15 sposobów na usprawnienie sobie życia

jak usprawnić sobie życie

Jako miłośniczka planowania i wszelkiej organizacji śmiem twierdzić, że istnieją sposoby, dzięki którym jesteśmy w stanie usprawnić sobie życie. Nie ma tutaj żadnej magicznej sztuczki czy konieczności urodzenia się z genem zorganizowania. Chodzi raczej o małe rzeczy, dzięki którym nasze codzienne funkcjonowanie jest łatwiejsze i sprawniejsze. A po ich wprowadzeniu na pewno dowiecie się, że jesteście świetnie zorganizowani :).

Jak usprawnić sobie życie?

1. Ustaw zegarek 3 minuty do przodu

Dzięki tej małej zmianie zawsze będziesz na czas i nigdy się nie spóźnisz, np. na autobus.

2. Rób listę pilnych spraw do załatwienia

Nawet jeśli nie lubisz korzystać z kalendarza i planować wielu spraw z wyprzedzeniem, to w zwykłym małym notatniku prowadź listę pilnych rzeczy do załatwienia w danym tygodniu. Dzięki temu o niczym nie zapomnisz i zawsze dotrzymasz danego słowa. A w razie nagłej zmiany planów będziesz wiedzieć od czego zacząć.

3. To co zajmie Ci mniej niż 2 minuty zrób od razu

Dzięki tej zasadzie unikniesz gromadzącego się bałaganu, szczególnie gdy masz problem z nieodkładaniem rzeczy na miejsce od razu. Bo nawet jeśli rzucisz ubrania na łóżko, to w momencie gdy je zobaczysz od razu odłóż do szafy lub kosza na pranie. Zajmie to mniej niż 2 minuty a problem z głowy. Podobnie z podlaniem kwiatów, umyciem jednej szklanki, wykonaniem krótkiego telefonu.

4. Zaplanuj 15 minutówki na sprzątanie

Będę to powtarzać do znudzenia, ale w tym czasie można zrobić naprawdę dużo – wyczyść kuchenne blaty, umyć wannę, uporządkować jedną szufladę czy półkę. Dzięki temu duże porządki raz w tygodniu stają się tylko wspomnieniem i zyskujesz wolne weekendy.

5. Od razu wyrzucaj niepotrzebne rzeczy

Ulotki, koperty, puste opakowania. Zupełnie nie ma sensu ich trzymać. Zamiast na stół, blat czy półkę od razu niech trafiają do kosza.

6. Od razu podejmuj proste decyzje

Podobnie jest ze sprawami, które wymagają od nas szybkich decyzji – który lokal wybrać, czy skorzystać z danej promocji, czy mamy czas się spotkać czy też nie. Najgorsze co wtedy można zrobić to „jeszcze się nad tym zastanowię”, a zwykle nie ma nad czym i tylko tracimy czas na rozmyślanie nad błahymi sprawami.

7. Naucz się gotować 2-3 popisowe dania, które zawsze wychodzą

Niezapowiedziani goście z wizytą czy codzienna potrzeba zrobienia szybkiego i smacznego obiadu. Nawet z prostym zestawem dań problem „nie wiem co ugotować” nie istnieje.

8. Podczas przygotowywania posiłków miej pod ręką torebkę foliową na śmieci

W zależności od tego co gotuję, czasem jest to foliówka, czasem puszka, a czasem pojemnik, który i tak trafiłby do kosza. Wszystkie obierki i śmieci organiczne, które wytwarzam podczas gotowania, trafiają do niego. Na koniec wyrzucam go z zawartością, nie muszę zbierać śmieci z blatów i talerzy, a sprzątanie po gotowaniu ogranicza się do szybkiego przetarcia blatów.

9. Miej opracowanych kilka zestawów ubrań, w których czujesz się znakomicie

Dzięki temu już zawsze będziesz wiedziała w co się ubrać, a jeśli totalnie nie wiesz jak zestawić ubrania postaw na sukienki. Mój uniform to dżinsy, bluzka w paski i marynarka. Kiedy totalnie nie mam czasu myśleć w co się ubrać, to jest zawsze dobry wybór.

10. Wieszaki, z których zdjęłaś ubranie, odwieś w drugą stronę

Dzięki temu z łatwością je odnajdziesz i nie dopuścisz do bałaganu w szafie. To naprawdę oszczędza czas. Warunek – muszą wisieć w tym samym kierunku i najlepiej gdyby były jednakowe.

