Tydzień pozbywania się zbędnych rzeczy

Raz na jakiś czas nachodzi mnie ogromna ochota na zrobienie wokół siebie takiej totalnej czystki. Rzeczy, którymi się otaczam zaczynają mnie przytłaczać, przestają mi się podobać albo po prostu mam wrażenie, że jest ich za dużo. I wtedy muszę sobie powyrzucać, żeby zrobić miejsce na nowe (przedmioty, emocje, doświadczenia).

O tym, że właśnie jestem w takim momencie, gdzie zaczynam pozbywać się tego, co niepotrzebne pisałam Wam już ostatnio we wpisie -> 55 rzeczy, które zalegają Ci w domu. Przez wyjazd do Krakowa start miał miejsce kilka dni później, ale nie zamierzam odpuszczać. Pomyślałam też, że może zechcecie do mnie dołączyć? 🙂

Dlaczego tydzień pozbywania się zbędnych rzeczy?

Tym razem nie zakładam, że czas oczyszczania przestrzeni będzie długi, tak jak podczas Wyzwania Oczyszczam Przestrzeń. Potrwa tydzień, może trochę dłużej, jeśli poczuję taką potrzebę. Wszystkich rzeczy pozbywam się „przy okazji”. Stawiam na emocje, które pojawiają się w momencie kontaktu z jakąś rzeczą. Nie mam konkretnej listy ani planu, choć mam jakiś zarys tego, co ma zostać.

Mam za to wizję tego, co się pojawi, zmieni, kiedy już uporam się z tym, co mi zalega. Postanowiłam wprowadzić więcej zieleni do naszego otoczenia. I muszę zrobić miejsce na te wszystkie kwiatki, które chcę kupić ;).

Założenia tygodnia pozbywania się zbędnych rzeczy:
  • codziennie pozbywam się przynajmniej jednej rzeczy, której nie potrzebuję – to może być coś bardzo prostego, np. uzbierane ulotki z marketów. Mogą to być też ubrania, książki, sprzęt AGD. Wszystko, co jest zniszczone, nie nadaje się do sprzedaży ani oddania.
  • od razu decyduję co z daną rzeczą zrobić – czy zostaje czy wyrzucam. Bez pudełek mięczaka i sentymentów.
  • zrobię wyprzedaż – na bieżąco będę dodawać rzeczy do sprzedania. Ostatnio gromadziłam je by zająć się tym raz, a porządnie. Skutek jest taki, że poza kilkoma zdjęciami, nie zajęłam się tym wcale. Skoro metoda gromadzenia nie działa, trzeba zmienić metodę.

Brzmi rygorystycznie? Nie wiem, czy bardzo, ale to jest dokładnie to, czego akurat teraz potrzebuję. Zabrać się za intensywne pozbywanie się rzeczy, bez sentymentów, ciągłego odkładania na później. Jeśli czujecie, że dla Was to też jest dobry moment na tego typu zmiany, dołączcie do mnie!

Żeby dodać sobie i Wam motywacji będę codziennie na Facebooku wrzucać zdjęcie z rzeczami, których się tego dnia pozbyłam, a na Instagramie założyłam sobie wyprzedażowe konto @niebalaganka_sale.

 

To, kto do mnie dołączy? 🙂

Autorka: Ania Legenza

Jestem blogerką, żoną, mamą, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Wierzę, że porządek w domu oznacza porządek w życiu i od 4 lat przekonuję o tym innych :)

  • Mi by się coś takiego przydało – raz, a porządnie. Bez zbędnych sentymentów. Znajdę jakiś dzień, w którym nie będę miała humoru i wszystko wywalę w kosz 😀

