Urządzamy salon – plan działania!

Mój plan na maj to zakończyć etap „urządzamy się w naszym górskim domu”. We wpisie z podsumowaniem pierwszego miesiąca w górach pisałam Wam, że okazało się, że mamy za mało dodatków i różnych elementów, które budują klimat. Dziś żyję tu i teraz, w tym domu i chcę by właśnie tutaj dobrze nam się teraz mieszkało. Dlatego inwestujemy w to by dopasować dom do naszych potrzeb. Na dodatek w końcu mamy większą swobodę niż w każdym z poprzednich mieszkań. A oprócz swobody też znacznie większy metraż. I choć pojawiają się kolejne elementy, to ciągle brakuje mi kropki nad i.

Zaczęliśmy od biura, które jest naszym zawodowym centrum dowodzenia. Wygląda teraz tak.

Zmian doczekał się pokój Zosi, który urządzaliśmy praktycznie od zera, w sypialni niewielkie przestawienie mebli i przemalowanie ścian, część jadalniana też już nabrała charkteru, ale salon ciągle nie może doczekać się ostatecznego szlifu. Dlatego oprócz tego, że pokażę Wam co planuję, chcę się poradzić!

Urządzamy salon – jak było?

Zanim jednak plan na to co będzie, pokażę Wam jak było. Pokój zastaliśmy praktycznie pusty, jedynie z dużą narożną sofą, która w nim zostaje. Jest mega wygodna! Przestawiliśmy ją do „salonowej” części pokoju i w tym ustawieniu chcemy ją zostawić.

W związku z tym, że nie było tutaj żadnych mebli do przechowywania dokupiliśmy szafkę pod tv i regał na książki. Dzięki temu zmieściliśmy się z naszymi rzeczami, ale ciągle mamy wrażenie pustki, którą chcemy zmienić.

Nasz salon – jak będzie?

Mamy tutaj bardzo neutralną bazę, tak jak lubię. Białe ściany, białe meble, które dają duże pole do popisu, jeśli chodzi o aranżację dodatkami. Wiele ustawia nam kanapa, jej kolor i kształt. Zgodnie też stwierdziliśmy, że to co lubimy to dodatki w stylu skandynawskim, minimalistycznym z elementami industrialnymi. Muszą to być takie rzeczy, które kiedyś zabierzemy do naszego domu.

Inspiracje

Meble na nóżkach totalnie nam się podobają, dodają lekkości i charakteru. Chcielibyśmy przemycić więcej elementów z drewna. Mamy już pomysł na to jak przerobić meble, które kupiliśmy. Stolik kawowy z drugiego zdjęcia jest w stylu, który bardzo nam odpowiada.

Styl loftowy i ta piękna lampa, która strasznie nas kusi. Gdybym zmieniła ściany i meble na białe, to mogłabym tak mieszkać!

Kolory i dodatki

Najlepiej czujemy się w jasnych wnętrzach. Po fazie na pudrowy róż, dziś dużo bardziej skłaniam się do głębokiej zieleni, ale ciągle w top ulubionych kolorów znajdują się szarości i biele. Do tego drewniane elementy.  Chciałabym jednak dodać jeszcze jakiś kolor, który przełamie takie stonowane barwy i tu liczę na Waszą pomoc! 

Co planujemy zrobić i dokupić:

  • Poduszka supeł mała i duża oraz koc – bardzo brakuje nam dodatków wokół kanapy. Dużo poduszek to obowiązkowy element i jakiś kocyk
  • Stolik kawowy – szukamy stolika kawowego na zgrabnych nóżkach
  • Oświetlenie – lampa przy kanapie. Mamy oświetlenie po drugiej stronie, nad telewizorem i to jest ok, ale brakuje nam bezpośredniego punktowego światła nad kanapą, np. gdy chcę tam wieczorem poczytać książkę. Bardzo kusi lampa industrialna ale równie mocno podoba nam się ta biała. Którą wybrać?
  • Świeczniki w szkle i latarenki – przy ostatniej awarii prądu zorientowałam się, że nasz zapas świec wynosi zero. Pora to nadrobić i kupić coś co będzie też dobrze wyglądać
  • Ramki i plakaty – to coś czego nam tu totalnie brakuje. Myślę tylko nad tym, co powinno znaleźć się w tych ramkach. Zdjęcia, motywy botaniczne czy abstrakty?
  • Rośliny – dużo roślin! Obowiązkowa wysoka palma (może w końcu ją upoluję)
  • Nad sofą chcemy zawiesić duży obraz lub plakat i przynajmniej jedną półkę, na której stanie kwiatek
  • Chcemy przemalować skrzynię (doradźcie kolor! Czarny?)
  • Dorobimy nóżki przy półce z książkami
  • Za kanapą (przy balkonie) chciałabym postawić półkę-drabinę, na książki, kwiaty, dodatki
  • Rozważamy też dywan, ale w związku z tym, że to miałby być zakup na lata, mam mnóstwo wątpliwości. Co myślicie?
  • Na półce z książkami muszą pojawić się jakieś dodatki
  • A pod telewizor marzy mi się komoda PRL. Poluję na taką używaną w dobrej cenie!

Na ostateczne urządzenie salonu daję sobie czas do końca maja, więc gdybym nie pokazała Wam wtedy efektu po, dopominajcie się! Będę wdzięczna też za wszystkie sugestie, bo czasem łatwiej jest urządzić komuś wnętrze patrząc z zewnątrz niż gdy codziennie w danym pomieszczeniu przebywając.

I dajcie koniecznie znać jak się zapatrujecie na te zmiany 🙂

Zdjęcia inspiracji i do kolażu pochodzą z Salonów Agata
Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close