Cotton Ball Lights DIY w wersji wiosennej

cotton ball lighst

Jedną z moich ulubionych dekoracji do domu jest girlanda świetlna z piłeczek pingpongowych, którą robiłam jesienią. Na owijanie baloników nitkami, długie godziny pracy i bawienie się klejem nie miałam ani czasu, ani ochoty. W zeszłym tygodniu jednak zostałam zmobilizowana. Wzięłam udział w kreatywnych warsztatach z okazji Dnia Kobiet, podczas których, w gronie fantastycznych kobiet, zabrałam się za tę pracę dla cierpliwych.

Szczerze Wam powiem, że gdyby nie to spotkanie, wyznaczone 5 godzin czasu i pełna mobilizacja to nie zdecydowałabym się na ich przygotowanie w domu. Nie chciałoby mi się! Choć kilka kul w domu dorobiłam, to jednak siła grupy jest nie do przecenienia. Podziwiam wszystkie Czytelniczki, które pod poprzednim wpisem podsyłały mi zdjęcia girland zrobionych w ten sposób!

cotton-ball-lights-diy-11

Dziś zdradzę Wam kilka bardzo pomocnych trików, których dowiedziałam się na warsztatach i oczywiście pokażę moją wiosenną girlandę.

Potrzebujemy:

  • baloniki na wodę
  • pompka do balonów – nadmuchanie ich ustami jest trudne, nawet bardzo trudne, dlatego lepiej mieć pompkę (ewentualnie przyda się chętny do pomocy mężczyzna:))
  • kordonek – szpulka 200 metrów (czyli średnia) starczy na 5 balonów, 65 metrów (mała) na dwa balony, warto to przeliczyć przed zakupami
  • lampki ledowe białe na białym kablu
  • klej magik, wikol lub klej do podklejania tapet – kleju potrzeba bardzo, bardzo dużo. Na 20 kul zużyłam dwa Magiki i jeden klej do podklejania tapet o pojemności 200 ml. Klej do tapet był w płynie i zasychał na przezroczysto. To jest bardzo ważne!
  • woda
  • miseczka
  • klipsy biurowe
  • suszarka do ubrań lub inne miejsce do suszenia kul
  • rękawiczki
  • łyżka
  • folia, ręczniki papierowe do zabezpieczenia miejsca pracy
  • szpilka

cotton-ball-lights-diy-2 cotton-ball-lights-diy-3

Cotton Ball Lights DIY krok po kroku:

Na początek dmuchamy balony. Najlepiej przewiązać je kordonkiem, by mieć pewność, że powietrze nie wyjdzie zanim nasze kule wyschną.

W miseczce rozrabiamy klej: 2 miarki kleju na 1 miarkę wody. To idealne proporcje choć mam wrażenie, że w pewnym momencie proporcje mojego kleju były 1:1. Był bardziej płynny, ale nie wpłynęło to źle na jego skuteczność. Ważne jest by czuć między palcami, że się klei.

cotton-ball-lights-diy

Kordonek wkładamy do miseczki z klejem. To pierwszy z trików, dzięki któremu owijanie jest dużo szybsze i wygodniejsze. Mamy też pewność, że każda część nitki pokryta jest klejem. Fakt, bardziej się przy tym chlupie, ale po to zabezpieczamy miejsce pracy, by się tym nie przejmować. Początkowo nie wrzucałam kordonka do miski i te kule wyszły zdecydowanie mniej urodziwe, a w czasie wykonania jednej, zrobiłam dwie z kordonkiem w miseczce.

Później owijamy, owijamy i owijamy. Najlepiej cały czas obserwować nasz balon i kontrolować jego kształt. W pewnym momencie wyczujecie jak należy to robić by był idealnie okrągły, ale pewne jest jedno: im bardziej nieregularnie owijamy, tym ładniejsza kula wychodzi.

cotton-ball-lights-diy-5

Kiedy kula jest gotowa odcinamy kordonek i odwieszamy ją do wyschnięcia. Kule powinny schnąć 24 godziny. Pod miejsce, w którym wiszą dobrze jest podłożyć folię, bo może z nich kapać klej. Całość powtarzamy, aż do zrobienia pożądanej przez nas ilości kul.

cotton-ball-lights-diy-6 cotton-ball-lights-diy-4

Po wyschnięciu przekłuwamy baloniki. Zwykle jedna dziurka wystarczy by powietrze uleciało, a balon odkleił się od kordonka. Wyciągamy balony, w kule wkładamy lampki i gotowe :).