11. Dopracuj makijaż, który nie zabiera zbyt dużo czasu i jest odzwierciedleniem Twojej osobowości

Najważniejsze by podkreślał atuty urody, a jego wykonanie zajmowało maksymalnie 15 minut. W kryzysowych sytuacjach zawsze pewnie go wykonasz.

12. Wstawiaj pranie zanim zaczniesz robić inne rzeczy

Zanim się obejrzysz będzie czekało, by wyjąć je z pralki.

13. Po praniu strzepuj ubrania i dokładnie je rozwieś, dzięki czemu oszczędzisz czas na prasowaniu

Prasowanie będzie o wiele szybsze i łatwiejsze, a niektórych rzeczy nie trzeba będzie prasować w ogóle.

14. Przygotuj się wieczorem na kolejny dzień – zestaw ubrań, posegreguj dokumenty, to co masz zabrać rano uszykuj w podręcznym miejscu

Znienawidzona szkolna zasada, ale to jeden z tych nawyków, który wypracowałam dzięki mamie. O niczym nie zapominam, mogę spokojnie iść spać, bo wszystko jest gotowe na kolejny dzień, a ja zawsze jestem przygotowana. A z porannym ogarnięciem różnie bywa.

15. Multitasking

Zastanów się co możesz robić w międzyczasie. Podczas gotowania obiadu uporządkujesz półkę w kuchni, odpiszesz na maila, podczas odkurzania posłuchaj ebooka, a czekając aż wyschną paznokcie nadrób zaległą prasówkę. Łącz to, co konieczne z tym, co daje Ci przyjemność. Zasada ta nie dotyczy jednak pracy i bardzo angażujących zadań! Tutaj multitasking się totalnie nie sprawdza.

Ciekawa jestem jakie Wy macie sposoby na usprawnienie swojego życia, lepszą organizację i znalezienie czasu na przyjemności? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

  • Właśnie dziś, stojąc kolejny raz przed szafą z ubraniami, powtarzając znów „nie mam się w co ubrać”, stwierdziłam, że zmieniam nawyki i będę przygotowywać ubrania wieczorem. A wcześniej jeszcze generalny przegląd szafy i wybranie kilku podstawowych zestawów. Mam nadzieję, że usprawni mi to nieco życie 😉

  • Paulina Anna Kaleta

    U mnie szykowanie ubrań z wyprzedzeniem jest trudne, bo nigdy nie wiadomo jak to będzie jutro z pogodą i czy nie będę miała danego dnia wystającego brzucha… Natomiast pomaga mi ograniczenie ilości ubrań, polecam bloga Styledigger i ksiażkę Joanny Glogazy ‚Slow fashion’ – posiadanie mniejszej ilości ubrań zdecydowanie usprawnia całe funkcjonowanie 😉

    • Bloga Asi znam i uwielbiam, książkę też czytałam. Ja ze zbyt dużą ilością ubrań problemu nie mam, mieszczę się na jednej półce plus maksymalnie 10 wieszaków z okryciami wierzchnimi 🙂 I masz rację, to bardzo usprawnia funkcjonowanie!

  • dordor

    Część z tych rad już stosuję, ale niektóre są dla mnie bardzo cenne (np.ta o dwóch minutach). Mogę jeszcze dodać moją metodę, którą nazwałam „przy okazji”. Polega ona na tym, że skoro zabiera się za zrobienie jednej rzeczy to robię też od razu inną, która jest z nią związana, a nie zajmuje dużo czasu na przykład: wczoraj dziecko wyrzuciło mi z szafy ubrania(tak, tak, Ciebie to też czeka za jakieś 1,5roku;-)), więc gdy je składałam, to przy okazji odłożyłam do wyrzucenia i sprzedania te, w których już nie chodzę. Albo gdy ostatnio rozsypałam kaszę w szufladzie w kuchni i wyciągnęłam odkurzacz aby ją sprzątnąć to przy okazji odkurzyłam podłogę. Zawsze gdy wieczorem przecieram blaty to przy okazji myję kuchenkę, okap lub 1-2 drzwiczek od szafek etc.

