4 sposoby na organizację i przechowywanie zdjęć

Uwielbiam wydrukowane zdjęcia, mają w sobie jakąś magię. Ich drukowanie, wkładanie do albumów i oglądanie milion razy, to rzeczy, które mogłabym robić codziennie. Ostatnio jednak złapałam się na tym, że ilość zdjęć, które mamy jest tak ogromna, że chyba pora przystopować. Już teraz nie byłabym w stanie ich wszystkich unieść, a jeszcze całe życie przed nami! Zmieniłam odrobinę system przechowywania i myślę, że taki sposób sprawdzi się przez długi czas.

O tym jak porządkuję zdjęcia w wersji cyfrowej pisałam już 3 lata temu ➡️ organizacja zdjęć na komputerze. Od tej pory ta metoda organizacji trochę się zmieniła, więc niedługo napiszę Wam jak teraz wygląda. Wracając jednak do zdjęć drukowanych, dziś mam dla Was 4 sposoby na ich organizację i przechowywanie.

 

4 sposoby na organizację i przechowywanie zdjęć

Album tradycyjny

Najbardziej standardowa forma, której przez wiele lat byłam bardzo wierna. Tego typu albumów mamy sztuk dziesięć. Są wśród nich albumy z koszulkami i wklejane. Zaczynaliśmy od tych pierwszych, ale ostatecznie wolę albumy, gdzie zdjęcia są wklejane, bo dają one większe kreatywne możliwości.

W środku zdjęcia mamy ułożone chronologicznie, a każdą “serię” rozpoczyna opis miejsca z datą. Do albumu wklejamy nie tylko zdjęcia, ale też zdarzają się też „niespodzianki”, np. mapy czy bilety.

Zdjęcia wklejam za pomocą narożników (np. takich), dzięki czemu mogę je bez problemu wyjąć z albumu i włożyć w ramkę.

Project Life

Project Life to nic innego jak zbieranie naszych codziennych zdjęć, bibelotów i stworzenie z nich, pod koniec każdego tygodnia, stron ze zdjęciami i zapiskami o tym, co działo się przez te dni. Album w takiej formie prowadzę od zeszłego roku, w tym roku tygodniami. O szczegółach mojego albumu już pisałam ➡️ Project Life – tworzenie albumu, zakupy, dodatki i moje błędy.

Project Life w dużej mierze mobilizuje mnie do tego, by nie drukować wielu podobnych zdjęć, co zdarzało mi się przy tradycyjnych albumach. Uzależniłam się od tej formy, dzięki niej pamiętam o codziennych wydarzeniach. Albumy tradycyjne zapełniały głównie zdjęcia z wyjazdów i ważnych okoliczności. Do Project Life trafiają zdjęcia śmiesznej miny mojej Córeczki czy dziwnej pozy podczas snu. I choć teoretycznie mogę takie zdjęcia włożyć do zwykłego albumu, to PL mnie bardziej motywuje do tego, by drukować też takie codzienne zdjęcia.

Idea Project Life zakłada, że będziemy go prowadzić w segregatorze ze specjalnie przygotowanymi do tego koszulkami. Ale tak naprawdę forma w jakiej go zrobimy nie ma tak dużego znaczenia, choć koszulki pewnie sporo ułatwiają i łatwiej się zmobilizować.

Pudełka

Pudełka, to sposób, z którego korzystam od niedawna. W nich przechowuję głównie zdjęcia z sesji u fotografa. Od sesji ciążowej mamy takich coraz więcej, a te zdjęcia są zwykle większego formatu niż standardowe 10×15 cm i takie przechowywanie jest dla w ich przypadku najwygodniejsze.

Fotoksiążka

O fotoksiążkach też już wspominałam na blogu ➡️ 7 pomysłów na fotoksiążkę. Je zwykle tworzę je na prezent, ale są też świetnym rozwiązaniem zastępującym tradycyjne albumu. Zajmują znacznie mniej miejsca, możemy tworzyć je chronologicznie lub ważnymi okazjami w naszym życiu.

Fotoksiążek też mamy kilka. W ten sposób mamy uwieczniony czas ciąży i zdjęcia brzuszka tydzień po tygodniu. Mała fotoksiążka ze zdjęciami z Instagrama zawiera najfajniejsze chwile zeszłorocznej wiosny.

przechowywanie zdjęć

W tej chwili idealne dla mnie połączenie to Project Life na zdjęcia naszej codzienności i pudełka do przechowywania zdjęć z wyjątkowo ważnych chwil, które zostały uwiecznione przez fotografa. Gdybym mogła, to zdjęcia z dotychczasowych albumów przełożyłabym do takich samych, bo trochę denerwuje mnie misz masz na półce. Z drugiej strony, to nasza historia i też dowód na to jak wiele się u nas zmieniło.

