich topowych ulubieńców jest elektryczna zalotka do rzęs. Podczas podkręcania delikatnie podgrzewa rzęsy, więc mocniej się wykręcają i efekt dłużej się utrzymuje. Poleciła mi ją jedna Czytelniczka i jestem mocno zaskoczona efektem. Można ją kupić na AliExpress. Niestety baterie dosyć szybko się zużywają i po zmianie tuszu na niewodoodporny moje rzęsy mocniej się prostują, ale myślę, że i tak warto sprawdzić, czy ten produkt nie zapewni Wam efektu długich i wykręconych rzęs.

Dwa kosmetyki, po które sięgnęłam z polecenia Agnieszki LifeManagerki. Odżywka do paznokci z Lovely uratowała mi paznokcie praktycznie w 2 tygodnie. Ostatni raz tak mocne i twarde same z siebie miałam chyba 3 lata temu. Podkład mineralny z Annabelle Minerals, to też mój ostatni hit. Kiedyś już próbowałam się przerzucić na minerały, ale dzięki Agnieszce już wiem, że to nie w nich był problem, tylko w sposobie nakładania. A jak już się nauczyłam, to zajmuje mi to znacznie mniej czasu niż makeup tradycyjnym podkładem.

Myjka ciśnieniowa

Z rzeczy „do sprzątania” myjka ciśnieniowa jest tym urządzeniem, które bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. I choć bardziej nadaje się do czyszczenia na zewnątrz, to mega nam się sprawdziło do odświeżenia ogrodowych zabawek, które czekały na Zosię u prababci i świetnie wyczyściło kostkę przed domem. Ten model ze zdjęcia jest z multimarketu Jula.

Książka Codziennie Fit

Książka Marty Henning, którą pewnie znacie z bloga Codziennie Fit. Marta jest absolutnie moim guru, jeśli chodzi o zdrowy styl życia, wiele zdrowych nawyków żywieniowych wprowadziłam właśnie dzięki Marcie, więc po książkę sięgnęłam od razu. I przeczytałam ją w dwa wieczory. Książka jest pisana przede wszystkim z myślą o osobach początkujących, które chciałyby zacząć żyć zdrowo, ale nie wiedzą od czego zacząć, które produkty wybierać, co ćwiczyć. Dla mnie to świetna lektura na uporządkowanie wiedzy, ale też bardzo dużo się dowiedziałam, szczególnie o treningach.


Aplikacja Zdrowe Zakupy

Aplikacja, dzięki której możemy w łatwy sposób sprawdzić, czy wybierane przez nas produkty zawierają w sobie jakieś szkodliwe substancje. Wystarczy zeskanować kod kreskowy i od razu mamy odpowiedź, czy dany produkt jest bardzo niezdrowy. Jeśli czytanie składów produktów sprawia Wam trudność, to ta aplikacja bardzo się przydaje. Ja mniej więcej wiem jakich składników unikać, sprawdzałam to też z aplikacją i w większości się pokrywa z moim podejściem. Jeśli zaś czujecie się mega pewnie w temacie, to możecie sami dodać produkty, których nie ma w bazie.

Nagroda w urodzinowym konkursie bloga

I na koniec kilka ujęć dzisiejszego spotkania z Czytelniczką Agatą, która wygrała urodzinowy konkurs na blogu. Nagrodą był mój przyjazd w dowolne miejsce w Polsce i tak właśnie zawitałam do Bydgoszczy. Sprzątania nie było, ale spędziliśmy mega fajny dzień, a do Bydgoszczy jeszcze wpadniemy, bo to piękne miasto :).

Dajcie znać, czy znacie, któryś z moich ulubieńców i jak Wam się sprawdziły 🙂 Koniecznie też napiszcie, co Was zachwyciło w ostatnim czasie!

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close