cotton-ball-lights-diy-8

Przydatne triki:
  • Jeśli Wasze światełka mają dużo lampek, do jednej kuli można włożyć dwie. Skrócimy w ten sposób girlandę, bez szkody dla lampek.
  • Jeśli mamy za duże dziurki lub kabel nie jest stabilny, to wystarczy przymocować go do kuli za pomocą kleju na gorąco. Tak zrobiłam, bo chciałam by mocno trzymały się kabla i nie ma żadnych efektów ubocznych.
  • Jest to brudna robota, dlatego najlepiej zaplanować sobie kilka wolnych godzin i ubrać fartuszek. Kilka razy kordonek wyskoczył z mojej miski ;).

cotton-ball-lights-diy-9

Koszty

Cena średniego kordonka to ok. 4-5 zł sztuka. Baloniki ok. 10 groszy za sztukę, ale ja kupowałam zestaw 100 sztuk i w ten sposób koszt pojedynczej sztuki wyszedł dużo niższy. Klej Magik ok. 3 zł tubka, ale potrzebnych ich będzie kilka. Bardziej opłacalne jest większe opakowanie kleju do podklejania tapet z marketu budowlanego. Do tego koszt lampek i czas, który w tym projekcie według mnie jest najwięcej wart.

Efekt końcowy bardzo mi się podoba i nie żałuję ani jednej godziny spędzonej na jej tworzeniu. Marzyła mi się właśnie w takim wiosennym wydaniu ❤. Ale na pewno jednak jest to ostatnia jaką posiadam :).

Zdjęcia z logo niebalaganka są mojego autorstwa, pozostałe zostały mi udostępnione przez Bibliotekę Pedagogiczną w Piotrkowie Tryb. organizatora spotkania, za co dziękuję.

cotton-ball-lights-diy-7

A Wam jak się podoba?

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 3 lat przekonuję o tym innych :)

  • <3 <3 <3 CUDO!

    Pytanie techniczne: te baloniki zostają w środku kuli? Nie widać ich?

    • Już się wystraszyłam, że o tym nie napisałam, ale przebijamy balon i je wyciągamy 🙂

      • Ale jak? 😀 Przez tę małą dziurkę? A one nie są przyklejone do tych nitek? Nie umiem sobie tego wyobrazić… 😉

        • Jak przekłujesz balon to zaczyna z niego wychodzić powietrze, kurczy się i odkleja od nitek, które są już sztywne i zachowują kształt balonu. Robi się flaczek i wyciągasz go za ustnik. Ważne jest by dobrze nitki wyschły (stąd te 24 godziny), bo inaczej mogą się zapaść do środka :))

    • Guest

      przebijasz, a później usuwasz 🙂

  • Nie spali się ? 😛

    • Lampki led się nie nagrzewają, więc nie ma opcji by się spaliło.

  • cudo, piękne te wiosenne kolory i wykonanie takie perfekcyjne 🙂

  • Przepiękne! Optymistyczne kolory tylko dodają im uroku, bo te sklepowe są raczej pastelowe. Podziwiam wkład pracy! Wyszły mega profesjonalnie.

  • ika_901

    Efekt wart zachodu, jednak nie sądzę, żebym szybko zabrała się za ten projekt 😉

  • Super, ja też chcę takie zrobić, ale przez to, ze wiem ile to pracy to jakoś cały czas to odkładam. Może w końcu i mi się uda. Pozdrawiam ☺

  • Podziwiam Cię za cierpliwość. Ja jestem nadal na etapie szukania balonów do tego DIY, muszę popytać w innych miejscach niż do tej pory. Te kule są śliczne. 🙂

  • ABily

    Świetny efekt. Gdzie kupiłaś lampki na białym kablu?Zwykle można dostać takie na czarnym lub zielonym.

    • Mam dokładnie te: http://www.hurtownicy.com.pl/i3866_lampki_choinkowe_25_sztuk_led_2_3_m_biale_na_baterie_3xaa_li_45w.html

      Przeszukałam pół internetu, by je znaleźć 😀 Bardzo ładnie świecą i są bardzo wygodne, bo na baterie 🙂

      • ABily

        Dzięki za info, jeszcze dla ścisłości, do kleju wkładamy cała kulkę kordonku czy uprzednio należy ją rozwinąć na pojedyńcze pasma by klej je oblepił czy jeszcze jakoś inaczej?