  • Dziś po raz kolejny posprzątałam swoje rzeczy w domu rodzinnym i definitywnie stwierdzam, nie ma już co wyrzucać 😉 A patent z praniem świetny! Stosuję go od dawna i zawsze jestem dumna z organizacji czasu pomiędzy. Tak samo zresztą jest z gotowaniem zupy (zamiast zaczynania przygotowań obiadu od mizerii) czy pieczeniem ciasta albo nalewaniem wody do wanny 🙂

  • Barbara Hauzińska

    Od kiedy urodziłam córeczkę (4 lata temu) codziennie wieczorem sprawdzam prognozę pogody i szykuję dla siebie oraz Zuzy ubrania na kolejny dzień. Przygotowuję również śniadanie do pracy, które rano wystarczy wyjąć z lodówki. To, co muszę jeszcze ze sobą zabrać, zostawiam wieczorem na kuchennym stole, gdzie rano się maluję. Dzięki tym przygotowaniom moje poranki przed pracą są bezstresowe:) Naprawdę polecam takie rozwiązanie.

  • wiele z tych tricków stosuję na co dzien- nie wyobrazam sobie gotowania bez smieciowej torebki pod reka, zaczynam od prania itp, ale wywalanie niepotrzebnych rzeczy od razu musze w sobie wypracowac- teraz przy przeprowadzce dopiero widze ile RUPIECI w ten sposob nazbieralismy…

  • Wiele z tych punktow w moich zyciu zdaje egzamin. Ale nic mi tak nie poprawilo jakosci bycia, jak punkt nr 2. Dlaczego? Niedawno, po raz pierwszy, wywiesilam taka dlugasna ? na lodowce. Inkowy Tata, ktorego nazywam „pan pozniej” najpierw przygladal sie temu spisowi spod byka, a potem…. wzial sie do dzialania. I polowa juz wykonana. Genialnie!

    • To już drugi komentarz w tym tygodniu, kiedy czytam, że spisana lista zadań podziałała na mężczyzn motywująco! 😀

  • Ivai Q

    Również stosuję już kilka z tych rad, a może nawet większość. Chociaż nigdy nie sprawdzało się u mnie przygotowanie się na następny dzień, wcześniej wieczorem. Mimo wszystko sobie nie ufałam i musiałam wszystko sprawdzić 😀
    A co do niezapowiedzianych gości – nie ma takich u mnie. Wszystkim znajomym mówię, że bez zapowiedzi nie zapraszam. Muszę mieć pewność, że wszystko jest ogarnięte i mam gości czym ugościć 😛 zaakceptowali taki układ 😀
    A 15 min w sprzątaniu to magia dosłownie!!! Teraz jestem w stanie w tym czasie ogarnąć całe piętro w domu! 😀

  • Też zawsze przygotowuję wszystko dzień przed. Również pozostałość ze szkolnych lat.. 🙂 Obowiązkowo planowanie i zapisywanie wszystkiego w plannerze, bo bez tego pozapominałabym połowę rzeczy. 🙂
    Bardzo spodobał mi się pomysł z wieszakami i popisowymi daniami. :3

    • Mi „popisowe” dania bardzo ułatwiły życie, zwłaszcza, że nie specjalnie lubię gotować. Teraz mam ambitny plan poszerzyć je o bardziej wykwintne pozycje 🙂