  • Ja mam do ogarnięcia szafę Bejbi. Nie chcę kusić losu trzeci raz… 😉

    • Hahaha 😀 Ja też się muszę za to wziąć, ale powód zupełnie inny 😉

  • Aleksandra

    Ja nie wiem Ania jakim cudem, ale nie zaglądając w ciągu dnia na Fejsa, ani na Twój blog wzięłam się dziś właśnie za oczyszczanie przestrzeni, szafy konkretnie. Przygotowałam torbę swoich ciuchów, w które się nie mieszczę. Dużą torbę. Obiecałam sobie, że w czasie nieobecności dzieci (cały tydzień na 8 tygodniowe wakacje…) na pewno to zrobię. Dzieci wracają w niedzielę, a ja większość planów na ten czas już zrobiłam, tylko te ciuchy zostały. Myślałam, żeby dać do wymienialni, ale raczej pójdą do kontenera. Z tego co widzę na mojej dzielnicowej grupie sprzedażowej ciuchy damskie ciężko schodzą. I muszę wyrzucić piżamę syna, bo mu łokieć już wyłazi a on facet przywiązany do rzeczy.

    • Telepatia! 🙂 Co do ubrań, to ja ogólnie mam takie wrażenie, że słabo się sprzedają. Jest tyle możliwości, by coś kupić tanio (pomijam kwestię jakości) do tego mnóstwo sh i taka sprzedaż bezpośrednia raczej słabo idzie.

  • Przystępuję do wyzwania! 😀
    Jestem w trakcie malowania przedpokoju, ale w międzyczasie kilka rzeczy poleci 😉

  • Fiołek88

    Dziś, próbując rozpocząć pakowanie się na 2-tygodniowy wyjazd zaczęłam segregować rzeczy w szafie. Wynik pozbyłam się 9 bluzek 😀 Ostatnio pomagałam rodzicom sprzedać meble na olx i powiem szczerze, że przypadła mi do gustu ich aplikacja, że od razu mogę zrobić zdjęcie i wrzucić. Bo zazwyczaj narobiłam zdjęć, a potem do Allegro mi się nie chciało wrzucać i tak leżały…

    • Ja też lubię OLX, chociaż dużym plusem Allegro jest to, że mamy system sprzedaży przez platformę. Sama przy zakupach na OLX się nigdy nie sparzyłam, ale co rusz, gdzieś czytam, że trafia się ktoś nieuczciwy.

      • My sprzedajemy na olx tylko z odbiorem osobistym, a jak ktoś się bardzo upierał to po przedpłacie, więc nie da się raczej oszukać 🙂

  • ze swoimi rzeczami nie mam problemu, pozbywam się regularnie. co zrobić z facetem, który ma dziesięcioletnie koszulki i kasety starsze od narzeczonej? 😀

    • Zaakceptować i rozmawiać 😀 Jeśli ktoś nie czuje potrzeby zmian, to na siłę nic nie ugramy. Ale można próbować małymi krokami oddziaływać, rozmawiać i dawać przykład 🙂

      • staram się 🙂 ostatnio usłyszałam, że jeszcze jeden tshirt zaginie w nieznanych okolicznościach, to zaczną ginąć moje rzeczy 😀

  • Ja się przyłączam 🙂

  • Karola

    Ja w ramach przygotowań do przeprowadzki robię czystki rzeczy niepotrzebnych, z meblami włącznie. I gdyby nie to, że znalazłam aplikację odpowiednika polskiego olx (zdjęcia i wystawienia przez telefon!) to nie wiem, czy chciałoby mi się w to bawić 🙂

  • Dobry pomysł z tym pozbywaniem się rzeczy. Sporo tego u mnie zalega.

  • Ja sobie też co jakiś czas robię porządki, w ubraniach, w dokumentach, w prasie.. Zauważyłam, że z wiekiem czuje coraz mniejszy sentyment do różnych przedmiotów i nie mam problemów z pozbywaniem się ich 🙂 To super oczyszczające 🙂

  • KaroDeko

    Jestem w trakcie przeprowadzki a nic nie działa tak motywująco na wyrzucanie rzeczy, jak wizja ich transportowania na drugi koniec miasta, także wyrzuciłam już jakąś 1/4 zgromadzonego przez tych 7 lat dobytku – ach jak mi lekko na sercu 😉

    • Zgadzam się w 100%. Przeprowadzka najlepszy motywator 🙂

  • !!! Muszę sobie taki tydzień uczynić! 🙂

  • Dołączę jak się obronię 😉 Niedługo przeprowadzka, więc im więcej się pozbędę, tym łatwiej będzie się z tym wszystkim zabrać 🙂

  • Akurat wyjeżdżam, ale w sierpniu zabrałabym się za odgruzowanie papierów 😉

    • To trzymam kciuki za sierpie 🙂 I udanego wyjazdu!