        • Całą kulę kordonku wkładamy do kleju. Tylko sam początek moczyłam dodatkowo, bo tak było wygodniej zacząć. Jak rozwinie się większą część to kordonek się plącze, więc tak nie polecam robić.

  • Kamila

    Ja wole kupic gotowa 😛 ale pomysl niezly!

  • Wyszło rewelacyjnie! Szkoda, że się babrać trzeba 😀

  • Robiłam w zeszłym roku na Boże Narodzenie, ale chyba miałam za słaby klej, bo nie wszystkie kule mi wyszły 😉

  • Od dawna czaję się na cotton balls, ale ich cena skutecznie mnie zniechęciła. Jednak patrząc na to, ile jest przy nich pracy, chyba jednak zdecyduję się na zakup aniżeli DIY. Jestem koszmarnym leniem pod tym względem 🙁

    • Ilość pracy przy nich tłumaczy cenę, którą trzeba zapłacić za oryginał. I jakby nie było są jeszcze piękniejsze, bo idealnie okrągłe 😉

  • Extra!! 🙂 o kurczę fajowo wygląda 😉

  • Anit

    Świetne, na pewno zrobię:) Kordonek można kupić w różnych kolorach czy po prostu kupujemy biały i barwimy ?:)

    • kawka

      też mnie to zaciekawiło

      • Można, a nawet lepiej, kupić od razu kolorowy. I chyba lepszy wybór jest przez Internet niż stacjonarnie 🙂

    • Marta

      Można kupić w różnych kolorach 🙂

  • Ja od grudnia mam kupione kordonki, nie mam tylko lampek i wolnego czasu! 🙂

  • robiewdomu.pl

    Super, szacun za ilość pracy. Ja chyba wolę z kulek pingpongowych zrobić 😀

    • Obie są piękne, a efekt przy każdej inny. Tyle, że zrobienie pingpongowych zajęło mi 15-20 minut 😀

  • Angelika

    Ojej, ale pięknie Ci to wyszło! <3 Szczerze podziwiam. Marzy mi się taka "samorobna", ale boję się, że jak zacznę, to nie dotrwam do końca 🙁

  • Sisska

    Oststnio sama się trochę napaliłam na zrobienie kulek, a teraz mam jeszcze większą motywację. Nie jestem tylko pewna, czy moje wyjdą tak samo ładnie ;)) ps. Powiesz, gdzie kupiłaś lampki? Znalazlam na allegro na białym kablu, ale tylko 10szt, a mam plan zrobić z 20 albo 30… No i te balony? Gdzie takie na wodę kupić?

  • Efekt świetny ale bardzo pracochłonny projekt! 🙂 Poza tym trzeba mieć świadomość, że jesteś w tych manualnych zadaniach prawdziwą mistrzynią i komu innemu (czyt. MI!) nie wyszłoby pewnie aż tak ładnie 🙂

  • Przymierzam się do zrobienia takiego cuda już dwa lata i jeszcze mi się nie udało 🙂 Super wygląda! 🙂

  • ElaLiska

    Przywiozłam sobie takie z Tajlandii, tanie były 🙂 W życiu nie miałabym cierpliwości żeby samemu zrobić, ale piękne są, to na pewno.

  • Rewelacja! Cotton Ball chodzą nawet po 200 zł, a tu nie dosyć, że taniej, to przede wszystkim jest satysfakcja, że zostały zrobione samodzielnie i dobrze wyglądają. Podziwiam Twoja mobilizację, skupienie i estetykę wykonania 🙂

    • Ja również bardzo podziwiam Anię – przede wszystkim za chęci. Mnie by się nie chciało nic a nic 😉

  • Piękne! Myślę, że efekt wart pracy i czasu 🙂 Na pewno takie zrobię, już mam listę zakupów ;p Ahh, tyle projektów czeka ^^ Jakoś nigdy nie miałam na te lampki bardzo szału, ale teraz widzę jakie są cudne i przede wszystkim „przytulne”. Inspirujesz! 😉

  • Paulina Kinal

    Zrobię w wolnej chwili :)) uwielbiam takie dekoracje !

  • Agata

    Ha, jak pokazywałam mojemu chłopakowi Twoje poprzednie Cotton Balls z piłeczek, to mówił: „eee, ale takie bez nitki?” No to teraz zrobiłaś z nitką, dzięki, może się w końcu zbiorę! 🙂

    • Nie da się ukryć, że ciągnie mnie do tych światełek 🙂 Czekam na Twoją wersję, nie zapomnij się pochwalić!