      • Ja uwielbiam gotować, a i tak długo się zastanawiam, co zrobić na obiad. 😉

  • tardis

    nr 1 – nie potrafię tego zrobić:D Naprawdę! Nie potrafię! Mój mózg mi nie pozwala 😀
    nr 2 – stosuję od niedawna. Cudowna sprawa! Czasami mam chwilę wolnego i nie wiem co mam zrobić. Sięgam po notes, a tam już czekają rzeczy do zrobienia. I głowa moja jest wolna od stresu pt: pamiętaj o tym i o tamtym, powtarzanie sobie co godzinę o tym, o czym mam pamiętać, a co do zrobienia jest za dwa tygodnie…… Moja głowa ma teraz czas na inne fajne rzeczy 🙂 Na bycie tu i teraz.
    nr 3 – dzięki Tobie i tej zasadzie moje życie nabrało przejrzystości i przestrzeni 😀
    nr 4 – no. Też dzięki Tobie. Ale ja sobie robiłam 10min. 15min mnie przerażało 😉 Więc, gdy w głowie mieszkał gnom i marudził szukając wymówek dlaczego mam nie zabrać się za sprzątanie, nastawiałam budzik na 10min i przez ten czas sprzątałam. Bo przecież to TYLKO 10 min! Luuudzie świata! Ten nawyk jest cudownością! Już nie nastawiam zegarka. Już nie muszę 🙂
    nr 5 – hm… Nie pomyślałam o tym. Przypilnuję
    nr 6 – Tak! Jeszcze nie stało się to moim nawykiem, jeszcze nad tym pracuję. I łączy się to bardzo z notesem, w którym zapisuję wszystko „do zrobienia”.
    nr 7 i 8 – w kuchni jestem mistrzem (bardzo nieskromnym ;))
    nr 9 – odkąd zrobiłam czystki (jeszcze mnie trochę czeka) stało się to znaaaacznie łatwiejsze! Najgorsze co można zrobić to trzymać rzeczy, których nie założyło się od lat! I na pewno nie założy przez następne. Więc logiczne, że nie wiadomo jak połączyć rzeczy, które będą do nas pasowały, bo ich po prostu nie ma, bo nie ma na nie miejsca 😉
    Dziś wyrzuciłam trzy piżamy. T R Z Y. To nie było łatwe, bo mam wielkie zamiłowanie do piżam. Ale było zadanie do wykonania 😀 Przyznaję, że nie przeglądnęłam wszystkich dokładnie i chyba coś jeszcze by się znalazło 😉
    nr 10-13 – już jest w nawyku i umiejętności 🙂
    nr 14 – nie. nieneinienienienienie. Nigdy mi to nie wychodziło. NIGDY! Ja nie wiem jak ludzie to robią. A teraz, gdy już rano nie spieszę się nigdzie, okazuje się, że nie muszę tego nawyku w sobie wyrabiać 😉 Przynajmniej narazie 😀
    nr 15 – czasami przeraża mnie to, że potrafię tak funkcjonować. I wkurza mnie, czasem, że mój luby tak nie umie 😀

    Robię coś jeszcze. Jak np myję zęby, albo zaraz po kąpieli, przecieram od razu armaturę i szafkę. Zajmuje mi to chwilę, a nie robi się na nich kamień, ani brzydkie zmatowienie. Mam zawsze schowaną w szafce szmatkę, która czeka na mnie.

    • Ostatni punkt, o którym napisałaś też stosuję (a już kolejny raz zapomniałam o tym napisać!), często używam do tego płatka kosmetycznego. Do zachowania wrażenia czystości w łazience niezastąpiony! 🙂
      I cieszę się, że przyczyniłam się do wprowadzenia dwóch tak kluczowych nawyków!

  • Wiele ze sposobów mam od dawna we krwi ale nad kilkoma wypadałoby jeszcze popracować 🙂

  • Tykotka

    Większość z tych rad jest u mnie w codziennym użyciu i spisują się bardzo dobrze 😀
    Jedyne, czego szczerze nie znoszę, to zmywanie garów wieczorem. Demotywuje mnie bardziej niż pełny zlewozmywak rano 😀

  • Pechowa 13. 😉 Najwygodniej robić to we dwójkę. Zwłaszcza jeśli pranie to pościel. Czym osobnik płci męskiej może zastąpić makijaż z punktu 11 ?

    • Bezproblemowa fryzura (zresztą to mi też by się przydało ;)), opracowany sposób na golenie, itp. Na pewno znajdziesz coś pielęgnacyjnego, co można usprawnić 😉

  • Witaj Aniu po przerwie. Śledzę Cię na Instagramie i wiem, że miałaś małą przerwę spowodowaną zdrowiem. Cieszę się, że już jesteś:) Świetny artykuł, jak zawsze, nie wiem tylko czy multitasking jest dobrym rozwiązaniem (na pewno nie jest najzdrowszym). Napisałam o tym u siebie kilka tygodni temu: http://www.thinklight.pl/multitasking-vs-single-tasking/ Pozdrawiam serdecznie i czekam na nowe wpisy:)

    • Zgadzam się z Twoim artykułem co do multitaskingu ogólnie i jestem absolutną zwolenniczką skupiania się na jednej rzeczy. Natomiast w prostych czynnościach typu gotowanie, gdy wstawiasz coś do piekarnika albo musisz zostawić na gazie na 15 minut, to zamiast stać i czekać (co i tak nie przyśpieszy tego procesu) zwyczajnie można ten czas wykorzystać na małe zadania, np. podlanie kwiatów 😉
      Przy nauce do egzaminu, pisaniu tekstów, czy zajmowaniu się pracą absolutnie nie! Nawet oglądanie seriali podczas prasowania wydłuża czas na poświęcony na prasowanie.

