5 małych zmian, które sprawią, że zaczniesz ogarniać

Są takie momenty, kiedy życie zaczyna nam się trochę wymykać spod kontroli. Niby działamy, ale nie do końca tak jakbyśmy chcieli. Wkrada się poczucie gonienia za sprawami, brakuje czasu na odpoczynek, a ostatecznie zalegamy z myślą „nie ogarniam”.

Kiedy zastanawiam się nad taki chwilami w moim życiu, a w ciągu ostatnich miesięcy kilka ich miałam, to myślę sobie, że był to czas, gdy nie pilnowałam swojej codziennej rutyny. Niby działałam tak jak zwykle, ale bez stałych elementów, które budują moje poczucie sprawczości nad życiem. Biegłam od zadania do zadania, trochę zapominając po co to robię. A po kilku takich dniach siadłam na kanapie z myślą „nie daję rady!”.

Nie lubię jednak trwać w takim stanie i jeśli coś nie działa, to szukam innej drogi. Lubię zmiany, a że w tym roku przemeblowuję swoje życie, to wkroczyły też do mojej codzienności. To nie będą tylko totalne nowości. To w dużej mierze powrót do tego, co zwykle u mnie działa. Małe zmiany, które dają duże efekty i poczucie, że dzieje się dobrze i panuję nad sytuacją. Jestem przekonana, że u Was też zadziałają!

5 małych zmian, które sprawią, że zaczniesz ogarniać

Pobudki o 6 rano

Teoretycznie to tylko godzina zyskana z samego rana, bo do tej pory wstawałam o 7. Ale mój rozpęd na cały dzień zabierał mi jakieś 3 godziny. Bo trzeba wyszykować dziecko do żłobka, ogarnąć mieszkanie po porannym armagedonie, a na koniec jeszcze wyjść ze stanu piżamowego. Poranki to zawsze była ta część dnia, podczas której najwięcej robiłam i to w super szybkim tempie. Ale przeszłam w tryb ślimaka i gdy byłam gotowa na nowy dzień, to poranka już nie było.

Zyskana godzina z samego rana to czas na ogarnięcie siebie. Wtedy, gdy domownicy śpią, a reszta świata powoli budzi się do życia. Dzięki niej dzień niesamowicie się wydłuża, a ja zamiast o 10 jestem ze wszystkim gotowa o 8.

Mądre zakupy

Druga sprawa, z którą ostatnio popłynęłam to finanse. Spisywanie paragonów przygniotło mnie pod koniec roku, a wraz z tym odpuściłam jakiekolwiek planowanie budżetu. A to, co dzieje się z naszymi finansami jest dla mnie ważne, dlatego zaczęłam szukać innej drogi niż kilkugodzinne randki z paragonami i Excelem.

Wróciłam do podstawowego spisywania przychodów i stałych wydatków, dzięki którym określam ramy naszego budżetu. Doszłam też do wniosku, że nie chcę tylko oszczędzać. Chcę przede wszystkim mieć możliwość, by dzięki ogarniętym finansom móc korzystać z życia. Zjeść co weekend śniadanie na mieście, więcej podróżować czy kupić sobie kolejny kubek, mimo że mam ich całkiem pokaźną kolekcję. Powinnam więc skupić się na tym, by robić mądre zakupy. I tak od listopada korzystam z Bonusway, który jest partnerem dzisiejszego wpisu. Bonusway to serwis, który pozwala zbierać zwroty gotówki za zakupy w popularnych sklepach, np. Home&You, A-Tab, Agata Meble, jak również za rezerwacje np. Booking czy Groupon, a nawet za dostawę jedzenia z KFC.

Korzystając z Bonusway kupiłam sobie np. obrotową lokówko-suszarkę spełniając tym samym dwa moje cele. Mam suszarkę, dzięki której poranne przygotowania są szybsze, a fryzura wygląda lepiej. Dostałam zwrot za zakup, a ten odkładam na „zachciankowe konto”, w którym zbieram pieniądze na ładne kubki. Choć może wydawać się, że wracają do nas niewielkie kwoty, to w perspektywie regularnych zakupów zbiera się całkiem niezła suma. Dzięki temu mam też poczucie, że lepiej panuję nad finansową sferą mojego życia, bo nie wydaję pieniędzy na głupoty z głównego budżetu.

Bonusway przygotowało specjalnie dla Was dodatkowy bonus. Jeśli zarejestrujecie się przez link poniżej, otrzymacie dodatkowo 15 złotych za pierwsze zakupy.

Wyjątkowy dzień raz w tygodniu

W związku z tym, że pracuję z domu, a praca i życie osobiste mocno się przeplatają, potrzebny jest mi dzień inny niż zwykle. Dzień, kiedy jestem wolna od podobnych obowiązków. Dzień, w którym robię coś fajnego, dla siebie, inaczej niż zwykle. Tym dniem jest piątek, który teraz spędzam na robieniu zdjęć. Mogę w 100% zatracić się w swoim świecie, rozwijać w dziedzinie, którą lubię i tym samym naładować baterie na kolejne dni.

Być może to potrzeba mojej introwertycznej natury, ale wyjątkowy dzień naprawdę wiele zmienia. Nie tylko w moim nastawieniu, ale też w przebiegu pozostałych dni. Wtedy przez resztę tygodnia daję z siebie maksimum, tak by zamknąć wszystkie sprawy i móc się skupić na piątkowym czasie dla mnie. Jeśli regularnie robię coś dla siebie, to mam poczucie, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Codzienne sprzątanie

Wiecie dobrze, że jestem zwolenniczką codziennego sprzątania, a nie kilkugodzinnych porządków raz w tygodniu. Ale mi też się czasem zdarza odpuścić. A po takim wyluzowanie jeszcze mocniej doceniam magię codziennych „piętnastominutówek”. To dzięki nim w domu panuje porządek każdego dnia w tygodniu, a nie tylko w dzień sprzątania (zwłaszcza przy dziecku). W te 15 minut jesteśmy w stanie ogarnąć bardzo dużo, a jednocześnie to na tyle mało czasu, że często spędzamy go na bezmyślnym scrollowaniu fejbuka.

Codzienne ogarnięcie przestrzeni to sprawa, której absolutnie nie chcę odpuszczać.

Aktywność fizyczna

Ostatnia rzecz zmieniająca moją codzienność. I dziś nie mam tu na myśli regularnych treningów na siłowni, choć te są oczywiście super. Myślę raczej o o takiej codziennej aktywności w domu. Z jednej strony to nawet krótka seria ćwiczeń rozciągających, bo tutaj tak jak przy sprzątaniu, lepsze efekty osiągniemy ćwicząc codziennie niż przez kilka godzin raz na jakiś czas. Z drugiej strony to szukanie ruchu każdego dnia, wybierając schody zamiast windy, spacer niż podróż samochodem czy nawet taniec podczas mopowania. O to bardzo chcę zawalczyć w tym rok i mam nadzieję, że zmiana trybu życia na wiejski mi w tym pomoże. W końcu dbając o dom ma się więcej obowiązków niż w przypadku mieszkań w blokach. Zobaczymy!

 

To moich pięć małych zmian, które wprowadziłam do swojego życia z dnia na dzień. Po tygodniu poczułam, że jestem na dobrej drodze do tego, by zbudować na nowo swoją codzienną rutynę małymi krokami. Dziś znów czuję, że ogarniam! A Wy jakie macie pomysły na małe zmiany?

Partnerem wpisu jest Bonusway
Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

Close