  • anekdzbanek

    Witam, natrafiłam na Twój blog przypadkiem ale od tej pory czytam regularnie. Mam jedną uwagę co do tych kul ja robię podobnie tylko kupuje krochmal w płynie (koszt ok.7 zł) kordonek moczę przez ok. 3 godziny po wyschnięciu nitki są tak samo twarde, a krochmalu starcza na dużo więcej. Teraz robiłam dekoracje wielkanocną nadmuchany balon mniej więcej coś takiego http://kasiasabat.blogspot.com/2013/02/jajka-wielkanocne-z-kordonka-na-balonie.html( wygooglowane nie moje) pozdrawiam

  • cudne są! ja mam w planach zrobić te z piłeczek 🙂 mam fioletowe lampki i fioletowe ściany, może być ciekawie 🙂

  • Kasik

    Pięknie Ci wyszło. Ja też ostatnio wykonałam CBL własnoręcznie. Do ich zrobienia wykorzystałam bandaż, taki najcieńszy z apteki. Na jedną kulkę użyłam jednej sztuki, koszt tylko 50gr. Kolor nadałam tuszem do drukarki. Efekt jest rewelacyjny, a co najważniejsze – nie ma tyle pracy przy owijaniu kordonkiem.

    • Pokaż zdjęcie! 🙂

      • Kasik

        Moje kulki prezentują się tak. Przepraszam za jakość zdjęć, ale ani sprzęt ani umiejętności nie takie.

        • Kasik

          Wygląda na to że nawet nie potrafię załączyć zdjęcia.

        • Kasik

          Może tym razem się uda pokazać moją robótkę.

          • Jaki efekt! Wyglądają niemal jak oryginały. Gdybym nie wiedziała, że to bandaż to nie wiem czy bym się zorientowała! :)) Pięknie to wyszło!

          • Kasik

            Cieszę się że się podoba. Pomysł autorski, wykonanie szybkie, koszt niewielki. A satysfakcja ogromna;)

          • rybka

            Pięknie! Możesz coś napisać o sposobie farbowania? Farbowałaś bandaże czy już gotowe kulki?

          • Kasik

            Farbowałam sam bandaż. Do miseczki wlałam wodę i dolałam tuszu do drukarki tak na oko. Potem zamoczyłam rulony bandażu, mocno ściskałam każdy tak żeby się zafarbował również w środku. Następnie mocno odcisnęłam rulon i jeszcze wilgotnym owijałam baloniki wcześniej posmarowane wikolem. Na koniec jeszcze raz z zewnątrz gotową kulkę posmarowałam wikolem i wysuszyłam.

          • Dzięki za opis! Może kiedyś będę miała okazję wykorzystać. A jeśli nie, to na pewno znajdzie się osoba której podpowiem jak to zrobić 🙂

    • ElaLiska

      o, to może być świetny sposób! Pofarbować można by tez barwnikami spożywczymi, taniej wyjdzie niż używanie takich do tkanin.

    • Super pomysł z bandażem!! 😀 o tym nie pomyślałam 😉

  • Robiłam na jesień te Cotton balls i jedna rzecz, oprócz efektów końcowych pracy była lepsza- satysfakcja z tego, że sama stworzyłam to cudo.. 🙂

    • Zgadza się! Satysfakcja, duma i zadowolenie przebijają wszystko 🙂

  • Agnieszka

    Są cudowne!

  • Joanna

    Podziwiam za wytrwałość… 🙂 Pamiętam jak w podstawówce robiliśmy tego typu bombki na choinki, albo jajka na wielkanoc ;p pomysł jak widać wielofunkcyjny;p
    P.S. staram się wprowadzić w życie sprzątanie tygodniowe (każdego dnia coś…) ale jak narazie słowo klucz to ‚staram się’ 🙁 sobota to jednak zbiorcze ogarnianie ;p
    P.S2. W środę 4 marca skończył się 4 sezon SUITS – takie tam przypomnienie (ja sie czasem zamotam, bo ten serial jakoś dziwnie dzielą w połowie sezonu;p)
    Pozdrawiam ! 🙂

    http://babskieogladanie.blogspot.com

    • A to się zgadza, że pomysł wielofunkcyjny. Widziałam przeróżne dekoracje wykonywane tą metodą, choć najbardziej podobają mi się klosze do lamp sufitowych.