  • Z tym ustawieniem zegarka do przodu może być różnie, na przykład właśnie jeśli chodzi o autobus, może się okazać, że te 3 min do przodu oznaczają, że już nam autobus odjechał i trzeba czekać na następny… a w 3 min można dolecieć 😀 Wszystkie punkty, które przedstawiłaś tak bardzo kłują w moje niezorganizowanie. Muszę je w końcu wdrożyć w codzienne życie, dziękuję za ten wpis! 🙂

  • Kinga E.

    Przez długi czas miałam zegarek ustawiony 3 minuty do przodu – tak ustawiono mi go w sklepie, chyba przez przypadek i jakoś nie chciało mi się tego poprawiać. Niestety nie jest to dla mnie dobre rozwiązanie, po pierwsze ciągle się wkurzałam, że autobus/tramwaj się spóźnia, bo choć wiedziałam, że ma jeszcze te 3 minuty, to patrząc na zegarek odruchowo myślałam „już powinien być”, po drugie z czasem i tak się przyzwyczaiłam, i sprawdzanie godziny wiązało się z odejmowaniem 3 minut 😀

    • Mi to zawsze pomagało, choć też cały czas pamiętałam o tym, że jestem do przodu o 3 minuty 🙂

  • Renata Bogumił

    U mnie wprowadzony w życie tylko nr 1 i 13.
    Jestem niezorganizowaną bałaganiarą, chcę to zmienić i….. nie potrafię

    • Potrafisz tylko musisz w to uwierzyć! Spróbuj wprowadzać jedną zasadę na tydzień, a po miesiącu zauważysz, że staje się Twoim nawykiem 🙂 Na początku trzeba się pilnować i wymagać od siebie i nie odpuszczać, ale procentuje to na przyszłość 🙂

  • Ja również od dawna wykorzystuję większość tych rad. Praktycznie wszystkie zegarki u mnie w domu chodzą 5 min do przodu i dzięki temu się nie spóźniam, mam jednak ogromny problem z robieniem listy zadań czy pilnych spraw do załatwienia (pkt.2). Jakoś nigdy nie mogę się do tego zmotywować, albo trzymam się tego przez 3-4 dni i ponownie wracam do starych nawyków 🙁 Chociaż na zakupy zawsze idę z listą i z tą nigdy nie mam problemów żeby przygotować. Pkt.4 to taka mała pięta Achillesa, jakoś wolę się zebrać i posprzątać wszystko na raz, w sobotę do południa, jednak ostatnio stało się to problemem i chyba będę wręcz zmuszona wprowadzić tą zasadę, bo sprzątanie w jedyny dla mnie wolny dzień, jakim jest niedziela, to nikła przyjemność. Nad pkt.14 muszę też jeszcze popracować, bo nie zawsze chce mi się szykować na następny dzień (chociaż w czasach szkolnych to była u mnie norma), a wiem, że to spora oszczędność czasu.

  • Ania.aa

    super post! motywujący, dzięki!

  • Świetne! Wiele z tych trików, które wymieniłaś stosuję od dawna, bo wielu z nich nauczyła mnie moja mama, która jest bardzo zorganizowaną kobietą. Nigdy nie idę spać bez ubrania na jutro i spakowanej torebki, bo to meeggaa oszczędność czasu.
    P.s. Bardzo lubię Twoje zdjęcia! 😉

  • Podoba mi się pomysł z makijażem i gotowaniem. Na pewno wdrożę! ?

  • Genialnie proste i skuteczne sposoby! Dodałabym jeszcze: wstań 30 minut wcześniej i lista jest kompletna na 100% 🙂

    • To prawda! Wcześniejsze wstawanie bardzo wydłuża dzień. Ostatnio sobie odpuściłam i poza pojedynczymi zrywami nie mogę wrócić do porannego wstawania 🙁

      • A córa przesypia noce? Jeśli nie to z doświadczenia Ci powiem, że wrócisz do dawnych przyzwyczajeń jak zaczniesz trochę lepiej sypiać 🙂

        • Na to liczę, jest już lepiej, bo budzi się tylko raz, a zaczynamy pracować nad tym, by tych pobudek nie było wcale 😉