 

Na koniec oczywiście zdjęcia w ramkach, taki sposób przechowywania lubię najbardziej.

przechowywanie zdjęć

Mam nadzieję, że podsunęłam Wam trochę pomysłów na przechowywanie zdjęć. Dla mnie każdy z nich jest fantastyczny i nie umiem się zdecydować na jeden rodzaj, choć w tym momencie najbardziej lubię Project Life. A Wy, jak przechowujecie zdjęcia?

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

  • Marta M-M

    Ja jestem zawsze wierna tradycyjnym albumom 😉

    • Ja w sumie też. Po zdjęciach ślubnych, które dostaliśmy w pudełkach wiem, że dużo bardziej męczące jest takie oglądanie niż gdy są wklejone w albumy 🙂

  • Te pudełka są odjazdowe! Zakochałam się <3

    • Ja też! Mam ich 6, niektóre czekają na kolejne sesje 😀

  • Ja z kolei robię w zasadzie tylko fotoksiażki i wywołuję kilka zdjęć do ramek. To do mnie w 100% pasuje… A mężowi wszystko jedno ?

  • Ja lubię ramki i fotoalbumy 🙂 Ale staram się ograniczać ponieważ drukowane zdjęcia zabierają jednak dużo miejsca, a ostatnio staram się opróżniać moją przestrzeń. Lubię też zdjęcia na kompie, mają jedną zaletę której drukowane zdjęcia nie mają – mogę sobie zoomować wszystkie interesujące mnie szczegóły 😀 Pozdrawiam

    • Z tym zoomowaniem racja 😀 My kiedyś odkryliśmy na dysku, mnóstwo nieudanych fotek z przeszłości. Dopiero mieliśmy ubaw 😀

  • Świetneeee, aż nie mogę się zdecydować, który sposób jest najlepszy!

  • Najbardziej lubię albumy – bo zmuszają do tego, żeby naprawdę przeglądać zdjęcia na komputerze, wybierać najlepsze i znaczące i właśnie takie zatrzymywać – zamiast setek folderów z 500 zdjęciami tej samej klatki. Aparaty cyfrowe trochę nam odebrały wyjątkowość zdjęć, a albumy ją przywracają 🙂

    Co do fotoksiążek, to super pomysł na prezenty na rocznice, uwielbiam je!

  • Sceenia

    Do niedawna robiłam albumy z wakacji (obowiązkowo, bo nie ufam cyfrowym nośnikom), ale dwa lata temu zakochałam się w fotoksiążkach <3 Dają ogromne pole do popisu! Można w nich umieścić mniej lub więcej zdjęć niż w albumie , zrobić obszerniejsze opisy, są mniejsze niż albumy i w ogóle są fajne 🙂

    • Jedyny minus jak dla mnie – nie można wyjąć zdjęcia i go włożyć do ramki. Ale ja akurat często zmieniam zdjęcia w ramkach.

      • Sceenia

        do ramek wywołuję osobno :p i raczej nie zmieniam

  • A mnie urzekły pudełka na zdjęcia – nie wiedziałam, że teraz są dostępne takie ładne 🙂

    • Ja też, dlatego od razu kupiłam je na zapas 😀

      • Sceenia

        A skąd macie takie ładne? Nie widziałam takich

  • Anna

    Ja wciąż się waham między tradycyjnymi albumami a fotoksiążkami (np. jedna na rok/półrocze/kwartał + okazjonalne), ale póki co przeważa chyba opcja albumów, bo nie spotkałam do tej pory fotoksiążki, która miałaby satysfakcjonującą mnie jakość wydruku. Kilka razy zamawiałam w ramach prezentu fotoksiążki z Empiku i powiem szczerze, że kolory były jakieś wyblakłe, no nie byłam w pełni zadowolona w każdym razie (+ brakowało tego pięknego „zdjęciowego” błysku na papierze).

    • A korzystałaś kiedyś z Printu? Książki są droższe, ale jakościowo lepsze. No i Instabook ma też bardzo fajne, szczególnie na tym sztywniejszym papierze.

      • Anna

        Nie, jeszcze nie, trochę bałam się próbować po porażce z Empikiem. Ale jeśli polecasz, to może zamówię jeden na próbę 🙂

  • Kasia Chudziak

    Projekt Life kusi mnie niesamowicie <3 Zdjęcia wyglądają przepięknie!
    Ale te pudełka to też fantastyczne rozwiązanie 🙂

  • Ja zdecydowanie jestem zwolenniczką albumów tradycyjnych, gdzie zdjecia wklejamy, fotoksiążki nie mają dla mnie takiego uroku.

  • Ja polecę również fotoksiążki, są czymś świetnym, ale przy masówce zostane przy dużym albumie 🙂
    Pudełka również mnie mocno zainspirowały 🙂

Close