      Co do Suits to już obejrzany ostatni odcinek #chlip Mogliby nie robić żadnych przerw 😉

  • W takich sytuacjach wcale nie jest nam szkoda tych 100-150 zł na gotowe kulki 😉 Jest to ogromna praca i jeszcze większa motywacja, ale ja po mojej ostatniej DIY poduszce wymiękłam z niektórymi projektami 😉 Twoja girlanda wygląda bosko! Kocham CBL. Uwielbiam żółty, panoszy się on gościnnie u Kuby w pokoju ♥

    • Wraz ze zrobieniem pierwszej kulki cena staje się jasna i w 100% uzasadniona. W sumie myślałam by ją kupić, ale nadarzyła się okazja na zrobienie, więc już nie mogłam szukać wymówek 🙂 A żółty i zielony to takie dwa moje wiosenne kolory, których bardzo teraz potrzebuję <3

      • Gwiazdka

        Dokładnie! Po wykonaniu pierwszej kulki już wiedziałam dlaczego to cudo jest takie drogie 🙂 Spędziłam nad swoim łańcuchem dziś łaaadnych kilka godzin, pobrudziłam wszystko wkoło co się dało, kręgosłup boli, ale… czekam jak tylko wyschną! 🙂

        Praktyczna rada dla zainteresowanych- mi osobiście duuuuuużo łatwiej kleiło się klejem do tapet i tenże duużo łatwiej łapał barwnik. Przy pierwszych kilku kulkach męczyłam się okropnie z wikolem (kolor oczywiście wyszedł również nie ten co chciałam) i szybko przerzuciłam się na tapetowy. Szło mi 3 razy szybciej i efekt jest o niebo lepszy.

  • Cotton Ball’s skradły moje serce już jakiś czas temu, chyba czas zrobić je w domu, świetne DIY, dzięki wielkie! 🙂

  • Piękne i cudowne! Ale ja się chyba do tego nie nadaję, za leniwa jestem. Czy ktoś z Was wie gdzie można kupić takie kule? 🙂

  • Wyszło rewelacyjnie, zwłaszcza te kolorki!! 🙂 jak ja robiłam swoje nie pomyślałam o rękawiczkach ani o balonach na wodę 😉 robiłam na zwykłych, więc kulki były większe, a ręce całe upaprane 😉
    Kulki robiłam na wikolu mieszanym z wodą. Ale przyznaję, zabawa niezła, zwłaszcza łapanie uciekającego kordonka 😀

  • Ola

    A ze mnie totalny leń i idąc na łatwiznę kupiłam gotowe. Tylko dziewczyny, nie kupujcie w sklepach internetowych, bo można 2-krotnie przepłacić. Ja kupowałam na olx.pl http://olx.pl/oferta/20-cotton-ball-lights-prosto-z-usa-light-coffe-CID628-ID9pdVB.html#cc61fa4603
    Od razu zamówiłam 2 komplety i w moim dużym salonie to jest dopiero efekt!

  • Bardzo podobają mi się takie ozdoby, ale rzeczywiście czas ich wykonania jest bardzo długi… Może w wakacje takie zrobię 🙂

  • Piękne wiosenne kolory 🙂 ja sama wzięłam się za robienie cotton balls i zrobiłam już nie tylko dla siebie ale i dla szwagierki a nawet mam kolejne zamówienie na nie 😀 robią furorę teraz 😀 ale jest to bardzo fajny sposób na dodanie przytulności wnętrzu 🙂 moje zagościły na komodzie i służą za lampkę nocną 😀

  • Martu

    Gdzieś w odmętach internetu znalazłam sposób na mniejsza zabrudzenia spowodowane klejem i kordonkiem. Bierzemy w miarę duży słoik (tak, aby kordonek się w nim zmieścił i żeby sprawdzić ile kleju trzeba rozrobić, kordonek ma być cały pokryty klejem+parę centymetrów więcej kleju), wlewamy tam wodę i dodajemy klej, na wieczku od słoika robimy dziurę, wkładamy kordonek do środka, przeciągamy końcówkę nici przez dziurkę od wieczka, zamykamy i tadaaaam- mniej się brudzimy 😉

  • Tysia

    Piękny efekt 🙂 Czy do tego potrzeba koniecznie tych balonów na wodę? Czy ze zwykłymi dmuchanymi się uda?

    • Można użyć zwykłych, ale są większe a jeśli nie napompujemy ich mocno, to są poddatne i trudniej o ładny kształt kul.