  • brom

    Ja też stosuję wiele z tych rad, chociaż nie potrzebuję przestawiania zegarków… mam nawet taki problem, że jestem w stresie, ze gdzieś nie zdążę i z tego powodu zawsze wychodzę ze sporym zapasem czasu- ach ten perfekcjonizm ;D
    Z tym gotowaniem i sprzątaniem- mam tak samo, najczęściej wykorzystuję pojemnik po mięsie / torebkę foliową po mięsie lub warzywach.
    Mam też taką zasadę podczas gotowania, że robię takie obiady, które gotują się w czasie gotowania wody + ryżu/ makaronu /kaszy. Dzięki temu zawsze ostatnią czynnością jest odlanie któregoś powyżej i już cały obiad gotowy.
    Staram się też odkładać podczas gotowania wszystko na swoje miejsce i zmywać to co jestem w stanie, na bieżąco. Nie używam już oliwy- do szafki; brudna miska- do zmywarki, itd. Po obiedzie nigdy nie chce się tego robić.

  • greatdee

    Punkt 13 to podstawa mojego samodzielnego życia 😛

  • W życie wdrożyłam na razie tylko zasadę nr 7 i trochę nr 3. Świetne rady, spróbuję 15-minutówek 🙂

  • Bardzo fajne te metody, z kilku skorzystam na pewno 🙂

  • „Łącz to, co konieczne z tym, co daje Ci przyjemność” – boskie 🙂

  • Ekstra! Już biorę się za wdrażanie tych sposobów 😉

  • Podoba mi się ten pomysł z wieszakami 🙂 Niedawno zaczęłam stosować zasadę 2 minut – takie proste, a dzięki temu tyle spraw nie odkłada się w czasie.

    • Najlepszy sposób by nie kumulować prostych zadań! 🙂

  • Kindziok

    Tak! 3 min do przodu na zegarku to jest to! Ja zawsze muszę mieć zegarek do przodu bo wiecznie mi autobusy uciekają i to jest najlepszy sposób. 10 min do przodu u mnie się też sprawdzało, bo widząc godzinę o której mam autobus wiedziałam, że pora zakładać buty 😉 Chyba muszę wcielić w życie wieczorne przygotowania

  • Świetne, świetne, świetne, tylko jak to wprowadzić w życie ;)))) 2 minuty wykorzystuje, torebka podczas przygotowania posiłków to pomysł w 10tkę!, ciuchy ogarnęłam, ale w dni z marnym humorem plan mi się rypie 😉 a poza tym jestem w ciągłym niedoczasie. Doba jest za krótka 😉

    • Może trzeba z czegoś zrezygnować? 😉 U mnie ograniczenie zbędnych zadań i zobowiązań bardzo pomogło na „doba jest za krótka”. Czasem jakieś obietnice czy rzeczy, na które nie mamy ochoty zabierają nam czas, a nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy 😉

      • u mnie to stety/niestety głównie praca, więc nie da rady rezygnować. Własna firma ma swoje konsekwencje. Ale zostanę mistrzynią multitaskingu ;))) nie poddam się :)))

        • W takim razie polecam Ci książkę Tima Ferrisa „Czterogodzinny tydzień pracy”. Też mam własną firmę i początki były takie, że cały czas byłam w pracy. Pod jej wpływem przeorganizowałam sobie dzień, uznałam, że niektóre sprawy mogą zaczekać i nic się nie zawali jeśli nie zrobię tego od razu. W efekcie odzyskałam kilka godzin w ciągu dnia, a biznes rozwija się coraz lepiej 😉

          • Znam bardzo dobrze tą książkę, kilka rzeczy swego czasu stosowałam 🙂 niestety przy niektórych biznesach ten model jest niepraktyczny. Szczególnie w Polsce, ale klienci powoli też się edukują, więc idzie ku lepszemu. Mnie czekają duże zmiany, reorganizacja, itp. to trochę inna skala, zatrudnianie pracowników itp. ale do tego muszę psychicznie dojrzeć 😉

          • Czy ta książka faktycznie ma jakąś wartość, czy to kolejny poradnik o oczywistościach, które każdy zna, ale czasami zapomina? 🙂 No i najważniejsze… Rady działają? 😀

          • Dla mnie ma wartość i to dużą, wiele rad w ogóle nie jest stosowanych na polskim rynku, więc to raczej nie oczywistości, ale też trzeba je dostosować i spróbować przełożyć na nasze realia. Powiedziałabym, że rady od Ferrisa są bardziej skomplikowane i trudniej je wprowadzić w życie niż te z tego wpisu, ale działają 😀

