Pięć rzeczy, o których musisz pamiętać zanim wybierzesz kolor przewodni ślubu

807px ßlub w kolorze øososiowym 807px ßlub w kolorze øososiowym2

Wybór koloru przewodniego na naszym ślubie i weselu nie był dla mnie na tyle oczywisty, że “wiedziałam o tym od zawsze”, ale ostatecznie był dla nas naturalny. Padło na łososiowy, który według mnie idealnie łączy się z bielą dając delikatny i romantyczny efekt. W trakcie przygotowań okazało się jednak, że jest odrobinę problematyczny, dlatego dzisiaj chcę Wam doradzić na co powinniście zwrócić uwagę zanim ostatecznie zdecydujecie się na kolor czy motyw na ślubie i weselu.

Wybierając jeden kolor/motyw z jednej strony ułatwiamy sobie sprawę, bo dokładnie wiemy czego szukać, z drugiej utrudniamy, bo schody zaczną się, gdy nie ma tego, czego potrzebujemy. Zanim podejmiecie ostateczną decyzję wybierzcie dwa kolory, sprawdźcie je pod kątem tych spraw, o których piszę i zdecydujcie 🙂

PORA ROKU I KWIATY

Nasz wybór w żaden sposób nie był podyktowany porą roku. Nie zastanawiałam się jakie kwiaty są w maju, że to pora na bzy, bo i tak bym się na nie nie zdecydowała. Ale teraz myślę, że warto to sprawdzić, szczególnie gdy chcemy mieć bukiet w kolorze przewodnim. Dobrze wiedzieć czy dostaniemy w nim wybrane przez nas kwiaty. Naprawdę fajnie to połączyć i wiedzieć wcześniej, by spać spokojnie. Pomijam już fakt, że za sezonowe kwiaty zapłacimy mniej.

Moja wizja kwiatów zmienia się najczęściej w całych przygotowaniach. I dwa miesiące przed ślubem dowiedziałam się, że ostatecznie wybranych pewnie w maju nie będzie. A już na pewno nie łososiowych. Więc zanim ucieszycie się z podjętej decyzji sprawdźcie i skonsultujcie to z florystką.

ELEMENTY W KOLORZE PRZEWODNIM

Mimo że jest to kolor przewodni, to ma być dodatkiem do bieli. Umiar i minimalizm jest kluczem do sukcesu, w końcu nie chcę by wesele było mylone z innym przyjęciem. Na baby shower przyjdzie jeszcze czas 😉

Łosoś będzie pojawiał się w detalach: zaproszeniach, kwiatach (ale nie wiem czy wszystkich), księdze gości, winietkach, dekoracji samochodu, poduszce na obrączki, ale zawsze jako dodatek do bieli. Wybór tych elementów dobrze ustalić wcześniej i zrobić to z głową.

A skoro już jesteśmy przy kolorystycznych kompozycjach, to warto przyjrzeć się sali, w której odbędzie się przyjęcie. Chociaż z moich obserwacji wynika, że są raczej w neutralnych barwach, to wybierając kolor przewodni trzeba wziąć pod uwagę standardowy wystrój lokalu.

image

PRZEJRZEĆ OFERTĘ SKLEPÓW PAPIERNICZYCH I ZE ŚLUBNYMI AKCESORIAMI

Skoro już wiemy czego szukamy w naszym kolorze, to dobrze byłoby zorientować się czy to coś w nim dostaniemy. Nieważne czy przygotowujecie dekoracje sami, czy je kupujecie – zanim podejmiecie ostateczną decyzję zobaczcie asortyment sklepów z weselnymi akcesoriami pod kątem wybranego koloru/motywu. Może okazać się, że wybrany przez Was kolor nie jest popularny albo nie dostaniecie akurat tych elementów, których potrzebujecie. Wiecie jak to jest, niby wszystkiego tak dużo, a jak trzeba się na coś zdecydować, to nic nie ma.

Oczywiście można stanąć na rzęsach i zdobyć dokładnie to, co sobie wymyśliliśmy, ale z niektórych rzeczy warto zrezygnować by oszczędzić sobie stresów.

ZAMÓWIĆ PRÓBKI

Najważniejszy punkt! To właśnie na nim mój kolor łososiowy okazał się problematyczny. Po przejrzeniu asortymentu w sklepach wiedzieliśmy, że większość naszych dekoracji będzie DIY, bo chcieliśmy uniknąć zbędnego przepychu. I gdy przyszło do kupowania wstążek, organzy, papieru jakież było moje rozczarowanie, gdy zamiast łososiowego dostałam pomarańcz. Ten kolor jest nagminnie mylony właśnie z pomarańczowym, koralowym i brzoskwiniowym. Dopiero po zamówieniu kilku próbek wstążek i dopasowaniu do jednej z nich papieru, odcień został wybrany.

I prezentuje się tak:

image

Pewnie gdybym najpierw sprawdziła łososiowe możliwości, nasz wybór byłby taki sam. Ale oszczędzilibyśmy sobie nerwowego poszukiwania papieru na koperty, a elementy wpadające w pomarańczowy odcień byłby świadomą decyzją a nie ostatecznością. Ale i tak będzie pięknie!

NIE ZOSTAWIAĆ NA OSTATNIĄ CHWILĘ

Najwięcej szczegółowych decyzji podejmuje się, gdy ten dzień jest już blisko, ale dobrze jest zadbać o wybór koloru czy motywu wcześniej i nie zostawiać na ostatnią chwilę zamówienia próbek. Na zdjęciach kolory wyglądają inaczej i naprawdę można się rozczarować. A na bieganie po stacjonarnych sklepach też trzeba mieć czas.

Nasz kolor już znacie, motywem będzie monogram – to też wyszło zupełnie naturalnie. A jaki jest Wasz wymarzony bądź planowany kolor przewodni? Jeśli jesteście już po tym dniu, to koniecznie zdradźcie jak to wyglądało u Was.

Źródła zdjęć: 1/2/3/4/5

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

  • hihi odważnie 🙂 szkoda, że z tego zrezygnowaliście 🙂 chociaż z lososiowym tez było super!