  • Ela

    widok piękny, zrobię listę zakupów, kupie potrzebne rzeczy i zabieram się do roboty! 🙂

  • Rewelacja!! Planuję się za nie zabrać dla córeczek, ale za cholerkę nie mogę znaleźć właściwych balonów – na allegro kupiłam na wodę, ale okazały się być mikroskopijne (3 cm po nadmuchaniu ;), a takie zwykłe dmuchają mi się do kształtu jajka ;p
    A Ty skąd brałaś takie duże na wodę?

    • Kupiłam je w hurtowni papierniczej, ale takie same widziałam w sklepach papierniczych. Ciężko je było nadmuchać, ale trochę się rozciągnęły 🙂 Najlepiej popytaj w stacjonarnych sklepach. Te zwykłe według mnie się właśnie nie sprawdzały, ale widziałam jak dziewczyny robiły kule na nich, ale w sumie te balony też są różne i może nie dało się ich tak mocno nadmuchać 🙂

  • Odkrywcza Mama

    Cudne! A jak gruby powinien być ten kordonek- 20g, 50g, 100g? Kompletnie się na tym nie znam, proszę o radę.

  • Odkrywcza Mama

    A jeszcze, gdzie najtaniej kupić lampki ledowe o tej porze roku?

    • Ja kupowałam w http://www.hurtownicy.com.pl, musiałabyś sprawdzić czy jeszcze ja maja i w jakiej cenie. I są też krótkie lampki na baterie w Ikea.

      Kordonek miałam chyba 20g, ale wszystko zależy od tego jaki efekt chcesz uzyskać. Z grubych sznurków też wychodzą świetnie 🙂

      • Odkrywcza Mama

        O, dzięki 🙂

  • Elzbieta Krawczyk

    Mam pytanie.. skąd wziąć baloniki i lampki na białym kablu, te co znalazłam (lampki) były dosyć drogie, kupiłam tańsze to lampki są tak gęsto, że nie będę miała miejsca na kulki.. no i baloniki, w każdym zabawkowym gdzie pytałam nie mieli.. a zamówione na allegro przyszły tak mikroskopijne i delikatne, że przy samym dmuchaniu połowa popękała.. a te, które się udało nadmuchać to miały kształt bardziej przypominające gruszkę.. :/ mogę prosić o linka do sprawdzonych lampek i baloników? 🙂

    • Balony, cały zestaw chyba 100 sztuk kupiłam w GustPolu, to hurtowania papiernicza w Łodzi. Te akurat bardzo ciężko nadmuchać. Dziewczyny, które były na warsztatach kupowały je w takich osiedlowych sklepach papierniczych. Lampki zamawiałam przez Internet ze sklepu http://www.hurtownicy.com.pl. Na 10 sztuk widziałam też w Ikei. Pewnie w okolicach świąt będzie ich znacznie więcej 😉

  • Alicja

    A jakiego kleju do tapet używasz?

  • Milena

    Dzięki za instrukcje! Zabieram się za tworzenie własnych CBL! 🙂 Aniu, czy mogłabyś mi powiedzieć jakiej firmy użyłaś kleju do tapet?

    • Nie pamiętam firmy, najważniejsze by klej zasychał na przezroczysto. I raczej szukałabym takiego płynnego kleju a nie w proszku. Reszta nie ma znaczenia, bo mój wybór był zupełnie przypadkowy 🙂

  • Ela

    kupujesz baloniki wodne i fakt wychodzą po napompowaniu lekko gruszkowate ale w miarę nawijania kordonka robi się okrągły balonik i zawsze sama regulujesz kształt bardziej przyciągając nitkę lub mniej.

  • Emilka

    Widze na zdjeciu taki duzy klej w pomaranczowym opakowaniu podobnym do plynu do zmywania naczyn. Czy to klej polimerowy firmy DRAGON? On sie tez nadaje?

    • Nie wiem czy to ten, zdjęcia są z warsztatów i nie wiem jaki klej miała prowadząca 😉 W sumie nada się każdy, który zasycha na przezroczysto.

  • Są fantastyczne. Ja swoje wrzuciłam do wiadereczka, zanurzając je całkowicie w mieszance wikolu z wodą (1:1). Szybciej się robi, nie ma błonek kleju po wyschnięciu, ale fakt troszkę pryska wokół przy owijaniu, ale to trzeba się zabezpieczyć, bo brudzić się trochę jednak trochę może. 🙂

  • Pingback: Mam potrzebę pisania i mam potrzebę czytania…czyli jakie blogi czytam | Wyrodna Matka()