  • 15 minutówki na sprzątanie dają radę 🙂

  • Cudowny post! Zrobię sobie listę popisowych dań i ulubionych zestawów ubraniowych 🙂 Odnośnie multitaskingu, to polecam podczas gotowania posłuchać zaległych podcastów. Dzięki temu wydaje mi się, że czas spędziłam bardzo praktycznie 🙂

  • Asia (Yeshka)

    Z dumą przyznaję, że większość punktów znajduje odzwierciedlenie w moim codziennym życiu, choć może w niektórych przypadkach brakuje mi systematyczności (szczególnie jeśli chodzi o wyrzucanie rzeczy, bo jestem chomikiem i podejmowanie decyzji, bo lubię odwlekać). Jeśli chodzi o pkt 1 – ja tu trochę zaszalałam, bo mam zegarek zawsze 20 minut do przodu 😀 O dziwo bardzo mi to służy, szczególnie rano :):) Jedynie sprzątanie wygląda u mnie inaczej, ale to ze względu na to, że lubię sprzątać i 15 minut wyrwane środku dnia, to za mało. To mój stały, sobotni obrzęd, sposób na wyciszenie i oczyszczenie myśli 😀

  • baska

    Ten blog jest rewelacyjny!!! Długo szukałam czegoś takiego!!! 🙂 hehehehe, ale to taki złodziej czasu, bo nie można się oderwać od jego czytania, a z każdym zerknięciem (wydawałoby się co kilka minut) okazuje się, że czas przesunął wskazówki zegara o ponad godzinę!! Magia?! Hmmmm…tak magia tego bloga…:) Dzięki wielkie…:)
    Barbara

  • Bardzo fajne rady. Ze sprzątanie dążę do tego, żeby w każdy czwartek odkurzyć i zmyć podłogi. Jeśli o resztę będę dbać na bieżąco, czyli np. odkładać na miejsce to weekend będzie do odpoczywania, a nie sprzątania 😉

  • Stosuję część z powyższych punktów, ale reszta zdecydowanie do zanotowania! I do zastosowania 🙂

  • Część z tego mam w nawyku, faktycznie ogromnie pomaga 🙂

  • Ja nie potrafię sobie przygotowywać ubrań na następny dzień. Nie lubiłem tego jak byłam mała i nie lubię tego teraz. Ubieram to,na co mam ochotę w danej chwili. Nie potrafię przewidzieć, co będę miała ochotę ubrać następnego dnia.

    Kiedy maluję paznokcie, zawsze w czasie, gdy schną – oglądam zaległości na youtube.

    Popisowe danie pomaga uniknąć katastrofy towarzyskiej, warto dlatego mieć zawsze w domu składniki potrzebne do takiego dania 🙂

    Jeśli chodzi o makijaż to zgadzam się w 100% sama mam makijaż, który gości na mojej buzi od 3 lat ten sam. Sprawdzony, a ja się w nim tak dobrze czuje, że nawet na ślub sama się tak pomalowałam 🙂

    • Ja też malowałam się sama do ślubu i w sumie od tego czasu zaczęła się moja przygoda z makijażem na poważnie 🙂

  • Trafiłam tu przez przypadek i jestem zachwycona!

  • Barbara Maria

    Aniu, fajnie że podjęłaś się spisania wszystkich tych zasad. Podobał mi się szczególnie pomysł z wieszakami w odwrotnej strony. Ja dodam jeszcze jedno: staram się gotować i zamrażać, potem jak nie mam czasu albo jak wpadnie ktoś niespodziewanie jest jak znalazł. Robię też mrożone buliony, zarówno warzywne jak i mięsne, gotuję raz a wykorzystuję wiele razy.

  • Monika Woźniak

    Matko Jedyna! nie wiem jakim cudem jeden z wpiców (o sznureczkowych lampkach-kulkach) znalazł się u mnie na fejsbooku, ale to przeznaczenie! zaczęłam się gubić w swoim życu, poprzez dołożene kilku obowiązków. Niby nic, a jednak zabera czas. z natury jestem osobą bardzo niezorganizowaną, wyjątkiem jest praca (kosmetolog), choć chyba mam potencjał, żeby to zmienić. Spadłaś m z nieba! Ty i Twój Blog. od klku tygodni czuję sfrustrowanie, budzę się i zasypiam ze słowami na ustach „Nie mam na nic czasu”. Myślę, że to coś pomoże! pozdrawiam najserdeczniej,

    Świeżutka Fanka-Monika

    • Witaj Moniko! Cieszę się bardzo, że trafiłaś na bloga i mam nadzieję, że moje rady okażą się pomocne. A najważniejszy krok już zrobiłaś – chcesz coś zmienić 🙂 Trzymam mocno kciuki!