  • Agnieszka

    Ja trochę nie na temat. Przeprowadziłam się ostatnio do wynajmowanego mieszkanka. Przed nami mieszkała tam starsza pani i niestety czuć taki specyficzny zapach, najbardziej w przedpokoju i pokoju. Może macie jakieś sposoby jak się go pozbyć?

  • Uwielbiam wyrzucanie zbędnych rzeczy <3

  • Co jakiś czas oczyszczam moją szafę, ale teraz wiem, że czas na dziecięce buty. Leżą i czekają na wydanie. Czas się ich ostatecznie pozbyć!

  • Marta Krauz

    W tym roku czeka mnie przeprowadzka. Boli mnie wyrzucanie rzeczy na śmietnik i świadomość, że przeleżą tam kilkaset lat, dlatego szukam rozsądnych rozwiązań. Zaliczyłam już wielkie oczyszczanie szafy ( wyleciało jakieś 3/4 ubrań), a to co niepotrzebne oddałam – w Krakowie działa fajny program MPO i PCK „100 procent korzyści” – można umówić do domu bezpłatny odbiór tekstyliów. To co się nadaje do użytku jest oddawane osobom potrzebującym, a to, co się nie nadaje przetwarza MPO. Teraz wylatują niepotrzebne rzeczy z kategorii „Nie jest mi to potrzebne, nie ma sensu wystawiać na Allegro, a szkoda wyrzucać” – tutaj w moim przypadku sprawdza się portal Graty z chaty. Umawiam odbiór osobisty i w szybki sposób pozbywam się niepotrzebnych rzeczy 🙂 Jeszcze trochę pracy przede mną, ale jestem dobrej myśli 🙂

  • Goch Lisiecka

    A już było tak dobrze. Ostatnia przeprowadzka kilka miesięcy temu była świetną motywacją do pozbycia się nadmiaru i poszło mi całkiem nieźle. A nie było łatwo, bo w poprzednim mieszkaniu mieliśmy taką niby niezbyt dużą przechowalnię, ale chyba z funkcją cudownego rozmnażania przedmiotów 😉
    Dziś jednak znów czuję, że tonę w rzeczach i brakuje mi motywacji. Złapałam się nawet na tym, że pewnych rzeczy używam tylko dlatego, bo je mam, no i po co mają leżeć, jak mogę ich używać, choć to używanie nieszczególnie moje życie wzbogaca, a nawet komplikuje 😉

  • Jako minimalistka nie mam się już czego pozbywać :(((
    😛

  • Ja mam w planach naprawdę wielkie porządki i dużo wyrzucania 🙂 Dołączył do nas pies i muszę zrobić miejsce na jego rzeczy w przedpokoju, w każde wakacje robię tez gruntowne porządki w pokoju córki, tak aby zaczęła rok szkolny bez zbędnych śmieci i przedmiotów.

  • Jowita Damaszek

    mnie też czeka zrobienie porządku w szafie ale jak tylko o tym pomyślę to mi się słabo robi.

  • Izabela Erdmann

    A ja skorzystałam z organizowanej w mieście wyprzedaży. To czego nie udalos ie sprzedać zostało uwiecznione na zdjęciach i wystawione na lokalnej grupie sprzedażowej na fb. Ceny minimalne ale warto zrobić nieco przestrzeni.
    Zdecydowanie za dużą wagę przykładamy do zbędnych drobiazgów.

  • Pani Komoda

    Marze o tym aby pozbyć się wielu rzeczy – mam jednak wielką trudność aby to zrobić – to nie takie łatwe…

    • Warto zacząć od jakiegoś małego miejsca i rzeczy mniej sentymentalnych 🙂 Z każdą kolejną rzeczą jest łatwiej 🙂

Close