  • 14 i 9 moje ulubione punkty, bo i szykowanie takich rzeczy jest całkiem fajne, i wymyślanie takich kompletów 🙂 I ten moment, gdy przypadkowo założysz jasne dżinsy, które raczej nie królują w szafie i zrozumiesz, że z białym tiszertem oraz granatowym mundurkiem wyglądają na tyle fajnie, że ten zestaw może cię zawsze uratować w razie braku pomysłów.

    Ojej, jak mi się na tym blogu podoba. Dlaczego ja nigdy wcześniej tu nie zaglądałam, skoro nazwa mi się obiła o uszy?

    • Mam nadzieję, że teraz już zostaniesz na dłużej 🙂

  • Sylwia

    Takie proste te zasady a jak mogą usprawnić organizacje zycia:D Ja stosuję reklamówkę przy gotowaniu i multitasking oraz przygotowywanie ubran na nastepny dzien. Ale koniecznie musze wdrozyc 15min sprzątania codziennie. Niecierpie sprzątac i jak pomysle o godzinach na to straconych od razu mi sie odechciewa bardziej a 15min to chwilka a mozna całkiem sporo ogarnąc w mieszkaniu:) Więcej takich postów!

  • Nie zaglądaj do telefonu/laptopa/komputera przed śniadaniem. Takie nawyki potrafią rozbić cały dzień! Wstaję, robię poranną toaletę, jem śniadanie, ogarniam mieszkanie – ścielenie łóżek, zmywanie naczyń i dopiero zabieram się do pracy.

    • Walczę z tym, ale marnie mi idzie. Choć wiem, że telefon w moim przypadku jest największym rozpraszaczem. Teraz jeszcze zainstalowałam sobie dzieciaczkową aplikację, gdzie wpisuję pory snu i karminie, więc już zupełnie jestem przyklejona do telefonu. Na szczęście mam wyłączone powiadomienia, więc chociaż one mnie nie rozpraszają.

  • Ok… Faktycznie… Pytałam na FB, czy te sposoby działają i już widzę, że istnieje duże prawdopodobieństwo sukcesu 🙂 Wydrukuję sobie tę listę i będę klepać dotąd, aż zapamiętam i mi te aktywności wejdą w nawyk (no może z wyjątkiem zegarka, który ustawię raz a dobrze). Dzięki, Ania! Jak zwykle pomocna na 110% 🙂

  • Od patrzenia na garnek obiad mi się szybciej nie ugotuje i czy paznokcie szybciej nie wyschną od tego, że będę siedzieć i się na nie gapić. Przy prostych czynnościach nie wykorzystywanie go na zrobienie innej prostej czynności to zwykłe marnotrastwo. Przy zadaniach wymagających zaangażowania lepiej się skupić na jednej rzeczy i napisałam o tym w rozszerzeniu punktu 😉

  • _amtb_

    Punkt nr 8 bardzo mnie rozczarowal… Raz, ze dla mnie nie robienie balaganu jest jednoznaczne z niezasmiecaniem ziemi (ostatnio staram sie mowic NIE foliowkom), a dwa, ze w swietle prawa powinnismy segregowac odpady – pojemnik po czyms nie powinien wyladowac w tym samym koszu co odpadki organiczne…

    • Po prostu go nie stosuj 😉 Od czasu napisania tego wpisu, pokazywałam już na blogu kilka razy zastępstwo dla foliówek w tym patencie w postaci specjalnego wielorazowego pojemnika na obierki.

      Co do prawa, to ustawodawca ciągle daje nam wybór w postaci większej opłaty za odpady zmieszane. Nie twierdzę, że to popieram, ale jednak wybór.

  • Tu bym chyba poszukała przyczyn, dlaczego się źle czułaś w tych ubraniach. Może spróbuj wyzwania 10×10 u Kameralnej https://kameralna.com.pl/category/slow-fashion/wyzwanie-10×10/ ? Bo zakładasz, że ubierzesz ubrania, których nie lubisz i dlatego rano źle się w nich czujesz?

Close